REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Żeby zaraz Upa nie przypomniał nam z czego słynie. Pierwsza okazja już w sobotę.

Krok naprzód w sensie wyniku, ale czy gra była taka naprzód to nie bardzo widziałem.

Ostatnio co tytuł artykułu po meczu, to przekaz o cierpieniu. A w końcu Bayern wygrał na wyjeździe w LM i ma awans na wyciągnięcie ręki.
Zalecam więcej chociażby neutralności. To wygląda jakby tytuły wymyślał człowiek z depresją.

2:1 z wyjazdu, biorę bez narzekania. Totalna dominacja gdy trzeba było, potem noga z gazu i oszczędności na Leverkusen. W rewanżu Bayern miażdżącym faworytem.

To mecz z Leverkusen pokaże nam gdzie obecnie jesteśmy.

Ciekawe, jeszcze bardzo dużo czasu

Ale ładnie się złożył Harry. Fajnie widzieć nasze uśmiechnięte mordy. 2:0 i moim zdaniem po temacie.
Morale przez Leverkusen podrasowane.

Ale zapierniczył Olise gola do szatni! Mnie satysfakcjonuje wynik i cała 1 połowa. Dominacja, parę szybszych akcji w morzu cierpliwych wymian i wisienka na torcie w postaci gola.
Podwójmy dorobek bramkowy w 2 połowie i wracamy do Bawarii w doskonałych nastrojach.

Tu już było gęsto - nieco intensywniej, szybciej i od razu lepiej się na to patrzy

Gdyby typowy facet dobierał się do partnerki jak Bayern do Celticu, to na świecie nie byłoby dzieci.

Ofensywa Bayernu jest bardzo jałowa i apatyczna.

Sytuacja była przydatna o tyle, że po raz kolejny mamy potwierdzenie, ze Neuer nie broni meczów.
Nie reprezentuje już poziomu LM i jest to chyba oczywiste.

Kanonadę 1-0 biorę w ciemno. Ten Sane razi po oczach w podstawie, no ale gdy się nie ma co się lubi ...

Trzeba dać Szkotom lekcję futbolu. Ale czy wyjazdowy Bayern dowiezie? Do tej pory te wyjazdy nie napawają entuzjazmem.

Real, Barca, Liverpool, PSG, Atletico, Bayer, Inter - sporo tych rywali mających nie mniejszy potencjał od Bayernu.

To trzeba wygrać i załatwić rywalizację przed rewanżem, jak Dortmund.

Remisik załatwiałby sprawę dla Bayernu i tego oczekuję.

Nic nie zostało z magii Pepa Guardioli w tym sezonie. Na dzisiejszy "koncert" City z trudem dało się patrzeć.

Dortmund znowu solidnie w LM. Będą mecze w 1/8. Zawsze cieszy godne reprezentowanie Bundesligi.

Przed sezonem:
Liderowanie z przewagą 8 punktów w lutym - -pożądane, acz trudno wyobrażalne
Baraż w LM - całkowicie wyobrażalne, rywal ze Szkocji najłatwiejszy z możliwych

Nie ukrywajmy, obecnie sytuacja Bayernu jest znakomita. Bardziej martwić nas może to, co się wydarzy w LM niż aktualna sytuacja zespołu. Jednak trzeba uczciwie przyznać, że to zmartwienie wynika z aktualnego stylu gry zespołu.

Jest taki pan jak Conte z Włoch. Ekspert pełna gębą gdy chodzi o wygrywane ligowe tytuły, ale ponoszący spektakularne plajty w Europie. Oby z Kompanym nie było tak samo, czyli równy, stabilny poziom, ale nisko zawieszony pułap możliwości.

Sam nie wiem, cieszyć się czy nie?

Wynik - tak, gra - nie.

Leverkusen w papę, ale co niektórzy już spłakali się na zapas w ostatnich tygodniach.
Zawsze trzeba poczekać, nie narzekać awansem, bo potem przychodzi harówka jak Bayeru z Koeln przez 120 minut, i rachunek zostaje wystawiony w lidze.

Teraz ewentualna porażka Bayernu w bezpośrednim starciu, choć nieprzyjemna, na pewno niesie ze sobą mniejsze konsekwencje, niż mogło się do niedawna wydawać.

Cieszmy się, Kompany i spółka w Bundeslidze robią dobrą robotę, a za chwilę zameldujemy się w 1/8 LM.

Gdyby ktoś w zeszłym sezonie zaoferował nam na ten sezon obecny bilans zwycięstw/remisów/porażek w lidze, bez względu na trenera, wzięlibyśmy go w ciemno.

Zatem nie ma co ględzić, trzeba docenić w tym względzie Kompany'ego.

Na pewno Bayern pokazuje w tym sezonie regularność. Gdy klub toczyła tucheloza, wynik takiego meczu jak dziś był kwestia otwartą. Obecnie jednak największe prawdopodobieństwo zawsze wskazuje, że to Bayern zgarnie pełna pulę punktów w typowej cotygodniowej ligowejpotyczce.

Może się wynudzimy, może się zżymamy, może narzekamy, może psioczymy na poziom i tempo rozgrywanych akcji, ale na koniec dnia tabela pokazuje, że ten podważany Kompany w lidze dowozi.

Odrębna kwestią, na zupełnie inną opowieść, jest to czy kibicując Bayernowi, pisaliśmy się na cotygodniowe komplety punktów, czy jednak wymagamy jakości oraz ambicji na arenie międzynarodowej.

Styl jaki był taki był, ale wynik zapisujemy do kajetu i mistrzostwo staje się coraz bardziej realne, przy regularnym ciułaniu punktów.

Gdzie po pierwszej połowie powiedziałbym, ze skończy się 3:0? Ale gra przezroczysta jak nieudany barszczyk.

Elegancko, Bayern zabił mecz.

Absolutny maszynaTOR z "11". Zaprogramowany na niemarnowanie. Wykończył to co wywalczył.

No dalej, wejdź z drzwiami. Masz nasze poparcie

Bayern dziś gra na poziomie Celticu - szykuje się epicka rywalizacja o 1/8 LM.

Z meczu na mecz wygląda to coraz gorzej. Dzisiejsza bezradność jest przerażająca

Nasuwa się pytanie: co oni wszyscy robią na treningach?

Słyszałem przepowiednię wedle której Coman wreszcie trafi do bramki ...

Rekonesans dokonany, teraz czas zabierać się za napoczęcie rywala.

Bliżej końca kariery niż dalej.

Dla mnie nawet Neuer może grać na ataku byle wygrać.

Mam nadzieję, że Bayern zastosuje swoje rozwiązanie - rozwiązanie worka z bramkami.

Trza to wygrać i basta!

Wiarę bym zostawił w kościele, a postawił na pracę i metodyczne eliminowanie błędów, które zastanawiająco ostatnio się nasiliły.

Ale Kompany zamknąłby wszystkim japy, gdyby doprowadził Bayern do mistrzostwa i finału LM.
No dobra, a teraz pora wstawać bo budzik dzwoni.

Kibice są chyba bardziej zgodni co do tego, że Sane zawodzi ...

Zabierają amigosa Kane'owi

Leverkusen 120 minut w nogach i tak trzymać.

Mecze bronią bramkarze w formie, a nie przestarzałe postprime'owe ikony.

To jest dobra wiadomość. Teraz trzeba z niego wydobyć maksymalną formę.

Weryfikacja w najbliższych tygodniach może być brutalna - oby nie.

Normalnie szał zakupowy.

Ten klub chce naprawdę na dobre wykolegować się z rywalizacji o najwyższe cele. Dajcie Neureowi kontrakt do 50-tki i będzie wszystko jasne.

Tak to jest - w lidze wystarczy punktować, nie trzeba grać rewelacyjnie.

Wbrew pozorom Kiel w ostatnich meczach strzelał dużo bramek: 2,4,2,1 i dziś 3.
Słowa uznania dla Bayernu - zdołali nie zremisować z przedostatnim zespołem z tabeli. To napawa przeogromnym entuzjazmem przed rywalizacją z potęgą ze Szkocji.

Gdy okoliczności wygranej stawiają więcej znaków zapytania niż dają odpowiedzi.

Defensywa Bayernu krwawi.

To było zjawiskowe.

Nareszcie Coman z pokrętłem i konkretem. Wbrew wynikowi, xg gości niewiele niższe od Bayernu co dobrze pokazuje dziury w defensywie, jakie mieli Bawarczycy.

Prosimy częściej o takie akcje. Piękna płynność

Z finału LM wygranego przez Bayern mamy w składzie takich graczy jak Neuer, Davies, Goretzka,, Kimmich, Coman, Gnabry, Muller.

2 graczy z tej listy powinno się już powoli żegnać z klubem, ale pozostała piątka, mająca doświadczenie wygrania najbardziej elitarnych rozgrywek, jest w wieku najlepszym dla piłkarza. Zatem co z nimi wszystkim jest nie tak, że będąc bardziej doświadczonymi graczami, zamiast ciągnąć ten zespół, pozostawiają niedosyt?

To dopiero będzie konsternacja jak wyeliminuje nas Celtic.

Ale bajerowanie

Nie chce mi się wierzyć w tę sumę.

Nie ma się co łudzić. Z takimi skrzydłami, i paroma zawodnikami albo w postprimie, albo o ograniczonej jakości Bayern szału nie zrobi. Jeśli utargujemy wygraną w Bundeslidze, to będzie nie najgorszy sezon.
W LM Bayern wcześniej czy później odpadnie. Co smutne, widzę Bayern grający coraz gorzej a nie lepiej.

Zasadniczo się zgadzam, jednak nie przyznam Ci racji, że Kompany jest obiecującym trenerem. Ja tego nie widzę.

A ja ciągle wierzę, że Bayern jest właśnie w trakcie mikrocyklu.

Po co ględzić z kim gramy baraż skoro nie wiemy z kim gramy? Będzie wynik losowania, to będzie się można ustosunkować do naszych szans.

Feyenord już 6-tkę do tyłu. Bayern zdołał im nie strzelić gola.

Kiepsko się patrzy na Lille strzelające Feyenordowi czwartego gola.

A tymczasem Wirtz z golem i asystą. Ten chłopak się nie zatrzymuje.

Swoje Bayern dziś robi, wynik jest. Ale i tak najważniejszy dwumecz w LM czekający w lutym.

Bayern gra trzeci słaby mecz z rzędu. Mieliśmy na wiosnę zbierać owoce przemyśleń, wniosków i na razie efekty są znikome. Pewnie dlatego, że wiosna zaczyna się w marcu.

Barca gra dość przeciętnie, mecz jest dość równy, Atalanta nawet strzeliła gola, ale był minimalny spalony.

Bayern gra przekonu...., Bayern gra

Bayern desperacko się broni? Ciekawe.

1:0. I oby zapakować kilka bramek więcej.

Dlaczego we wtorek o godz. 1:00 nie mogę zamieścić typów? przecież mecz jest w środę wieczorem?
Coś się zmieniło?

Oby ci dołączacze do zespołu w załączniku mieli finalnie więcej jakości.

Moim zdaniem braki są spore. Skrzydłowi nie reprezentują topowego poziomu. Neuer lata świetności też ma za sobą.

Może trzeba pozostawić Diera, by zadbać o nastrój i morale Kane'a?

Byle nie przepłacać graczy, którzy na to nie zasługują.

Czasami przerażają mnie te doniesienia w kontekście Bayernu.

To dobra wiadomość.

No musiał tę szpileczkę wbić w środowo-czwartkową klientelę...

Czyli jak człowiek od pogody zapowie niszczycielskie tornado a ono przejdzie bokiem, będzie mu smutno. Gratuluję komentarza - taki na pół gwiazdki

W środę była gra, nie było wyniku. Dziś nie było gry, jest wynik. Co mecz mamy pokaz deficytów, wynikający z braku jakości w zespole.
Dziś wrażenia są następujące: bardzo dobry Leverkusen gubi 2 punkty, marny Bayern inkasuje komplet punktów. Cały urok futbolu.

Co niepokoi to wyraźna tendencja zniżkowa Bayernu. Mam nadzieję, że to skutek jakiegoś mikrocyklu, a nie wypalenia i zmęczenia wszystkich samymi sobą.

Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! 2:2!!!!!!!!!!!!!!!

No to czekają nas emocje: Bayern i Bayer na razie prowadzą po 2:1. Niebezpiecznie.

I słusznie, bramkarz nie zjadł śniadania i gol miałby być nieuznany z tego powodu?

Bayern jest bardzo niekonkretny. Niewystarczająca kreatywność pod bramką rywala. Zatrważające xG na poziomie 0.12 jest smutnym odzwierciedleniem niemocy Bawarczyków. Dominacja zupełnie jałowa, ale przebłysk wielkości Harry'ego pozwala nie siedzieć przez ekranem zupełnie zniechęconym

Co oni robią na tych treningach?

@hoven Zobacz jak skrytykowałeś Goretzkę i złą energią spowodowałeś jego kontuzję.
Już znamy faktycznego sprawcę problemów Bayernu i jesteś nim Ty.
Przeprosisz?

@hoven
"Madrej" polityki transferowej Bayernu, którą tu tak bardzo "chwalisz", ciąg dalszy

Wirtz genialna akcja, zjada naszego Musialę jak chce. Wirtz ma wielki wpływ na swój zespół, facet, który odciska niewyobrażalne piętno. Bayernowi brakuje ze dwóch zawodników tego formatu.

Trzeba zabić ten mecz.

Po okresie wielkiej zapaści, Kane, pokazuje zagranie na swoim normalnym poziomie czyli klasy światowej". To sygnał dla Bayernu, że najgorsze mamy za sobą. Myślmy pozytywnie.

Prawie - czyni wielką różnicę

Powoli idzie to eliminowanie błędów

Generalnie nie ma co się załamywać. Kierunek jest znany, Bayern jechał w Alpy, ale dziwnym trafem znalazł się nad morzem. Po prostu trzeba znowu robić te same kilometry w drodze do celu.
I znowu, i znowu, i znowu ...

Z jednej strony przydarzyła się Bayernowi wpadka, z drugiej, to tylko jeden mecz. Zakładam, że Bawarczycy wrócą dziś do wygrywania. Leverkusen też w LM dostało oklep,grają przez 50 minut z przewagą 1 zawodnika.
Każde rozgrywki mają swój klimat, zatem zakładam dziś wygraną, a mecz ze środy, chcę w to wierzyć, był tylko anomalią.

Była kompromitacja, zatem czekamy na rehabilitację.

@DerRekordmeister
Możesz mieć wielkie oczekiwania, nikt Ci nie broni. Ba, możesz je rozdąć jak do rozmiarów balonów z Pucharu Gordona Bennetta. Tylko, żebyś się potem nie zdziwił.
Zamaskować można 1 czy 2 deficyty, ale w Bayernie tej kołdry brakuje z wielu stron. Jeszcze gdy doszedł niespodziewany kryzys Kane'a, sytuacja zrobiła się poważna.
Nie mniej jednak, jeśli Bayern będzie w lidze tak punktował jak teraz można pokusić się o tytuł mistrza. Chyba, że Leverkusen będzie kontynuowało swój niesamowity run.

@BavarianDude
Trzeba docenić to co było, bo może szybko nie wrócić. jedyny niedosyt z tego wspaniałego okresu, to zbyt mała liczba wygranych w LM. Był na pewno potencjał na więcej.

Ludziska za bardzo przyzwyczaiły się, że Bayern wygrywa Bundesligę z urzędu.
Ciekawe jakie byłyby reakcje gdyby Bayern zagrał sezony sprzed Wielkiej Dekady Mistrzostw.

Przypomnę osiągnięcia Bayernu sprzed ery seryjnego wygrywania Bundesligi.
Sezon 2011/12 - 2 miejsce, 23/4/7, 73 punkty
Sezon 2010/11 - 3 miejsce, 19/8/7, 65 punktów
Sezon 2009/10 - 1 miejsce, 20/10/4, 70 punktów
Sezon 2008/09 - 2 miejsce, 20/7/7, 67 punktów

4 sezony, 1 mistrzostwo, marne zdobycze punktowe. Kryzysy się zdarzają, wtedy Bayern momentami grał tak, że aż zęby zgrzytały. Bayern ligowy w tym sezonie nie daje powodów do narzekań.
W LM mogłoby być lepiej, ale czy na pewno? Czy Bayern ma skład na tier 1 tych rozgrywek.

Dużo zależy od zarządu. Przydałyby się transfery zawodników charyzmatycznych, wyróżniających się charakterologicznie. Wg mnie z tymi skrzydłowymi, Musialą jako naczelną gwiazdą, postprimowym Neuerem i elektrycznymi obrońcami, Bayern zostanie w 2 o ile nie 3 szeregu potęg europejskich.

Byłem przeciwny zatrudnieniu Kompany'ego, ale czy poza meczem z Feyenordem, Bayern gra poniżej potencjału tkwiącego w zespole?

Czekajmy na ligę. Oby Bayern nie przewalił i tego frontu. Oby taki mecz jak wczoraj nie odbił się na pewności zespołu.