DieRoten.pl

Komentarze

Komentarze użytkownika: Grzesiunio Strona 1

Witam wszystkich.
Wolę się przypatrywać i unikać komentowania. Jednak dzisiejszego wieczoru muszę dać upust trochę swoim emocjom po meczu. Nie ma co usprawiedliwiać drużyny kontuzjami. Kontuzje były, są i będą. Ale osobą odpowiedzialną za kontuzje też jest trener. Pepcio wystawił Arjena w półfinale DFB i wszyscy dobrze wiedzą jak się to skończyło- wiedział dobrze, że bardzo by się przydał w meczu z Barcą.
Ponadto bardzo ważną sprawą jest taktyka. A w dzisiejszym spotkaniu nie było nic nowego, co mogłoby zaskoczyć przeciwników. Podam jeden przykład- w 82 minucie statystyka wykonanych podań przedstawiała się następująco: 327 podań Barcy i uwaga!!!- 359 Bayernu. To chyba jasno daje do zrozumienia, że nie o taki Bayern chodziło i tak, jak kilku z Was zauważyło we wcześniejszych postach, po jaką cholerę grał Robert I Tomas.
Moim skromnym zdaniem czas na bardzo duże zmiany kadrowe- przede wszystkim zarząd musi zacząć się rozglądać za nową, świeżą krwią, a w następnej kolejności trener, bo to co Jupp zbudował, to niestety według nie Pepcio chciał ulepszyć a tylko partaczy coraz bardziej. A to nie tak powinno wyglądać (samo kombinowanie z ustawieniami Lahma i Bastiana, już nie będę wspominał o jego super wynalazkach typu Bernat).
Należy wierzyć oczywiście do końca, niemniej jednak to nie będzie FC Porto.
Pozdrowienia dla wszystkich sympatyków FCB :)

06.05.2015 23:41

Witam wszystkich.
Powiem tak. Dawno nie pisałem na forum, bo po prostu nie chcę robić OT. Natomiast dzisiaj napiszę.
Otóż zgadzam się po części z tym, co mówi Adi. Nie ma stabilizacji w składzie i ciągła mieszanina. Tak nie można, bo dopóki nie będzie grać w miarę jeden wyjściowy skład, i nie będzie stworzony kręgosłup drużyny, dopóty nie będziemy grali na równym poziomie a niewystawienie do składu graczy, którzy są chwaleni to już kompletnie dla mnie sprawa niezrozumiała. Jakkolwiek wiemy, że większa część zawodników jest po ciężkim sezonie i po MŚ, co drużynę usprawiedliwia trochę, o tyle decyzje "kołcza" są dla mnie niezrozumiałe i coraz bardziej traci on w moich oczach. Niestety na minus jest też, o czym było wspominane, dlaczego nie mamy wypracowanego jednego ustawienia?? Nie podoba mi się to wcale i cały czas się przyglądam. Ale jeżeli tak to będzie wyglądać i dalej będzie nas przeobrażał w coś "barcopodobnego" to nic dobrego z tego nie wyniknie. Pozdrawiam.

20.09.2014 23:45

Witam wszystkich. Należy się cieszyć, że osiągnęliśmy podwójną koronę w tym sezonie i jak najbardziej z optymizmem patrzeć w przyszłość. Mecz zagraliśmy dobry, zmiana formacji i taktyki i pomogło. Nie ma co gadać, że jakby gol dla BVB był uznany, to by wygrali- wróżenie z fusów. Strzeliliśmy 2 bramki, wygraliśmy zasłużenie i podziękowania należą się całej drużynie.
Cieszy mnie również to, co powiedział "kołcz", że przyznaje się do popełnienia błędów w dwumeczu z Realem (mówił o tym, że źle dobrał niektórych zawodników a przede wszystkim źle ustawił drużynę i naznaczył cele taktyczne)- co nieczęsto się zdarza.
Teraz czas na przemyślenia i zaczynamy budowę formy na nowy sezon. Wzmocnienia będzie wymagała chyba najbardziej obrona, a i do środka i na skrzydło by się ktoś produktywny przydał, bo nie wiadomo jak będzie się spisywał "Frąk" a Arjen sam nie da rady.
Pozdro wielkie dla wszystkich sympatyków Bayernu!!!
Mia san mia :-)

18.05.2014 15:37

Witam wszystkich ponownie.
Emocje już trochę opadły. Ale niestety bardzo duży niesmak pozostał. Przede wszystkim po tym w jakim stylu przegrała nasza drużyna. Grając u siebie i mając cały stadion za sobą nie sprostaliśmy zadaniu. Do mojej poprzedniej wypowiedzi dodam jeszcze, że oczywiście Goetze i Javi gdy się pojawili, gra zaczęła być szybsza. Ale cóż z tego.
Wielu z Was pisze, że to nie wina Pepa. A ja zadam pytanie z drugiej strony- jeżeli jest on trenerem i z resztą swojego sztabu szkoleniowego ma za zadanie przygotowanie drużyny do spotkania, to kibice są winni, że gramy marnie??? No przepraszam bardzo wszystkich, ale ludzie Ci biorą odpowiednie pieniądze za to, by drużynę przygotować. Oczywiście, że nie wszyscy zawodnicy grają na dobrym poziomie, ale to, że trochę odpuścili sobie to jedno ale trener i jego decyzje to drugie. Przede wszystkim taktyka- to jest całkowicie do poprawy. Gramy tak przewidująco, że szok. Kolejna sprawa to klepanie bez sensu i rozgrywanie piłek w poprzek boiska, do tyłu, znów do boku i na koniec wrzutka w pole karne iiiii.... strata. No coś jest chyba nie halo według mnie. Ancelotti kapitalnie sprowadził naszego "kołcza" na ziemię. A najgorsze jest to, że nasz nadworny "dyrygent" zamiast wyciągnąć wnioski z pierwszego spotkania, nie zrobił kompletnie nic. A na konferencji po meczu stwierdza, że ten system w Baternie jest dobry i wszystko idzie w dobrym kierunku- no sorry, ale wymiana 1000+ n+ 1 podań działa coraz mniej. Mało tego, dla naszego "kucharza" najważniejsze jest posiadanie piłki- im wyższe, tym lepsze i on zdania nie zmieni- spoko, szkoda tylko, że statystykami się nie wygrywa meczy, a niestety trzeba jeszcze trafić do tego prostokąta o wymiarach 7,32x 2,44m. Do tego dochodzi jeszcze jego zakaz strzałów z dystansu. Brak jest elementu zaskoczenia, szybkości i dynamiki, z czego słynęliśmy. Mam nadzieję, że do finału z PN się otrząśniemy i zaczniemy grać. Najbardziej jednak boję się tego, że Pepciu jest tak zachłyśnięty swoją cudowną taktyką i zaślepiony swoją ideą, że niezbyt wiele pozmienia. Szkoda, wielka szkoda. I jak ktoś mi odpisze, że jestem kretyn bo chcę wygrywać co sezon LM- to odpowiadam: byłoby fajnie- ale nie chodzi mi o to, że przegraliśmy ale o styl w jakim doznaliśmy tej porażki. Można było równie dobrze przegrać 0:6 ale po pięknej grze- której niestety zabrakło. Mam nadzieję, że Franz Beckenbauer zrobi małe trzęsienie ziemi po tym co się stało. I oby było lepiej na finał PN. Pozdrawiam wszystkich sympatyków Bayernu. Dobrej nocy :)

01.05.2014 00:53

Powiem tak:
Przede wszystkim pozdrawiam Wszystkich kibiców Bayernu.
A teraz do rzeczy: Jeżeli chodzi o dzisiejszą grę, to niestety ale miałem rację (z czego się wcale nie cieszę). Mówiłem po pierwszym spotkaniu, że nie będzie tak łatwo i różowo, ale mało kto mnie słuchał...
Dla mnie Guardiola jest do wymiany (obym się mylił), przede wszystkim ze względu na to, że ustawił drużynę jeszcze gorzej w mojej ocenie, niż w 1- szym meczu.
Mieszkam na emigracji ponad 7 lat, a niestety 1- szy raz w życiu czułem się tak źle, po tej porażce (zważywszy, że większość tubylców kibicuje drużynom z PL) .........
Jeżeli się wymienia 1000 + n+1 podań w rewanżu i 1- szy strzał oddaje w 25 minucie, to chyba niestety nie może być mowy o wygranym meczu.
Gramy coraz gorzej. i to nie dlatego, że mamy kryzys, a dlatego, że tak jesteśmy ustawiani przez trenera...
Jeżeli jesteśmy przy ocenach, to zapraszam wszystkich niepokornych do mnie i wszystko Wam wyjaśnię, jak ja to widzę...
Jedynie w moim odczuciu z całej drużyny dobrze spisali się Robben, Neuer i Lahm.
A reszta do poprawy a przede wszystkim nastawienie "kołcza"...
Masakra, masakra i jeszcze raz masakra...
A jeśli spytacie się o ewentualnego następcę to bez wahania powiem Guus Hiddink....
Tyle w temacie.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Bayernu.

30.04.2014 04:01

@Nookie:
Na jesieni jeszcze tak silny wpływ Pepa na drużynę nie był widoczny. Drużyna tak, jak powiedziałeś grała z polotem i pomysłem i przede wszystkim z dynamiką a i posiadanie piłki było maksymalnie 65% i grało się znacznie lepiej. Według mnie założenia "kołcza" decydują o tym, że jest wszystko sztucznie "hamowane" niestety ze złym skutkiem.

24.04.2014 14:34

@Superbayern:
to ja wolę powtórkę z dwumeczu, kiedy nasz bawarski pancerny walec zmiótł Barcelonę 7:0 :) :) :)

24.04.2014 14:09

Nie krytykuję składu całego, bo wiadomo, że mecz może nie wyjść tego dnia, lub ten czy inny zawodnik mają gorszy dzień. Wkurza mnie (i nie tylko mnie) to, co napisał już z resztą Polaczekbasa, że Pep cały czas usilnie chce swtorzyć coś a' la Barca 2, a to nie wyjdzie. Mamy w drużynie największy potencjał ale hamowanie go przez niezbyt trafne decyzje taktyczne będzie prowadziło jak określił Franz Beckenbauer do dramatu. Bayern nie jest stworzony do klepania w nieskończoność. Trzeba się złapać za jaja i grać tak, jak w 1- szej części sezonu. A jeśli koledzy pytają kto ewentualnie mógłby, to na przykład Guus Hiddink.

24.04.2014 14:03

@Quebo:
Wszyscy wierzą, że wygramy rewanż. Ale zauważ, że niestety wdrażanie na siłę stylu, który nie jest dobry dla tej drużyny na siłę jak widać też niczego dobrego nie wnosi. A finał co roku, czemu nie? Sam widzisz, że dyrektor sportowy też wymaga i to nie mało, razem z honorowym prezydentem- ale mają podstawy bo wiedza jaki potencjał jest w tej drużynie.
Mia san mia!!!

24.04.2014 13:13

@Polaczekbasa:
No tak raczej. Ja i tak sądzę, że Sammer z Beckenbauerem zrobią porządek i to byle szybko. Bo coraz częściej się słyszy jak wyrażają o tym stylu drużyny swoje opinie, które delikatnie mówiąc nie są zbyt pochlebne. Być może będzie to krótka piłka dla Pepa w stylu: albo zaczniecie grać z dynamiką, polotem i strzałami albo... bye bye.

24.04.2014 13:04

@ DieRoten, Reeken89 i Lutowaty:
Oby wyciągnął wnioski jak najszybciej, bo będzie katastrofa inaczej. No wiesz, trzeba jeszcze strzelić tą bramkę- być może nie będzie to takie trudne (oby) ale i zagrać na zero z tyłu. A o karnych wolę nie myśleć nawet, ze względu na to, że to już totalna loteria może być i tam nawet najlepsi mogą polec na całej linii.
Taka jest smutna prawda. Ja cały czas się staram dopatrywać samych pozytywów w każdym meczu, ale niestety zaczyna być ich coraz mniej a naciągać rzeczywistość, aż będzie za późno też nie ma sensu, bo sam widzisz co się dzieje i tak, jak napisałeś to zaczniemy usuwać się w cień, bo nasz "kołcz" uparcie trwa w mniemaniu, że system wymiany 1000+ n podań jest najlepszy dla każdego zespołu. A właśnie gdzie jest to, o czym pisaliśmy wcześniej- czyli gra z polotem i fantazją i finezją- przynosząca przede wszystkim radość wszystkim a przede wszystkim zwycięstwa i bramki.

24.04.2014 12:39

@Reeken89: Oby tak było. Ale mamy najgorszy z możliwych rezultatów i zauważ, że nawet jeśli trafimy raz, to musimy i drugi. A zagrać na zero z tyłu będzie bardzo ciężko bo i Bale i Christiano będą już w pełnej dyspozycji i śmiem twierdzić, że Ancelotti ich ustawi kompletnie inaczej, aniżeli wczoraj. A na prawą obronę to musowo musi iść Lahm.

24.04.2014 10:10

Witam ponownie wszystkich sympatyków.
Możemy obwiniać Pepa za to jak gramy, bo niestety to trener ustawia zespół i nakreśla założenia taktyczne. Drużyna z zeszłego sezonu to zupełnie inna bajka- chociażby ze względu na to, że mieliśmy efekty zaskoczenia, indywidualne rozwiązania, a przede wszystkim dynamikę i tą "iskierkę", która powodowała, że niszczyliśmy wszystko na swojej drodze. Frank bez pomysłu na grę kompletnie, jak już wcześniej pisałem. Według mnie zejścia Mandżu to nie jego wymysł. a nakreślone założenia przez trenera. Thomas Powinien grać na szpicy a za nim od razu Mandżu i powinno być dużo lepiej. Arjen robił, co mógł, ale sam meczu nie wygra. Kroos niewidoczny- w parze z Bastianem powinien grać Goetze i wtedy mogą kombinacje rozgrywać. Przede wszystkim w rewanżu nie mogą klepać od nogi do nogi w nieskończoność, bo ta gra jest nieefekektowna, nieefektywna i nie przynosi żadnych korzyści. Już nie wspomnę o dośrodkowaniach bez sensu. Bardzo celnie zauważył Franz Beckenbauer po wczorajszym meczu, że zaczynamy grać anyfutbol i ciągłe podawanie do tyłu i wymienianie piłki między sobą to będzie rozpacz. Musimy stwarzać okazje bramkowe, strzelać i "siedzieć" na przeciwniku od samego początku, bo już nie raz ani dwa inne zespoły pokazały, że Real się strasznie gubi w bronie, kiedy jest postawiony pod ścianą, ale nie taką jak wczoraj, kiedy klepaliśmy od nogi do nogi---- potem bęc wrzutka i strata piłki. Ancelotti to doświadczony trener i wiedział jak ustawić zespół przeciwko nam. I tak jak pisałem wcześniej, to cieszmy się, że tylko 1:0 w plecy. U nas była 1!!!!! (jedna) sytuacja, którą miał Goetze, nie strzelił trudno, zdarza się, ale poza tym był piach i 1000- i jedno podanie i bicie rekordów statystyk- 65% posiadania piłki, 15 bodajże rzutów rożnych- a co z tego wynikło dla nas???- NIC. Musimy ruszyć, od początku meczu rewanżowego jak wściekły byk i atakować i strzelać, a nie podawać w nieskończoność i wrzucając w pole karne, licząc, że coś może się uda. Pozdrawiam wszystkich sympatyków Bayernu.

24.04.2014 09:55

Kolego DieRoten całkowicie się z Tobą zgadzam. Mecz pełny napięcia i na szczęście tylko 1:0 w plecy. Pep musi w końcu zrozumieć, że nastawienie zespołu w każdym meczu tak samo jest niestety zbyt czytelne dla przeciwnika i tak wytrawny gracz jak Ancelotti ustawił Real idealnie. Wyczekiwali momentu i go wykorzystali (całe szczęście, że nie innych też). 1000- i jedno podanie nie zdaje egzaminu, bo z tego nie ma bramek. Brak dynamiki akcji i pomysłu- a w większości bezmyślne wrzutki w pole karne, z których nic nie wynikało. Frank nic nie pokazał kompletnie, a Bastiego według mnie dobrze pilnowali. Na plus waleczność Robbena. Na duży minus nasza obrona, a szczególnie środek. Mam nadzieję, że do wtorku wszystko będzie poukładane, lecz nie wygląda to dobrze. Trzeba przede wszystkim taktycznie zaskoczyć, bo jeżeli znowu będziemy wymieniać nie wiadomo ile podań i nic z tego nie będzie wynikało, to nie bardzo to będzie wyglądało.

23.04.2014 23:52

O to właśnie chodzi. Najazd od początku spotkania i cisnąć ile wlezie. Jak środek będzie tylko pilnował Wellbecka to nie powinno się nic złego stać. I najważniejsze według mnie, stwarzać jak najwięcej okazji do strzelenia bramki, a nie wymieniać podania nie wiadomo jak długo, które zabierać będą czas a nie będą się przekładać na okazje bramkowe. Pep musi pamiętać, że to nie Barca i nie można za bardzo takiego stylu narzucać-jeśli ktoś mi powie, że jak przeciwnik postawi autobus, to jak mają grać?- ano tak, że wymienić kilka, góra kilkanaście szybkich podań i strzał, a nie klepać w nieskończoność. MU gubi się kiedy przeciwnik gra z pierwszej piłki, a wiadomo, że Bayern potrafi kilkoma szybkimi podaniami (nie 1000- em) rozmontować przeciwnika.

09.04.2014 14:48

Witam wszystkich.
Miejmy nadzieję, że wyjdą i w pierwszych minutach strzelą bramkę "MUłom". Najgorsze, jak znowu będziemy się utrzymywać przy piłce ponad 75% czasu gry a tak naprawdę nic z tego nie będzie wynikało. To niestety drażniło mnie strasznie w pierwszym meczu. 1000 i jedno podanie i tak naprawdę nic. A tutaj może zdarzyć się wszystko, tak jak wcześniej napisali koledzy. Muller byłby dobrą opcją ale za plecami Mario. Szkoda, że Bastiana nie ma, ale miejmy nadzieję, że coś dobrego zagrają Frank z Arjenem. Pozdro dla wszystkich kibiców naszego Bawarskiego Walca :-)

09.04.2014 12:15

Witam wszystkich.
To pokazuje, że cała drużyna idzie w dobrym kierunku i jest odpowiednio zarządzana. Byle tylko okres przygotowawczy był dobrze spożytkowany i wtedy możemy być spokojni o resztę sezonu. Pozdrawiam.
Mia san mia.

10.01.2014 16:18