Trzeba było nieco wcześniej Kalle wypowiedzieć się na ten temat - może coś do tej młodej głowy by się przebiło. Chociaż z drugiej strony skoro Julek mówi na konferencji, że wyciągnie wnioski, a i tak ich nie wyciąga...
@hoven
W meczu z Villarreal w zasadzie nie potrzebowaliśmy jakiejś "wielkiej" gry, wystarczyło po prostu zagrać na swoim poziomie, a wszystko co najlepsze zostawić na The Reds. Nie potrafiliśmy jednak nawet tego. Nie do końca zgodzę się, że to było naiwne - Bayern Julka stał się tak nierówną drużyną, że ten lepszy mecz może nadejść praktycznie w każdym momencie - stąd też była wiara, że trafimy akurat w dzień rewanżu z Hiszpanami.
Abstrahując już od tego, że to kolejna bzdura, rozwaliło mnie to zdanie: "Podczas marcowej wizyty na meczu Ajaxu z Benfiką, Salihamidzic i spółka z bliska przyjrzeli się młodemu Urugwajczykowi." To znaczy, że jak My graliśmy z Benficą stali za daleko od boiska?
O które konkretnie słowa chodziło Parejo? Bo jak dla mnie bardziej miałby powody, by kpić ze słów Kalle i Uliego (i moich, ale ponieważ dopiero się staram, to postawiłem siebie na trzecim miejscu).
@tapczan
Tym bardziej, że te słowa padają z ust człowieka, który mentalnie mógłby zjeść chyba wszystkich obecnie panujących w Bayernie. Cóż... Może faktycznie jak napisał niżej @wasser - nastąpiła pewna kastracja (poglądów oczywiście)?
@jerzyfcb
I to jest w zasadzie gwóźdź całej sprawy. Bayern Nagelsmanna stał się... nieprzewidywalny. I to już nawet nie chodzi o wyniki - bo wpadki zdarzają się każdemu. My potrafimy obecnie po fajnym meczu, zagranym na wysokich obrotach, rozegrać tak słabe spotkanie, jakbyśmy nie grzeszyli formą co najmniej od miesiąca...
Przywoływanie Effenberga jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale Ballacka? Czy wszyscy pamiętają gdzie sportowo się wówczas znajdowaliśmy i to też za sprawą rzeczonego? Swoją drogą Michaela bardzo szanuję, ale nigdy bym o nim nie powiedział, że byłby w tym momencie jakimś zbawicielem. Mimo, iż posiadał spore umiejętności, to jednak otoczka wokół niego była raczej wytworem niemieckich mediów (które usilnie potrzebowały jakiejś "gwiazdy" w latach posuchy), niż realną wartością. A już najbardziej rozbawiało mnie porównywanie go do... Zidane'a (bidny, aż wyłysiał od tego).
Nie ma się co tak rozgrzebywać tego jednego ruchu. Mieliśmy 180 minut na wypracowanie sobie odpowiedniej sytuacji, by zmiana Lucasa nie miała kompletnie znaczenia.
@misza
Niestety, ale w Bayernie budowanie talentów jest celem podrzędnym względem ogarnięcia podstawowej jedenastki i największych gwiazd. Choćby praca Nagelsmanna zaowocowała w końcu "dostarczeniem" na stałe do składu kilku młodych ciekawych graczy, to i tak ostatecznie najważniejsze będzie jak poradzi sobie z ujarzmieniem tych najlepszych. Na ten moment potencjał pierwszej jedenastki wykracza daleko poza horyzont myślowy/taktyczny Julka. Tutaj naprawdę nie trzeba niczego "budować", czy szukać czegokolwiek "ponad", tutaj wystarczy przywrócenie do właściwej formy. Bo możliwości poszczególnych jednostek znamy. A pierwszym krokiem mogłaby być np. zmiana formacji na taką, gdzie każdy zna swoje miejsce na boisku i nie ma tysiąca nawtykanych przed meczem nowalijek taktycznych w głowie.
@misza
Ale przecież Ci piszę, że to nie są podobne sytuacje. :) W Hoffe/RB miał niejednokrotnie zadanie zbudowania danego gracza naznaczonego do tej pory jedynie łatką "talentu", uczynienie z niego kogoś, o kogo za chwilę będą biły się czołowe kluby. W Bayernie nie musi nikogo "odkrywać", co najwyżej spróbować odnaleźć właściwą formę poszczególnych piłkarzy. Owszem, fajnie zawsze widzieć jak nawet tacy wybitni piłkarze rozwijają się jeszcze dodatkowo pod skrzydłami dobrego trenera, tylko że tutaj jest zupełnie inny próg wejścia. Dlatego nie wiem, czy używane przez Ciebie słowo "zbudować" w kontekście pracy z Naszymi gwiazdami jest odpowiednie.
@misza
Właśnie w tym sęk, że Julek z przeciętnych piłkarzy potrafił wydobywać "coś więcej" (Hoffenheim/Leipzig). Kłopot tylko w tym, że w Bayernie nie ma PRZECIĘTNYCH piłkarzy, a zawodników z najwyższej półki - przynajmniej w podstawowej jedenastce. I z tym sobie już poradzić nie potrafi, na ten moment możliwość kierowania tyloma gwiazdami po prostu go przerasta. Spory znak zapytania postawiłem przed sezonem przy Nagelsmannie i wczorajszy wieczór tylko ten znak powiększył. Nie mam wątpliwości co do tego, że nadal będzie Nas trenował, ale nikogo już dziwić nie powinno, że od tej pory każdy będzie po trzykroć patrzył mu na ręce. Nie wiadomo natomiast, czy będąc jeszcze w Monachium trenersko dojrzeje do prowadzenia takiej drużyny jak Bayern.
Sam Tomek mógł przynajmniej jedną brameczkę machnąć. To i tak nie ma żadnego znaczenia, w pierwszym meczu to Hiszpanie mogli wygrać wyżej, więc awans Villarreal nie jest zupełnie przypadkowy.
Pojedyncze występy akurat najgorsze dzisiaj nie były, najsłabszym aktorem tego widowiska był znów jednak człowiek, od którego zależy najwięcej - trener.
Czyli teraz pieniędzy z LM na kontrakty nie będzie? :(
Festiwal żenady. Dziś gnietliśmy Villarreal, ale co z tego skoro udokumentowane to zostało zaledwie jedną bramką? Taktyka jaką zaproponował Julek po raz kolejny wprowadzała chaos po Naszej stronie. W swoim pierwszym sezonie Nagelsmann zdobędzie mniej niż Kovac. Na pocieszenie będzie to 10. z rzędu mistrzostwo. Tylko co to za pocieszenie...
Geniusz taktyczny Julka po raz kolejny zatriumfował nad realnym potencjałem drużyny i skutecznie stłamsił wszelkie marzenia o awansie. Na osłodę pozostanie 10 mistrzostwo Niemiec, choć co to za osłoda... Wiemy natomiast już na 100%, że Nagelsmann zdobędzie w swoim pierwszym sezonie mniej niż Kovac. I też nie do końca wiadomo, czy to jest jego zasługa, czy bardziej indywidualnej klasy zawodników.
Na razie słabo to wygląda... Czy przed Nami ostatnie 45. minut w tym sezonie w LM? Wciąż wierzę, choć powodów do optymizmu zbyt wielu nie ma. Do roboty!
Dobre przeczucia mam co do dzisiejszego meczu. Ciężko mi jest uwierzyć, abyśmy mogli odpaść z Villarreal - drużyną dobrą, ale jednak ze zdecydowanie niższym potencjałem. Także dziś relaksik, piwko i jedziemy.
"To jest dokładnie to, o czym rozmawialiśmy w momencie transferu i czego od niego oczekiwaliśmy"
"Na ten moment Fiete Arp wystąpił w 24 meczach o stawkę dla Holstein Kiel, zaś jego dorobek w tym czasie to 3 bramki oraz 2 asysty (spędził na boiskach 938 minut)."
Pan Stoever pobierał jakieś lekcje od specjalistów z TVP?
Co człowiek, to opinia. Jedni uważają, że ważniejszy jest kolektyw w defensywie (Ottmar), inni twierdzą że powinien być szef obrony (Augenthaler). U Nas kimś takim miał być chyba Lucas, sądząc po kwocie jaką zdecydowano się wydać.
Gravenberch to bardzo dobra inwestycja, co do Mazraoui - do końca nie jestem przekonany, ale nadzieję że okaże się dobrym transferem trzeba mieć. Czekamy na oficjalkę, odcinek 66.
Ja bym też nie szastał za bardzo już tym słowem "podrażniony". Nawet na podstawie obecnego sezonu legendy o tym, jak to "biada następnemu przeciwnikowi Bayernu, jeśli ten przegra mecz" stają się coraz mniej wiarygodne (vide Bochum i pierwszy mecz vs. Salzburg).
Jak też już z resztą niżej napisano - choć oczywiście liczę dziś na zwycięstwo, nie pogniewam się nawet na stratę punktów, jeśli miałoby to zaowocować pewnym awansem we wtorek.
Nie jest niczym odkrywczym, że gdybyśmy zagrali na swoim normalnym poziomie, to już po pierwszym meczu moglibyśmy przed rewanżem znajdować się w takiej sytuacji jak np. Liverpool. Ponieważ jednak zapomnieliśmy jak się gra, trzeba będzie się nieco natrudzić. Ja również nie biorę pod uwagę żadnej innej opcji, jak Nasz awans.
Jak dla mnie ma znaczenie. Jest graczem przebojowym, nie bojącym się wejść w drybling i przez to nie tylko marnuje się na pozycji ŚP (bo jak już wspomniano, przy jego atutach moglibyśmy mieć więcej pożytku gdyby grał wyżej), ale i ta jego "przebojowość" może niejednokrotnie przynieść efekt odwrotny do zamierzonego i skończyć się groźną dla zespołu stratą piłki. A na tej pozycji potrzeba nieco więcej pragmatyzmu i często prostszych, mniej ryzykownych rozwiązań. Z pewnością jeszcze się tego nauczy, ale nie wiem czy wystawianie go obok Kimmicha już teraz jest dobrym pomysłem, tym bardziej że w grze obronnej ma jeszcze dużo do poprawy (co jest widoczne).
Mnie w zasadzie niepokoi jedna rzecz. I nie wiem, czy to tylko moje spostrzeżenie. Otóż Bayern Nagelsmanna stał się drużyną... nieprzewidywalną. Często porażki nadchodzą w najmniej spodziewanych momentach, gdy tak naprawdę nic ich nie zapowiada. Potrafimy kilka spotkań w BL zagrać na wysokim poziomie, okraszając to pewnymi zwycięstwami, by nagle... przegrać mecz, nie pokazując absolutnie niczego dobrego. To nie są porażki będące naturalną konsekwencją niskiej formy/wymęczonych zwycięstw itd. One przychodzą wtedy, gdy przyjść teoretycznie nie powinny. Wiem, że za chwilę mogą się pojawić porównania do RB (bo oni również pod wodzą Julka byli bardzo nierówni), ale mówimy tutaj o zespole z zupełnie innym potencjałem.
Wynik 1:0 nie oddaje w pełni tego, co widzieliśmy na boisku, różnica w jakości była spora. Oceny raczej zasłużone, a prawdziwą wisienką jest osądzenie pracy trenerów.
Nie no Julek, nie osłabiaj mnie. Naprawdę przed pierwszym gwizdkiem nie dało się ze sobą połączyć długiej przerwy Kanadyjczyka i wynikającego z tego ryzyka słabego występu?
Z resztą nie tylko Phonzie był wczoraj zupełnie nieobecny na boisku...
Słabiutki występ, bez pomysłu, woli walki, żałosny taktycznie... Julek, na pewno dasz radę to zrobić, jeśli nie będziesz kombinował. Niestety przez Twoje genialne pomysły cierpimy w takich meczach. Z taką grą (i taktyką) nie mamy czego szukać w półfinale, o ile się tam oczywiście dostaniemy. Wciąż jednak wierzę (bo trudno inaczej).
Nie sądziłem, że tak szybko zacznę doceniać zniesienie zasady bramek na wyjeździe...
Wynik nie oddaje różnicy w jakości gry. Villarreal powinien wygrać wyżej. Liczę na rewanż, choć przy takiej grze nie mamy czego szukać w półfinale. Z resztą o jakim ja w ogóle półfinale piszę?... Brawo Julian i Twoja taktyka, gdzie nikt nie wiedział co ma robić!
Słabiutko to na razie wygląda. Zero pomysłu. Tak jak myślałem - dla Davies'a jednak trochę za wcześnie, by wstawiać go od razu na taki mecz. Przegrywa praktycznie każdy pojedynek z Foyth'em. Z resztą ciężko kogokolwiek wyróżnić. Do roboty Panowie!
A tak już całkowicie poważnie - dla Gravenbech'a jestem jak najbardziej na "tak". Mazraoui? Nie wiem czy za chwilkę nie dozna kontuzji i czy aby na pewno nie lepiej rozejrzeć się w BL (np. Frimpong, Baku) za podobnymi charakterystyką piłkarzami.
@Rufus87
Być może i ceniony, ale na ten moment on jest tam bardziej hamulcowym. Mają naprawdę świetnych graczy ofensywnych z dużym potencjałem (Felix, Griezmann, Cunha, Correa), którzy przez idiotyczną taktykę nie mają możliwości grać na swoim poziomie. Czy sprawa awansu w tej parze jest kwestią otwartą? Ciężko mi uwierzyć, by w rewanżu Atletico, które przecież musi tam zdobyć bramki, nagle zaczęło przeprowadzać zmasowane ataki i zmieniło o 180 stopni swoje podejście do rozgrywania meczu.
Jak dla mnie odrobinę za wcześnie. Nie zagrał po przerwie jeszcze ani minuty, a tutaj już od razu na intensywny mecz w LM? Z resztą wierzę w trenerów i jakiejkolwiek decyzji nie podejmą z pewnością krzywdy Kanadyjczykowi nie zrobią.
To mi się podoba: "...który będzie robił różne rzeczy. Taktycznie będziemy musieli oczywiście robić różne rzeczy”. To czekam dziś na różne rzeczy, choćby miały być różnymi rzeczami.
Obraz meczu City-Atletico nie powinien nikogo dziwić. Gra tam drużyna, która chyba przeciwko każdemu w Europie miałaby wyższe posiadanie piłki i zespół, który wręcz nienawidzi się przy futbolówce utrzymywać.
I słusznie by było, tam przyda się już doświadczenie. Nianzou natomiast niech w miarę możliwości zbiera minuty w lidze. Z resztą czy z Tanguy, czy z Nicklasem i tak przy Naszym potencjale powinniśmy sobie z Villarreal dać radę.
To, że sędzia ponosi winę jest w miarę jasne (choć chyba nie dla wszystkich, ale na to już się wpływu nie ma). Szkoda tylko całego zamieszania, sztucznie z resztą wprowadzonego.
@Edmund
Aaa, to zmienia postać rzeczy - rezerwowego obrońcy (zwłaszcza takiego, który głęboką rezerwą przecież nie jest) nie trzeba zastępować. ;)
Choć również kibicuję rozwojowi Nianzou, jego dwa udane mecze nie zmienią tego, że Nicklas był w wielu spotkaniach nie tylko podstawowym, ale i Naszym najlepszym stoperem. Odejdzie zatem gracz pierwszego składu, który nawet jeśli siedzi na ławce może wejść na boisko i nie spowodować utraty jakości na swej nominalnej pozycji.
Mój komentarz był z resztą skonstruowany w trybie przypuszczającym i raczej na razie nie traktuję zbyt poważnie jakichkolwiek doniesień o planach transferowych. Czysto hipotetycznie jednak - byłoby to po prostu kolejne zmniejszenie stanu liczbowego kadry.
Na razie to tylko doniesienia prasy, na to jak faktycznie będzie - przyjdzie jeszcze poczekać. Dla mnie w zasadzie nie byłoby to zaskoczenie, a pewnego rodzaju konsekwencja. Rok temu odeszło dwóch podstawowych stoperów - przyszedł jeden. Teraz odejdzie jeden - nie przyjdzie nikt. Proste? :)
To prawda, będą jednym z głównych faworytów. Niemcy to z resztą jedna z niewielu ekip (obok np. Brazylii), które w zasadzie ZAWSZE trzeba na mundialach postrzegać jako kandydatów do medali, bez względu na to gdzie grają i w jakiej są formie.
Goretzka strzelił po powrocie, Gnabry zaraz po wejściu na boisko, a i Sabitzer wreszcie wpakował piłkę do bramki. Oby dla Austriaka było to jakieś światełko w tunelu, dla Serge'a zapowiedź podpisania kontraktu, a dla Leona po prostu szybki powrót do gry na poziomie. Brawo za trzy punkty.
Hiszpania to dziś zupełnie inny zespół, obecnie są na etapie budowy, choć ostatnie Euro mogą zaliczyć do udanych. Hansi w kadrze zaczyna natomiast wprowadzać ten "głód" zwycięstw i strzelania bramek, znany z Bayernu, a którego wyraźnie brakowało pod koniec ery Loewa. Jeśli nie nastąpi jakaś katastrofa po drodze, to głównym kandydatem do pierwszego miejsca w grupie są tutaj Niemcy. Mało tego, ja ich widzę w gronie drużyn aspirujących do medalu, choć do MŚ jeszcze mnóstwo czasu (w przypadku kadry Flicka jednak potencjał sportowy jest ogromny).
W przypadku Polski o awans będzie bardzo trudno, choć do listopada jeszcze wiele rzeczy może się wydarzyć. Zarówno Meksyk, jak i Argentyna z dzisiejszym potencjałem są do pokonania (bardziej nawet obawiam się Kaktusów). Tak jak piszę jednak - ciężko mówić realnie o szansach na tak długi czas przed MŚ.
Co do kadry Flicka - duże szanse na zwycięstwo w grupie można ogłosić JUŻ TERAZ, ale tutaj mamy do czynienia z zupełnie innym potencjałem ludzkim.
@tapczan
Tylko widzisz, teraz już wchodzimy w tzw. casus nowego piłkarza. O wiele bardziej zrozumiałe jest dla mnie by dać taką pensję nowemu zawodnikowi, niż takiemu który jest w klubie i w zasadzie jest wciąż wielką zagadką. Bo ja na przykład nie wiem, czy za chwilkę Coman'owi coś nie strzeli w mięśniu (odpukam we wszystko co niemalowane), albo czy nauczy się dośrodkowań. Tak to niestety działa, dlatego również Lucas zarabia tyle ile zarabia. Szczerze wątpię, by ktokolwiek skupiał się na Sane (niedawno kupionym), a nie na Comanie, który dostał pensję, na którą nie zasługuje.
@tapczan
Nie do końca się zgodzę. Pensja Sane była podyktowana również chęcią przekonania zawodnika do Bayernu (bo końcu przeszedł z City). Przychodził z resztą za niemałe pieniądze - właściwie tożsama sytuacja z Lucasem. W przypadku Comana mamy do czynienia z klasycznym przeświadczeniem pozostałych, będących już w klubie piłkarzy, że "skoro gość, który pół sezonu (hiperbola) się leczy, drugie pół gra nierówno, to czemu ja nie mogę zarabiać tyle co on?".
@Matilegolas
Jakkolwiek również nie wyobrażam sobie, żeby Gnabry od Nas odszedł, tak samo nie chciałem odejścia np. Suele.
Choć oczywiście ten artykuł ma swoje obciążenie w kwestii realizmu, to jeśli byłaby to prawda napisałbym tak - siedź tam Austriaku i całuj herb swojej drużyny. I się nie odzywaj.
@Piter1985
Ty naprawdę wierzysz, że Alaba wyszedłby i powiedział: "Tak, namawiam Gnabry'ego na transfer do Realu"? :)
A to, że pensja Comana pociągnie lawinę było pewne. Niestety.
Muszę się uderzyć w pierś i przyznać, że moje przedmeczowe typy na szczęście się nie sprawdziły. Chętnie jednak pomylę się również w kwestii Naszego awansu z grupy na MŚ (być może to będzie kilkumiesięczne życie złudzeniami). Bardzo pozytywnie mnie chłopcy zaskoczyli, a największym wygranym tego spotkania jest dla mnie Michniewicz i system gry jakim skutecznie przeszkadzaliśmy Szwedom. Brawo!
@tapczan
Swego czasu chciałem raczej, by Nkunku był za Comana. Jak dla mnie Gnabry musi zostać. Z resztą wiemy, że ani Nkunku nie zostanie zakupiony (marzenia), ani werwy w przedłużeniu kontraktu z Serge'em również nie widać.
@bayern1987dwa
Pytanie na ile oni są faktycznie zainteresowani, a na ile działa nazwa (plus obecna sytuacja) i przyzwyczajenie dziennikarzy do kreowania rzeczonego "zainteresowania".
Równie czarnym momentem mogła być przy innym rozstrzygnięciu seria tych komicznych jedenastek z Włochami na ME 2016. W obu przypadkach koniec końców pomyłki Schweiniego i tak miały małe znaczenie (choć ta z finału z pewnością była bolesna) - Bayern rok później ostatecznie triumfował, a Niemcy przeszli dalej. Historia i czas potrafią z takich "czarnych momentów" stworzyć o wiele lepsze wspomnienia.
Po ME sam się tutaj zastanawiałem, czy był to "wypadek przy pracy" jeśli chodzi o Włochów, czy ta reprezentacja będzie pomału wracała na szczyt. Bardziej wygląda na to pierwsze. Szkoda.
Tak ogólnie niezłe występy na Euro (kolejno - ćwierćfinał, finał, ćwierćfinał, mistrzostwo) Włosi przeplatali w ostatnich latach prawdziwymi tragediami jeśli chodzi o MŚ (2 x odpadnięcie w grupie, 2x brak awansu na mundial).
@tapczan
Jeżeli rozszerzymy nieco pojęcie "być w kontakcie", to z logicznego punktu widzenia jedno drugiego nie wyklucza. Tzn. ja też nieraz byłem z Żoną w kontakcie, ale nie rozmawiałem. ;)
"...wskazuje na to, że wszystko zaczyna się w końcu normować!" - "Nie wierzę w aniołków, re... inkarnację, podwodne cywilizacje ani Świętego Mikołaja", ale nadzwyczaj często jak padało tego typu zdanie, to później... padało co innego. ;)
Jeżeli przy Naszej mizerii na tej pozycji grać nie będzie - owszem, wypożyczenie może być dla niego zbawieniem. Wciąż jednak liczę, że w systemie rotacji się odnajdzie.
@Arkady142
Akurat w Naszym przypadku zatrudnienie w tym momencie dwóch ŚO graniczy z szaleństwem na rynku. Jeżeli u Nianzou znajdziemy w końcu jakiś talent (bo przecież z tą łatką tutaj przyszedł), to jestem zdania, że lepiej dawać mu po prostu szanse. Tak zwany system rotacji, którego wbrew pozorom Julek nie lubi - przynajmniej na podstawie tego co widzę (chociaż kim on ma czasami rotować...).
Co do Marka (ponieważ nie wiem do tej pory jak poprawnie odmienić, przekładając na polski język nazwisko "Roca", więc ograniczę się do imienia) - widocznie świadczy.
Jeżeli piszesz w kontekście ŚO, to nie szukaj po żadnych Mai'ach, bo Nasze "talenty" są obecnie naprawdę nieco... poniżej pewnego poziomu.
@Arkady142
Tia, dwóch stoperów i jeszcze frytki do tego. Przecież My nie będziemy szaleć na rynku. Gravenberch jest (mam nadzieję) realną opcją do środka pola, ale przy jednoczesnym odejściu Tolisso i... Hiszpana (bo chyba Roca faktycznie jest słaby, skoro kolejny trener również nie daje mu szans) może w ciągu sezonu nie wystarczyć. Kadra musi być w końcu szeroka. Za Suele JUŻ powinien być dogadany zastępca (nie wiem w czym rzecz).
Ale nie wiem Hansi jak Ty możesz brać pod uwagę Brandta - gościa z dużymi umiejętnościami, ale z taką nonszalancją i "tumiwisizmem", jakiego chyba nie widziałem.
Musisz być zdrowy chłopie, bo jakby Ciebie teraz zabrakło (odpukać we wszystko), to patrząc jak wyglądał środek pola bez Ciebie naprawdę bylibyśmy w ciemnej d...
Od wielu sezonów tylko Bayern może sam sobie odebrać mistrzostwo (przez jakieś głupie straty punktów na przykład). Niestety, na porządnego rywala przyjdzie Nam jeszcze poczekać (jeśli w ogóle).
To, że wybiera Bayern grając w FIFĘ jest doprawdy ogromnym zaszczytem. ;) A tak poważnie - bardzo duży talent i z pewnością byłby świetnym uzupełnieniem środka pola.
@ufir
Czy De Ligt przewodzi - może jeszcze za dużo napisane (wciąż zdarzają mu się wpadki, momentami wręcz komiczne). Ale fakt, Upa to wciąż młody gracz i nie został ściągnięty po to, by skreślać go po pierwszym (albo nawet w trakcie) sezonie.
Jak napisał niżej @AdiFantasti tych ubytków w środku pola byłoby po sezonie za dużo. Zwłaszcza, że jeszcze nikogo nie zakontraktowaliśmy. Trzeba jednak przyznać, że na ten moment przydatność Sabitzera jest zatrważająco niska.
Zostanie. Z resztą musi zostać - Tolisso odejdzie za darmo, a później pierwszy do odejścia będzie najprawdopodobniej Roca. I któż Nam w środku pola dziurę załatać godzien? ;)
Wypowiedź Rummenigge ma z resztą na celu co innego, niż przybliżenie historii stosowanej przez Nas formacji...
Trzeba było nieco wcześniej Kalle wypowiedzieć się na ten temat - może coś do tej młodej głowy by się przebiło. Chociaż z drugiej strony skoro Julek mówi na konferencji, że wyciągnie wnioski, a i tak ich nie wyciąga...
@hoven
W meczu z Villarreal w zasadzie nie potrzebowaliśmy jakiejś "wielkiej" gry, wystarczyło po prostu zagrać na swoim poziomie, a wszystko co najlepsze zostawić na The Reds. Nie potrafiliśmy jednak nawet tego. Nie do końca zgodzę się, że to było naiwne - Bayern Julka stał się tak nierówną drużyną, że ten lepszy mecz może nadejść praktycznie w każdym momencie - stąd też była wiara, że trafimy akurat w dzień rewanżu z Hiszpanami.
Abstrahując już od tego, że to kolejna bzdura, rozwaliło mnie to zdanie: "Podczas marcowej wizyty na meczu Ajaxu z Benfiką, Salihamidzic i spółka z bliska przyjrzeli się młodemu Urugwajczykowi." To znaczy, że jak My graliśmy z Benficą stali za daleko od boiska?
Tia... Przychodzi Sane do Julka, a ten do niego: Słuchaj jesteś świetnym lewoskrzydłowym, w związku z tym u mnie będziesz prawym wahadłowym.
I bardzo fajnie, niech poprawia to, co spieprzył. A jak się nie uda - dobrych wspomnień mieć o nim nie będę.
"...monachijczycy popełnili błąd w samej końcówce, ruszając niepotrzebnie do ataku i zostawiając wiele wolnego miejsca z tyłu…"
To fakt, za to Julka w dzisiejszy dzień kochamy. Ale znów - mieliśmy 180 minut na to, by jakiekolwiek ryzyko nie miało znaczenia.
O które konkretnie słowa chodziło Parejo? Bo jak dla mnie bardziej miałby powody, by kpić ze słów Kalle i Uliego (i moich, ale ponieważ dopiero się staram, to postawiłem siebie na trzecim miejscu).
@tapczan
Eeej! Strzeliliśmy bramkę. ;)
@tapczan
Tym bardziej, że te słowa padają z ust człowieka, który mentalnie mógłby zjeść chyba wszystkich obecnie panujących w Bayernie. Cóż... Może faktycznie jak napisał niżej @wasser - nastąpiła pewna kastracja (poglądów oczywiście)?
Doniesienia Sport Bild są często tutaj wyśmiewane, a teraz nagle takie poruszenie "na poważnie"? ;)
@AdiFantasti
Biorąc pod uwagę oba te spotkania, to raczej nie pancernik, ale taki zwykły niszczyciel SMS B 109 na przykład.
@jerzyfcb
I to jest w zasadzie gwóźdź całej sprawy. Bayern Nagelsmanna stał się... nieprzewidywalny. I to już nawet nie chodzi o wyniki - bo wpadki zdarzają się każdemu. My potrafimy obecnie po fajnym meczu, zagranym na wysokich obrotach, rozegrać tak słabe spotkanie, jakbyśmy nie grzeszyli formą co najmniej od miesiąca...
Przywoływanie Effenberga jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale Ballacka? Czy wszyscy pamiętają gdzie sportowo się wówczas znajdowaliśmy i to też za sprawą rzeczonego? Swoją drogą Michaela bardzo szanuję, ale nigdy bym o nim nie powiedział, że byłby w tym momencie jakimś zbawicielem. Mimo, iż posiadał spore umiejętności, to jednak otoczka wokół niego była raczej wytworem niemieckich mediów (które usilnie potrzebowały jakiejś "gwiazdy" w latach posuchy), niż realną wartością. A już najbardziej rozbawiało mnie porównywanie go do... Zidane'a (bidny, aż wyłysiał od tego).
Bardzo rozsądne słowa... gdybyśmy odpadli z City, albo Liverpoolem.
Nie ma się co tak rozgrzebywać tego jednego ruchu. Mieliśmy 180 minut na wypracowanie sobie odpowiedniej sytuacji, by zmiana Lucasa nie miała kompletnie znaczenia.
@misza
Niestety, ale w Bayernie budowanie talentów jest celem podrzędnym względem ogarnięcia podstawowej jedenastki i największych gwiazd. Choćby praca Nagelsmanna zaowocowała w końcu "dostarczeniem" na stałe do składu kilku młodych ciekawych graczy, to i tak ostatecznie najważniejsze będzie jak poradzi sobie z ujarzmieniem tych najlepszych. Na ten moment potencjał pierwszej jedenastki wykracza daleko poza horyzont myślowy/taktyczny Julka. Tutaj naprawdę nie trzeba niczego "budować", czy szukać czegokolwiek "ponad", tutaj wystarczy przywrócenie do właściwej formy. Bo możliwości poszczególnych jednostek znamy. A pierwszym krokiem mogłaby być np. zmiana formacji na taką, gdzie każdy zna swoje miejsce na boisku i nie ma tysiąca nawtykanych przed meczem nowalijek taktycznych w głowie.
@misza
Ale przecież Ci piszę, że to nie są podobne sytuacje. :) W Hoffe/RB miał niejednokrotnie zadanie zbudowania danego gracza naznaczonego do tej pory jedynie łatką "talentu", uczynienie z niego kogoś, o kogo za chwilę będą biły się czołowe kluby. W Bayernie nie musi nikogo "odkrywać", co najwyżej spróbować odnaleźć właściwą formę poszczególnych piłkarzy. Owszem, fajnie zawsze widzieć jak nawet tacy wybitni piłkarze rozwijają się jeszcze dodatkowo pod skrzydłami dobrego trenera, tylko że tutaj jest zupełnie inny próg wejścia. Dlatego nie wiem, czy używane przez Ciebie słowo "zbudować" w kontekście pracy z Naszymi gwiazdami jest odpowiednie.
@misza
Właśnie w tym sęk, że Julek z przeciętnych piłkarzy potrafił wydobywać "coś więcej" (Hoffenheim/Leipzig). Kłopot tylko w tym, że w Bayernie nie ma PRZECIĘTNYCH piłkarzy, a zawodników z najwyższej półki - przynajmniej w podstawowej jedenastce. I z tym sobie już poradzić nie potrafi, na ten moment możliwość kierowania tyloma gwiazdami po prostu go przerasta. Spory znak zapytania postawiłem przed sezonem przy Nagelsmannie i wczorajszy wieczór tylko ten znak powiększył. Nie mam wątpliwości co do tego, że nadal będzie Nas trenował, ale nikogo już dziwić nie powinno, że od tej pory każdy będzie po trzykroć patrzył mu na ręce. Nie wiadomo natomiast, czy będąc jeszcze w Monachium trenersko dojrzeje do prowadzenia takiej drużyny jak Bayern.
Sam Tomek mógł przynajmniej jedną brameczkę machnąć. To i tak nie ma żadnego znaczenia, w pierwszym meczu to Hiszpanie mogli wygrać wyżej, więc awans Villarreal nie jest zupełnie przypadkowy.
W o wiele lepszy sposób właśnie odpada Chelsea.
Pojedyncze występy akurat najgorsze dzisiaj nie były, najsłabszym aktorem tego widowiska był znów jednak człowiek, od którego zależy najwięcej - trener.
Czyli teraz pieniędzy z LM na kontrakty nie będzie? :(
Festiwal żenady. Dziś gnietliśmy Villarreal, ale co z tego skoro udokumentowane to zostało zaledwie jedną bramką? Taktyka jaką zaproponował Julek po raz kolejny wprowadzała chaos po Naszej stronie. W swoim pierwszym sezonie Nagelsmann zdobędzie mniej niż Kovac. Na pocieszenie będzie to 10. z rzędu mistrzostwo. Tylko co to za pocieszenie...
Geniusz taktyczny Julka po raz kolejny zatriumfował nad realnym potencjałem drużyny i skutecznie stłamsił wszelkie marzenia o awansie. Na osłodę pozostanie 10 mistrzostwo Niemiec, choć co to za osłoda... Wiemy natomiast już na 100%, że Nagelsmann zdobędzie w swoim pierwszym sezonie mniej niż Kovac. I też nie do końca wiadomo, czy to jest jego zasługa, czy bardziej indywidualnej klasy zawodników.
Allianz nie zapłonęła.
Na razie słabo to wygląda... Czy przed Nami ostatnie 45. minut w tym sezonie w LM? Wciąż wierzę, choć powodów do optymizmu zbyt wielu nie ma. Do roboty!
Jestem dokładnie tego samego zdania.
Dobre przeczucia mam co do dzisiejszego meczu. Ciężko mi jest uwierzyć, abyśmy mogli odpaść z Villarreal - drużyną dobrą, ale jednak ze zdecydowanie niższym potencjałem. Także dziś relaksik, piwko i jedziemy.
"To jest dokładnie to, o czym rozmawialiśmy w momencie transferu i czego od niego oczekiwaliśmy"
"Na ten moment Fiete Arp wystąpił w 24 meczach o stawkę dla Holstein Kiel, zaś jego dorobek w tym czasie to 3 bramki oraz 2 asysty (spędził na boiskach 938 minut)."
Pan Stoever pobierał jakieś lekcje od specjalistów z TVP?
@tapczan
Tak naprawdę nikt nie jest w stanie określić na jakiej pozycji grał Sane...
Płacić Tolisso za to, że zagra dwa mecze i wypadnie na dziesięć kolejnych. Iście nowatorski byłby to pomysł.
Co człowiek, to opinia. Jedni uważają, że ważniejszy jest kolektyw w defensywie (Ottmar), inni twierdzą że powinien być szef obrony (Augenthaler). U Nas kimś takim miał być chyba Lucas, sądząc po kwocie jaką zdecydowano się wydać.
Aha, byłbym zapomniał. Co równie istotne (albo nawet istotniejsze od samego zwycięstwa) - bez jakiejś głupiej kontuzji przed wtorkiem!
Gravenberch to bardzo dobra inwestycja, co do Mazraoui - do końca nie jestem przekonany, ale nadzieję że okaże się dobrym transferem trzeba mieć. Czekamy na oficjalkę, odcinek 66.
Jeżeli zagramy na swoim poziomie, to różnica w potencjale obu drużyn jest zbyt duża, by Villareal mógł ją zniwelować choćby 120% zaangażowaniem.
Ja bym też nie szastał za bardzo już tym słowem "podrażniony". Nawet na podstawie obecnego sezonu legendy o tym, jak to "biada następnemu przeciwnikowi Bayernu, jeśli ten przegra mecz" stają się coraz mniej wiarygodne (vide Bochum i pierwszy mecz vs. Salzburg).
Jak też już z resztą niżej napisano - choć oczywiście liczę dziś na zwycięstwo, nie pogniewam się nawet na stratę punktów, jeśli miałoby to zaowocować pewnym awansem we wtorek.
Nie jest niczym odkrywczym, że gdybyśmy zagrali na swoim normalnym poziomie, to już po pierwszym meczu moglibyśmy przed rewanżem znajdować się w takiej sytuacji jak np. Liverpool. Ponieważ jednak zapomnieliśmy jak się gra, trzeba będzie się nieco natrudzić. Ja również nie biorę pod uwagę żadnej innej opcji, jak Nasz awans.
"Czekamy na oficjalkę", odcinek 65.
Jak dla mnie ma znaczenie. Jest graczem przebojowym, nie bojącym się wejść w drybling i przez to nie tylko marnuje się na pozycji ŚP (bo jak już wspomniano, przy jego atutach moglibyśmy mieć więcej pożytku gdyby grał wyżej), ale i ta jego "przebojowość" może niejednokrotnie przynieść efekt odwrotny do zamierzonego i skończyć się groźną dla zespołu stratą piłki. A na tej pozycji potrzeba nieco więcej pragmatyzmu i często prostszych, mniej ryzykownych rozwiązań. Z pewnością jeszcze się tego nauczy, ale nie wiem czy wystawianie go obok Kimmicha już teraz jest dobrym pomysłem, tym bardziej że w grze obronnej ma jeszcze dużo do poprawy (co jest widoczne).
Mnie w zasadzie niepokoi jedna rzecz. I nie wiem, czy to tylko moje spostrzeżenie. Otóż Bayern Nagelsmanna stał się drużyną... nieprzewidywalną. Często porażki nadchodzą w najmniej spodziewanych momentach, gdy tak naprawdę nic ich nie zapowiada. Potrafimy kilka spotkań w BL zagrać na wysokim poziomie, okraszając to pewnymi zwycięstwami, by nagle... przegrać mecz, nie pokazując absolutnie niczego dobrego. To nie są porażki będące naturalną konsekwencją niskiej formy/wymęczonych zwycięstw itd. One przychodzą wtedy, gdy przyjść teoretycznie nie powinny. Wiem, że za chwilę mogą się pojawić porównania do RB (bo oni również pod wodzą Julka byli bardzo nierówni), ale mówimy tutaj o zespole z zupełnie innym potencjałem.
Wynik 1:0 nie oddaje w pełni tego, co widzieliśmy na boisku, różnica w jakości była spora. Oceny raczej zasłużone, a prawdziwą wisienką jest osądzenie pracy trenerów.
"Widać było, że potrzebuje jeszcze czasu."
Nie no Julek, nie osłabiaj mnie. Naprawdę przed pierwszym gwizdkiem nie dało się ze sobą połączyć długiej przerwy Kanadyjczyka i wynikającego z tego ryzyka słabego występu?
Z resztą nie tylko Phonzie był wczoraj zupełnie nieobecny na boisku...
Słabiutki występ, bez pomysłu, woli walki, żałosny taktycznie... Julek, na pewno dasz radę to zrobić, jeśli nie będziesz kombinował. Niestety przez Twoje genialne pomysły cierpimy w takich meczach. Z taką grą (i taktyką) nie mamy czego szukać w półfinale, o ile się tam oczywiście dostaniemy. Wciąż jednak wierzę (bo trudno inaczej).
Nie sądziłem, że tak szybko zacznę doceniać zniesienie zasady bramek na wyjeździe...
Lepiej nie.
Wynik nie oddaje różnicy w jakości gry. Villarreal powinien wygrać wyżej. Liczę na rewanż, choć przy takiej grze nie mamy czego szukać w półfinale. Z resztą o jakim ja w ogóle półfinale piszę?... Brawo Julian i Twoja taktyka, gdzie nikt nie wiedział co ma robić!
Słabiutko to na razie wygląda. Zero pomysłu. Tak jak myślałem - dla Davies'a jednak trochę za wcześnie, by wstawiać go od razu na taki mecz. Przegrywa praktycznie każdy pojedynek z Foyth'em. Z resztą ciężko kogokolwiek wyróżnić. Do roboty Panowie!
A tak już całkowicie poważnie - dla Gravenbech'a jestem jak najbardziej na "tak". Mazraoui? Nie wiem czy za chwilkę nie dozna kontuzji i czy aby na pewno nie lepiej rozejrzeć się w BL (np. Frimpong, Baku) za podobnymi charakterystyką piłkarzami.
@tapczan
W pewnym momencie bliżej może się już nie dać. Chyba, że po prostu będą za blisko i trzeba będzie ich odsunąć.
Pewnie jutro będą jeszcze bliżej.
@Rufus87
Być może i ceniony, ale na ten moment on jest tam bardziej hamulcowym. Mają naprawdę świetnych graczy ofensywnych z dużym potencjałem (Felix, Griezmann, Cunha, Correa), którzy przez idiotyczną taktykę nie mają możliwości grać na swoim poziomie. Czy sprawa awansu w tej parze jest kwestią otwartą? Ciężko mi uwierzyć, by w rewanżu Atletico, które przecież musi tam zdobyć bramki, nagle zaczęło przeprowadzać zmasowane ataki i zmieniło o 180 stopni swoje podejście do rozgrywania meczu.
Jak dla mnie odrobinę za wcześnie. Nie zagrał po przerwie jeszcze ani minuty, a tutaj już od razu na intensywny mecz w LM? Z resztą wierzę w trenerów i jakiejkolwiek decyzji nie podejmą z pewnością krzywdy Kanadyjczykowi nie zrobią.
To mi się podoba: "...który będzie robił różne rzeczy. Taktycznie będziemy musieli oczywiście robić różne rzeczy”. To czekam dziś na różne rzeczy, choćby miały być różnymi rzeczami.
Obraz meczu City-Atletico nie powinien nikogo dziwić. Gra tam drużyna, która chyba przeciwko każdemu w Europie miałaby wyższe posiadanie piłki i zespół, który wręcz nienawidzi się przy futbolówce utrzymywać.
@Patrick92
Dokładnie.
Mnie tam jest wszystko jedno z kim się spotkamy w finale.
I słusznie by było, tam przyda się już doświadczenie. Nianzou natomiast niech w miarę możliwości zbiera minuty w lidze. Z resztą czy z Tanguy, czy z Nicklasem i tak przy Naszym potencjale powinniśmy sobie z Villarreal dać radę.
To, że sędzia ponosi winę jest w miarę jasne (choć chyba nie dla wszystkich, ale na to już się wpływu nie ma). Szkoda tylko całego zamieszania, sztucznie z resztą wprowadzonego.
Pastwić się już nie mam zamiaru, więc: Coco - powodzenia w nowym klubie!
@Edmund
Aaa, to zmienia postać rzeczy - rezerwowego obrońcy (zwłaszcza takiego, który głęboką rezerwą przecież nie jest) nie trzeba zastępować. ;)
Choć również kibicuję rozwojowi Nianzou, jego dwa udane mecze nie zmienią tego, że Nicklas był w wielu spotkaniach nie tylko podstawowym, ale i Naszym najlepszym stoperem. Odejdzie zatem gracz pierwszego składu, który nawet jeśli siedzi na ławce może wejść na boisko i nie spowodować utraty jakości na swej nominalnej pozycji.
Mój komentarz był z resztą skonstruowany w trybie przypuszczającym i raczej na razie nie traktuję zbyt poważnie jakichkolwiek doniesień o planach transferowych. Czysto hipotetycznie jednak - byłoby to po prostu kolejne zmniejszenie stanu liczbowego kadry.
Na razie to tylko doniesienia prasy, na to jak faktycznie będzie - przyjdzie jeszcze poczekać. Dla mnie w zasadzie nie byłoby to zaskoczenie, a pewnego rodzaju konsekwencja. Rok temu odeszło dwóch podstawowych stoperów - przyszedł jeden. Teraz odejdzie jeden - nie przyjdzie nikt. Proste? :)
To prawda, będą jednym z głównych faworytów. Niemcy to z resztą jedna z niewielu ekip (obok np. Brazylii), które w zasadzie ZAWSZE trzeba na mundialach postrzegać jako kandydatów do medali, bez względu na to gdzie grają i w jakiej są formie.
Ale się tam Laimer z Nkunku bawią z defensywą BVB dzisiaj...
Goretzka strzelił po powrocie, Gnabry zaraz po wejściu na boisko, a i Sabitzer wreszcie wpakował piłkę do bramki. Oby dla Austriaka było to jakieś światełko w tunelu, dla Serge'a zapowiedź podpisania kontraktu, a dla Leona po prostu szybki powrót do gry na poziomie. Brawo za trzy punkty.
Hiszpania to dziś zupełnie inny zespół, obecnie są na etapie budowy, choć ostatnie Euro mogą zaliczyć do udanych. Hansi w kadrze zaczyna natomiast wprowadzać ten "głód" zwycięstw i strzelania bramek, znany z Bayernu, a którego wyraźnie brakowało pod koniec ery Loewa. Jeśli nie nastąpi jakaś katastrofa po drodze, to głównym kandydatem do pierwszego miejsca w grupie są tutaj Niemcy. Mało tego, ja ich widzę w gronie drużyn aspirujących do medalu, choć do MŚ jeszcze mnóstwo czasu (w przypadku kadry Flicka jednak potencjał sportowy jest ogromny).
W przypadku Polski o awans będzie bardzo trudno, choć do listopada jeszcze wiele rzeczy może się wydarzyć. Zarówno Meksyk, jak i Argentyna z dzisiejszym potencjałem są do pokonania (bardziej nawet obawiam się Kaktusów). Tak jak piszę jednak - ciężko mówić realnie o szansach na tak długi czas przed MŚ.
Co do kadry Flicka - duże szanse na zwycięstwo w grupie można ogłosić JUŻ TERAZ, ale tutaj mamy do czynienia z zupełnie innym potencjałem ludzkim.
@tapczan
Dokładnie, pozycja bramkarza nie jest tą, która wymaga u Nas nie wiadomo jakich transferów. Mamy inne priorytety (w tym kontrakty).
@tapczan
To może inaczej - Ty masz swoje zdanie na ten temat, ja mam swoje. I na tym proponuję skończyć.
@tapczan
Tylko widzisz, teraz już wchodzimy w tzw. casus nowego piłkarza. O wiele bardziej zrozumiałe jest dla mnie by dać taką pensję nowemu zawodnikowi, niż takiemu który jest w klubie i w zasadzie jest wciąż wielką zagadką. Bo ja na przykład nie wiem, czy za chwilkę Coman'owi coś nie strzeli w mięśniu (odpukam we wszystko co niemalowane), albo czy nauczy się dośrodkowań. Tak to niestety działa, dlatego również Lucas zarabia tyle ile zarabia. Szczerze wątpię, by ktokolwiek skupiał się na Sane (niedawno kupionym), a nie na Comanie, który dostał pensję, na którą nie zasługuje.
@tapczan
Nie do końca się zgodzę. Pensja Sane była podyktowana również chęcią przekonania zawodnika do Bayernu (bo końcu przeszedł z City). Przychodził z resztą za niemałe pieniądze - właściwie tożsama sytuacja z Lucasem. W przypadku Comana mamy do czynienia z klasycznym przeświadczeniem pozostałych, będących już w klubie piłkarzy, że "skoro gość, który pół sezonu (hiperbola) się leczy, drugie pół gra nierówno, to czemu ja nie mogę zarabiać tyle co on?".
Szkoda mi było klawiatury, ale jednak zdobędę się na komentarz. Wygląda on tak: ...
@Matilegolas
Jakkolwiek również nie wyobrażam sobie, żeby Gnabry od Nas odszedł, tak samo nie chciałem odejścia np. Suele.
Choć oczywiście ten artykuł ma swoje obciążenie w kwestii realizmu, to jeśli byłaby to prawda napisałbym tak - siedź tam Austriaku i całuj herb swojej drużyny. I się nie odzywaj.
@Piter1985
Ty naprawdę wierzysz, że Alaba wyszedłby i powiedział: "Tak, namawiam Gnabry'ego na transfer do Realu"? :)
A to, że pensja Comana pociągnie lawinę było pewne. Niestety.
Muszę się uderzyć w pierś i przyznać, że moje przedmeczowe typy na szczęście się nie sprawdziły. Chętnie jednak pomylę się również w kwestii Naszego awansu z grupy na MŚ (być może to będzie kilkumiesięczne życie złudzeniami). Bardzo pozytywnie mnie chłopcy zaskoczyli, a największym wygranym tego spotkania jest dla mnie Michniewicz i system gry jakim skutecznie przeszkadzaliśmy Szwedom. Brawo!
Oby tylko bez kontuzji. Sercem jestem za Naszymi (bo trudno nie być), ale rozum podpowiada - srogi wp...
@tapczan
Swego czasu chciałem raczej, by Nkunku był za Comana. Jak dla mnie Gnabry musi zostać. Z resztą wiemy, że ani Nkunku nie zostanie zakupiony (marzenia), ani werwy w przedłużeniu kontraktu z Serge'em również nie widać.
@bayern1987dwa
Pytanie na ile oni są faktycznie zainteresowani, a na ile działa nazwa (plus obecna sytuacja) i przyzwyczajenie dziennikarzy do kreowania rzeczonego "zainteresowania".
Równie czarnym momentem mogła być przy innym rozstrzygnięciu seria tych komicznych jedenastek z Włochami na ME 2016. W obu przypadkach koniec końców pomyłki Schweiniego i tak miały małe znaczenie (choć ta z finału z pewnością była bolesna) - Bayern rok później ostatecznie triumfował, a Niemcy przeszli dalej. Historia i czas potrafią z takich "czarnych momentów" stworzyć o wiele lepsze wspomnienia.
@Prezes42
To akurat biorąc pod uwagę potencjał sportowy nie byłoby żadną sensacją. ;)
@Prezes42
Zgadza się, po końcowym gwizdku aż ich z osiągniętego celu duma rozpierała. ;)
Co nie zmienia faktu, że ten mundial będzie faktycznie specyficzny (silę się na dyplomację w słowach).
Po ME sam się tutaj zastanawiałem, czy był to "wypadek przy pracy" jeśli chodzi o Włochów, czy ta reprezentacja będzie pomału wracała na szczyt. Bardziej wygląda na to pierwsze. Szkoda.
Tak ogólnie niezłe występy na Euro (kolejno - ćwierćfinał, finał, ćwierćfinał, mistrzostwo) Włosi przeplatali w ostatnich latach prawdziwymi tragediami jeśli chodzi o MŚ (2 x odpadnięcie w grupie, 2x brak awansu na mundial).
@KingWizard
A może się pozytywnie zdziwimy? :)
@tapczan
Jeżeli rozszerzymy nieco pojęcie "być w kontakcie", to z logicznego punktu widzenia jedno drugiego nie wyklucza. Tzn. ja też nieraz byłem z Żoną w kontakcie, ale nie rozmawiałem. ;)
A jutro znowu będzie chciał odejść? Proszę dziennikarze, powiedzcie... :(
Powolutku, bez pośpiechu.
"...wskazuje na to, że wszystko zaczyna się w końcu normować!" - "Nie wierzę w aniołków, re... inkarnację, podwodne cywilizacje ani Świętego Mikołaja", ale nadzwyczaj często jak padało tego typu zdanie, to później... padało co innego. ;)
Nawet nazwisko tego talentu powinno dać coś ludziom z Gladbach do zrozumienia.
Powtarzam się, ale dobry byłby to ruch. Przydałby się w końcu jakiś transfer DO klubu, w obliczu odejścia Suele i Tolisso. Czekamy.
To już się nawet za "supertalentami" rozglądamy, no no... Czekam jeszcze na jakiś "hipertalent", tudzież "gigatalent".
@Matilegolas
I nie ma się czemu dziwić. Dopóki to nie zostanie ostatecznie załatwione, takich artykułów będzie się pojawiało coraz więcej.
Jeżeli przy Naszej mizerii na tej pozycji grać nie będzie - owszem, wypożyczenie może być dla niego zbawieniem. Wciąż jednak liczę, że w systemie rotacji się odnajdzie.
@Arkady142
Akurat w Naszym przypadku zatrudnienie w tym momencie dwóch ŚO graniczy z szaleństwem na rynku. Jeżeli u Nianzou znajdziemy w końcu jakiś talent (bo przecież z tą łatką tutaj przyszedł), to jestem zdania, że lepiej dawać mu po prostu szanse. Tak zwany system rotacji, którego wbrew pozorom Julek nie lubi - przynajmniej na podstawie tego co widzę (chociaż kim on ma czasami rotować...).
Co do Marka (ponieważ nie wiem do tej pory jak poprawnie odmienić, przekładając na polski język nazwisko "Roca", więc ograniczę się do imienia) - widocznie świadczy.
Jeżeli piszesz w kontekście ŚO, to nie szukaj po żadnych Mai'ach, bo Nasze "talenty" są obecnie naprawdę nieco... poniżej pewnego poziomu.
@Arkady142
Tia, dwóch stoperów i jeszcze frytki do tego. Przecież My nie będziemy szaleć na rynku. Gravenberch jest (mam nadzieję) realną opcją do środka pola, ale przy jednoczesnym odejściu Tolisso i... Hiszpana (bo chyba Roca faktycznie jest słaby, skoro kolejny trener również nie daje mu szans) może w ciągu sezonu nie wystarczyć. Kadra musi być w końcu szeroka. Za Suele JUŻ powinien być dogadany zastępca (nie wiem w czym rzecz).
Coś dużo u niego tych infekcji "grypopodobnych".
Ale nie wiem Hansi jak Ty możesz brać pod uwagę Brandta - gościa z dużymi umiejętnościami, ale z taką nonszalancją i "tumiwisizmem", jakiego chyba nie widziałem.
Musisz być zdrowy chłopie, bo jakby Ciebie teraz zabrakło (odpukać we wszystko), to patrząc jak wyglądał środek pola bez Ciebie naprawdę bylibyśmy w ciemnej d...
Od wielu sezonów tylko Bayern może sam sobie odebrać mistrzostwo (przez jakieś głupie straty punktów na przykład). Niestety, na porządnego rywala przyjdzie Nam jeszcze poczekać (jeśli w ogóle).
To, że wybiera Bayern grając w FIFĘ jest doprawdy ogromnym zaszczytem. ;) A tak poważnie - bardzo duży talent i z pewnością byłby świetnym uzupełnieniem środka pola.
@ufir
Czy De Ligt przewodzi - może jeszcze za dużo napisane (wciąż zdarzają mu się wpadki, momentami wręcz komiczne). Ale fakt, Upa to wciąż młody gracz i nie został ściągnięty po to, by skreślać go po pierwszym (albo nawet w trakcie) sezonie.
Jak napisał niżej @AdiFantasti tych ubytków w środku pola byłoby po sezonie za dużo. Zwłaszcza, że jeszcze nikogo nie zakontraktowaliśmy. Trzeba jednak przyznać, że na ten moment przydatność Sabitzera jest zatrważająco niska.
Gość, którego potencjał tak naprawdę zniszczyła zachcianka Realu (musimy mieć w składzie króla strzelców MŚ).
Pamiętamy, walczak był z niego niesamowity. Czas, w którym był czynnym piłkarzem był jego najlepszym jeśli chodzi o działalność dla Bayernu...
Zostanie. Z resztą musi zostać - Tolisso odejdzie za darmo, a później pierwszy do odejścia będzie najprawdopodobniej Roca. I któż Nam w środku pola dziurę załatać godzien? ;)
Niech spokojnie wydobrzeje. Bez pośpiechu.
Nie wiem czy Nianzou zasłużył aż na "1", ale być może zacznie dzięki temu bardziej w siebie wierzyć. Chciałbym w końcu ten jego "talent" zobaczyć.