Porponowałbym jednak mniej wycieczek osobistych, a więcej rozmów o meritum. Powtórzę - jeśli kogoś mocno irytuje jakikolwiek użytkownik to wystarczy dać go do ignorowanych. nic prostszego.
"To ze jeden z twoich rodzicow to Polak i niemiec to twoj problem...to jest strona POLSKA i piszac nasi...to Polska...rozumiesz czy jestes nadal zacofany intelektualnie vaterland?"
Hold your horses.
Strona jest polską, ale nigdzie nie jest napisane, że inne nacje wstępu nie mają. Wprost przeciwnie. Tutaj zawsze potrafimy dyskutować z każdym, o ile jest zainteresowany sensowną rozmową.
Edytowano : 2018-10-15 00:06:58
Ps ostrzegam, że kolejny tego typu komentarz nie będzie tolerowany.
Znowu te noty...Zaraz meczów nie będzie po co oglądać bo wystarczy algorytm, który nam wszystko powie :D
Już abstrahując od bezsensowności opierania swoich tez we futbolu głównie na liczbach, bo o tym już mówiłem, skąd przekonanie, że noty kickera są wyliczane przez algorytm?
Już się powtarzam, więc po raz ostatni. Favre to dobry fachowiec, tego ukryć się nie da. Mówienie jednak, że przy nim Kovac to "noname" to - delikatnie rzecz ujmując - absurd. Za Chorwatem przemawia bowiem najbardziej obiektywne kryterium - on zgarnął w Niemczech trofeum. I to prowadząc zespół, który w ogóle nie był przez nikogo brany poważnie.
A mówienie na tym etapie rozgrywek, że ktoś powinien się wstydzić straty 1 pkt do innego to już w ogóle kpina ze zdrowego rozsądku, więc dziękuję, ale dalsza dyskusja nie ma jakiegokolwiek sensu.
Ósme miejsce Frankfurtu to faktyczne "zaledwie"? Coś mnie się wydaje, że w tym sezonie do tego wyniku Eintracht nawet się nie zbliży. Nie mówiąc już o Pucharze Niemiec...
To kto mógłby być w klubie nie powinno mieć jakiegokolwiek znaczenia na ocenę Kovaca. Nawiasem mówić również bardzo cenę Pochettino, ale wyrwanie go ze Spurs graniczy na chwilę obecną z cudem. Zresztą to również nie jest idealny kandydat bo zdolność przegrywania jego drużyn w decydującym momencie musi budzić wątpliwości.
Być może chwaliłeś Favre już dawno, ja w ogóle nie o tym. Ja o tym, ze potrafisz tutaj przy pierwszej okazji pisać, niemal z radością, jak to Favre pokazał swoją wyższość. Jak Favre się potykał to tez o tym wspomniałeś? Tez go tak rozliczales? Liczę, ze w przyszłości będziesz konsekwentny i przy wpadce Favre nagle nie znikniesz ze strony jak ci co rok temu wychwalali BVB na początku sezonu.
@Bejzid
Jakie obiektywne fakty pozwalają Ci twierdzić, ze uważanie Kovaca za coś więcej nic przeciętnego fachowca jest „zakłamaniem rzeczywistości”? Bazując jedynie na suchych faktach i porównaniu z Favre to...wygrał więcej w Niemczech mając mniej okazji i gorszy zespół.
Kovacowi z pewnością należy się kredyt zaufania. Nikt chyba nigdy nie pomyślał, ze to idealny trener. To jeszcze młody szkoleniowiec, który popełni jeszcze niejeden błąd. Ja w niego wierze, tak samo jak w piłkarzy. Taka chyba rola kibica, czyż nie ?;)
Wystarczyła jedna porażka...Jak Favre i jego Dortmund gubili punkty to cisza, jak wygrywają - nagle wyrastają jak grzyby po deszczu fani warsztatu szkoleniowca BVB. Mam jednak nadzieję, że od teraz będą konsekwentni i będą tak samo regularnie punktowali jego wpadki jak czynią to w przypadku np. Kovaca.
Trochę to przypomina sytuację sprzed roku, kiedy nie brakowało takich, którzy twierdzi jak to Bayern przegra mistrzostwo z Dortmundem, a potem...słuch nich zaginą. Pewnie pozmieniali nicki ;)
„Ci przecież mogą pochwalić się wielkimi sukcesami w Niemczech, seryjnie zdobywanymi trofeami. Nie to co ten marny Puchar Niemiec zdobyty przez Kovaca.”
W zasadzie tutaj nawet nie ma pola do dyskusji. Jeśli rzekomo „noname” może poszczycić się większym sukcesem niż rzekomo duzo lepszy trener (nawiasem duzo starszy) to...dalsza dyskusja nie ma jakiegokolwiek sensu. Wyższy poziom absurdu.
Ale na koniec jedno. W takim klubie jak Bayern czy Real potrzebny jest ktoś kto przede wszystkim potrafi zwyciężać.
Faktycznie. Kovac nie ma się co równać z takim Favre, czy - o zgrozo - Hasenhuettle-mail. Ci przecież mogą pochwalić się wielkimi sukcesami w Niemczech, seryjnie zdobywanymi trofeami. Nie to co ten marny Puchar Niemiec zdobyty przez Kovaca...
No widzisz @GraueEminenz. Wtedy (mówię o spotkaniach City z LFC, bo na temat Realu z Juve w ogóle głosu nie zabierałem) słowem nawet nie wspomniałeś, że oparte jest to na ocenach. Teraz to mógłbyś nawet mówić, że wyczytałeś to w gwiazdach.
Ja Ci proponuje przeanalizować przez dłuższy okres czasu te oceny, najlepiej w porównaniu z oglądanymi meczami i zobaczysz jak niekiedy (nie zawsze!) potrafią być absurdalne.
Z Benficą najwięcej kontaktów z piłką miał Hummels, następnie Alaba, a potem James. Abstrachując już od tego, że w ogóle przytaczanie tej statystyki to również niezbyt trafiony argument biorąc pod uwagę rolę Jamesa (rozgrywający) w tym meczu. Statystyki potrafią być bardzo fajnym podparciem argumentu w dyskusji, ale nie powinny być jej fundamentem, a na pewno nie mogą być rozpatrywane w oderwaniu od...boiska tj roli zawodnika w danym meczu. Ot np. zawodnik występujący w klasowej drużynie w środku pola niemal zawsze będzie miał skuteczność podań na poziomie 90%, stosunkowo dużo skutecznych akcji w defensywie w porównaniu do zawodnika grającego wyżej.
Powtarzam się po raz kolejny. Oceny z whoscored nie powinny być ŻADNYM argumentem w dyskusji. ŻADNYM. Rozpatrywać jako ciekawostkę - jak najbardziej, ale nic więcej. Ciągłe powoływanie się na oceny wystawione tylko i wyłącznie przez ustalony algorytm jest mało poważne. Tak samo jak usilne porównywanie zupełnie różnych od siebie zawodników, którzy na boisku pełnią zupełnie inne funkcje. Jeden świetnie czuje się jak jest pod grą, rozgrywa, częstokroć gra dużo głębiej, zaś zaletą drugiego jest świetna gra bez piłki oraz instynkt pod bramką rywali.
Edytowano : 2018-09-26 23:44:14
Każdy natomiast ma prawo do własnych preferencji i tutaj naprawdę nie ma potrzeby usilnego umniejszania dokonań zawodnika X, czy Y.
Nie grał bo był po kontuzji. Po tym jak nie pojechał na reprezentacje i pracował z zepsołem gra już dużo częściej. I tak będzie dopóki będzie w 100% sprawny.
To że Lahm dobrowolnie wcześniej zszedł ze sceny ma oznaczać, że należy tego wymagać od innych? Bzdura. Dla mnie klubowe legendy mają całkowite prawo do tego, aby wybrać czas przejścia na emeryturę.
Nie zgadzam się z takim podejściem do sprawy - jak jesteś na szczycie to jesteś Bogiem, jak jesteś starszy to weź spieprzaj dziadu i zrób miejsce innym.
Fartem jest też to, że kolejny raz Bayern trafił na Real? Fartem jest też to, że grywał jak równy z równym z "Królewskim" i w zgodnej opinii obiektywnych kibiców nie ustępował rywalom?
Przecież oceny whoscored bazują TYLKO i wyłącznie na statystykach. Czysta matematyka. Fajnie przytaczać poszczególne statystyki analizując poczynanania zawodnika ( np ciekawym jest, ze ten rzekomo żenujący Mueller ma średnio najwiecej kluczowych podań w drużynie), ale opieranie się tylko i wyłącznie na ich ocenach? Proponuje spojrzecz sobie jacy zawodnicy wg ich algorytmu potrafią kręcić tam mega wysokie oceny.
Edytowano : 2018-09-26 07:55:18
I tutaj nie chodzi o to, ze wole Muellera od Jamesa. To dwaj zupełnie inni zawodnicy. I co więcej - mogą grać obok siebie. Nie rozumiem natomiast czemu niektórzy tak bardzo broniąc jednego muszą jechać za każdym razem po drugim.
Ja nie widzę problemu w krytyce zawodników. Jednak jak ktoś niemal w każdym swoim komentarzu jedzie po zawodnikach klubu, któremu rzekomo kibicuje, a jednocześnie podczas zwycięstw siedzi cicho, to jest to...dziwne. Mówiąc jak najbardziej dyplomatycznie ;D
Strata punktów z niżej notowanymi rywalami zawsze się zdarzają. I powiem więcej. Również zdarzają się tym, co mają kadry zbudowane po tryliardach wyłożonych na transfery.
Bayern nie gra świetnego meczu, ale biorąc pod uwagę eksperymentalne zestawienie to naprawdę źle nie jest. Kilka bardzo dobrych sytuacji i na dobrą sprawę bohaterem spotkania póki co bramkarz gości.
Sanches niemal w pojedynkę strzelił bramkę, a miał również swój niemały wkład w zdobycie pierwszej. To co najważniejsze było z dużym udziałem Portugalczyka, więc nikogo kto oglądał mecz taka ocena nie powinna dziwić.
Trzeba jednak pamiętać, że środek pomocy to piekielnie trudna pozycja, gdzie boiskowa inteligencja ma kluczowe znaczenie. Rzadko kiedy w tym sektorze boiska w topowych klubach grają młokosy.
Sanches ma jeszcze czas. Od jego pracy zależy, czy nadrobi swoje braki.
Znowu piszesz o rzeczach, które nie miały miejsca. Napisałem, że błędne jest założenie, że kariera danego zawodnika zawsze rozwinie się tak samo, niezależnie od wybranej drogi (klubu). Całą resztą już sam sobie dopisujesz.
Co do moich preferencji? Wolę po stokroć transfer takiego Suele niż Laporte.
Odpowiednio wcześniej tzn kiedy? Jak mieli po 18 lat?
Nie rozumiem skąd założenie, że kariera np Salaha potoczyłaby się tak samo jakby dołączył do Bayernu x lat temu. Niektórzy wdrapują się na szczyt szczebel po szczebelku, wolą zdecydowanie rozwijać skrzydła pod mniejszą presją. Już niejednego za szybki transfer do wielkiego klubu "zabił", a w zasadzie jego pewność siebie, której potem nie odzyskał.
Można latami gadać, czemu klub X nie pozyskał zawodników A,B,C tylko jaki ma to sens? Żaden.
Edytowano : 2018-09-19 10:20:19
A niektórzy aby wykorzystać swój potencjał potrzebują odpowiedniego środowiska, odpowiedniego trenera. Powtarzam - zakładanie, że kariera danego zawodnika potoczyłaby się identycznie w przypadku wyboru innego klubu jest z zasady złe i dłuższe rozważanie na ten temat to strata czasu.
Ogólnie to trudno mi krytykować taka decyzje trenera teraz. Boisko zweryfikuje plan Kovaca na mecz.
Mogę jedynie podejrzewać, ze Niko będzie chciał zagrać podobnie jak w Stuttgarcie. Thigo cofnięty rozgrywający , a przed nim (w roli Goretzki tj szukającego wolnych przestrzeni - Tolisso).
Wydaje się również, ze Kovac nie widzi Muellera na skrzydle, wiec James mógł zagrać ewentualnie za Lewym. Te tylko, ze tak jak pisałem, nie uważam wcale, ze jest to jakaś absurdalna decyzja, ze postawił tam na zawodnika, który kręci póki co świetne liczby.
„Jeśli sprowadzilibyśmy de Bruyne, Hazarda, Messiego, Salaha i oni również siedzieli by notorycznie na ławie bez wyraźnego powodu to też byłbyś zadowolony i nie widział w tym problemu?”
A co to znaczy wyraźny powód? Wyraźnym powodem nie jest fakt, ze borykał się z urazem a jego bezpośredni rywal o miejsce w składzie w świetnym stylu zaczął sezon?
Ty jesteś tak naprawdę fanem Jamesa czy Bayernu? Bo Dla Bayernu, nawet zakładając absurdalna tezę, ze James będzie do końca przyspawany do ławce rezerwowych, to i tak skarb mieć takiego zawodnika w takie roli.
To nie jest wcale takie zero-jedynkowe jak to przedstawiasz. No chyba, ze wychodził z założenia, że okoliczności nie mają znaczenia i talent zawsze się obroni.
Zawodnicy w większości rozwijają się poprzez regularną grę. Zdobywają doświadczenie, nabierają pewności siebie. W tych większych klubach niekoniecznie jest na to czas, więc zakładanie z góry, że jeśli dany grajek wybił się i rozwinął w słabszym klubie to tak samo byłoby w większym (gdzie przecież nie mógłby liczyć na tyle szans na grę) jest w moim odczuciu błędne.
Bonucci w samym klubie wykręcił wtedy (sezon 14/15) prawie 4700 minut, a do tego zagrał jeszcze 11 razy dla reprezentacji. Przy tym te 5 k minut Boateng w ogóle nie robią wrażenia.
W żadnym momencie się nie uniosłem, co najwyżej mocno zaskoczyłem :)
"Nieźle" to określenie idealnie pasujące do przeciętniaka. A w przypadku Kimmicha gra w ataku jest daleka od przeciętnej. Trudno znaleźć bowiem drugiego tak efektywnego w ofensywie bocznego obrońcę w Europie.
I ponawiam prośbę o podanie nazwiska tegoż prawego obrońcy z Niemiec, do którego "dużo brakuje" Jo :)
Dużo mu brakuje do najlepszego prawego obrońcy w Niemczech? To któż jest tym mega koksem? W ataku nieźle? Jeśli taka ilośc asyst oraz kluczowych podan to jedynie "niezły" wynik to ja po proszę o definicje dobrej, gry w ataku, nie wspomnę już nawet o świetnej.
Niestety, ale te ciągłane narzekanie, czepianie się nieustannie tych samych nazwisk...To ociera się o hejtowanie. Hejtowanie ludzi klubu, któremu się rzekomo kibicuje? Dziwne to mało powiedziane...
To jeśli to ogórkowa liga, która w ogóle Cię nie interesuje to proponuje więcej luzu i mniej narzekania. Jak to przecież i tak nie ma znaczenia to czym tutaj się denerwować?
Tak. Z pewnością James odejdzie bo nie zagrał nie będąc w pełni gotowy (inaczej przecież bie rezygnowałaby z wyjazdu na zgrupowanie)ze stuttgartem. To przesądzone.
U Juppa grał na "8", a nie na "6". Powtarzam - jeśli Thiago zagra na "6" to też będzie niezrozumiała, wręcz absurdalna decyzja, że Hiszpan tam zagra, a nie Kolumbijczyk?
Kovac ma się kierować tym, co było rok temu, czy ma oceniać dyspozycję i gotowość zawodników na obecną chwilę ?
Co to znaczy, że mieli nie grać? Mieli nie mieć pewnego miejsca, a że alternatywy - wobec kontuzji Comana - wielkiej nie ma, a sami wciąż pokazują, że są wartościowymi zawodnikami, to grają. Dodatkowo Gnabry dopiero co wróci po kontuzji.
Ci co tak psioczą na Robbery jeszcze kiedyś za nimi zatęsknią.
A Carlisle zasugerował chociaż podczas swojej obecności w FCB, że nie jest do końca zadowolony z polityki transferowej? Wprost przeciwnie. Dlatego teraz trudno mi brać jego słowa na poważnie.
"Jasne, że Coman wróci za te 4 miesiące, tylko, że pogra kilka tygodni i znowu wypadnie na kilka miesięcy"
Coman średnio w Bayernie rozgrywa ponad 30 meczów w sezonie, nie kilka. Jeśli przytrafi się jemu druga poważna kontuzja w sezonie to nie będzie norma, a coś co się jeszcze nie wydarzyło podczas jego przygody w FCB.
„Powiedz mi w takim razie co miał zrobić Lewandowski skoro Uli nie chciał się z nim nawet spotkać i porozmawiać twarzą w twarz? Może Robert po prostu nie jest człowiekiem który udaje, że pada deszcz gdy plują mu w twarz. ”
Uli mówił, ze nie mieli nigdy problemu z Lewym, tylko z jego agentem. I to z nim nie chciał się widzieć bo przecież jasne było po co takie spotkanie.
Bayern płaci Lewemu kosmiczne pieniądze. Życzę Ci takiego „plującego w twarz” pracodawcy :D
A co do Ozila. Może i mao mu do tego, ale taki jest Uli. Znacznie gorzej by było gdyby jednak w ten sposób jechał po swoich.
Edytowano : 2018-08-22 18:09:06
Co miał zrobić Lewandowski? Właśnie to co zrobił teraz. Zaakceptować stan rzeczy.
Naprawdę trzeba tłumaczyć na czym polega różnica? Tak jak mówiłem wcześnie o publicznej krytyce pracodawcy, tak identycznie to działa w sytuacji pracownika. O takich rzeczach nie powinno się dyskutować w mediach. I wymaganie od Uliego, że jak "krytykuje zawodnika ", to powinien to samo zrobić w stosunku do SWOJEGO zawodnika jest dla mnie absurdem i próba dopieprzenia się na siłę.
Lewy nie mówi tylko o zarządzie, ale o wszystkich. Mówi także, że cała sytuacja miała miejsce w kwietniu, czy maju. Ogólnie to nie brałbym na pewno wszystkiego co Polak mówi za pewnik. To fajny wywiad, zrobił mu dobry PR, ale nawet polscy dziennikarze nie wierzą we wszystko co w nim padło.
Nie wiem w którym jesteś wieku drogi niszczycielu, ale edytować komentarze można jak również dodawać użytkowników do ignora. Wciąż natomiast nie można obrażać innych i to się nie zmieni.
Edytowano : 2018-08-19 21:51:20
I przypominam, że to jest strona kibiców Bayernu, a nie fanpage jednego, czy drugiego zawodnika.
No to mówię. Jak są u szczytu to zagłaskiwać, wielbić, wychwalać pod niebiosa, a w przeciwnym wypadku...życzyć kontuzji, a najlepiej wywieźć na taczkach z klubu.
"Tymczasem Robben i Ribery których zasług nikt tutaj nie neguje są już za słabi a uparcie chcą grać cały czas i grają dzięki dobrym układom z zarządem. "
No tak. Dopóki grajek jest u szczytu to klepać go po plecach, a później to kop w tyłek? Wymagamy od zawodników lojalności, ale to ma działać tylko w jedną stronę ? :)
Takie legendarne postacie w moim mniemaniu powinny mieć prawo decyzji odnośnie swojej przyszłości. A rolą trenera jest ocena, czy nadają się do gry. To dopiero początek sezonu i na oceny zdecydowanie za wcześnie. Powtórze się, że ufam Kovacowi i zakładanie, że sam sobie robi na złość jest...dziwaczne (delikatnie rzecz ujmując).
Bo Robben to był/jest genialny, naturalny talent, który pokazywał od najmłodszych lat. Są również tacy, którzy na szczyt wchodzili znacznie później szlifując swoje umiejętności z roku na rok.
Ja niczego nie przesądzam. Wcale przecież nie twierdzę, że Coman będzie kandydatem do ZP. Za dużo jednak w piłce widziałem, żeby zgadzać się z twierdzeniami typu "zawodnik x nigdy nie wskoczy na poziom y". Nie, po prostu nie :)
Edytowano : 2018-08-18 17:53:59
To strzałów nie można poprawić?! To pewnie taki Drogba mocno się krył ze swoim talentem jak rzadko trafiał do sieci na początku swojej akriery. Podobnie np Van Persie, czy na wypożyczeniach Kane.
Ależ oczywiście, że można odmienić diametralnie swoją grę. Niekiedy wystarczy złapać doświadczenie, a co za tym idzie pewność siebie i grajek potrafi wyglądać zupełnie inaczej.
@Mort
Zgadzam się oczywiście z tym, że reakcje niektórych na ŻYWE LEGENDY Bayernu to po prostu wstyd i hańba.
"Tak grał Robben w wieku 18-20 lat, a jak gra Coman w wwieku 22 lat? "
Czy naprawdę mam tłumaczyć, że piłkarze się różnie rozwijają? Że jeden szczyt umiejętności osiąga bardzo szybko, a drugi potrzebuje na to kilka dobrych lat? Mam pokazać co robił Lukas Podolski w wieku 18lat i porównać to np z L:ewym? Takie przykłady można mnożyć.
Ile razy ja to już słyszałem...a potem ów grajek był na ustach całego piłkarskiego świata. Ponad 20 lat kibicowania z pewnością nauczyło mnie, że "Nigdy nie mow nigdy", szczególnie jeśli mówisz o zawodniku, który na dobrą sprawę dopiero jest na poczatku swojej przygody.
Początek sezonu, a już wielkie dramaty. Jakby w takim meczu zagrał Coman, a nie zagrałby np w Bundeslidze to by też było źle.
Spokojnie. To poczatek sezonu, Kovac też poznaje dopiero zawodników. Sam sobie na złość nie będzie robił i jeśli Francuz udowodni, że jest lepszy od swoich konkurentów to z pewnością swoje szanse otrzyma. Ufam i wierzę w KOvaca.
Liga holenderska to w ogóle niemiarodajny przykład. Oni przede wszystkim cierpią na tym, że w ostatnich latach po prostu mało tam talentów obrodziło, co doskonale widać po reprezentacji.
Porponowałbym jednak mniej wycieczek osobistych, a więcej rozmów o meritum. Powtórzę - jeśli kogoś mocno irytuje jakikolwiek użytkownik to wystarczy dać go do ignorowanych. nic prostszego.
"To ze jeden z twoich rodzicow to Polak i niemiec to twoj problem...to jest strona POLSKA i piszac nasi...to Polska...rozumiesz czy jestes nadal zacofany intelektualnie vaterland?"
Hold your horses.
Strona jest polską, ale nigdzie nie jest napisane, że inne nacje wstępu nie mają. Wprost przeciwnie. Tutaj zawsze potrafimy dyskutować z każdym, o ile jest zainteresowany sensowną rozmową.
Edytowano : 2018-10-15 00:06:58
Ps ostrzegam, że kolejny tego typu komentarz nie będzie tolerowany.
@marioashford
I to jest właśnie problem. Jak ci co mają inne zdanie od tych co krzyczą najgłośniej będą siedzieć cicho...to się nic nie zmieni.
Linki do jakiś dziwacznych sond będą usuwane.
Koniec komunikatu.
@Sopariev
Nie potwierdzam, nie dementuje ;)
Fakt jednak faktem, że jeszcze przez tydzień będę tu tylko z doskoku ;)
Znowu te noty...Zaraz meczów nie będzie po co oglądać bo wystarczy algorytm, który nam wszystko powie :D
Już abstrahując od bezsensowności opierania swoich tez we futbolu głównie na liczbach, bo o tym już mówiłem, skąd przekonanie, że noty kickera są wyliczane przez algorytm?
Już się powtarzam, więc po raz ostatni. Favre to dobry fachowiec, tego ukryć się nie da. Mówienie jednak, że przy nim Kovac to "noname" to - delikatnie rzecz ujmując - absurd. Za Chorwatem przemawia bowiem najbardziej obiektywne kryterium - on zgarnął w Niemczech trofeum. I to prowadząc zespół, który w ogóle nie był przez nikogo brany poważnie.
A mówienie na tym etapie rozgrywek, że ktoś powinien się wstydzić straty 1 pkt do innego to już w ogóle kpina ze zdrowego rozsądku, więc dziękuję, ale dalsza dyskusja nie ma jakiegokolwiek sensu.
Ósme miejsce Frankfurtu to faktyczne "zaledwie"? Coś mnie się wydaje, że w tym sezonie do tego wyniku Eintracht nawet się nie zbliży. Nie mówiąc już o Pucharze Niemiec...
To kto mógłby być w klubie nie powinno mieć jakiegokolwiek znaczenia na ocenę Kovaca. Nawiasem mówić również bardzo cenę Pochettino, ale wyrwanie go ze Spurs graniczy na chwilę obecną z cudem. Zresztą to również nie jest idealny kandydat bo zdolność przegrywania jego drużyn w decydującym momencie musi budzić wątpliwości.
Być może chwaliłeś Favre już dawno, ja w ogóle nie o tym. Ja o tym, ze potrafisz tutaj przy pierwszej okazji pisać, niemal z radością, jak to Favre pokazał swoją wyższość. Jak Favre się potykał to tez o tym wspomniałeś? Tez go tak rozliczales? Liczę, ze w przyszłości będziesz konsekwentny i przy wpadce Favre nagle nie znikniesz ze strony jak ci co rok temu wychwalali BVB na początku sezonu.
@Bejzid
Jakie obiektywne fakty pozwalają Ci twierdzić, ze uważanie Kovaca za coś więcej nic przeciętnego fachowca jest „zakłamaniem rzeczywistości”? Bazując jedynie na suchych faktach i porównaniu z Favre to...wygrał więcej w Niemczech mając mniej okazji i gorszy zespół.
Kovacowi z pewnością należy się kredyt zaufania. Nikt chyba nigdy nie pomyślał, ze to idealny trener. To jeszcze młody szkoleniowiec, który popełni jeszcze niejeden błąd. Ja w niego wierze, tak samo jak w piłkarzy. Taka chyba rola kibica, czyż nie ?;)
To trochę zabawne.
Wystarczyła jedna porażka...Jak Favre i jego Dortmund gubili punkty to cisza, jak wygrywają - nagle wyrastają jak grzyby po deszczu fani warsztatu szkoleniowca BVB. Mam jednak nadzieję, że od teraz będą konsekwentni i będą tak samo regularnie punktowali jego wpadki jak czynią to w przypadku np. Kovaca.
Trochę to przypomina sytuację sprzed roku, kiedy nie brakowało takich, którzy twierdzi jak to Bayern przegra mistrzostwo z Dortmundem, a potem...słuch nich zaginą. Pewnie pozmieniali nicki ;)
A od kiedy to jest przymus żeby jeden ze stoperów był lewonożny, a drugi prawonozny? Taka zasadę to wyznawał chyba tylko LvG.
Jest cała masa świetnych par stoperów gdzie obaj byli/są np prawonozni.
Jeśli ktoś twierdzi,że np. Ribery byl najgorszy w Bayenie, czy nawet jednym z gorszych...to proponuję raz jeszcze obejrzeć mecz :)
@Graue
No tak, nigdzie.
„Ci przecież mogą pochwalić się wielkimi sukcesami w Niemczech, seryjnie zdobywanymi trofeami. Nie to co ten marny Puchar Niemiec zdobyty przez Kovaca.”
Samobój? Ja od początku mówiłem o sukcesach w Niemczech.
W zasadzie tutaj nawet nie ma pola do dyskusji. Jeśli rzekomo „noname” może poszczycić się większym sukcesem niż rzekomo duzo lepszy trener (nawiasem duzo starszy) to...dalsza dyskusja nie ma jakiegokolwiek sensu. Wyższy poziom absurdu.
Ale na koniec jedno. W takim klubie jak Bayern czy Real potrzebny jest ktoś kto przede wszystkim potrafi zwyciężać.
Faktycznie. Kovac nie ma się co równać z takim Favre, czy - o zgrozo - Hasenhuettle-mail. Ci przecież mogą pochwalić się wielkimi sukcesami w Niemczech, seryjnie zdobywanymi trofeami. Nie to co ten marny Puchar Niemiec zdobyty przez Kovaca...
Kovac póki co mecU jeszcze nie przegrał, a tutaj ktokolwiek już mówi o jego wyrzuceniu? Bądźmy poważni.
Niestety ale James to dzisiaj wcale lepszy niż Robbery nie jest.
Słabo to wyglada, ale Kovac ma okazje aby się wykazać.
No widzisz @GraueEminenz. Wtedy (mówię o spotkaniach City z LFC, bo na temat Realu z Juve w ogóle głosu nie zabierałem) słowem nawet nie wspomniałeś, że oparte jest to na ocenach. Teraz to mógłbyś nawet mówić, że wyczytałeś to w gwiazdach.
Ja Ci proponuje przeanalizować przez dłuższy okres czasu te oceny, najlepiej w porównaniu z oglądanymi meczami i zobaczysz jak niekiedy (nie zawsze!) potrafią być absurdalne.
Z Benficą najwięcej kontaktów z piłką miał Hummels, następnie Alaba, a potem James. Abstrachując już od tego, że w ogóle przytaczanie tej statystyki to również niezbyt trafiony argument biorąc pod uwagę rolę Jamesa (rozgrywający) w tym meczu. Statystyki potrafią być bardzo fajnym podparciem argumentu w dyskusji, ale nie powinny być jej fundamentem, a na pewno nie mogą być rozpatrywane w oderwaniu od...boiska tj roli zawodnika w danym meczu. Ot np. zawodnik występujący w klasowej drużynie w środku pola niemal zawsze będzie miał skuteczność podań na poziomie 90%, stosunkowo dużo skutecznych akcji w defensywie w porównaniu do zawodnika grającego wyżej.
Powtarzam się po raz kolejny. Oceny z whoscored nie powinny być ŻADNYM argumentem w dyskusji. ŻADNYM. Rozpatrywać jako ciekawostkę - jak najbardziej, ale nic więcej. Ciągłe powoływanie się na oceny wystawione tylko i wyłącznie przez ustalony algorytm jest mało poważne. Tak samo jak usilne porównywanie zupełnie różnych od siebie zawodników, którzy na boisku pełnią zupełnie inne funkcje. Jeden świetnie czuje się jak jest pod grą, rozgrywa, częstokroć gra dużo głębiej, zaś zaletą drugiego jest świetna gra bez piłki oraz instynkt pod bramką rywali.
Edytowano : 2018-09-26 23:44:14
Każdy natomiast ma prawo do własnych preferencji i tutaj naprawdę nie ma potrzeby usilnego umniejszania dokonań zawodnika X, czy Y.
Piłkarz sam się do składu nie wstawia.
Jak powiedział już kiedyś - ufam Kovacovi, że trzyma rękę na pulsie.
Nie grał bo był po kontuzji. Po tym jak nie pojechał na reprezentacje i pracował z zepsołem gra już dużo częściej. I tak będzie dopóki będzie w 100% sprawny.
To że Lahm dobrowolnie wcześniej zszedł ze sceny ma oznaczać, że należy tego wymagać od innych? Bzdura. Dla mnie klubowe legendy mają całkowite prawo do tego, aby wybrać czas przejścia na emeryturę.
Nie zgadzam się z takim podejściem do sprawy - jak jesteś na szczycie to jesteś Bogiem, jak jesteś starszy to weź spieprzaj dziadu i zrób miejsce innym.
Fartem jest też to, że kolejny raz Bayern trafił na Real? Fartem jest też to, że grywał jak równy z równym z "Królewskim" i w zgodnej opinii obiektywnych kibiców nie ustępował rywalom?
Przecież oceny whoscored bazują TYLKO i wyłącznie na statystykach. Czysta matematyka. Fajnie przytaczać poszczególne statystyki analizując poczynanania zawodnika ( np ciekawym jest, ze ten rzekomo żenujący Mueller ma średnio najwiecej kluczowych podań w drużynie), ale opieranie się tylko i wyłącznie na ich ocenach? Proponuje spojrzecz sobie jacy zawodnicy wg ich algorytmu potrafią kręcić tam mega wysokie oceny.
Edytowano : 2018-09-26 07:55:18
I tutaj nie chodzi o to, ze wole Muellera od Jamesa. To dwaj zupełnie inni zawodnicy. I co więcej - mogą grać obok siebie. Nie rozumiem natomiast czemu niektórzy tak bardzo broniąc jednego muszą jechać za każdym razem po drugim.
Ja nie widzę problemu w krytyce zawodników. Jednak jak ktoś niemal w każdym swoim komentarzu jedzie po zawodnikach klubu, któremu rzekomo kibicuje, a jednocześnie podczas zwycięstw siedzi cicho, to jest to...dziwne. Mówiąc jak najbardziej dyplomatycznie ;D
Strata punktów z niżej notowanymi rywalami zawsze się zdarzają. I powiem więcej. Również zdarzają się tym, co mają kadry zbudowane po tryliardach wyłożonych na transfery.
No niestety @Prezes42. Niektórym najwidoczniej większą radość sprawia hejtowanie "swoich" zawodników.
Świetnie z piłką zabrał się Gnabry, Robben tylko dopełnił formalności.
Edytowano : 2018-09-25 21:41:04
To jakie odejście ma Sanches to jest niewiarygodne, a na pewno piekielnie rzadko spotykane u środkowych pomocników.
Jak zwykle sporo przesady.
Bayern nie gra świetnego meczu, ale biorąc pod uwagę eksperymentalne zestawienie to naprawdę źle nie jest. Kilka bardzo dobrych sytuacji i na dobrą sprawę bohaterem spotkania póki co bramkarz gości.
Wystarczy prześledzić średnie pozycje w tym meczu. martinez grał najgłębiej.
Sanches nie grał z Benficą na "6".
Sanches niemal w pojedynkę strzelił bramkę, a miał również swój niemały wkład w zdobycie pierwszej. To co najważniejsze było z dużym udziałem Portugalczyka, więc nikogo kto oglądał mecz taka ocena nie powinna dziwić.
@Moe
Trzeba jednak pamiętać, że środek pomocy to piekielnie trudna pozycja, gdzie boiskowa inteligencja ma kluczowe znaczenie. Rzadko kiedy w tym sektorze boiska w topowych klubach grają młokosy.
Sanches ma jeszcze czas. Od jego pracy zależy, czy nadrobi swoje braki.
Świetna akcja i świetne wykonczenie Renato. A pewnie i tak dalej znajdą się tacy, który będą gadać, że on nic nie potrafi...
Potencjał ma wielki. Głowa musi tylko nadążyć.
@DieRoten
Znowu piszesz o rzeczach, które nie miały miejsca. Napisałem, że błędne jest założenie, że kariera danego zawodnika zawsze rozwinie się tak samo, niezależnie od wybranej drogi (klubu). Całą resztą już sam sobie dopisujesz.
Co do moich preferencji? Wolę po stokroć transfer takiego Suele niż Laporte.
Odpowiednio wcześniej tzn kiedy? Jak mieli po 18 lat?
Nie rozumiem skąd założenie, że kariera np Salaha potoczyłaby się tak samo jakby dołączył do Bayernu x lat temu. Niektórzy wdrapują się na szczyt szczebel po szczebelku, wolą zdecydowanie rozwijać skrzydła pod mniejszą presją. Już niejednego za szybki transfer do wielkiego klubu "zabił", a w zasadzie jego pewność siebie, której potem nie odzyskał.
Można latami gadać, czemu klub X nie pozyskał zawodników A,B,C tylko jaki ma to sens? Żaden.
Edytowano : 2018-09-19 10:20:19
A niektórzy aby wykorzystać swój potencjał potrzebują odpowiedniego środowiska, odpowiedniego trenera. Powtarzam - zakładanie, że kariera danego zawodnika potoczyłaby się identycznie w przypadku wyboru innego klubu jest z zasady złe i dłuższe rozważanie na ten temat to strata czasu.
Oczywiście, że zagrał co doskonale widać na tym wykresie -> https://www.dieroten.pl/stats/player_season/45/2017-2018
Oczywiście, dzięki za czujność ;)
No i fakt, Robben jest bezużyteczny i niewiadomo po co gra...
@DieRoten
Ogólnie to trudno mi krytykować taka decyzje trenera teraz. Boisko zweryfikuje plan Kovaca na mecz.
Mogę jedynie podejrzewać, ze Niko będzie chciał zagrać podobnie jak w Stuttgarcie. Thigo cofnięty rozgrywający , a przed nim (w roli Goretzki tj szukającego wolnych przestrzeni - Tolisso).
Wydaje się również, ze Kovac nie widzi Muellera na skrzydle, wiec James mógł zagrać ewentualnie za Lewym. Te tylko, ze tak jak pisałem, nie uważam wcale, ze jest to jakaś absurdalna decyzja, ze postawił tam na zawodnika, który kręci póki co świetne liczby.
Taka decyzje trenera.
„Jeśli sprowadzilibyśmy de Bruyne, Hazarda, Messiego, Salaha i oni również siedzieli by notorycznie na ławie bez wyraźnego powodu to też byłbyś zadowolony i nie widział w tym problemu?”
A co to znaczy wyraźny powód? Wyraźnym powodem nie jest fakt, ze borykał się z urazem a jego bezpośredni rywal o miejsce w składzie w świetnym stylu zaczął sezon?
To co na wole wiem tylko ja. Wierzę natomiast w Kovaca.
@DieRoten
Ty jesteś tak naprawdę fanem Jamesa czy Bayernu? Bo Dla Bayernu, nawet zakładając absurdalna tezę, ze James będzie do końca przyspawany do ławce rezerwowych, to i tak skarb mieć takiego zawodnika w takie roli.
Zaczyna się...
@tapczan
A kto tu mówi o jakimś odejściu? Mowa jest o tym, ze James został z drużyną, a nie wyjechał na zgrupowanie kadry.
@Moe
To nie jest wcale takie zero-jedynkowe jak to przedstawiasz. No chyba, ze wychodził z założenia, że okoliczności nie mają znaczenia i talent zawsze się obroni.
Zawodnicy w większości rozwijają się poprzez regularną grę. Zdobywają doświadczenie, nabierają pewności siebie. W tych większych klubach niekoniecznie jest na to czas, więc zakładanie z góry, że jeśli dany grajek wybił się i rozwinął w słabszym klubie to tak samo byłoby w większym (gdzie przecież nie mógłby liczyć na tyle szans na grę) jest w moim odczuciu błędne.
Bonucci w samym klubie wykręcił wtedy (sezon 14/15) prawie 4700 minut, a do tego zagrał jeszcze 11 razy dla reprezentacji. Przy tym te 5 k minut Boateng w ogóle nie robią wrażenia.
W żadnym momencie się nie uniosłem, co najwyżej mocno zaskoczyłem :)
"Nieźle" to określenie idealnie pasujące do przeciętniaka. A w przypadku Kimmicha gra w ataku jest daleka od przeciętnej. Trudno znaleźć bowiem drugiego tak efektywnego w ofensywie bocznego obrońcę w Europie.
I ponawiam prośbę o podanie nazwiska tegoż prawego obrońcy z Niemiec, do którego "dużo brakuje" Jo :)
Dużo mu brakuje do najlepszego prawego obrońcy w Niemczech? To któż jest tym mega koksem? W ataku nieźle? Jeśli taka ilośc asyst oraz kluczowych podan to jedynie "niezły" wynik to ja po proszę o definicje dobrej, gry w ataku, nie wspomnę już nawet o świetnej.
100 mln euro żeby wyciągnąć kluczowych zawodników topowych angielskich klubów? To można włożyć między bajki.
@klamat1992
Ale przecież sami Uli mówił o tym podczas tego głośnego wywiadu.
@Reeken89
Nie ma takiej możliwości.
Co do typera...
Poprawki są nanoszone ;) przepraszamy za problemy!
@luu1986
Ale to przecież nie chodzi o styl. Ważne, że oni robią transfery...
;-)
Niestety, ale te ciągłane narzekanie, czepianie się nieustannie tych samych nazwisk...To ociera się o hejtowanie. Hejtowanie ludzi klubu, któremu się rzekomo kibicuje? Dziwne to mało powiedziane...
To jeśli to ogórkowa liga, która w ogóle Cię nie interesuje to proponuje więcej luzu i mniej narzekania. Jak to przecież i tak nie ma znaczenia to czym tutaj się denerwować?
Tyle było narzekania, a tymczasem pełna dominacja i szykuje się efektowne zwycięstwo.
Może jednak warto zaufać Kovacowi?:)
Świetna akcja, jeszcze lesze wykończenie :)
Dlatego bo w dwoch meczach Bundesligi w tym sezonie ma bramkę i 2 asysty.
Muellera niby nie ma, a asyste i tak zaliczył. Jeśli Tomka nie ma to gdzie jest np. Lewandowski? :)
Tak, gra najgłębiej z pomocników, zaraz przed linia obrony.
Trudno żeby James miał zagrać na 6 jak tam właśnie Thigo gra.
Już Kovac się obronił wystawiając taki duet pomocników.
Brawo. W pełni zasłużony gol.
Tak. Z pewnością James odejdzie bo nie zagrał nie będąc w pełni gotowy (inaczej przecież bie rezygnowałaby z wyjazdu na zgrupowanie)ze stuttgartem. To przesądzone.
No i tak jak podejrzewałem - Thiago na „6”.
U Juppa grał na "8", a nie na "6". Powtarzam - jeśli Thiago zagra na "6" to też będzie niezrozumiała, wręcz absurdalna decyzja, że Hiszpan tam zagra, a nie Kolumbijczyk?
Kovac ma się kierować tym, co było rok temu, czy ma oceniać dyspozycję i gotowość zawodników na obecną chwilę ?
A jesli Thiago zagra dzisiaj na "6", to też to będzie taka trudno decyzja do zrozumienia, czemu zagrał on, a nie James ? :D
Hiszpan to przecież nie jest jakiś paralityk, żeby twierdzić, że to jakaś absurdalna decyzja.
Co to znaczy, że mieli nie grać? Mieli nie mieć pewnego miejsca, a że alternatywy - wobec kontuzji Comana - wielkiej nie ma, a sami wciąż pokazują, że są wartościowymi zawodnikami, to grają. Dodatkowo Gnabry dopiero co wróci po kontuzji.
Ci co tak psioczą na Robbery jeszcze kiedyś za nimi zatęsknią.
Full? Zszedł przecież w przerwie :>
Niedawno wrócił po kontuzji.
@dzojko
Myślę, że się zawiedziesz. Niko raczej spokojnie wprowadza do zespołu zawodników, którzy wracają po urazach.
@dzojko
Jeśli nie będzie żadnych komplikacji to Coman może zagrać nawet jeszcze w fazie grupowej.
A Carlisle zasugerował chociaż podczas swojej obecności w FCB, że nie jest do końca zadowolony z polityki transferowej? Wprost przeciwnie. Dlatego teraz trudno mi brać jego słowa na poważnie.
Edytowano : 2018-08-29 07:23:44
*Carlo
„Trzon tej kadry wcześniej wrócił do swoich zespołów i grał z powodzeniem”
Yhy, Pogba przede wszystkim ;D
"Jasne, że Coman wróci za te 4 miesiące, tylko, że pogra kilka tygodni i znowu wypadnie na kilka miesięcy"
Coman średnio w Bayernie rozgrywa ponad 30 meczów w sezonie, nie kilka. Jeśli przytrafi się jemu druga poważna kontuzja w sezonie to nie będzie norma, a coś co się jeszcze nie wydarzyło podczas jego przygody w FCB.
@dzordan
Ważne kto przechodzi dalej, ale starcia z Realem pokazały, że jak najbardziej Bayern jest równorzędnym rywalem, więc nie mówmy tutaj o braku szans.
" A jak przychodzą mecze z Realem czy Atletico to nie mamy szans. "
Chyba oglądaliśmy inne mecze w dwóch poprzednich latach :)
Oficjalne już są -> https://www.dieroten.pl/art/show/bayern-potwierdza-powazny-uraz-comana/28066
Po raz ostatni upominam publicznie użytkownika JazGoda. Kolejne takie żenujące insynuacje w kierunku administracji będą odpowiednio nagradzane.
PS Nigdy nie miałem nic do krytyki arbitrów. Do tworzenia raz po raz wybujałych teorii spiskowych - to juz bardziej.
Dopiero był płacz, że na pewno Robbery będą grać, wiec jak do tego nie doszło to niektórzy szukają kolejnego powodu do narzekania?:)
Ja tylko przypomnę, że występ Jamesa stał pod znakiem zapytania.
A co ma być z typerem?
https://www.dieroten.pl/art/show/typer-ostatnie-przypomnienie/28052
@Sven
Ale skąd to zdziwienie? Tak właśnie działamy od lat :)
„Powiedz mi w takim razie co miał zrobić Lewandowski skoro Uli nie chciał się z nim nawet spotkać i porozmawiać twarzą w twarz? Może Robert po prostu nie jest człowiekiem który udaje, że pada deszcz gdy plują mu w twarz. ”
Uli mówił, ze nie mieli nigdy problemu z Lewym, tylko z jego agentem. I to z nim nie chciał się widzieć bo przecież jasne było po co takie spotkanie.
Bayern płaci Lewemu kosmiczne pieniądze. Życzę Ci takiego „plującego w twarz” pracodawcy :D
A co do Ozila. Może i mao mu do tego, ale taki jest Uli. Znacznie gorzej by było gdyby jednak w ten sposób jechał po swoich.
Edytowano : 2018-08-22 18:09:06
Co miał zrobić Lewandowski? Właśnie to co zrobił teraz. Zaakceptować stan rzeczy.
Naprawdę trzeba tłumaczyć na czym polega różnica? Tak jak mówiłem wcześnie o publicznej krytyce pracodawcy, tak identycznie to działa w sytuacji pracownika. O takich rzeczach nie powinno się dyskutować w mediach. I wymaganie od Uliego, że jak "krytykuje zawodnika ", to powinien to samo zrobić w stosunku do SWOJEGO zawodnika jest dla mnie absurdem i próba dopieprzenia się na siłę.
Lewy nie mówi tylko o zarządzie, ale o wszystkich. Mówi także, że cała sytuacja miała miejsce w kwietniu, czy maju. Ogólnie to nie brałbym na pewno wszystkiego co Polak mówi za pewnik. To fajny wywiad, zrobił mu dobry PR, ale nawet polscy dziennikarze nie wierzą we wszystko co w nim padło.
@Dieroten
To coraz bardziej śmierdzi trollingiem. Uli ma srać we własne gniazdo i krytykować swoich zawodników?
Powinna już być :)
@DieRoten
Pracujesz już? Jeśli coś Ci się nie podoba w pracodawcy to lecisz do mediów?
Nie wiem w którym jesteś wieku drogi niszczycielu, ale edytować komentarze można jak również dodawać użytkowników do ignora. Wciąż natomiast nie można obrażać innych i to się nie zmieni.
Edytowano : 2018-08-19 21:51:20
I przypominam, że to jest strona kibiców Bayernu, a nie fanpage jednego, czy drugiego zawodnika.
@DieRoten
Możesz dalej wciskać mi to, czego nie napisałem, albo dyskutować na poziomie. Twój wybór.
No to mówię. Jak są u szczytu to zagłaskiwać, wielbić, wychwalać pod niebiosa, a w przeciwnym wypadku...życzyć kontuzji, a najlepiej wywieźć na taczkach z klubu.
"Tymczasem Robben i Ribery których zasług nikt tutaj nie neguje są już za słabi a uparcie chcą grać cały czas i grają dzięki dobrym układom z zarządem. "
No tak. Dopóki grajek jest u szczytu to klepać go po plecach, a później to kop w tyłek? Wymagamy od zawodników lojalności, ale to ma działać tylko w jedną stronę ? :)
Takie legendarne postacie w moim mniemaniu powinny mieć prawo decyzji odnośnie swojej przyszłości. A rolą trenera jest ocena, czy nadają się do gry. To dopiero początek sezonu i na oceny zdecydowanie za wcześnie. Powtórze się, że ufam Kovacowi i zakładanie, że sam sobie robi na złość jest...dziwaczne (delikatnie rzecz ujmując).
Bo Robben to był/jest genialny, naturalny talent, który pokazywał od najmłodszych lat. Są również tacy, którzy na szczyt wchodzili znacznie później szlifując swoje umiejętności z roku na rok.
Ja niczego nie przesądzam. Wcale przecież nie twierdzę, że Coman będzie kandydatem do ZP. Za dużo jednak w piłce widziałem, żeby zgadzać się z twierdzeniami typu "zawodnik x nigdy nie wskoczy na poziom y". Nie, po prostu nie :)
Edytowano : 2018-08-18 17:53:59
To strzałów nie można poprawić?! To pewnie taki Drogba mocno się krył ze swoim talentem jak rzadko trafiał do sieci na początku swojej akriery. Podobnie np Van Persie, czy na wypożyczeniach Kane.
Ależ oczywiście, że można odmienić diametralnie swoją grę. Niekiedy wystarczy złapać doświadczenie, a co za tym idzie pewność siebie i grajek potrafi wyglądać zupełnie inaczej.
@Mort
Zgadzam się oczywiście z tym, że reakcje niektórych na ŻYWE LEGENDY Bayernu to po prostu wstyd i hańba.
"Tak grał Robben w wieku 18-20 lat, a jak gra Coman w wwieku 22 lat? "
Czy naprawdę mam tłumaczyć, że piłkarze się różnie rozwijają? Że jeden szczyt umiejętności osiąga bardzo szybko, a drugi potrzebuje na to kilka dobrych lat? Mam pokazać co robił Lukas Podolski w wieku 18lat i porównać to np z L:ewym? Takie przykłady można mnożyć.
"Zawodnik X nigdy..."
Ile razy ja to już słyszałem...a potem ów grajek był na ustach całego piłkarskiego świata. Ponad 20 lat kibicowania z pewnością nauczyło mnie, że "Nigdy nie mow nigdy", szczególnie jeśli mówisz o zawodniku, który na dobrą sprawę dopiero jest na poczatku swojej przygody.
Początek sezonu, a już wielkie dramaty. Jakby w takim meczu zagrał Coman, a nie zagrałby np w Bundeslidze to by też było źle.
Spokojnie. To poczatek sezonu, Kovac też poznaje dopiero zawodników. Sam sobie na złość nie będzie robił i jeśli Francuz udowodni, że jest lepszy od swoich konkurentów to z pewnością swoje szanse otrzyma. Ufam i wierzę w KOvaca.
Pierwszy raz słyszysz o jednym z najlepszych stoperów w lidze angielskiej?!
Liga holenderska to w ogóle niemiarodajny przykład. Oni przede wszystkim cierpią na tym, że w ostatnich latach po prostu mało tam talentów obrodziło, co doskonale widać po reprezentacji.
"Wystarczy wpuścić prywatnych inwestorów którzy są w stanie władować w klub duże pieniądze. "
No tak, to takie łatwe. Bo przecież inwestorzy, jak sama nazwa wskazuje, wcale nie inwestują swoich pieniędzy w celach późniejszego zarobku ;-)