Tylko po co ma wracać? Na Mundial na którym DFB i tak nie ma realnych szans na podbój Ameryki? Przecież to nijak nie rozwiąże problemu w dłuższej perspektywie.... dajcie mu w spokoju cieszyć się choć połowiczną emeryturą.
Choć mam dobre przeczucia to historia footballu już nie takie sensacje widziała... Nerwówka w środę będzie ogromna, dobrze że idę do bieganej pracy na cały dzień, bo bym nie mogła w miejscu usiedzieć.
Rzeczywiście Jamal zaczyna martwić coraz mocniej. Narracja o tym, że "potrzeba czasu" powoli traci sens, kiedy zamiast stabilizacji i poprawy pojawiają się kolejne kontuzje. A co do PSG to myślę, że za wcześnie jeszcze na takie rozważania, skoro nie wiemy nawet jak poradzą sobie z Liverpoolem.
Niczego innego się nie spodziewałam po "królewskim" trenerze. Może warto zwrócić uwagę na skuteczność swoich nadętych pawi i tam skierować pretensje, zamiast obarczać winą wszystkich dookoła.
Ogromny kamień milowy dla naszej drużyny :) Aż ciężko uwierzyć, że taki Neuer, który w Bayernie gra od "zawsze" po raz pierwszy triumfował na Bernabeu (nie licząc wygranej po karnych w 2912) jedyna szkoda, że Tomek tego nie doczekał.
Mógł być karny, ale równie dobrze mogło go nie być, nawet "eksperci" nie są tu jednogłośni. Nie ma co już tego wałkować, wyniku to nie zmieni. Najważniejsze jest jedno - wygraliśmy ? i to przejdzie do historii a nie jakaś tam potencjalna jedenastka bez której na Allianz i tak sobie poradzimy ?
Nerwy mnie zżerają więc jedyne co napiszę to życzę sobie i Wam udanego, sprawiedliwego, niezapomnianego a przede wszystkim zwycięskiego wieczoru! Mia san Mia! ❤️?
Jak dla mnie piach to jedno, a granie oszczędnie to drugie. Można grać spokojniej, ale dalej mieć kontrolę, dokładność i jakiś pomysł. Piach to chaos i kopanina bez ładu. Trzeba świadome zarządzać siłami, aby we wtorek odpalić piąty bieg.
Tylko pytanie po co? Czyżby Freiburg był tak potężny, że "niedoleczony" Harry będzie musiał decydować o wyniku? Mocno wątpie. W lidze, którą i tak już wygraliśmy. Mam nadzieję, że Vincent w głowie już wszystko pod LM ustawia.
Pomimo tej należnej rekompensaty i tak uważam, że to lepsza opcja niż "bujanie się" z nim przez kolejne 4 lata... finansowo podejrzewam, że i tak wyjdziemy na plus.
Harry to jest taki człowiek, że nawet gdybyś bardzo chciał, to nie da się o nim powiedzieć nic negatywnego. A mówią, że ideałów nie ma. Ogromne szczęście, że go mamy ☺️
Miło się czyta takie ochy i achy na temat naszych zawodników. Czasem jednak nawet z wyśmienitych składników zamiast pysznego ciasta można dostać zakalec... wystarczy tylko na chwilę się zagapić ?
Możliwość zostania piłkarzem na tym poziomie to ogromny dar od losu, ale mimo wszystko przy rozmowach z pracodawcą przydałoby się więcej powagi i konkretów, primadonną footballu nie jest i klub bez niego nie upadnie.
Sprawa totalnie drugorzędna, jeśli chodzi o ligę, a nawet o ten rekord, wręcz nie powinien grać. Ale to, że może zabraknąć Harry'ego we wtorek to już zaczyna budzić naprawdę spory niepokój, boję się że stracimy dużo pewności siebie bez niego i mocno źle psychicznie to wpłynie na chłopaków.
Co się z Wami dziś dzieje? ? Porażka Polaków Was tak boli czy wiosenne słońce Wam szkodzi? Bo czytam te komentarze i nagle Harry z topowego napastnika robi się problemem... wyłączcie Die Roten, idźcie na spacer, pomalujcie jajka i nabierzcie trochę dystansu ?
Freiburg to akurat najmniejszy problem... jestem ciekawa czy to nie ten sam uraz, którego nabawił się u nas na treningu bo jeśli tak i ciągnie się on tak długo to jest to naprawdę koszmarna wiadomość :(
Skończysz tę wątpliwą propagandę? Nie ma znaczenia, czy Karl i Perez się kumplują, czy razem walczą z suszą w Kambodży czy karmią wspólnie pandy. Wraz z pierwszym gwizdkiem kończy się przyjaźń a zaczyna rywalizacja ?
Gdybym miała więcej uroku osobistego to sama bym chętnie została takim agentem ? a tak serio to Karl ma rację trzeba spróbować wytruć tę szarańcze wszelkimi sposobami, bo będzie tylko gorzej.
Gdzieś czytałam, że decyzje ogłosi dopiero po meczu z Realem. Jeśli chce zakończyć karierę to rzeczywiscie taka bomba rozpraszająca nie jest nam teraz potrzebna.
Z boku sytuacja rzeczywiście wygląda dość niepokojąco, bo taki gest faktycznie może budzić pytania. Trzeba jednak pamiętać, że to tylko krótki obrazek widziany z daleka, bez żadnego kontekstu. Takie sytuacje bardzo łatwo są nadinterpretowane, zwłaszcza przez pismaków głodnych paniki i sensacji. Poczekajmy lepiej na jakieś oficjalne info odnośnie zdrowia Jamala.
Tam musi zagrać absolutnie wszystko forma, koncentracja i wiara we własne siły. Jeden błąd i rywal bezlitośnie to wykorzysta. Gra nie musi być piękna, byleby była skuteczna.
Ale ten czas zasuwa… do dziś pamiętam początki naszego Manuela. Jego droga do bycia numerem jeden była błyskawiczna, ale niestety naznaczona tragiczną śmiercią Enke i poważną kontuzją Adlera. Oby Jonas miał szansę dojść na szczyt spokojniej, może trochę wolniej, ale cierpliwie i bez takich dramatów po drodze. Potencjał ma ogromny, teraz najważniejsze, jak się rozwinie ?
Kibice też na to liczą ? choć czytałam na niemieckich portalach, że sytuacja Jamala się nieco skomplikowała i rehabilitacja potrwa dłużej niż przypuszczano... ale mimo wszystko bądźmy dobrej myśli.
A moim zdaniem są tu dwie strony medalu. Karl na początku też dostawał tylko ogony, ale wykorzystał je maksymalnie i zasłużył sobie na kolejne szanse, aż w końcu na miejsce w składzie. Nie każdy potrafi przełożyć swój czas na konkrety tak jak on. Sam piszesz, że jedyną realną wartością dodaną jest Karl, więc sam sobie odpowiadasz, inni na razie nie wykorzystują swoich minut na tyle, żeby się obronić sportowo.
Nie każdy zostanie wielkim piłkarzem, jedni się przebiją, inni nie. Na tym poziomie nie wystarczy wejść na boisko, trzeba jeszcze pokazać ponadprzeciętną jakość, żeby pełnić w zespole znaczącą rolę.
Tyle walki i nerwów o podpis aby teraz się go pozbyć? Moim zdaniem zdecydowanie za wcześnie na taki ruch... życzę zarówno jemu jak i nam aby uporał się z tymi wszystkim mięśniowymi demonami i już w przyszłym sezonie udowodnił jak głupi był to pomysł.
Na pierwszy rzut oka niewiarygodne ... ale wiecie co? Kimmich nie kłamie... choć zazwyczaj byla to jednobramkowa strata. Na szczęście nasza ofensywa zrobiła wszystko abyśmy nie musieli sie tym niewygodnym faktem zbytnio przejmować ?
Takie słowa od krajowego wroga numer 1 liczą się podwójnie nawet jesli mają w sobie odrobinę kurtuazji. Jednak cały myk zawiera ostatnie zdanie... Chopaki muszą udowodnić, że w pełni zasłużyli na takie miano bo inaczej laury od samego papieża będą tylko pustymi frazesami.
„Ale od dawna nie mieliśmy tak dużych szans pod względem poziomu gry jak w tym roku" Najważniejsze zdanie w całej wypowiedzi, ale żeby tę szansę odpowiednio wykorzystać trzeba podejść do tej walki jak równy z równym zapominając o wcześniejszych, upokarzających doświadczeniach kontrowersjach etc. Liczy się tu i teraz. Mamy inny skład, inną energię i ponadczasową siłę, kombinację, która może naprawdę przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę ???
Dobra decyzja Juliana. Cieszę się bardzo. Swoją drogą, PZPN mógłby wziąć przykład, tam powołanie to nuta ryzyka, jednocześnie zaufanie i możliwa inwestycja w przyszłość, a u nas wciąż nagroda za to, co już osiągnąłeś, doktorat z footballu jest potrzebny. Donikąd nas prowadzi taka filozofia...
Jak na „okropną defensywę”, to trzeba przyznać, że i tak zaszliśmy całkiem daleko ? Oglądałeś w ogóle jakiś mecz Realu w tym sezonie, czy tylko patrzysz jak wielkie gwiazdy mają w składzie ? Bo jeśli nie to uwierz, ich obrona potrafi być dziurawa jak szwajcarski ser, a z przodu też nie zawsze to wygląda tak, jak powinno, za dużo indywidualności a za mało gry zespołowej. I wcale nie mają takiej przewagi kadrowej, jak się wydaje. Ich największy atut to to, że mistrzowsko potrafią wyprowadzać rywala z równowagi. Dlatego kluczowe będzie abyśmy nie dali się sprowokować i utrzymali koncentrację. A jeśli to się uda i Bayern się odpali, to królewscy mogą mieć ciężki wieczór… a może nawet i dwa ?
Myślę, że jak uda nam się przejść Real to dostaniemy tak pozytywnego wiatru w żagle, że zdmuchniemy już każdego rzezimieszka który stanie nam na drodze ? to już będzie taki mini finał.
Mieszane mam odczucia... przesiedział rok na ławce, zagrał 90 min i ciało doznało takiego szoku, że wypadł na kilka tygodni ? Lubię Svena i doceniam jego lojalność wobec klubu jednak sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jasno pokazała, że dwóch dojrzałych bramkarzy i jeden młody zawodnik to dziś zbyt mało, żeby bezpiecznie funkcjonować.
@Alistair Proponuję trochę wyluzować… Nikt tu nie przegrywa przed meczem ani nie neguje siły Bayernu, ale ostatnie doświadczenia pokazują, że Real to cholernie niewygodny dla nas rywal nie lepszy sportowo, ale niewygodny. Czego efektem jest, że spotkania kończyły się dla nas niepomyślnie. Przywołujesz statystyki z przeszłości, kiedy mieliśmy zwycięski prime, ale dotyczy on początku lat 2000. jakie to ma dziś znaczenie, skoro od 2012 roku nie udało nam się ich pokonać? Jako kibic Bayernu będę wspierać i wierzyć w swój klub do ostatniej minuty, ale zgrywanie „ura-bura” wyjaśnimy Realik pokazuje, że masz klapki na oczach i to właśnie Tobie brakuje obiektywizmu.
Fajnie, że Jonas wrócił już do treningów i czuje się lepiej ? Ale każdy uraz głowy nawet ten pozornie lekki jest poważną sprawą. To zdarzyło się zaledwie tydzień temu, więc nie warto przesadnie naciskać na jego szybki występ. Podejrzewam, że nie byłby nawet brany pod uwagę na jutro gdyby Sven się nie posypał.
Wyobraźcie sobie miny Włochów, jak będą schodzić przegrani z AA ze świadomością, że w bramce stał 16 latek, zaboli x2 ? Liczę, że Urbig zacznie na ławce dla bezpieczenstwa i będzie tam siedział jedynie "w razie czego". Ekscytująca mieszanka debiutu, pewnego awansu i taktycznej ostrożności.
Bez przesady bardzo zadowolonym to można być z obecności Harrego lub Louisa, a Jacksona wypada po prostu tolerować nic więcej. Rozumiem poprawność Eberla, ale przydałoby się trochę wiecej obiektywizmu i sprawiedliwości wobec innych graczy.
Tu się akurat nie zgodzę. Marka Realu jest tak ogromna, że nawet jeśli przeżywają gorszy okres czy to sportowo czy pod względem kiepskiej atmosfery jeszcze długo będzie powodować kur**ki w oczach u wielu piłkarzy. To nadal klub, który działa na wyobraźnię jak mało który na świecie i pewnie prędko się to nie zmieni.
Sytuacja rzeczywiście dość kuriozalna... Z drugiej strony widziałam kilka opinii, że Prescott to naprawdę bardzo zdolny młodzieniec, więc może warto najpierw dać mu szansę, zanim zaczniemy snuć czarne scenariusze. Poza tym można założyć, że w takim meczu defensywa da z siebie 120%, żeby maksymalnie ograniczyć zagrożenie pod naszą bramką, a Atalanta jakimś strzeleckim hegemonem nie jest. Będzie dobrze zobaczycie ?
Bayern ma pełne prawo złożyć odwołanie, jeśli uważa, że decyzja sędziego była błędna, a pierwszy lepszy laik wie, że taka była. A to, czy odwołanie zostanie uznane czy nie, roztrzygnie DFB, a nie eksperckie błazny z wypowiedziami godnymi rynsztoka. Zdaje się też, że jakiś czas temu udało się w podobnej sytuacji ugrać jeden mecz zawieszenia mniej też dla Diaza, więc tymbardziej warto spróbować i walczyć o swoje.
Nie interesuje mnie zupełnie co ma do powiedzenia ten partacz z gwizdkiem, jednak Bayern odwołał się do DFB aby anulować karę zawieszenia a powyższe słowa skruchy mogą zadziałać na plus w tej sprawie.
Uli i Karl to kawał historii, przez lata budowali tradycję i atmosferę w klubie. Zmiany są oczywiście nieuniknione, ale trudno zastąpić ludzi, którzy z ogromnym sercem tworzyli fundamenty tej instytucji. Bayern to ich życie, dlatego dopóki zdrowie i chęci im na to pozwalają, nie widzę sensu robić roszad w pośpiechu. A Kahn choć na bramce dobrze sobie radził to w zarządzie okazał się wymiętolonym ręcznikiem.
Wszystko fajnie, ale oby stwierdzenie o „braku formy w każdym meczu” tłumaczone młodym wiekiem nie stało się z czasem wygodnym alibi na dłuższy okres słabszej gry ?
Pieprzenie… Niezależnie od sympatii czy antypatii trudno nazwać „beztalenciem” zawodnika, który przez lata był jednym z najskuteczniejszych napastników w Europie. Przez dekady wielu świetnych snajperów próbowało pobić rekord Mullera i udało się to dopiero Lewemu (po blisko 50 latach!). Jeśli to tylko „dostawianie nogi”, to dziwne, że przez pół wieku nikt inny nie potrafił zrobić tego lepiej... A radość z tego, że dziś jest z nami Harry nie oznacza że trzeba umniejszać temu, co osiągnął u nas Lewandowski.
Wygląda na to, że Monachium było dla niego tylko krótkim przystankiem w karierze. Jeśli zachwyt rzeczywiście jest tak duży to zakup na stałe wydaje się tylko kwestią finansowego dogadania się.
Bayern nie dominuje dlatego, że liga mu na to pozwala, ale przez to że latami budował swoją przewagę sportową i finansową. B04 w 24 udowodniło, że tego hegemona można ukąsić, choć nie na tyle jadowicie, by zmienić układ sił na dłużej. A oni sami rzucili broń wyprzedając najważniejsze filary swojej drużyny, zarabiając przy tym niemałe kokosy więc dlaczego odchodzących zawodników nie zamienili na nowych równie obiecujących? a teraz pretensje do garbatego, że ma dzieci proste.
Jak na moje momentami wygląda to tak, jakby „zielone światło” oznaczało raczej spróbujmy i zobaczymy, co się stanie. Davies wraca i znów problem, Neuer wraca a uraz razem z nim. Oczywiście decyzję podejmuje sztab, ale sami zawodnicy też czują, czy są gotowi, tylko że głowa chce a ciało jeszcze niekoniecznie. Przykład Harrego pokazuje, że można zrobić inaczej i nie ryzykować, jeśli nie jesteśmy przyciśnięci do muru. I myślę że ławka była obupólną decyzją Harrego i Vincenta.
Jeśli Harry na tym nie traci a wręcz może odpocząć to niech sobie gra.. To nadal część naszej drużyny jaki by nie był. Wczoraj kilka razy chyba nie bardzo kumał co się dzieje, ale chociaż nie przeszkadzał a bardziej robił za pokraczne tło.
W całym tym nieszczęściu to jest właśnie najlepszy moment, żeby Sven przypomniał nam o swoim istnieniu. Nawet jeśli jego występ nie będzie perfekcyjny to w lidze mamy komfort, a w rewanżu... tu raczej wątpliwości nie ma ? Mam nadzieję, że po tym czasie będziemy znów mogli liczyć na Urbiga.
Powiem tylko… „a nie mówiłam?”
Trudno było uwierzyć, że w kilka dni nastąpiło cudowne uzdrowienie. Niestety znowu się potwierdziło. Ta przesadna determinacja zaczyna już trochę irytować. Szkoda że koniec tak pięknej kariery pozostawi rysę totalnej lekkomyślności. Smutno się na to patrzy.
Bardziej zaskakujące byłoby, gdyby zrobił z gęby cholewę i wrócił do reprezentacji. Neuer był jasny i ostateczny od dawna. Tak samo jak zamysł, że negocjacje odbędą się dopiero po jego urodzinach. Wszystko według planu, nic nowego. Trochę się dziwię czym nasi sternicy się tak ekscytują, jakby pierwszy raz na oczy jego pesel zobaczyli...
Wyjątkowe urodziny trzeba wyjątkowo uczcić ? Alles Gute nasz wodzireju!
Z tego co pamiętam jest to mocno pozytywny gość, przyda się taka energia w naszych rezerwach :)
Tylko po co ma wracać? Na Mundial na którym DFB i tak nie ma realnych szans na podbój Ameryki? Przecież to nijak nie rozwiąże problemu w dłuższej perspektywie.... dajcie mu w spokoju cieszyć się choć połowiczną emeryturą.
Choć mam dobre przeczucia to historia footballu już nie takie sensacje widziała... Nerwówka w środę będzie ogromna, dobrze że idę do bieganej pracy na cały dzień, bo bym nie mogła w miejscu usiedzieć.
Rzeczywiście Jamal zaczyna martwić coraz mocniej. Narracja o tym, że "potrzeba czasu" powoli traci sens, kiedy zamiast stabilizacji i poprawy pojawiają się kolejne kontuzje. A co do PSG to myślę, że za wcześnie jeszcze na takie rozważania, skoro nie wiemy nawet jak poradzą sobie z Liverpoolem.
Z całym szacunkiem dla wojowników z St. Pauli, ale to powinien być mecz odpoczynku dla naszych najważniejszych zawodników.
Niczego innego się nie spodziewałam po "królewskim" trenerze. Może warto zwrócić uwagę na skuteczność swoich nadętych pawi i tam skierować pretensje, zamiast obarczać winą wszystkich dookoła.
Ogromny kamień milowy dla naszej drużyny :) Aż ciężko uwierzyć, że taki Neuer, który w Bayernie gra od "zawsze" po raz pierwszy triumfował na Bernabeu (nie licząc wygranej po karnych w 2912) jedyna szkoda, że Tomek tego nie doczekał.
Mógł być karny, ale równie dobrze mogło go nie być, nawet "eksperci" nie są tu jednogłośni. Nie ma co już tego wałkować, wyniku to nie zmieni. Najważniejsze jest jedno - wygraliśmy ? i to przejdzie do historii a nie jakaś tam potencjalna jedenastka bez której na Allianz i tak sobie poradzimy ?
Nerwy mnie zżerają więc jedyne co napiszę to życzę sobie i Wam udanego, sprawiedliwego, niezapomnianego a przede wszystkim zwycięskiego wieczoru! Mia san Mia! ❤️?
Czy tylko ja mam dziś wrażenie, że czas stoi w miejscu? Dłuży się jak nigdy ten dzień ?
Smacznego jajka bawarskie Zajączki! ?
Coś pięknego ?
Manu dał, Manu zabrał...
Jak dla mnie piach to jedno, a granie oszczędnie to drugie. Można grać spokojniej, ale dalej mieć kontrolę, dokładność i jakiś pomysł. Piach to chaos i kopanina bez ładu. Trzeba świadome zarządzać siłami, aby we wtorek odpalić piąty bieg.
Siła masa moc kiełbasa ?
Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wygramy ?
Tylko pytanie po co? Czyżby Freiburg był tak potężny, że "niedoleczony" Harry będzie musiał decydować o wyniku? Mocno wątpie. W lidze, którą i tak już wygraliśmy. Mam nadzieję, że Vincent w głowie już wszystko pod LM ustawia.
Pomimo tej należnej rekompensaty i tak uważam, że to lepsza opcja niż "bujanie się" z nim przez kolejne 4 lata... finansowo podejrzewam, że i tak wyjdziemy na plus.
Obyś Harry na tym rowerku bez żadnych przeszkód dojechał pod same Santiago Bernabeu ?
Nie strasz Edward nie strasz bo... i tak to my będziemy górą :)
Pożądana* wybacz musiałam ?
Myślę, że najbliższe tygodnie będą decydujące, ciężko teraz coś zakładać skoro na temat jego zdrowia i aktualnej formy wiemy bardzo niewiele...
Harry to jest taki człowiek, że nawet gdybyś bardzo chciał, to nie da się o nim powiedzieć nic negatywnego. A mówią, że ideałów nie ma. Ogromne szczęście, że go mamy ☺️
Coś czuję, że po wielu ślepych strzałach trafiliśmy w końcu na godnego następcę Manuela.
Możemy urządzić spektakl "Wielki Bayern i siedmiu nastolatków". Poza tym to nic.
Miło się czyta takie ochy i achy na temat naszych zawodników. Czasem jednak nawet z wyśmienitych składników zamiast pysznego ciasta można dostać zakalec... wystarczy tylko na chwilę się zagapić ?
Możliwość zostania piłkarzem na tym poziomie to ogromny dar od losu, ale mimo wszystko przy rozmowach z pracodawcą przydałoby się więcej powagi i konkretów, primadonną footballu nie jest i klub bez niego nie upadnie.
Sprawa totalnie drugorzędna, jeśli chodzi o ligę, a nawet o ten rekord, wręcz nie powinien grać. Ale to, że może zabraknąć Harry'ego we wtorek to już zaczyna budzić naprawdę spory niepokój, boję się że stracimy dużo pewności siebie bez niego i mocno źle psychicznie to wpłynie na chłopaków.
Co się z Wami dziś dzieje? ? Porażka Polaków Was tak boli czy wiosenne słońce Wam szkodzi? Bo czytam te komentarze i nagle Harry z topowego napastnika robi się problemem... wyłączcie Die Roten, idźcie na spacer, pomalujcie jajka i nabierzcie trochę dystansu ?
@salander95 A dla mnie kibicowanie Bayernowi i jednocześne gnojenie reprezentacji Niemiec jest po prostu niespójne.
Prima Aprilis ?
Lewego szkoda, zasłużył aby obok innych "wielkich" pożegnać się z Mundialem.
To w końcu szukają czy dopiero zaczną szukać?
Freiburg to akurat najmniejszy problem... jestem ciekawa czy to nie ten sam uraz, którego nabawił się u nas na treningu bo jeśli tak i ciągnie się on tak długo to jest to naprawdę koszmarna wiadomość :(
Nawet podczas KMŚ było widać, tamtejsze standardy brutalności. Tylko kto chce to oglądać.
Okropnie ten faul wyglądał ? straszny matoł z tego Amerykańca. Wracajacie już szczęśliwie do "domu" chłopaki.
Skończysz tę wątpliwą propagandę? Nie ma znaczenia, czy Karl i Perez się kumplują, czy razem walczą z suszą w Kambodży czy karmią wspólnie pandy. Wraz z pierwszym gwizdkiem kończy się przyjaźń a zaczyna rywalizacja ?
Gdybym miała więcej uroku osobistego to sama bym chętnie została takim agentem ? a tak serio to Karl ma rację trzeba spróbować wytruć tę szarańcze wszelkimi sposobami, bo będzie tylko gorzej.
Oby tym razem nasz kapitan był już wyleczony w 100%. Święta i mecz z Realem totalnie przyćmiły mi ligę w sobotę ? od razu tydzień lepszy.
A zaraz za nimi pewnie przyczłapie się Boey...
Gdzieś czytałam, że decyzje ogłosi dopiero po meczu z Realem. Jeśli chce zakończyć karierę to rzeczywiscie taka bomba rozpraszająca nie jest nam teraz potrzebna.
Do 2030 ma umowę. Nie wiem kto wpadł na pomysł aby wiązać się z nim na tak długi czas, skoro zagrał u nas w zaledwie kilku meczach.
W dobie wszechobecnych oszczędności to świetna wiadomość, że Bayern jest w stanie z takim rozmachem inwestować w swoje gniazdko.
Z boku sytuacja rzeczywiście wygląda dość niepokojąco, bo taki gest faktycznie może budzić pytania. Trzeba jednak pamiętać, że to tylko krótki obrazek widziany z daleka, bez żadnego kontekstu. Takie sytuacje bardzo łatwo są nadinterpretowane, zwłaszcza przez pismaków głodnych paniki i sensacji. Poczekajmy lepiej na jakieś oficjalne info odnośnie zdrowia Jamala.
Tam musi zagrać absolutnie wszystko forma, koncentracja i wiara we własne siły. Jeden błąd i rywal bezlitośnie to wykorzysta. Gra nie musi być piękna, byleby była skuteczna.
Ale ten czas zasuwa… do dziś pamiętam początki naszego Manuela. Jego droga do bycia numerem jeden była błyskawiczna, ale niestety naznaczona tragiczną śmiercią Enke i poważną kontuzją Adlera. Oby Jonas miał szansę dojść na szczyt spokojniej, może trochę wolniej, ale cierpliwie i bez takich dramatów po drodze. Potencjał ma ogromny, teraz najważniejsze, jak się rozwinie ?
- Jak Twoje odczucia przed meczem z Realem?
- Fajny mają stadion ?
Wybrnął mistrzowsko.
Kibice też na to liczą ? choć czytałam na niemieckich portalach, że sytuacja Jamala się nieco skomplikowała i rehabilitacja potrwa dłużej niż przypuszczano... ale mimo wszystko bądźmy dobrej myśli.
A moim zdaniem są tu dwie strony medalu. Karl na początku też dostawał tylko ogony, ale wykorzystał je maksymalnie i zasłużył sobie na kolejne szanse, aż w końcu na miejsce w składzie. Nie każdy potrafi przełożyć swój czas na konkrety tak jak on. Sam piszesz, że jedyną realną wartością dodaną jest Karl, więc sam sobie odpowiadasz, inni na razie nie wykorzystują swoich minut na tyle, żeby się obronić sportowo.
Nie każdy zostanie wielkim piłkarzem, jedni się przebiją, inni nie. Na tym poziomie nie wystarczy wejść na boisko, trzeba jeszcze pokazać ponadprzeciętną jakość, żeby pełnić w zespole znaczącą rolę.
Tyle walki i nerwów o podpis aby teraz się go pozbyć? Moim zdaniem zdecydowanie za wcześnie na taki ruch... życzę zarówno jemu jak i nam aby uporał się z tymi wszystkim mięśniowymi demonami i już w przyszłym sezonie udowodnił jak głupi był to pomysł.
Na pierwszy rzut oka niewiarygodne ... ale wiecie co? Kimmich nie kłamie... choć zazwyczaj byla to jednobramkowa strata. Na szczęście nasza ofensywa zrobiła wszystko abyśmy nie musieli sie tym niewygodnym faktem zbytnio przejmować ?
Takie słowa od krajowego wroga numer 1 liczą się podwójnie nawet jesli mają w sobie odrobinę kurtuazji. Jednak cały myk zawiera ostatnie zdanie... Chopaki muszą udowodnić, że w pełni zasłużyli na takie miano bo inaczej laury od samego papieża będą tylko pustymi frazesami.
Lekkie i przyjemne popołudnie z Bayernem ☺️ Do zobaczenia za 2 tygodnie koniecznie w tym samym składzie!
@Prawy Bez jaj. Czego Ty się obawiasz z takim wynikiem? Kiedy mają grać jak nie przy takiej przewadze?
Gnabry nie chce być gorszy i też rekord Lewego zaczął gonić ?
No to zaczęliśmy oficjalnie drugą połowę ? brawo Harry!
Kiedy Harry nie może to Gnabry pomoże ?
Aż się wierzyć nie chce co oni odwalają dziś...
Ps. Olise ratuje honor ?
Następne korepetycje weź z celowania Karl ?
A co Ty się dziwisz? Davies od blisko roku jest poza grą, sytuacja zdrowotna wciąż kiepska a forma po powrocie to jedna wielka niewiadoma...
Jacy oni rozrzutni dziś ? gdyby swego czasu Tottenham zażądał 150 mln to popukali by się w czoło a Levy'ego wyprosili soczystym kopniakiem w tyłek.
„Ale od dawna nie mieliśmy tak dużych szans pod względem poziomu gry jak w tym roku" Najważniejsze zdanie w całej wypowiedzi, ale żeby tę szansę odpowiednio wykorzystać trzeba podejść do tej walki jak równy z równym zapominając o wcześniejszych, upokarzających doświadczeniach kontrowersjach etc. Liczy się tu i teraz. Mamy inny skład, inną energię i ponadczasową siłę, kombinację, która może naprawdę przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę ???
Potwierdzam. Jestem bramą przy Sabener Strasse kolejka po Leona ciągnie się już za horyzont, a nowych podobno wciąż przybywa!!
Dobra decyzja Juliana. Cieszę się bardzo. Swoją drogą, PZPN mógłby wziąć przykład, tam powołanie to nuta ryzyka, jednocześnie zaufanie i możliwa inwestycja w przyszłość, a u nas wciąż nagroda za to, co już osiągnąłeś, doktorat z footballu jest potrzebny. Donikąd nas prowadzi taka filozofia...
Zrobili co mogli. Nie udało się. Już po ptokach. Koniec tematu.
Bayern się nie boi nikogo, a ja chyba jak nigdy boję się tej przerwy na kadrę ?
Jak na „okropną defensywę”, to trzeba przyznać, że i tak zaszliśmy całkiem daleko ? Oglądałeś w ogóle jakiś mecz Realu w tym sezonie, czy tylko patrzysz jak wielkie gwiazdy mają w składzie ? Bo jeśli nie to uwierz, ich obrona potrafi być dziurawa jak szwajcarski ser, a z przodu też nie zawsze to wygląda tak, jak powinno, za dużo indywidualności a za mało gry zespołowej. I wcale nie mają takiej przewagi kadrowej, jak się wydaje. Ich największy atut to to, że mistrzowsko potrafią wyprowadzać rywala z równowagi. Dlatego kluczowe będzie abyśmy nie dali się sprowokować i utrzymali koncentrację. A jeśli to się uda i Bayern się odpali, to królewscy mogą mieć ciężki wieczór… a może nawet i dwa ?
Niech Jackson odda za tort w takim razie :/
Myślę, że jak uda nam się przejść Real to dostaniemy tak pozytywnego wiatru w żagle, że zdmuchniemy już każdego rzezimieszka który stanie nam na drodze ? to już będzie taki mini finał.
@Sopariev haha ja też ? bo nie cierpiałam i nadal nie cierpię biegać i żeby nie było nie odbywało się to wedle zasady "gruba na budę" ?
Mieszane mam odczucia... przesiedział rok na ławce, zagrał 90 min i ciało doznało takiego szoku, że wypadł na kilka tygodni ? Lubię Svena i doceniam jego lojalność wobec klubu jednak sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jasno pokazała, że dwóch dojrzałych bramkarzy i jeden młody zawodnik to dziś zbyt mało, żeby bezpiecznie funkcjonować.
@Alistair Proponuję trochę wyluzować… Nikt tu nie przegrywa przed meczem ani nie neguje siły Bayernu, ale ostatnie doświadczenia pokazują, że Real to cholernie niewygodny dla nas rywal nie lepszy sportowo, ale niewygodny. Czego efektem jest, że spotkania kończyły się dla nas niepomyślnie. Przywołujesz statystyki z przeszłości, kiedy mieliśmy zwycięski prime, ale dotyczy on początku lat 2000. jakie to ma dziś znaczenie, skoro od 2012 roku nie udało nam się ich pokonać? Jako kibic Bayernu będę wspierać i wierzyć w swój klub do ostatniej minuty, ale zgrywanie „ura-bura” wyjaśnimy Realik pokazuje, że masz klapki na oczach i to właśnie Tobie brakuje obiektywizmu.
Fajnie, że Jonas wrócił już do treningów i czuje się lepiej ? Ale każdy uraz głowy nawet ten pozornie lekki jest poważną sprawą. To zdarzyło się zaledwie tydzień temu, więc nie warto przesadnie naciskać na jego szybki występ. Podejrzewam, że nie byłby nawet brany pod uwagę na jutro gdyby Sven się nie posypał.
"Nieważne jak mówią, byle mówili" ?
Wyobraźcie sobie miny Włochów, jak będą schodzić przegrani z AA ze świadomością, że w bramce stał 16 latek, zaboli x2 ? Liczę, że Urbig zacznie na ławce dla bezpieczenstwa i będzie tam siedział jedynie "w razie czego". Ekscytująca mieszanka debiutu, pewnego awansu i taktycznej ostrożności.
Bez przesady bardzo zadowolonym to można być z obecności Harrego lub Louisa, a Jacksona wypada po prostu tolerować nic więcej. Rozumiem poprawność Eberla, ale przydałoby się trochę wiecej obiektywizmu i sprawiedliwości wobec innych graczy.
Tu się akurat nie zgodzę. Marka Realu jest tak ogromna, że nawet jeśli przeżywają gorszy okres czy to sportowo czy pod względem kiepskiej atmosfery jeszcze długo będzie powodować kur**ki w oczach u wielu piłkarzy. To nadal klub, który działa na wyobraźnię jak mało który na świecie i pewnie prędko się to nie zmieni.
Sytuacja rzeczywiście dość kuriozalna... Z drugiej strony widziałam kilka opinii, że Prescott to naprawdę bardzo zdolny młodzieniec, więc może warto najpierw dać mu szansę, zanim zaczniemy snuć czarne scenariusze. Poza tym można założyć, że w takim meczu defensywa da z siebie 120%, żeby maksymalnie ograniczyć zagrożenie pod naszą bramką, a Atalanta jakimś strzeleckim hegemonem nie jest. Będzie dobrze zobaczycie ?
Bayern ma pełne prawo złożyć odwołanie, jeśli uważa, że decyzja sędziego była błędna, a pierwszy lepszy laik wie, że taka była. A to, czy odwołanie zostanie uznane czy nie, roztrzygnie DFB, a nie eksperckie błazny z wypowiedziami godnymi rynsztoka. Zdaje się też, że jakiś czas temu udało się w podobnej sytuacji ugrać jeden mecz zawieszenia mniej też dla Diaza, więc tymbardziej warto spróbować i walczyć o swoje.
Aż strach tu ostatnio zaglądać... coraz więcej tych "złych" newsów mocno studzi to boiskowy entuzjazm ?
Pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu funkcjonowało powiedzenie, że "Bayern bramkarzami stoi…" I nikt się tą pozycją poważnie nie przejmował.
Nie interesuje mnie zupełnie co ma do powiedzenia ten partacz z gwizdkiem, jednak Bayern odwołał się do DFB aby anulować karę zawieszenia a powyższe słowa skruchy mogą zadziałać na plus w tej sprawie.
Jak na grę w 9 to i tak wyszliśmy zwycięsko... Ulreich duży plus, nie sądziłam, że po tak długiej przerwie tak pozytywnie nas zaskoczy.
Ale piękny doping tam idzie ? damy radę wygramy to.
Uli i Karl to kawał historii, przez lata budowali tradycję i atmosferę w klubie. Zmiany są oczywiście nieuniknione, ale trudno zastąpić ludzi, którzy z ogromnym sercem tworzyli fundamenty tej instytucji. Bayern to ich życie, dlatego dopóki zdrowie i chęci im na to pozwalają, nie widzę sensu robić roszad w pośpiechu. A Kahn choć na bramce dobrze sobie radził to w zarządzie okazał się wymiętolonym ręcznikiem.
Wszystko fajnie, ale oby stwierdzenie o „braku formy w każdym meczu” tłumaczone młodym wiekiem nie stało się z czasem wygodnym alibi na dłuższy okres słabszej gry ?
Pieprzenie… Niezależnie od sympatii czy antypatii trudno nazwać „beztalenciem” zawodnika, który przez lata był jednym z najskuteczniejszych napastników w Europie. Przez dekady wielu świetnych snajperów próbowało pobić rekord Mullera i udało się to dopiero Lewemu (po blisko 50 latach!). Jeśli to tylko „dostawianie nogi”, to dziwne, że przez pół wieku nikt inny nie potrafił zrobić tego lepiej... A radość z tego, że dziś jest z nami Harry nie oznacza że trzeba umniejszać temu, co osiągnął u nas Lewandowski.
Kto jak kto, ale on akurat powinien zamilknąć na wieki w wytykaniu nam tego typu błędów...."prawdopodobnie" nie dostanie powołania, kretyn.
Nagłówek robi robotę ? Pierwsze co pomyślałam, że któryś z potomków Leo jakimś cudem zbłądził do Europy.
Wygląda na to, że Monachium było dla niego tylko krótkim przystankiem w karierze. Jeśli zachwyt rzeczywiście jest tak duży to zakup na stałe wydaje się tylko kwestią finansowego dogadania się.
Ale szanse zawsze wynoszą 50% także wiemy tyle samo ile przed przeczytaniem tego artykułu ?
Bayern nie dominuje dlatego, że liga mu na to pozwala, ale przez to że latami budował swoją przewagę sportową i finansową. B04 w 24 udowodniło, że tego hegemona można ukąsić, choć nie na tyle jadowicie, by zmienić układ sił na dłużej. A oni sami rzucili broń wyprzedając najważniejsze filary swojej drużyny, zarabiając przy tym niemałe kokosy więc dlaczego odchodzących zawodników nie zamienili na nowych równie obiecujących? a teraz pretensje do garbatego, że ma dzieci proste.
Jak na moje momentami wygląda to tak, jakby „zielone światło” oznaczało raczej spróbujmy i zobaczymy, co się stanie. Davies wraca i znów problem, Neuer wraca a uraz razem z nim. Oczywiście decyzję podejmuje sztab, ale sami zawodnicy też czują, czy są gotowi, tylko że głowa chce a ciało jeszcze niekoniecznie. Przykład Harrego pokazuje, że można zrobić inaczej i nie ryzykować, jeśli nie jesteśmy przyciśnięci do muru. I myślę że ławka była obupólną decyzją Harrego i Vincenta.
Jeśli Harry na tym nie traci a wręcz może odpocząć to niech sobie gra.. To nadal część naszej drużyny jaki by nie był. Wczoraj kilka razy chyba nie bardzo kumał co się dzieje, ale chociaż nie przeszkadzał a bardziej robił za pokraczne tło.
W całym tym nieszczęściu to jest właśnie najlepszy moment, żeby Sven przypomniał nam o swoim istnieniu. Nawet jeśli jego występ nie będzie perfekcyjny to w lidze mamy komfort, a w rewanżu... tu raczej wątpliwości nie ma ? Mam nadzieję, że po tym czasie będziemy znów mogli liczyć na Urbiga.
Chyba nigdy nie ogladalam meczu z tak skrajnymi emocjami. Za dużo jak na jeden wieczór... witamy w 1/4 wielki Bayernie ❤️
Powiem tylko… „a nie mówiłam?”
Trudno było uwierzyć, że w kilka dni nastąpiło cudowne uzdrowienie. Niestety znowu się potwierdziło. Ta przesadna determinacja zaczyna już trochę irytować. Szkoda że koniec tak pięknej kariery pozostawi rysę totalnej lekkomyślności. Smutno się na to patrzy.
Meczu niestety nie widziałam, ale wynik 4:1 i Wasze komentarze mówią wszystko ? Świetnie się chłopaki spisali. Pora robić miejsce na kolejną paterkę.
Bardziej zaskakujące byłoby, gdyby zrobił z gęby cholewę i wrócił do reprezentacji. Neuer był jasny i ostateczny od dawna. Tak samo jak zamysł, że negocjacje odbędą się dopiero po jego urodzinach. Wszystko według planu, nic nowego. Trochę się dziwię czym nasi sternicy się tak ekscytują, jakby pierwszy raz na oczy jego pesel zobaczyli...