REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Nie sądzę, żeby Ayew miał więcej okazji do gry, niż już sprawdzony Alaba, chyba, że jest dużo lepszym zawodnikiem, a tego jak na razie nie pokazał. Lepiej dawać szansę młodym Bawarczykom z FCB II, niż eksperymentować za grube pieniądze.

Mam nadzieję, że Liza wie, co mówi.

Wielka gwiazda... Lorient, Arles-Avignon i jeden dobry mecz na mistrzostwach.

Myślę, że Gomez mógłby przebić skutecznością Huntelaara i Benzemę. Real lubi takich drewnianych napastników.

Dobrze, że do Wilków, a nie poza Bundesligę.

Wspaniała gra przeciwko Anglii i Argentynie rozbudziła wielkie nadzieje, ale ostatecznie zabrakło wiary, zimnej krwi i po części umiejętności.

Na pocieszenie zostaje jednak myśl, że te wielkie młode talenty, na rzecz których Jogi zrezygnował z weteranów będą się rozwijać, a doświadczenie zdobyte na tych mistrzostwach pomoże tym młodym piłkarzom dojść do wielkości.

Młodzi piłkarze, którzy pokazali się na tych mistrzostwach jako wielkie talenty za cztery lata nie będą już młodzi, niedoświadczeni i niepewni siebie.

Lahm i Schweinsteiger mają pełne prawo czuć się rozczarowani - zagrali wielki turniej i przegrali o krok od finału. Wierzę jednak, że za cztery lata Kroosowi nie puszczą nerwy, gdy trzeba będzie strzelić gola na wagę finału Mistrzostw Świata, a nasi dwaj Bawarczycy z krwi i kości będą grać z zawodnikami na takim poziomie, na jakim oni sami są dziś.

Neymar7, odkąd człowiek zaczyna zarabiać.

Zgadzam się. Gdy Jogi wpuścił Gomeza, pierwsza moja myśl była taka, że przestał wierzyć w zwycięstwo.

Holendrzy kiedyś przynieśli gospodarzom cywilizację. Jeśli Niemcy nie pokonają Hiszpanii, chciałbym zobaczyć tryumf Holendrów.

Czy Robben wybiera się do Barcelony? Komentatorzy o tym wspomnieli parę razy.

No cóż... Arjen pełnego sezonu nie rozegra, bo pewnie jakaś kontuzja mu się przytrafi i na jakiś czas wyłączy go z gry, a czy Frąk wróci do normalnej dyspozycji po nieudanym sezonie pozostaje niewiadomą. Myślę, że może się zdarzyć mecz, w którym będziemy potrzebować i Sosy i Altintopa.

A ja spokojnie powtarzam: zapowiadanie ofensywy transferowej przyczyniłoby się tylko do napompowania bańki cenowej.

Rael, czy jeśli kura zniesie jajo w stajni, wykluje się z niego koń? Rodzice Contento pochodzą z Włoch, a imiona nadali mu na cześć Maradony, który w tamtym czasie grał w Napoli.

Włoską piłkę nożną czekają daleko idące zmiany. Nie sądzę, by w przyszłym sezonie, a może nawet 2-3 sezonów, jakikolwiek klub Serie A poza Interem mógł powalczyć w Europie.

Nie zapominajcie, że Contento jest Włochem i niewykluczone, że chciałby wrócić do kraju swoich rodziców i reprezentować go.

Włoski futbol dziś leży i kwiczy, więc nie zdziwiłbym się, gdyby utalentowanego przecież Contento brano pod uwagę w kontekście Mistrzostw Europy, a przejście do Serie A uczyniłoby go widocznym.

Lahm, Coentrao, Contento - tak powinien wyglądać nasz zasób typowych bocznych obrońców.

Hazard... nomen omen. Z hazardem lepiej nie przesadzać, uważam, że lepiej postawić wszystkie żetony na Kroosa i nie rozdrabniać się. Kroos Bundesligę już zna i się w niej sprawdził.

Mam nadzieję, że Miro jutro podbije stawkę.

O tym, jak rozwijać się będzie Muller i Badstuber się dopiero przekonamy. Jeśli Muller utrzyma takie tempo rozwoju, to ma ogromną szansę stać się ikoną klubu i gwiazdą pierwszej klasy. W przypadku Badstubera trochę szkoda, że jest wciskany na bok obrony, ale w końcu Maldini też tak grywał.

Jak już mówiłem, nie znajdziemy drugiego takiego defensywnego pomocnika, który:
1) byłby w podobnym wieku
2) miałby podobne umiejętności
3) byłby sprawdzony w Bundeslidze i zintegrowany z drużyną

Van Gaal nie jest dyplomatą, ale hipokrytą również nie jest. Nie sądzę, aby gra na mistrzostwach bardzo przyczyniała się do rozwoju takich piłkarzy, jak Demichelis, czy van Bommel.

Inna sprawa, że niektórzy rzeczywiście zyskują. Wspomniałem o Mullerze, a myślę, że o Schweinsteigerze też warto. Jemu długo zarzucało się, że gra na połowę możliwości, bo ma na kogo zwalić ciężar gry. W reprezentacji bez Ballacka i Fringsa to on jest zawodnikiem odpowiedzialnym za stabilność drugiej linii.

Z jednej strony van Gaal ma rację, ale z drugiej strony dla takiego Mullera te mistrzostwa to ogromna dawka wartościowych doświadczeń.

Jak słyszę Sporting, to uśmiecham się i wspominam ostatnią konfrontację.

A propos wiadomości spod linku: Bastiana nie powinniśmy sprzedawać nawet za 100 mln Euro ponieważ w chwili obecnej nie znajdziemy lepszego defensywnego pomocnika w takim wieku, którego sprowadzenie nie byłoby eksperymentem.

Przyjście Coentrao byłoby realnym wzmocnieniem. Lahm, Coentrao, Contento - trzech piłkarzy, których można oglądać bez bólu, jaki towarzyszył "występom" Braafheida na dwie pozycje.

Jeśli chodzi o finansowy aspekt transferów, to chyba istotniejszy jest ogólny obraz, niż poszczególne przykłady. Gomeza wypomina się naszemu zarządowi przy każdej okazji, a jednocześnie zapomina się, że choćby Robben i Olić sprawiają, że w ogólnym rozrachunku Bayern wzmacnia się transferami (nawet finansowo), a nie osłabia.

Jeśli ma wystarczający talent, posłać Alabę do Leverkusen.

Będzie drogi Contrao... Dziś najlepszy zawodnik Portugalii. Inna sprawa, że to hazard. Piłkarzy jednego turnieju było w historii wielu.

Jakby Mario nagle zaczął strzelać jak prawdziwy napastnik to pewnie wiele osób zmieniłoby o nim zdanie, ale niech on da nam argumenty. Mecz z Argentyną (zdziwiłbym się, gdyby odpadli) to też będzie klasyk z podtekstem.

O tym, że Podolski w reprezentacji i Podolski w klubie to dwaj różni zawodnicy mówiłem od dawna, a co do Miro - pojechał na mistrzostwa wypalony i bez formy, a może wrócić w dawnej formie.

Thomas jeszcze zostanie liderem MŚ w punktacji kanadyjskiej.

Zanim przyjdzie Ozil niech szanse dostanie Kroos. A Ozil niech gra w Bremie jak najdłużej, bo im silniejsza będzie Bundesliga, tym silniejszy będzie Bayern.

Wielki mecz gra także Bastian. Kontuzja Ballacka chyba na dłuższą metę wyjdzie na dobre Bawarczykom i wszystkim Niemcom.

4:1 (2)... Muller!

Anglicy to nie Irlandczycy, może tych złodziei spod znaku FIFY wreszcie ktoś przyciśnie, bo "błędy" dotykają każdego.

"Piękno futbolu" według FIFA. Szkoda, bo ten mecz to piłkarski klasyk, a teraz nawet jeśli Niemcy zagrają lepiej w 2. połowie, na pierwszym planie będzie błąd sędziego, a nie wiadomo, czy FIFA nie będzie chciała "naprawiać".

Muller jako asystent to prawdziwy fenomen. Połowa jego asyst to pozornie nieudane zagrania.

Wspaniałe zachowanie Miro w pojedynku z obrońcą i zasłużona bramka. Oby tak dalej.

Mam nadzieję, że van Gaal doprowadzi Frąka do pionu. Nie interesuje mnie kwestia jego preferencji seksualnych i libido, ale postawa jako zawodnika jak najbardziej.

Zawodnik nie tylko musi dobrze prezentować się na boisku, ale też właściwie współpracować z resztą drużyny i sztabem przez cały czas, a to z kolei oznacza przede wszystkim uznanie autorytetu trenera. Domenech faktycznie jest kretynem, jakich mało (który SELEKCJONER powołuje zawodników, którzy mu nie pasują?!), o tyle on był trenerem reprezentacji Afryki Zamorskiej i dlatego Frąk i reszta powinni robić to, co zdaniem trenera miało doprowadzić reprezentację do wyjścia z grupy. Tego wymagałby zwykły profesjonalizm.

Jeśli Anglia "zaskoczy" to Niemcy bez Ballacka, a może jeszcze bez Schweinsteigera mają małe szanse. Jak na razie nie zapowiada się jednak, by Anglicy zaczęli grać jak zgrany zespół, chociaż mecz z Niemcami to "święta wojna" i jedni i drudzy będą umotywowani. Liczę jednak na to, że Niemcy zagrają bardziej składnie i skuteczniej, niż z Ghaną. Wyraźnie brakuje klasycznego napastnika, który kończyłby akcje. Może Klose się obudzi?

A czy Kroos kiedykolwiek grał jako defensywny pomocnik?

Ziom - interesy najlepiej robić w ciszy. Gdyby zarząd określił, kogo trzeba sprowadzić, zaraz podskoczyłaby cena takiego zawodnika i inni włączyliby się do gry, bo "skoro FCB jest zainteresowane, to coś musi w tym być".

Jeśli to się uda, kolejne wzmocnienie przed przyszłym sezonem stanie się faktem. Co do Ballacka - niech wraca, będzie ciekawiej w lidze.

Nie twierdzę, że gra obcych w reprezentacji obniża jej poziom sportowy, ale że przez to staje się ona bardziej podobna do klubu, niż do reprezentacji. Fakt, że zasugerowałem, aby przy obecnym zamieszaniu zmienić skład etniczny reprezentacji nie wynikał z przekonania, że wtedy zacznie ona odnosić sukcesy, ale że wtedy będzie mniej Francuzów, którzy nie mogą się z nią identyfikować.

Wracając jeszcze do Boatenga - Ballacka, jak zapewne każdego, można nie lubić jako człowieka, ale jego wartość dla reprezentacji jest niepodważalna. Czy można Niemcem nazwać kogoś, kto umyślnie pozbawia reprezentację lidera tuż przed mistrzostwami?

Czyli brak powołania do drużyny narodowej skutkuje zmianą tożsamości narodowej? Ciekawe.

Przykład był niefortunny, przyznaję, ale nie było moją intencją wywołanie dyskusji o Boatengu, Balotellim i Rogerze, a raczej przedstawienie ogólnego poglądu na temat tego, czym reprezentacja narodowa być powinna, a czym nie i jak to się ma do reprezentacji Francji.

Boateng to niefortunny przykład, ale w końcu jego ojciec jest Ghańczykiem. a jego brat jednoznacznie dał do zrozumienia, że czuje się Ghańczykiem i z Niemcami ma mało wspólnego.

Nie wiem, czy to możliwe, by dwaj bracia mieli tak różne poczucie tożsamości.

Domyślam się, że podział na reprezentacje i kluby istnieje dlatego, że te dwa rodzaje drużyn czymś się jednak różnią. Tą różnicą powinna być tożsamość - piłkarze teoretycznie powinni grać w reprezentacji zgodnej z własnym poczuciem tożsamości, a narodowości nie można ani kupić ani "dostać". Przypominam, że narodowość i obywatelstwo to dwie różne sprawy.

Balotelli nie jest Włochem, Boateng nie jest Niemcem, a Roger nie jest Polakiem.

Wracając do Francji, wielu Francuzów nie utożsamia się z drużyną określaną mianem "reprezentacji Francji", ponieważ grający w niej zawodnicy wywodzą się z innych kultur i reprezentują inne wartości, nie mające nic wspólnego z kulturą Francji. Nie oceniam, czy te wartości są lepsze, czy gorsze - jednak z całą pewnością są inne.

Jeśli w dzisiejszych czasach globalizacji takie konserwatywne podejście do pojęcia narodowości nie ma sensu, to może warto się zastanowić, czy istnienie "reprezentacji narodowych" i cały futbol reprezentacyjny ma sens.

Francuzi powinni zlikwidować tą drużynę i zacząć od nowa. Przede wszystkim powoływać tylko Francuzów, a nie obcych.

Marchetti ma 27 lat, więc nie można o nim myśleć jako o młodym talencie. Pod nieobecność Buffona będzie mógł się wykazać. Czy ktoś wie, jak Marchetti się spisywał w Serie A?

Można powiedzieć, że Martin jest najsłabszym punktem argentyńskiej obrony poza tym, którego wystawili zamiast Zanettiego. Swoją drogą, nie wiem co Maradona miał przeciw jemu i Cambiasso...

Ja zasadniczo kibicuję Niemcom. Wiele jest jednak narodów, które z różnych powodów darzę sympatią i jeśli grają z kimś mnie obojętnym lub kimś, za kim nie przepadam, to wtedy wiadomo, komu kibicuję. Wczoraj oprócz zwycięstwa Szwajcarii ucieszył mnie Urugwaj, ponieważ chciałbym, by żadna afrykańska drużyna (zwłaszcza Francja) nie wyszła z grupy. Sukcesy afrykańskiej piłki przekładają się negatywnie na piłkę europejską - kluby wolą eksperymentować z różnymi wynalazkami (Arsenal to skrajność) zamiast inwestować w rozwój własnej młodzieży.

1. Co ten Huntelaar takiego pokazał w Realu i Milanie, że warto go sprowadzić?
2. Czego Milan oczekuje od Miro?

Nie lubię Realu, a ogólny zachwyt Barceloną mnie irytuje. To z kolei przekłada się na mój stosunek do drużyny narodowej Hiszpanii.

Szwajcaria - wygrana z Hondurasem i remis z Chile (7 pkt)
Chile - remis z Hiszpanią i remis ze Szwajcarią (5 pkt)
Hiszpania - remis z Chile i wygrana z Hondurasem (4 pkt)

Pięknie byłoby, gdyby grupa się tak ułożyła.

"Grali, jak nigdy, przegrali jak zawsze." Mam nadzieję, że to początek powrotu starej, bezradnej na turniejach Hiszpanii.

Helweci nie mają żadnego gracza dużego kalibru, ale za to mają Ottmara i dużo szczęścia. Tak trzymać.

Kiedyś sądziłem, że Toni mógłby odgrywać u nas taką rolę, jak Inzaghi w Milanie. Teraz tym zawodnikiem może być Miro. Jeśli rola zmiennika mu odpowiada i jeśli wróci do formy. Zawodnik, który potrafi wejść 20 minut przed końcem meczu i strzelić ważną bramkę po prostu jest nam potrzebny.

Ja jestem pewien, że Podolski na tym turnieju nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, ale myślenie o tym, by sprowadzić go do FCB to nieporozumienie. Przecież ten zawodnik konsekwentnie pokazuje, że jest doskonałym piłkarzem reprezentacyjnym, który mógłby grać w klubie 2. Bundesligi. Szczerze mówiąc nie rozumiem, skąd bierze się tak ogromna rozbieżność pomiędzy grą Podolskiego w reprezentacji i w klubie. Reprezentacyjny Podolski to gracz najwyższego kalibru, który w wieku 25 lat zostawił w tyle Bierhoffa, ale ten klubowy to średniak na poziomie TSV.

Marin... szkoda, że Kroos nie zagrał.

Thomas :D

Australia leży i kwiczy, ale wystarczy, że zobaczą cień szansy i mogą grać tak, jak na początku meczu. To jest naprawdę dobry zespół, tyle, że jak na razie Niemcy grają jak przystało na pretendenta do tytułu.

Jak Klose będzie strzelał, to Gomez nie pogra. Na razie strzela.

Kroos, Robben, Ribery, Muller - to tylko pierwsi z brzegu do gry w ofensywnej pomocy. Ja tu miejsca dla Ozila nie widzę, niech zostanie w Bremie i tworzy siłę Bundesligi.

Pikut, czy sprawdziłeś każdemu z fanów FCB drzewo genealogiczne? :)

Nareszcie!

Klose... ja nie wiem, czy on kiedykolwiek sobie przypomni.

A asystował mu kolejny, którego chcą wywalić :) Reprezentacyjny Podol to nie klubowy Podol.

Australia to bardzo ciężki przeciwnik, a przy ich bramkostrzelności wynik w stylu 3:2 jest bardzo prawdopodobny. Mam nadzieję, ze z grupy wyjdą właśnie Niemcy i Australijczycy, bo Serbowie wydają się nieskładni, a Ghanie z tym chamem Boatengiem sukcesów nie życzę.

Statystyki statystykami, ale moim zdaniem Inter wygrał z nami uczciwie, bez pomocy sędziego.

Choć odkąd Maradona jest trenerem nie przepadam za Argentyną, mam nadzieję, że żadna afrykańska drużyna (zwłaszcza Francja) nie wyjdzie z grupy.

Niemcy, północne Włochy, Anglia - to są wspaniałe miejsca do gry w piłkę.

Przychlast i krzysiekFCB1 - czy oglądaliście kiedyś mecz reprezentacji Polski lub ligi polskiej, podczas którego na okrągło byłoby "jebać PZPN" i nic innego?

Nie będę mówił o polityce, żeby nie psuć sobie dobrego, weekendowego nastroju.

1. Trąbki powinny być zakazane, bo zupełnie zabijają atmosferę gry przed publicznością. Na swoich meczach niech trąbią, ale niech nie zadręczają tym wszystkich pozostałych, gdy ich piłkarze nie grają. Szkoda, że Meksyk nie wygrał dziś, bo im szybciej RPA odpadnie tym lepiej.

2. Mam nadzieję, że Francuzi nie wyjdą z grupy, a Ribery odbuduje się w przyszłym sezonie ligowym.

Mam nadzieję, że rzeczywiście nie wpuszczą na boisko Robbena z niedoleczoną kontuzją na środkach przeciwbólowych. Jeśli będzie zdrowy, niech gra.

A czy można obstawić ile będzie napadów tubylców na reprezentacje i kibiców, albo kto pierwszy zostanie napadnięty?

Przedłużyć kontrakt z Bastianem! On musi u nas zostać, bo obok Lahma jest ikoną naszego klubu. Oprócz tego gra lepiej, niż wszyscy inni, których moglibyśmy postawić na jego pozycji, a rozegrał na niej dopiero jeden sezon.

Nie sądzę, byśmy wygrali z Realem akurat taki mecz. Nie sądzę, aby w naszej drużynie zmieniło się dość, by bez odpowiedniej stawki była mobilizacja, a ten puchar to nie Champions League i nawet imię Cesarza niczego tu nie zmieni.

Ambicja Arjena nie zna granic, ale gdyby tak pomarańczowi nie wyszli z grupy...
A tak na serio: pomyślcie, ile Bayern zawdzięcza temu, że tacy gracze, jak Lahm, czy Schweinsteiger dobrze grają w reprezentacji i tym samym nakręcają się do lepszej gry w klubie. Jedyny problem w tym, że Robben jest podatny na kontuzje.

Reprezentacja Holandii mało mnie obchodzi. Ważne, by Robben i van Bommel byli gotowi na przyszły sezon.

Turnieje rządzą się własnymi prawami. Po turnieju Edson wróci, rozegra trzy mecze i znowu trzeba będzie się go pozbyć.

To, że Platini to antyniemiecka skorumpowana świnia ma jakiś związek z działaniami hiszpańskiej prokuratury i wynurzeniami rosyjskiej mafii?

Prędzej uwierzyłbym w to, że zebrały się takie czynniki, jak zła atmosfera w zespole, brak motywacji, brak wiary w siebie, błąd osób odpowiedzialnych za fizyczną kondycję zawodników, problemy z wejściem w odpowiedni rytm gry w odległej Rosji, zaskoczenie warunkami, czy każde wyjaśnienie inne, niż to, że Kahn i Lahm tak po prostu sprzedali mecz. Nie wierzę też, by zrobił to Hoeness, bo nawet jeśli na szczycie jego hierarchii wartości byłaby kondycja finansowa Bayernu, to straty spowodowane sprzedaniem meczu byłyby o wiele wyższe, niż to nieszczęsne 50 milionów euro/dolarów. Sponsorzy i kibice...

A czy mecz z Zenitem był dziwny? Od czasu do czasu takie mecze się zdarzają. Milan (żeby raz), Barcelona, Werder, Wolfsburg, nawet średniaki ligowe i doły które grają mecz sezonu. Wspólnym mianownikiem jest brak motywacji i waleczności połączony z brakiem szczęścia. Moim zdaniem to zaistniało w meczu z Zenitem.

W dyskusji pod artykułem pojawiło się kilka odrębnych spraw. Ponieważ każdy wypowiedział swoje zdanie, a ponieważ w kwestiach finansowych zazwyczaj rozmówcy kończą na pozycjach wyjściowych, zadam dwa pytania:

1. W jaki sposób PRL regulował finanse klubów piłkarskich i sposób wynagradzania zawodników i jak było to obchodzone?
2. W jakim stopniu podobne rozwiązania znajdą zastosowanie przy ograniczaniu wydatków klubów?

Niezależnie od tego, czy pojmujemy kluby piłkarskie jako przedsiębiorstwa, czy jako nośniki wartości sportowych musimy zdawać sobie sprawę z tego, że każda próba uregulowania finansów klubowych spotka się z reakcją samych zainteresowanych.

Historia obchodzenia prawa jest tak samo długa, jak historia prawa.

Jako tymczasowy kapitan Klose mógłby się sprawdzić. Niewykluczone, że po mistrzostwach znowu będzie tym napastnikiem, który razem z Lucą stanowił o sile ognia naszej drużyny. A Lahm zasłużył.

Wiese? Bramkarz dobry, ale potrafi zawalić na całej linii w najmniej oczekiwanym momencie ważnego meczu, więc za drugiego po Neuerze dziś uznałbym Butta. Drugiego, bo Butt nie jest w takiej formie, by odsuwać od pierwszego składu zawodnika, który jest jednym z dwóch pretendentów do wieloletniej gry na bramce reprezentacji. Butt miał dobry sezon i jest dobrym bramkarzem, bardziej niezawodnym w krytycznych momentach, niż Wiese, ale musiałby bronić jak Kahn, żeby warto byłoby wstawiać do pierwszego składu na 7, mam nadzieję, spotkań.

W sytuacji optymalnej, gdy wszyscy są zdrowi i w dobrej formie, miejsca dla van der Vaarta u nas nie ma.

Wierzycie, że sytuacja będzie optymalna przez cały sezon?
Francka czeka operacja, Toni obecnie jest wielką niewiadomą, a kolejna kontuzja Arjena to tylko kwestia czasu. Nasi zmiennicy w tym sezonie sobie poradzili. Na skrzydłach lub w ofensywie mogą grać Pranjić, Altintop, Muller, a potencjalnie Ekici, Alaba, czy Contento.

Nad sensem sprowadzania van der Vaarta można się zastanawiać, ale o wiele pilniejszą sprawą jest wzmocnienie obrony.

Mam nadzieję, że Toni Kroos w reprezentacji będzie grał tak, jak w Bayerze.

Może po prostu nikt nie chce go kupić. Pojawi się oferta, to Braafheid odleci. On nawet z Contento i Badstuberem nie ma szans.

Zawód sędziego byłby o wiele prostszy, gdyby UEFA zlikwidowała zasady umożliwiające przekręcanie dowolnego meczu kosztem braku zapobiegania rzeczywistym błędom i wprowadziła powtórki dla sędziów.

Nie martwcie się, mógł być Ovrebo.

2:0 dla Merdazzurrich w 82 minucie i klasyczny mecz z cyklu "jak przegrać grając lepiej i dominując". Mam nadzieję, że w finale to my będziemy mieli szczęście, a Merdazzurri będą narzekać na pecha.

Kolejny wynalazek pokroju Braafheida. Niech się najpierw sprawdzi poza Holandią, a potem myśli o Bayernie.

Mam nadzieję, że Kroos dostanie szansę zastąpienia Ballacka i zastąpi go tak, że Michael nie będzie miał do czego wracać.

Jeśli mamy wzmacniać środkową obronę, to potrzeba zawodnika najwyższego kalibru, bo 2w końcu są Demichelis, van Buyten, Badstuber i zobaczymy, co będzie z Breno.

Defensywnej pomocy wzmacniać nie musimy, bo są Świniak, van Bommel i Tymo, a w zestawieniu z Riberym, Robbenem i Kroosem zagra jeden lub dwóch, zależnie od liczby napastników.

Dlatego też według mnie tego wynalazku nie potrzebujemy, bo nie wiadomo mi nic o tym, by miał wygryźć kogoś ze składu.

Temu się należało. Za sezon :)

No to Mourinho będzie miał co analizować przed meczem...

Felix - Ironia. Niektórzy nie rozumieją.

Jakiś czas temu był artykuł o tym, że Wahibie nie podoba się w Niemczech i ktoś zasugerował, że mogłaby pomóc jakaś muzułmanka :D

Werder to jest taka drużyna, która potrafi nie mieć piłki i z nami wygrać, więc trzeba grać do końca, a nie zakładać, że bramka i posiadanie piłki załatwią sprawę.

Jedno jest pewne - na moją "piłkarską" playlistę ten utwór nie trafi.

Świniak - ja rozumiem, że on nie chce, by ktoś kiedyś zarzucił mu nielojalność, ale ja chcę, by został FCB do końca kariery.

Olić :)