Slaba czytelnosc strony to najwieksza wada nowego wygladu stronu - koniecznie trzeba to zmienic.
04.10.2013 10:22
Dokladnie, poprzedni wyglad byl zywszy, radosniejszy. Ten jest taki smutny, trzeba zmienic kolorystyke, moze inne tlo albo inny kolor czcionki bo jest za duzo tej bieli na stronie.
04.10.2013 10:00
Super ze strona sie zmienia, ale troche nie podoba mi sie ten nowy wyglad strony. Jest nieczytelny, sa plynne granice pomiedzy poszczegolnymi newsmi, dzialami na stronie przez co strona jest malo przejrzysta. Radzilbym zajrzec na fcbarca.com - tam wyglad jest duzo lepszy w sensie czytelnosci. Mam nadzieje ze pod tym newsem bedzie konstruktywna krytyka i wyglad strony znacznie sie ulepszy. Oczywiscie brawa dla redakcji za prace i rozwoj strony.
04.10.2013 09:43
Ja się najbardziej obawiam jednak BVB - mimo odejścia Gotze są jeszcze mocniejsi niż rok temu. Gundogan, Reus, Lewandowski - tych trzecg piłkarzy robi różnicę - szczególnie Gundogan w formie to jest mega piłkarz. BVB ma patent na Bayern, nie zawsze wygrywa z nami ale zawsze się z nimi ciężko gra - nawet na wiosnę w LM będąc w mega formie nie mogliśmy ich zdominować w finale
03.10.2013 20:04
Bezpośrednia czerwona kartka oznacza z automatu dwa mecze dyskwalifikacji? Chyba tak nie ma, jest jeden mecz kary albo więcej. Orientuje się ktoś jak to jest?
03.10.2013 19:54
Z taką grą jak wczoraj to w LM mogą nam zagrozić tylko BVB pod warunkiem, że będą grać w optymalnym składzie oraz ewentualnie Real jeśli kupi zimą Falcao itp bo jak się zgrają to atak Falcao, Ronaldo i Bale to będzie miazga. Barcelona nawet z Messim w formie wydaje się być za słaba jako zespół. Zespoły angielskie może poza Chelsea nie są w stanie zagrozić Bayernowi, nawet Arsenal.
03.10.2013 19:51
Jak już cytujemy wpisy, komentarze z blogu Okońskiego to pozwole sobie zacytować dwa takowe:
Ja jestem pod wrażeniem gry josepowego Bayernu bez piłki, tego niesamowitego pressingu praktycznie od pola bramkowego City, inteligentnego biegania za przeciwnikiem a nie za piłką, telepatycznym przekazywaniem krycia i linii obrony ustawionej już na linii środkowej boiska. W tym są dużo lepsi od josepowej Barcelony bo i warunki fizyczne ku temu mają dużo lepsze.
Gra z piłką już mnie tak nie urzekała (mnie tiki taka lekko usypia, taki dziwny chyba jestem), juppowy Bayern IMHO grał ciekawiej, bardziej bezpośrednio, celem było po prostu strzelenie bramki, a nie upokarzające rywali klepanie piłki z mało ważnym bonusikiem w postaci gola. Może mój brak zachwytu bierze się z tego, że 2 z 3 goli Bayernu to potworne i niedopuszczalne błędy Harta i Clichy’ego (zwłaszcza za ten drugi z odpuszczeniem akcji „bo był spalony panie sędzio” Clichy powinien się przed kibicami kajać jak premier Japonii ostatnio).
Może dlatego, że ten świetny Bayern przy odrobinie pecha mógł to wygrane spotkanie zremisować? Tak, wiem to gdybanie, ale niezbyt dobre wrażenie po ostatnich 20 minutach pozostało.
Napiszę coś bardzo, bardzo niepopularnego, ale trudno- tak uważam:
wcale a wcale nie podobał mi się Bayern w tym meczu i niestety nie zgadzam się z autorem:
1. Bayern dominował taktycznie w środku pola, co wyrażało się miażdżącą przewagą w posiadaniu piłki, rozegranie między liniami pozostawiało jednak wiele do życzenia i przejścia od obrony do ataku były cokolwiek toporne
2. Bayern grał bardziej wszerz niż do przodu. Do szewskiej pasji doprowadzały mnie podania do tyłu w momentach, w których należało… strzelać. Taktyka na zapodawanie przeciwnika na śmierć?
3. Bayern jest aż i tylko kopią FCB- z uwagi jednak na inny rodzaj zawodników, ich bardziej siłowe niż techniczne podejście ta koncepcja mu… nie pasuje. Co więcej, Bayern to kopia późnej FCB Pepa (a może nawet Tito): owszem, posiadającej piłkę, ale nie umiejącej wykonać tego ostatniego ruchu, miętoszącej swoje krótkie podania, grającej trójkąciki i w „dziada” zupełnie zapominając o tym co w futbolu ważne: golach. Podobne wrażenia mam oglądając La Furia Roja- niby wygrywają, niby miażdżą posiadaniem, a średnia bramek leci na łeb na szyję z turnieju na turniej. SZTUKA DLA SZTUKI
4. Jestem socios FCB, uwielbiam Pepa i ten klub, ale ekstremum, do jakiego się posunięto w kwestii taktyki, jej jedno jedyne oblicze, przerażają mnie. Barca ma dni grania z polotem (Messi, Xavi i Iniesta dbają o to)- wtedy miliardy podań to poezja koronkowych akcji, bo będąc tylko środkiem do celu- celowi temu służą (ktoś strzela). Bramki Bayernu padły po błędach (przynajmniej dwie) obrony i bramkarza MC. Nic dodać.
5. Efektywność zatem w Bawarii- tak, choć i tu są zastrzeżenia. Taktycznie- może lepsi, raczej inni. Elegancja i finezja- w żadnym, wypadku. Bayern w porównaniu z zeszłym rokiem, przekształcając się w FCB 2.0 stracił SWÓJ styl: szybki, drapieżny, skuteczny. To tak jakby owi Starotestamentowi Prorocy chcieli nauczać Greków na Agorze słowami Ewangelii. Jedno z drugim nie współgra, efektów na długą metę nie da. Ostre wyjścia z piłką, szybkie ataki, bezwzględne wykańczanie, płynność przejść między formacjami, kontra- zniknęły. Dla kogoś wrażliwego na piękno futbolu oglądanie Bayernu przedwczoraj to była mordęga, porównywalna tylko z impotencją Hiszpanii na Euro 2012.
6. Jestem zatem tutaj w roli Niewiernego Tomasza- uwierzę, jak zobaczę, choć nawet wtedy nie powiem, że ten styl mnie urzeka. Trudno- do gry kombinacyjnej trzeba kombinacyjnych mikrusów, wirtuozów. Swoją drogą chętnie zobaczyłbym pojedynek Bayernu Guardioli z Tottenhamem, Atletico (ta dyscyplina taktyczna!) czy (już nie mogę się doczekać) Borussią.
03.10.2013 16:53
Świetny felieton, chyba najlepszy jaki czytałem na tej stronie - z dystansem a jednocześnie bardzo prawdziwy. Specjalnie założyłem konto by pogratulować autorowi tak świetnego felietonu. Jedyne co bym dodał, to że wielu kibiców Barcelony to bardziej antykibice Realu niż kibice Barcelony, tak samo ma się sprawa jeśli idzie o kibiców Realu i niestety Bayernu, którym często większą radość sprawia przegrana BVB niż wygrana Bayernu.
Kto będzie komentował nasz mecz na Eurosporcie2?
05.10.2013 08:57
Slaba czytelnosc strony to najwieksza wada nowego wygladu stronu - koniecznie trzeba to zmienic.
04.10.2013 10:22
Dokladnie, poprzedni wyglad byl zywszy, radosniejszy. Ten jest taki smutny, trzeba zmienic kolorystyke, moze inne tlo albo inny kolor czcionki bo jest za duzo tej bieli na stronie.
04.10.2013 10:00
Super ze strona sie zmienia, ale troche nie podoba mi sie ten nowy wyglad strony. Jest nieczytelny, sa plynne granice pomiedzy poszczegolnymi newsmi, dzialami na stronie przez co strona jest malo przejrzysta. Radzilbym zajrzec na fcbarca.com - tam wyglad jest duzo lepszy w sensie czytelnosci. Mam nadzieje ze pod tym newsem bedzie konstruktywna krytyka i wyglad strony znacznie sie ulepszy. Oczywiscie brawa dla redakcji za prace i rozwoj strony.
04.10.2013 09:43
Ja się najbardziej obawiam jednak BVB - mimo odejścia Gotze są jeszcze mocniejsi niż rok temu. Gundogan, Reus, Lewandowski - tych trzecg piłkarzy robi różnicę - szczególnie Gundogan w formie to jest mega piłkarz. BVB ma patent na Bayern, nie zawsze wygrywa z nami ale zawsze się z nimi ciężko gra - nawet na wiosnę w LM będąc w mega formie nie mogliśmy ich zdominować w finale
03.10.2013 20:04
Bezpośrednia czerwona kartka oznacza z automatu dwa mecze dyskwalifikacji? Chyba tak nie ma, jest jeden mecz kary albo więcej. Orientuje się ktoś jak to jest?
03.10.2013 19:54
Z taką grą jak wczoraj to w LM mogą nam zagrozić tylko BVB pod warunkiem, że będą grać w optymalnym składzie oraz ewentualnie Real jeśli kupi zimą Falcao itp bo jak się zgrają to atak Falcao, Ronaldo i Bale to będzie miazga. Barcelona nawet z Messim w formie wydaje się być za słaba jako zespół. Zespoły angielskie może poza Chelsea nie są w stanie zagrozić Bayernowi, nawet Arsenal.
03.10.2013 19:51
Jak już cytujemy wpisy, komentarze z blogu Okońskiego to pozwole sobie zacytować dwa takowe:
Ja jestem pod wrażeniem gry josepowego Bayernu bez piłki, tego niesamowitego pressingu praktycznie od pola bramkowego City, inteligentnego biegania za przeciwnikiem a nie za piłką, telepatycznym przekazywaniem krycia i linii obrony ustawionej już na linii środkowej boiska. W tym są dużo lepsi od josepowej Barcelony bo i warunki fizyczne ku temu mają dużo lepsze.
Gra z piłką już mnie tak nie urzekała (mnie tiki taka lekko usypia, taki dziwny chyba jestem), juppowy Bayern IMHO grał ciekawiej, bardziej bezpośrednio, celem było po prostu strzelenie bramki, a nie upokarzające rywali klepanie piłki z mało ważnym bonusikiem w postaci gola. Może mój brak zachwytu bierze się z tego, że 2 z 3 goli Bayernu to potworne i niedopuszczalne błędy Harta i Clichy’ego (zwłaszcza za ten drugi z odpuszczeniem akcji „bo był spalony panie sędzio” Clichy powinien się przed kibicami kajać jak premier Japonii ostatnio).
Może dlatego, że ten świetny Bayern przy odrobinie pecha mógł to wygrane spotkanie zremisować? Tak, wiem to gdybanie, ale niezbyt dobre wrażenie po ostatnich 20 minutach pozostało.
Napiszę coś bardzo, bardzo niepopularnego, ale trudno- tak uważam:
wcale a wcale nie podobał mi się Bayern w tym meczu i niestety nie zgadzam się z autorem:
1. Bayern dominował taktycznie w środku pola, co wyrażało się miażdżącą przewagą w posiadaniu piłki, rozegranie między liniami pozostawiało jednak wiele do życzenia i przejścia od obrony do ataku były cokolwiek toporne
2. Bayern grał bardziej wszerz niż do przodu. Do szewskiej pasji doprowadzały mnie podania do tyłu w momentach, w których należało… strzelać. Taktyka na zapodawanie przeciwnika na śmierć?
3. Bayern jest aż i tylko kopią FCB- z uwagi jednak na inny rodzaj zawodników, ich bardziej siłowe niż techniczne podejście ta koncepcja mu… nie pasuje. Co więcej, Bayern to kopia późnej FCB Pepa (a może nawet Tito): owszem, posiadającej piłkę, ale nie umiejącej wykonać tego ostatniego ruchu, miętoszącej swoje krótkie podania, grającej trójkąciki i w „dziada” zupełnie zapominając o tym co w futbolu ważne: golach. Podobne wrażenia mam oglądając La Furia Roja- niby wygrywają, niby miażdżą posiadaniem, a średnia bramek leci na łeb na szyję z turnieju na turniej. SZTUKA DLA SZTUKI
4. Jestem socios FCB, uwielbiam Pepa i ten klub, ale ekstremum, do jakiego się posunięto w kwestii taktyki, jej jedno jedyne oblicze, przerażają mnie. Barca ma dni grania z polotem (Messi, Xavi i Iniesta dbają o to)- wtedy miliardy podań to poezja koronkowych akcji, bo będąc tylko środkiem do celu- celowi temu służą (ktoś strzela). Bramki Bayernu padły po błędach (przynajmniej dwie) obrony i bramkarza MC. Nic dodać.
5. Efektywność zatem w Bawarii- tak, choć i tu są zastrzeżenia. Taktycznie- może lepsi, raczej inni. Elegancja i finezja- w żadnym, wypadku. Bayern w porównaniu z zeszłym rokiem, przekształcając się w FCB 2.0 stracił SWÓJ styl: szybki, drapieżny, skuteczny. To tak jakby owi Starotestamentowi Prorocy chcieli nauczać Greków na Agorze słowami Ewangelii. Jedno z drugim nie współgra, efektów na długą metę nie da. Ostre wyjścia z piłką, szybkie ataki, bezwzględne wykańczanie, płynność przejść między formacjami, kontra- zniknęły. Dla kogoś wrażliwego na piękno futbolu oglądanie Bayernu przedwczoraj to była mordęga, porównywalna tylko z impotencją Hiszpanii na Euro 2012.
6. Jestem zatem tutaj w roli Niewiernego Tomasza- uwierzę, jak zobaczę, choć nawet wtedy nie powiem, że ten styl mnie urzeka. Trudno- do gry kombinacyjnej trzeba kombinacyjnych mikrusów, wirtuozów. Swoją drogą chętnie zobaczyłbym pojedynek Bayernu Guardioli z Tottenhamem, Atletico (ta dyscyplina taktyczna!) czy (już nie mogę się doczekać) Borussią.
03.10.2013 16:53
Świetny felieton, chyba najlepszy jaki czytałem na tej stronie - z dystansem a jednocześnie bardzo prawdziwy. Specjalnie założyłem konto by pogratulować autorowi tak świetnego felietonu. Jedyne co bym dodał, to że wielu kibiców Barcelony to bardziej antykibice Realu niż kibice Barcelony, tak samo ma się sprawa jeśli idzie o kibiców Realu i niestety Bayernu, którym często większą radość sprawia przegrana BVB niż wygrana Bayernu.
03.10.2013 09:06