@radiszko Polecam zajrzeć na profil na FB ‘Bavaria Heroes on Tour’. Wieloletni kibic Bayernu organizuje wyjazdy z Polski na mecze. W cenie macie transport, bilet na mecz i nocleg w Monachium. Na drugi dzień w programie jest jeszcze zwiedzanie Allianz Areny i muzeum FCB. Trzeba tylko na własną rękę dojechać do Katowic, bo tam jest zbiórka. Cenowo myślę, że jest adekwatnie, dodatkowo macie też poczucie bezpieczeństwa, że nie kręcicie się sami w wielkim wielokulturowym mieście. Byłam w zeszłym roku również z synem i śmiało polecam, póki co to była nasza przygoda życia :)
@FCB4ever2014 a mnie Majkel właśnie pozytywnie zaskoczył. Było widać, że stara się uczestniczyć w tym wszystkim najlepiej jak potrafi i nieco wyszedł ze swojej strefy komfortu. A jeśli chodzi o piwną fetę, to komentator trochę na siłę dorobił narrację o „ucieczce do szatni”. Na fb Bayernu widać, że to właśnie Olise jako jeden z pierwszych oblewa Kompany’ego złotym trunkiem, a później biega po murawie i ma niezły ubaw ?
To chyba jedna z tych sytuacji, gdzie wszyscy znali odpowiedź już dawno temu, tylko główny zainteresowany żył w błogiej nieświadomości i miał własną wizję "jedynki w Bayernie". Tylko kto do jasnej choinki znając te wszystkie okoliczności wpadł na pomysł aby dawać mu kontrakt aż do 2030...
Pięknie pożegnali chłopaków. Nico mimo, że większość czasu pokraczny to też coś nam tych goli dołożył. Dziękujemy i powodzenia w dalszej drodze dla całego trio.
Powiem Wam, że jestem w lekkiej konsternacji, bo tyle razy podkreślano, że temat Neuera w reprezentacji jest definitywne zamknięty, a tu nagle taki plot twist? Zastanawiam się też, czy Nagelsmann mógł w ogóle wpisać Manu bez jego zgody? Ponadto drugim zaskakującym hitem jest fakt, że na liście jest 5 bramkarzy a zabrakło miejsca dla Urbiga czy takiego Atubolu..Ktoś nas tu chyba w ciula robi, bo aż się wierzyć nie chce.
Do przewidzenia było, że skoro Manu zostaje to Sven razem z nim w pakiecie. Jako trzeci bramkarz i tak ma niewiele roboty, poza jakimiś awaryjnymi sytuacjami, więc czy będzie to Sven, czy jakiś młodszy golkiper nie zrobi to myślę kolosalnej różnicy. Ważne aby porządnie przygotować Jonasa przed odejściem sędziwych kolegów, a co dwie doświadczone głowy to niejedna :)
Fajnie, że się chłopaki dogadali i oby te ich "nadgodziny" zaowocowały na boisku. Poza tym z perspektywy Jonasa przyda się takie doświadczenie kiedy Niemcy będą grali z Francją ?
Bayern musi zdecydować, czy chce naprawdę rozwijać młodych zawodników, czy tylko kolekcjonować talenty na wypożyczeniach. Bo jeśli "obiecujący zawodnik" w wieku 20 lat robi dobre liczby za granicą i nawet nie dostaje minimalnej szansy, żeby pokazać się w pierwszej drużynie, to trudno później przekonywać młodziaków, że w Monachium warto cierpliwie czekać.
Francuzi długo eksportowali wykwintne wino i sery, a teraz najwyraźniej także najbardziej wybitnych skrzydłowych. Olise w Bayernie zrobił taki sezon, że nawet w ojczyźnie musieli to docenić :)
A od kiedy Bayern skąpi na pensje? Przecież Harry, Musiala czy Neuer są w ścisłej czołówce najlepiej opłacanych zawodników w Europie. Wręcz przeciwnie, w ostatnim czasie problemem są raczej zbyt wysokie kontrakty niż oszczędzanie na wynagrodzeniach.
Moim zdaniem to bardziej dyplomatyczny zabieg ze strony Kompany’ego niż realna walka o transfer. On raczej nie należy do trenerów, którzy publicznie umniejszają swoim zawodnikom albo dają wyraźnie odczuć, że ktoś jest niechciany. Zwłaszcza że doskonale zdaje sobie sprawę, że przy tak wygórowanych oczekiwaniach Chelsea temat Nicolasa w Monachium jest definitywnie zamknięty.
Mental na pewno jest ważny, ale czerwona lampka już wyraźnie się pali także pod względem fizycznym. Na ten moment trudno patrzeć na jego sytuację optymistycznie. Bardzo szkoda bo zdrowy Fonzi to genialny zawodnik.
Fajnie, że Tom nie rzuca oklepanych pomeczowych frazesów typu „musimy się poprawić”, tylko szczerze analizuje grę. Bayern wygrał, ale ten wywiad pokazuje, że nawet w drużynie widzą, że ostatnie występy wyglądają dużo gorzej niż wyniki. Kompany pewnie wolałby jednak takie uwagi słyszeć poza kamerami i ciężko się temu dziwić.
Harry po prostu się poślizgnął i nie trafił, zdarza się nawet najlepszym. A w ostatnim czasie wokół Bayernu więcej mówi się o dramach i teoriach niż o samej piłce. Nie ma sensu w każdym niepowodzeniu doszukiwać się drugiego dna.
3 punkty są i to dziś na tyle bo wybitne widowisko to nie było, od kilku tygodni gramy na zaciągniętym hamulcu... gołym okiem widać już zmęczenie i fizyczne i mentalne a do tego doszło jeszcze rozczarowanie...
Nic już nie poradzimy, trzeba wyjść z podniesioną głową, obudzić w sobie Azjatę i z apetytem pożreć te wilki ? (bez urazy Kim ?)
Ps.śpieszmy się oglądać mecze, za tydzień koniec sezonu ?
Dziwnie pusty będzie kiedyś Bayern bez Uliego i Karla w tle. Niezależnie od tego, czy ktoś się zgadza z ich decyzjami, trudno wyobrazić sobie ten klub bez tych dwóch starszych Panów.
Harry bije kolejne rekordy i chwała mu za to, ale prawda jest taka, że za kilka lat mało kto będzie pamiętał serię sześciu meczów z golem. Ludzie pamiętają przede wszystkim trofea. Także pozostaje tylko życzyć, żeby Harry zamienił wkrótce te wszystkie liczne rekordziki na jeden wyjątkowy wieczór w finale i spotkanie z uszatym potworem ?
Dobrze Harry mówi. Trzeba zostawić te trudne emocje za sobą, bo czasu i tak nie cofniemy. Odpadnięcie boli, szczególnie kiedy finał był tak blisko, ale teraz najważniejsze jest to, żeby drużyna mentalnie się podniosła i skupiła na Berlinie. W tym sezonie jeszcze coś możemy ugrać i oby chłopaki podeszli do tego dokładnie tak samo bez rozpamiętywania, tylko z pełną koncentracją i wolą walki o to co jeszcze jest dla nas możliwe.
Szczerze mówiąc, już ostatnie mecze ligowe nie napawały optymizmem. Nawet jeśli można było to tłumaczyć oszczędzaniem sił i skupieniem na LM to jednak wyraźnie coś zaczęło szwankować, szczególnie ilość traconych goli i chłodna głowa pod bramką rywala. W takich spotkaniach jak wczoraj trzeba być zabójczo skutecznym, a tego niestety zabrakło. PSG wykorzystało swoje momenty lepiej i trzeba to po prostu uczciwie przyznać. Nie ma sensu szukać wymówek czy budować narracji, że to zwykły pech czy, że to sędzia wypaczył wynik. Cała nadzieja w tym, że ta porażka będzie dla nas lekcją na przyszłość.
Do meczu tej rangi faktycznie powinien zostać wyznaczony bardziej doświadczony sędzia, półfinał LM to nie miejsce na naukę. Kontrowersyjne decyzje były i ciężko się z tym nie zgodzić. Ale... z drugiej strony to nie arbiter sprawił, że Bayern zagrał poniżej oczekiwań. Nie stworzyliśmy wystarczająco dużo jakości, żeby rozstrzygnąć ten dwumecz na swoją korzyść. Warto umieć przyjąć porażkę z honorem, bijąc się we własną pierś, zamiast szukać winnych wszędzie dookoła. A jeśli nasza największa nadzieja na awans opierała się na tym, że rywal będzie grał w 10 to problem leży gdzie indziej niż w pracy sędziego.
Ewidentnie aura naszej twierdzy zadziałała na opak... paradoksalnie w gościach znacznie lepiej się czuliśmy na boisku... 45 minut tylko i aż 45 minut...być albo nie być..
Moim zdaniem to nawet lepiej. Trafienie do tak mocnej ofensywy może tylko napędzić w nim jeszcze większą ambicję i chęć, żeby dorównać kolegom z drużyny. Dużo lepszy jest piłkarz głodny rozwoju i walki o miejsce w składzie niż taki który na starcie ma podejście „co to nie on”, a później psioczy, że na ławce musi siedzieć.
Do dziś nie mam pojęcia, co nasi decydenci w Buni widzieli I bardzo ubolewam, że nie dostrzegłam tego samego. Ale jedno trzeba oddać - na samo wspomnienie o nim człowiek się uśmiecha, a słonko jakoś jaśniej świeci ?
Myślę, że świadomość grania "o nic" a tymbardziej presja związana z meczem z PSG jest tak ogromna, że ciężko zachować koncentrację. Nawet jako kibic oglądając mecz myślami już byłam hen hen do przodu.
Mnie też póki co nie przekonuje, ale to jeszcze młodziak. Z europejską piłką praktycznie nie miał wcześniej do czynienia, więc prawdopodbnie potrzebuje czasu, żeby się wkomponować w tutejszy styl i przestać grać egzotyczną pokazówkę.
@karczochy myślę, że ma. Manu ma ogromną wiedzę taktyczną i doświadczenie, z którego młody może dużo wyciągnąć. Ale z drugiej strony trochę nietaktem byłoby dawać mu dalej tak ogromną pensję głównie za rolę mentora. Także tu chyba jest największa zagwozdka, jak to sesnownie rozwiązać.
Na pewno jakiś mały plusik jest, bo Hakimi to marka sama w sobie. Ale też bez przesady z tym optymizmem i operaniu się na tej abscencji, bo PSG dalej ma kosmiczny skład i spokojnie ma kim go zastąpić. Pewnie zagra Zaïre-Emery, więc dużo łatwiej raczej nie będzie. I tak jak kolega niżej napisał, skupmy się na naszej drużynie, bo został jeszcze cały tydzień, a i nawet na treningu odpukać może jakiś niefortunny psikus wyskoczyć.
Trochę wstyd, że potem te przeciętniaki z Mainz będą łazić i się rajcować, jak to mistrzów Niemiec do zera rozklepali. Brać się do roboty po przerwie bo na razie to wygląda jakby wraz z przybyciem mistrzostwa odeszła ambicja, która mimo przesądzonego triumfu powinna z nami zostać do końca sezonu.
Myślę, że nie ma większego znaczenia czy to Freiburg czy Stuttgart bo i tak to Leverkusen było tym najgroźniejszym rywalem, przynajmniej na papierku ? można już po cichu powiedzieć, że puchar jest nasz ?
Introwertyzm i to, że nie jest typem zawodnika, który szuka rozgłosu czy udziela się medialnie -spoko, nie każdy musi być showmenem, bo nie na tym ten zawód polega. Ale w tej konkretnej sytuacji wystarczyłoby po prostu być i zaznaczyć swoją obecność z drużyną. To jest też jego sukces i naturalny moment, żeby być częścią zwycięskiego zespołu i podejrzewam, że nikt nie oczekiwał fikołków czy wiwatów z kakadu z jego strony. A wychodząc do szatni się od tego wyraźnie odciął, stawiając swój komfort na piedestale, przez co jeszcze bardziej zwrócił na siebie uwagę. I może to być odebrane jako brak zespołowości, tożsamości klubowej i szacunku zarówno wobec kolegów z drużyny, jak i kibiców.
Uwielbiam ten luz Bayernu, ich poczucie humoru i takie okolicznościowe akcenty. Zamówiona w ramach imieninowego prezentu od siebie dla siebie ? Mam nadzieję, że pierzasty przyjaciel zdąży dolecieć z Monachium na mecz z PSG i będzie kibicować razem ze mną ?
Nic wczoraj chyba tak mocno nie wzruszyło jak właśnie Vincent świętujący razem z drużyną przed trybunami ? zwykle powściągliwy, stonowany ta skrajność tymbardziej podkreśliła jak ważna to była chwila.
Nie śmiej się bratku z cudzego upadku ? a tak swoją drogą PN rządzi się swoimi prawami o czym się już nieraz boleśnie przekonaliśmy, także myślę, że ta ich ligowa porażka to marny prognostyk.
@Head2007 jeśli tak Cię to męczy to sprawdź jak zachowywał się we wcześniejszych klubach chociażby w CP. Nie doszukiwałabym się jednak tutaj żadnej nielojalności. Nie każdy okazuje emocje w taki sam sposób, są ludzie którzy nie są ekspresyjni na zewnątrz bo się np. wstydzą a w środku aż cali chodzą z radości. Analogicznie jest ze smutkiem. Poniekąd rozumiem Majkela, bo gdybym była piłkarzem pewnie zachowywałabym się w podobny sposób. A druga sprawa jeśli rzeczywiście jesteśmy dla niego etapem, a klub po prostu miejscem pracy jak każde inne to takie podejście chcąc nie chcąc też trzeba zaakceptować, doceniać to co nam daje i liczyć aby dawał jak najdłużej.
Dziadek Carvajal już się na boisko nie nadaje więc nie pozostało mu nic innego jak sianie popeluny z ławki... Klasę drużyny poznaje się właśnie po takich niepomyślnych spotkaniach i żaden klub nie przegrywa w tak żałosny sposób jak Real. A ten ich trener też po jednych pieniądzach, bo nie wierzę aby Alonso zachował sie w ten sposób, on był za honorowy i uczciwy dla tych pyszałków. Hype na nich opiera się chyba jedynie na historii i ilości zdobytych trofeów, bo obecnie ich nie da się po prostu lubić i nawet ich wierni kibice powoli zaczynają otwierać oczy.
Ta ostatnia akcja Luisa poprzez Harrego aż do Olise to było absolutnie symboliczne i najpiękniejsze zwieńczenie tego dwumeczu. Można to oglądać bez końca ?
Ehh, emocje dopiero odpuszczają… wieczór równie szczęśliwy, co nerwowo rozbrajający. Ogromne ukłony dla naszych dzielnych wojowników, dla Vincenta i jego sztabu a także dla kibiców, którzy do końca nie tracili nadziei ?To spotkanie pokazało, że dla Bayernu niemożliwe nie istnieje. A jakby tego było mało, mam w domu młodego „realowca”, więc atmosfera była taka, że można było ją siekierą rąbać ?
"Niech ryczy z bólu ranny łoś,
a zdrowy niech podskoczy…
jednemu śmiech, drugiemu łza
tak już ten świat się toczy"
Pora na chwilę odpoczynku, bo za tydzień czekają nas kolejne palpitacje tym razem z B04 ?
Mental zwycięzców nie pyta "czy wygramy" tylko "ile". Przewaga, jakość, a przede wszystkim jedność, Bayern ma wszystko, czas przypomnieć o tym światu i spuścić królewskiej drużynie majestatyczny eurowpierdol. Nasza droga do półfinału zaczyna się już za 11 godzin ? Spokojniego dnia wszystkim!
A ja jestem wręcz pewna, że nie dostanie. Analogicznie jesteś na emeryturze, o której kategorycznie zdecydowałeś a więc innymi słowy NIE jesteś już do dyspozycji przełożonego, po czym wpisują Cię w grafik tylko dlatego, że nie ma ludzi do roboty. Pomijając jakieś walory sentymentalne to co Cię to obchodzi w tym momencie? Żadnego powołania nie będzie koniec kropka i jestem w ciężkim szoku do jak wielu ludzi to nie dociera. Nie pamietam aby w stosunku do innych kadrowych emerytów było takie męczenie tematu.
Kurcze zmartwił trochę Vincent... sądziłam, że postawił po prostu na taktyczną oszczędność sił i nic więcej się za tym nie kryje. Niedobrze, że ta niedyspozycja Harrego choć lekka ciągnie się tyle czasu ?
Wczoraj rzeczywiście gra Jamala abstrahując już od samego gola wyglądała na zdecydowanie pewniejszą. Widać było luz w podejmowaniu decyzji i większą swobodę w dryblingu. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale chcę wierzyć że to początek tendencji zwyżkowej, a nie tylko jednorazowy „wystrzał formy”. Bo taki Musiala w naszych szeregach i na Mundialu to już jest coś ?
A na insta się Panowie obserwujecie? ?Ostatnio widziałam filmik o ciężkiej relacji Neymara i Mbappe i jednym z najważniejszych wyznaczników tej niezgody był uwaga... unfollow na instagramie ? idąc tym tokiem myślenia skoro osobiście nie posiadam instagrama to jednoznacznie dowodzi, że znajomych też nie posiadam ? a tak do rzeczy uważam, że relacja Manuela z Julianiem nie wpłynęła na rezygnację goata z kadry, tak naprawdę na palcach jednej ręki można policzyć piłkarzy którzy tak w "sędziwym" wieku mają jeszcze tyle werwy aby dzielić ją na klub i reprezentację. Nie ma co na siłę szukać sensacji. To ich prywatna sprawa, czy się dogadują, czy nie, sportowo nie ma to większego znaczenia.
Serio po 5 latach sobie o tym przypomnieli?
Szczerze mówiąc, to wolę jak Bayern w okresie międzysezonowym gra z jakimiś bardziej „egzotycznymi” rywalami, nawet od biedy taki Salzburg jest jakimś urozmaiceniem od BL. Z Lipskiem ogląda się ich kilka razy w sezonie, więc aż tak nie kręci. Ale wiadomo, letnia posucha zrobi swoje i pewnie i tak z ciekawością i utęsknieniem człowiek odpali ten sparing ?
Zdrówka dla Karla! Fajnie, że mamy go kim zastąpić, choć myślę, że najbliższe ultra ważne mecze nie są najlepszym momentem na debiut, ale pewnie Ameryki nie odkryłam :)
Jeśli Jamal nie wróci szybko do formy to jego rola naturalnie spadnie i ktoś inny być może Karl przejmie jego miejsce w hierarchii. Julian może go powołać mimo wszystko „za nazwisko”, bo tacy zawodnicy mają raczej duży kredyt zaufania i są "obowiązkowi" na takich turniejach. Na ten moment jednak trudno powiedzieć, żeby był znacznym wzmocnieniem kadry, ale do MŚ zostały jeszcze prawie 2 miesiące, więc kto wie, na pewno nie tych dwóch gagatków.
Możecie napisać jeszcze ze 100 takich artykułów i tak nie uwierzę dopóki nie zobaczę tej listy ?
@radiszko Polecam zajrzeć na profil na FB ‘Bavaria Heroes on Tour’. Wieloletni kibic Bayernu organizuje wyjazdy z Polski na mecze. W cenie macie transport, bilet na mecz i nocleg w Monachium. Na drugi dzień w programie jest jeszcze zwiedzanie Allianz Areny i muzeum FCB. Trzeba tylko na własną rękę dojechać do Katowic, bo tam jest zbiórka. Cenowo myślę, że jest adekwatnie, dodatkowo macie też poczucie bezpieczeństwa, że nie kręcicie się sami w wielkim wielokulturowym mieście. Byłam w zeszłym roku również z synem i śmiało polecam, póki co to była nasza przygoda życia :)
@FCB4ever2014 a mnie Majkel właśnie pozytywnie zaskoczył. Było widać, że stara się uczestniczyć w tym wszystkim najlepiej jak potrafi i nieco wyszedł ze swojej strefy komfortu. A jeśli chodzi o piwną fetę, to komentator trochę na siłę dorobił narrację o „ucieczce do szatni”. Na fb Bayernu widać, że to właśnie Olise jako jeden z pierwszych oblewa Kompany’ego złotym trunkiem, a później biega po murawie i ma niezły ubaw ?
To chyba jedna z tych sytuacji, gdzie wszyscy znali odpowiedź już dawno temu, tylko główny zainteresowany żył w błogiej nieświadomości i miał własną wizję "jedynki w Bayernie". Tylko kto do jasnej choinki znając te wszystkie okoliczności wpadł na pomysł aby dawać mu kontrakt aż do 2030...
Od początku wiedziałam, że to jakiś wałek. Dajta spokój już z tym tematem...
Albo z wiekiem robię się coraz wrażliwsza albo była to jedna z najbardziej wzruszających opraw w ostatnim czasie ???
Jackson dziś skuteczniejszy niż Olise :p Wolfsburg w barażach z ?
@Jurgen1982 przypomniało mu się, że żelazko włączone zostawił ?
I dopiął swego ? Harry mistrz!
Tom ? ładnie się chłopaki bawią, idealne zakończenie sezonu, w takim tempie dojedziemy do 10.
@Luca o to coś nowego, bo nigdy go chyba nie pokazywali publicznie, przynajmniej ja nie widziałam. Niech mały ogląda i się uczy fachu :)
Harry!! Delektujmy się tym kankanem ile się dziś da ? ps. I jest dublecik ja ba da ba doo!
@Luca w sensie, że syn? Bo nie widziałam początku.
Pięknie pożegnali chłopaków. Nico mimo, że większość czasu pokraczny to też coś nam tych goli dołożył. Dziękujemy i powodzenia w dalszej drodze dla całego trio.
@Piter1985 a najgorsze, że później wcale nie jest lepiej ??
Powiem Wam, że jestem w lekkiej konsternacji, bo tyle razy podkreślano, że temat Neuera w reprezentacji jest definitywne zamknięty, a tu nagle taki plot twist? Zastanawiam się też, czy Nagelsmann mógł w ogóle wpisać Manu bez jego zgody? Ponadto drugim zaskakującym hitem jest fakt, że na liście jest 5 bramkarzy a zabrakło miejsca dla Urbiga czy takiego Atubolu..Ktoś nas tu chyba w ciula robi, bo aż się wierzyć nie chce.
Do przewidzenia było, że skoro Manu zostaje to Sven razem z nim w pakiecie. Jako trzeci bramkarz i tak ma niewiele roboty, poza jakimiś awaryjnymi sytuacjami, więc czy będzie to Sven, czy jakiś młodszy golkiper nie zrobi to myślę kolosalnej różnicy. Ważne aby porządnie przygotować Jonasa przed odejściem sędziwych kolegów, a co dwie doświadczone głowy to niejedna :)
Szacunek, że przez tyle lat ogarniała tę bandę rozbrykanych samców, przełamując przy okazji stereotyp, że kobieta nie nadaje się do pracy w futbolu :)
Fajnie, że się chłopaki dogadali i oby te ich "nadgodziny" zaowocowały na boisku. Poza tym z perspektywy Jonasa przyda się takie doświadczenie kiedy Niemcy będą grali z Francją ?
Bayern musi zdecydować, czy chce naprawdę rozwijać młodych zawodników, czy tylko kolekcjonować talenty na wypożyczeniach. Bo jeśli "obiecujący zawodnik" w wieku 20 lat robi dobre liczby za granicą i nawet nie dostaje minimalnej szansy, żeby pokazać się w pierwszej drużynie, to trudno później przekonywać młodziaków, że w Monachium warto cierpliwie czekać.
Francuzi długo eksportowali wykwintne wino i sery, a teraz najwyraźniej także najbardziej wybitnych skrzydłowych. Olise w Bayernie zrobił taki sezon, że nawet w ojczyźnie musieli to docenić :)
A od kiedy Bayern skąpi na pensje? Przecież Harry, Musiala czy Neuer są w ścisłej czołówce najlepiej opłacanych zawodników w Europie. Wręcz przeciwnie, w ostatnim czasie problemem są raczej zbyt wysokie kontrakty niż oszczędzanie na wynagrodzeniach.
Moim zdaniem to bardziej dyplomatyczny zabieg ze strony Kompany’ego niż realna walka o transfer. On raczej nie należy do trenerów, którzy publicznie umniejszają swoim zawodnikom albo dają wyraźnie odczuć, że ktoś jest niechciany. Zwłaszcza że doskonale zdaje sobie sprawę, że przy tak wygórowanych oczekiwaniach Chelsea temat Nicolasa w Monachium jest definitywnie zamknięty.
Mental na pewno jest ważny, ale czerwona lampka już wyraźnie się pali także pod względem fizycznym. Na ten moment trudno patrzeć na jego sytuację optymistycznie. Bardzo szkoda bo zdrowy Fonzi to genialny zawodnik.
Fajnie, że Tom nie rzuca oklepanych pomeczowych frazesów typu „musimy się poprawić”, tylko szczerze analizuje grę. Bayern wygrał, ale ten wywiad pokazuje, że nawet w drużynie widzą, że ostatnie występy wyglądają dużo gorzej niż wyniki. Kompany pewnie wolałby jednak takie uwagi słyszeć poza kamerami i ciężko się temu dziwić.
Chłop pewnie do końca życia szerokim łukiem będzie omijał koncerty w operze ? Trzymam kciuki za Bayern!
Nie specjalnie powiało optymizmem...
Wszystko zostało powiedziane. Fajnie, że Tom wrócił, może jeszcze mu się uda zaskoczyć nas w tym sezonie :)
Harry po prostu się poślizgnął i nie trafił, zdarza się nawet najlepszym. A w ostatnim czasie wokół Bayernu więcej mówi się o dramach i teoriach niż o samej piłce. Nie ma sensu w każdym niepowodzeniu doszukiwać się drugiego dna.
3 punkty są i to dziś na tyle bo wybitne widowisko to nie było, od kilku tygodni gramy na zaciągniętym hamulcu... gołym okiem widać już zmęczenie i fizyczne i mentalne a do tego doszło jeszcze rozczarowanie...
Wszyscy na swoim miejscu :) dawać pobić ten rekord Realu choć trochę radochy będzie.
A już miałam gotowe laury dla Harrego... chyba za bardzo nam ta środa jeszcze w głowie siedzi :(
@Ananas94 ???
@Ananas94 chyba oglądałeś nie te mecze, bo PSG niestety ale na ten awans zasłużyło... a takimi komentarzami siejesz tylko niepotrzebny ferment.
Ale to raczej Musiala będzie odgrywał ważniejszą rolę podczas Mundialu... być może o to chodzi aby grał jak najwięcej.
Ale brakowało tych strzałów Bishofa... ?
Nic już nie poradzimy, trzeba wyjść z podniesioną głową, obudzić w sobie Azjatę i z apetytem pożreć te wilki ? (bez urazy Kim ?)
Ps.śpieszmy się oglądać mecze, za tydzień koniec sezonu ?
Dziwnie pusty będzie kiedyś Bayern bez Uliego i Karla w tle. Niezależnie od tego, czy ktoś się zgadza z ich decyzjami, trudno wyobrazić sobie ten klub bez tych dwóch starszych Panów.
Harry bije kolejne rekordy i chwała mu za to, ale prawda jest taka, że za kilka lat mało kto będzie pamiętał serię sześciu meczów z golem. Ludzie pamiętają przede wszystkim trofea. Także pozostaje tylko życzyć, żeby Harry zamienił wkrótce te wszystkie liczne rekordziki na jeden wyjątkowy wieczór w finale i spotkanie z uszatym potworem ?
Dobrze Harry mówi. Trzeba zostawić te trudne emocje za sobą, bo czasu i tak nie cofniemy. Odpadnięcie boli, szczególnie kiedy finał był tak blisko, ale teraz najważniejsze jest to, żeby drużyna mentalnie się podniosła i skupiła na Berlinie. W tym sezonie jeszcze coś możemy ugrać i oby chłopaki podeszli do tego dokładnie tak samo bez rozpamiętywania, tylko z pełną koncentracją i wolą walki o to co jeszcze jest dla nas możliwe.
Szczerze mówiąc, już ostatnie mecze ligowe nie napawały optymizmem. Nawet jeśli można było to tłumaczyć oszczędzaniem sił i skupieniem na LM to jednak wyraźnie coś zaczęło szwankować, szczególnie ilość traconych goli i chłodna głowa pod bramką rywala. W takich spotkaniach jak wczoraj trzeba być zabójczo skutecznym, a tego niestety zabrakło. PSG wykorzystało swoje momenty lepiej i trzeba to po prostu uczciwie przyznać. Nie ma sensu szukać wymówek czy budować narracji, że to zwykły pech czy, że to sędzia wypaczył wynik. Cała nadzieja w tym, że ta porażka będzie dla nas lekcją na przyszłość.
Do meczu tej rangi faktycznie powinien zostać wyznaczony bardziej doświadczony sędzia, półfinał LM to nie miejsce na naukę. Kontrowersyjne decyzje były i ciężko się z tym nie zgodzić. Ale... z drugiej strony to nie arbiter sprawił, że Bayern zagrał poniżej oczekiwań. Nie stworzyliśmy wystarczająco dużo jakości, żeby rozstrzygnąć ten dwumecz na swoją korzyść. Warto umieć przyjąć porażkę z honorem, bijąc się we własną pierś, zamiast szukać winnych wszędzie dookoła. A jeśli nasza największa nadzieja na awans opierała się na tym, że rywal będzie grał w 10 to problem leży gdzie indziej niż w pracy sędziego.
Dzięki za te wspaniałe wieczory i radość aż do półfinału... choć ciężko się z tym pogodzić po prostu byli lepsi.
Mam podobnie... myślę, że przejście Realu namieszało niejednemu kibicowi w głowie.
Ewidentnie aura naszej twierdzy zadziałała na opak... paradoksalnie w gościach znacznie lepiej się czuliśmy na boisku... 45 minut tylko i aż 45 minut...być albo nie być..
Co ten sędzia?! ?
Dopiero włączyłam... nie takiego startu się spodziewałam :( oby to były złe dobrego początki... trzymamy kciuki do samego końca.
Najbliższe 3 dni będą mocno nerwowe, ale wierzę, że chłopaki to udźwigną.Czas zrobić ten ostatni krok i wygrać bilet do Budapesztu ???
Moim zdaniem to nawet lepiej. Trafienie do tak mocnej ofensywy może tylko napędzić w nim jeszcze większą ambicję i chęć, żeby dorównać kolegom z drużyny. Dużo lepszy jest piłkarz głodny rozwoju i walki o miejsce w składzie niż taki który na starcie ma podejście „co to nie on”, a później psioczy, że na ławce musi siedzieć.
Dajcie lepiej przykład zdrowo myślącego klubu, który o Kane'ie nie marzy. To dopiero wyzwanie :)
Do dziś nie mam pojęcia, co nasi decydenci w Buni widzieli I bardzo ubolewam, że nie dostrzegłam tego samego. Ale jedno trzeba oddać - na samo wspomnienie o nim człowiek się uśmiecha, a słonko jakoś jaśniej świeci ?
Myślę, że świadomość grania "o nic" a tymbardziej presja związana z meczem z PSG jest tak ogromna, że ciężko zachować koncentrację. Nawet jako kibic oglądając mecz myślami już byłam hen hen do przodu.
Klasyczny test dla obu stron, na ile Laimerowi zależy na Bayernie, a na ile Bayern naprawdę widzi go jako ważny element drużyny.
Druga połowa jest nasza :)
Mnie też póki co nie przekonuje, ale to jeszcze młodziak. Z europejską piłką praktycznie nie miał wcześniej do czynienia, więc prawdopodbnie potrzebuje czasu, żeby się wkomponować w tutejszy styl i przestać grać egzotyczną pokazówkę.
@karczochy myślę, że ma. Manu ma ogromną wiedzę taktyczną i doświadczenie, z którego młody może dużo wyciągnąć. Ale z drugiej strony trochę nietaktem byłoby dawać mu dalej tak ogromną pensję głównie za rolę mentora. Także tu chyba jest największa zagwozdka, jak to sesnownie rozwiązać.
Na pewno jakiś mały plusik jest, bo Hakimi to marka sama w sobie. Ale też bez przesady z tym optymizmem i operaniu się na tej abscencji, bo PSG dalej ma kosmiczny skład i spokojnie ma kim go zastąpić. Pewnie zagra Zaïre-Emery, więc dużo łatwiej raczej nie będzie. I tak jak kolega niżej napisał, skupmy się na naszej drużynie, bo został jeszcze cały tydzień, a i nawet na treningu odpukać może jakiś niefortunny psikus wyskoczyć.
Trochę wstyd, że potem te przeciętniaki z Mainz będą łazić i się rajcować, jak to mistrzów Niemiec do zera rozklepali. Brać się do roboty po przerwie bo na razie to wygląda jakby wraz z przybyciem mistrzostwa odeszła ambicja, która mimo przesądzonego triumfu powinna z nami zostać do końca sezonu.
Myślę, że nie ma większego znaczenia czy to Freiburg czy Stuttgart bo i tak to Leverkusen było tym najgroźniejszym rywalem, przynajmniej na papierku ? można już po cichu powiedzieć, że puchar jest nasz ?
Introwertyzm i to, że nie jest typem zawodnika, który szuka rozgłosu czy udziela się medialnie -spoko, nie każdy musi być showmenem, bo nie na tym ten zawód polega. Ale w tej konkretnej sytuacji wystarczyłoby po prostu być i zaznaczyć swoją obecność z drużyną. To jest też jego sukces i naturalny moment, żeby być częścią zwycięskiego zespołu i podejrzewam, że nikt nie oczekiwał fikołków czy wiwatów z kakadu z jego strony. A wychodząc do szatni się od tego wyraźnie odciął, stawiając swój komfort na piedestale, przez co jeszcze bardziej zwrócił na siebie uwagę. I może to być odebrane jako brak zespołowości, tożsamości klubowej i szacunku zarówno wobec kolegów z drużyny, jak i kibiców.
Uwielbiam ten luz Bayernu, ich poczucie humoru i takie okolicznościowe akcenty. Zamówiona w ramach imieninowego prezentu od siebie dla siebie ? Mam nadzieję, że pierzasty przyjaciel zdąży dolecieć z Monachium na mecz z PSG i będzie kibicować razem ze mną ?
Nic wczoraj chyba tak mocno nie wzruszyło jak właśnie Vincent świętujący razem z drużyną przed trybunami ? zwykle powściągliwy, stonowany ta skrajność tymbardziej podkreśliła jak ważna to była chwila.
Nie śmiej się bratku z cudzego upadku ? a tak swoją drogą PN rządzi się swoimi prawami o czym się już nieraz boleśnie przekonaliśmy, także myślę, że ta ich ligowa porażka to marny prognostyk.
@Head2007 jeśli tak Cię to męczy to sprawdź jak zachowywał się we wcześniejszych klubach chociażby w CP. Nie doszukiwałabym się jednak tutaj żadnej nielojalności. Nie każdy okazuje emocje w taki sam sposób, są ludzie którzy nie są ekspresyjni na zewnątrz bo się np. wstydzą a w środku aż cali chodzą z radości. Analogicznie jest ze smutkiem. Poniekąd rozumiem Majkela, bo gdybym była piłkarzem pewnie zachowywałabym się w podobny sposób. A druga sprawa jeśli rzeczywiście jesteśmy dla niego etapem, a klub po prostu miejscem pracy jak każde inne to takie podejście chcąc nie chcąc też trzeba zaakceptować, doceniać to co nam daje i liczyć aby dawał jak najdłużej.
Lepiej mądrze stać niż głupio biegać :)
Po cywilu to niech się ubiera jak chce, ale prawda jest taka że w tym dresiku i czapeczce przypomniał mi takiego ogrodowego krasnoludka ?
I przez tą chorą akcję nasz Vinecent zarobił żółtko, co odbije się na kolejnym spotkaniu ?
Jak na razie to Ty jeden na to wpadłeś.
Sukcesów i pieniędzy nigdy za wiele ?
Dziadek Carvajal już się na boisko nie nadaje więc nie pozostało mu nic innego jak sianie popeluny z ławki... Klasę drużyny poznaje się właśnie po takich niepomyślnych spotkaniach i żaden klub nie przegrywa w tak żałosny sposób jak Real. A ten ich trener też po jednych pieniądzach, bo nie wierzę aby Alonso zachował sie w ten sposób, on był za honorowy i uczciwy dla tych pyszałków. Hype na nich opiera się chyba jedynie na historii i ilości zdobytych trofeów, bo obecnie ich nie da się po prostu lubić i nawet ich wierni kibice powoli zaczynają otwierać oczy.
Ta ostatnia akcja Luisa poprzez Harrego aż do Olise to było absolutnie symboliczne i najpiękniejsze zwieńczenie tego dwumeczu. Można to oglądać bez końca ?
Ehh, emocje dopiero odpuszczają… wieczór równie szczęśliwy, co nerwowo rozbrajający. Ogromne ukłony dla naszych dzielnych wojowników, dla Vincenta i jego sztabu a także dla kibiców, którzy do końca nie tracili nadziei ?To spotkanie pokazało, że dla Bayernu niemożliwe nie istnieje. A jakby tego było mało, mam w domu młodego „realowca”, więc atmosfera była taka, że można było ją siekierą rąbać ?
"Niech ryczy z bólu ranny łoś,
a zdrowy niech podskoczy…
jednemu śmiech, drugiemu łza
tak już ten świat się toczy"
Pora na chwilę odpoczynku, bo za tydzień czekają nas kolejne palpitacje tym razem z B04 ?
Ja po bramce Diaza już ?
Hip hip hurraaaa! Ta końcówka, nie wierzę nadal. Jesteśmy w półfinale!!!!!
Uszczypnijcie mnie błagam ???
Najwiekszy szczekacz do budy! ?
Gira Rudigera zabrała nam wymarzonego gola ☹️
Najważniejsze 45 minut w tym sezonie ?
I co nam z tego? Skoro w najważniejszym meczu daje ciała...
Przykro się dziś patrzy na naszego goata... przeraźlwa nieporadność
Vini już małpuje :/
Ale dziś goli się posypie coś czuję
Kurwaaa mać!!
Fc Bayern Forever Number One!! ❤️? do boju Panowie! Zmiażdżyć ich, rozjechać, ztłamsić!
Mental zwycięzców nie pyta "czy wygramy" tylko "ile". Przewaga, jakość, a przede wszystkim jedność, Bayern ma wszystko, czas przypomnieć o tym światu i spuścić królewskiej drużynie majestatyczny eurowpierdol. Nasza droga do półfinału zaczyna się już za 11 godzin ? Spokojniego dnia wszystkim!
Pora upokorzyć Real i na tym polu i przebić ich rekord 121 bramek w sezonie ☺️
Bez Gnabrego nie gramy! Musi zdążyć.
A ja jestem wręcz pewna, że nie dostanie. Analogicznie jesteś na emeryturze, o której kategorycznie zdecydowałeś a więc innymi słowy NIE jesteś już do dyspozycji przełożonego, po czym wpisują Cię w grafik tylko dlatego, że nie ma ludzi do roboty. Pomijając jakieś walory sentymentalne to co Cię to obchodzi w tym momencie? Żadnego powołania nie będzie koniec kropka i jestem w ciężkim szoku do jak wielu ludzi to nie dociera. Nie pamietam aby w stosunku do innych kadrowych emerytów było takie męczenie tematu.
Kurcze zmartwił trochę Vincent... sądziłam, że postawił po prostu na taktyczną oszczędność sił i nic więcej się za tym nie kryje. Niedobrze, że ta niedyspozycja Harrego choć lekka ciągnie się tyle czasu ?
Się okaże wkrótce. Wszystko w nogach Musiali i głowie Juliana.
Kluczem do awansu będzie znalezienie balansu. Bez hurraoptymizmu, ale też bez strachu.
Wczoraj rzeczywiście gra Jamala abstrahując już od samego gola wyglądała na zdecydowanie pewniejszą. Widać było luz w podejmowaniu decyzji i większą swobodę w dryblingu. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale chcę wierzyć że to początek tendencji zwyżkowej, a nie tylko jednorazowy „wystrzał formy”. Bo taki Musiala w naszych szeregach i na Mundialu to już jest coś ?
A na insta się Panowie obserwujecie? ?Ostatnio widziałam filmik o ciężkiej relacji Neymara i Mbappe i jednym z najważniejszych wyznaczników tej niezgody był uwaga... unfollow na instagramie ? idąc tym tokiem myślenia skoro osobiście nie posiadam instagrama to jednoznacznie dowodzi, że znajomych też nie posiadam ? a tak do rzeczy uważam, że relacja Manuela z Julianiem nie wpłynęła na rezygnację goata z kadry, tak naprawdę na palcach jednej ręki można policzyć piłkarzy którzy tak w "sędziwym" wieku mają jeszcze tyle werwy aby dzielić ją na klub i reprezentację. Nie ma co na siłę szukać sensacji. To ich prywatna sprawa, czy się dogadują, czy nie, sportowo nie ma to większego znaczenia.
Serio po 5 latach sobie o tym przypomnieli?
Szczerze mówiąc, to wolę jak Bayern w okresie międzysezonowym gra z jakimiś bardziej „egzotycznymi” rywalami, nawet od biedy taki Salzburg jest jakimś urozmaiceniem od BL. Z Lipskiem ogląda się ich kilka razy w sezonie, więc aż tak nie kręci. Ale wiadomo, letnia posucha zrobi swoje i pewnie i tak z ciekawością i utęsknieniem człowiek odpali ten sparing ?
Veni, vidi, vici. Pięknie ich rozgromili ?
Tempa* tępa to może być dzida ?
Ehh... z taką roszczeniowością to on szybko nowej roboty nie znajdzie...
Zdrówka dla Karla! Fajnie, że mamy go kim zastąpić, choć myślę, że najbliższe ultra ważne mecze nie są najlepszym momentem na debiut, ale pewnie Ameryki nie odkryłam :)
Jeśli Bayern będzie oceniał Real przez pryzmat ich potknięć w lidze, to może się srogo zdziwić. Oni nam trawę z boiska zeżrą aby tylko wygrać...
Jeśli Jamal nie wróci szybko do formy to jego rola naturalnie spadnie i ktoś inny być może Karl przejmie jego miejsce w hierarchii. Julian może go powołać mimo wszystko „za nazwisko”, bo tacy zawodnicy mają raczej duży kredyt zaufania i są "obowiązkowi" na takich turniejach. Na ten moment jednak trudno powiedzieć, żeby był znacznym wzmocnieniem kadry, ale do MŚ zostały jeszcze prawie 2 miesiące, więc kto wie, na pewno nie tych dwóch gagatków.