Daleko mi do miłości do VK, ale takie Leverkusen też męczy się straszliwie z zespołem znacznie słabszym od Augsburga. Taki moment sezonu, że mecze wygrywa się dużym wysiłkiem.
Żałuję że VK nie zostanie realnie zweryfikowany w tym sezonie, bo bez względu na ostateczne wyniki te kontuzje i źle zbalansowany skład będą stanowić zasadne alibi.
Niezwykle irytujący mnie zazwyczaj Sane ostatnio irytuje mnie znacznie mniej niż Jamal. Inna sprawa że jest ogólnie najlepszym graczem ofensywnym w ostatnich meczach.
No straszliwie mnie to irytuje. Tak naprawdę zagrożenie jest tylko w wyniku szybkiego odbioru lub indywidualnego błysku. Nie ma pół schematu wypracowanego nawet po takim czasie.
Osoba Eberla nie budzi mojej sympatii, mam też do niego żal że nie powalczył o Flicka, ale większość przypisywanych mu przez "górę" win graniczy z absurdem.
To trudna sytuacja, ale od tego jest w klubie trener , żeby być na takie sytuacje przygotowanym i znajdywać odpowiednie rozwiązania personalne i taktyczne. Trzeba traktować ten kryzys jako trzeci poważny sprawdzian dla VK.
@Sielber9 w sumie bardzo słuszna uwaga. Pierwszy który mi przyszedł na myśl to Mario Basler, który z resztą w kadrze dużo się nie nagrał wiec to o czymś świadczy ;)
To nie jest tak absurdalne jakby się mogło wydawać matematycznie. Obecnie oglądając Bankurtów można mieć wrażenie że nie ma meczu którego nie są w stanie wygrać/odwrócić. A Real gra srednio, przepychając mecze, z kolei Atletico po wczorajszym już chyba padło psychicznie.
Z kolei Bayern zaczyna mieć problem ze stabilnością wyników z lidze a Leverkusen wczoraj pokazało że dadzą z siebie 120% o Bundesligę.
Jasne, rozumiem że matematycznie brzmi to zabawnie, ale czasami liczby nie oddają wszystkiego.
Też tak mam, jedni i drudzy są obrzydliwi, ale biali chociaż tego nie ukrywają, a bordowi z hasłem na ustach "mes que un club" oszustwa i polowanie na kasę kosztem innych klubów. Nie cierpię hipokryzji.
Przed meczem pisałem, że oprócz awansu życzyłbym sobie stylu gry który przywróci wiarę w stabilność gry i wyników Bayernu. Cóż, chyba się udało :)
Z perspektywy czasu okazuje się również, że warto docenić jesienną wygraną z PSG.
Tah mi wczoraj imponował w grze, może to nie taki zły pomysł. Podobał mi się w dogrywce Doue z PSG, fakt że Bayern mocno się nim interesował daje powody do optymizmu, widać że szukani są skrzydłowi o spójnym profilu, potrafiący robić przewagę w grze jeden na jeden.
Myślę że to wynika z tego trochę jak niepewną i chimeryczną drużyną jest w tym sezonie Bayern. Wyników z Barceloną czy Feyenoordem też raczej nikt się nie spodziewał. Obawy są mimo wszystko zrozumiałe i oby dzisiejszy mecz je na długo zażegnał.
@blade87 mam niestety podobną opinię. Wycena jest adekwatna a nawet w jakimś sensie umowna bo podejrzewam że gdyby Barcelona powiedziała że jest do wzięcia za 250 baniek to znalazłyby się kluby chętne na tako deal.
Mecz z pewnych przyczyn oglądałem mocno jednym okiem, stąd moje wrażenie może być mylne ale wydawało się że do momentu czerwonej kartki nawet mocno rotowany skład miał mecz raczej pod kontrolą. Dlatego jestem trochę zaskoczony tym, że na forum wielu z Was właśnie w rotacji widzi przyczynę porażki.
Czy gra do momentu odcięcia Palhinhy rzeczywiście wyglądała tak tragicznie i zapowiadała porażkę?
Mimo standardowych już problemów z kreacją czystych pozycji to był znakomity mecz Bayernu. Poziom neutralizacji rywala absolutnie topowy. Oglądając Bayer Alonso ma się wrażenie że grają w 12 albo nawet 13 zawodników, wczoraj też było takie wrażenie a mimo tego nie byli w stanie zrobić absolutnie nic.
Teraz trzeba zagrać to samo w rewanżu.
Podobał mi się Sane po wejściu, pewnie mając sytuację na pustaka by chybił ale daje pozytywną energię w akcjach ofensywnych ostatnimi tygodniami.
Jamal zarabia jak mężczyzna a gra jak chłopiec. Cudowny chłopiec co prawda ale nadal pozostaje tylko zawodnikiem momentów a nie meczów.
aha... i jeszcze rozwala mnie jak te same osoby, które przed wczorajszym meczem były niemal pewne porażki, teraz są absolutnie przekonane co do rewanżu i jeszcze od razu ćwierćfinału z bardzo stabilnym i pewnym w grze Interem.
@Pir5 ja też nie jestem spokojny o wynik, mijają miesiące a ja ciągle nie wiem który Bayern Kompanyego jest prawdziwy. Dzisiaj sporo się w tej kwestii przekonamy :)
Chciałem wylosowania Atletico ale dzisiaj cieszę się że Leverkusen. Wierzę że zwycięski dwumecz z Leverkusen może być mitem założycielskim Bayernu Kompanyego i pozwoli dostrzec progres względem jesiennych blamaży.
@seco555 to prawda, ale i tak przytulić 120 baniek z Upa to byłby niezły biznes. Możnaby znaleźć zapewne stopera o podobnej jakości w cenie ok 60 baniek.
Czasami jest tak, że odejście najlepszego piłkarza od którego zaczyna się ustalanie składu paradoksalnie rozwija drużynę. Oby było tak i w tym przypadku jeśli do odejścia rzeczywiście dojdzie.
Największym problemem jest to że nadal jest to okres deficytu niemieckich utalentowanych zawodników i coraz ciężej opierać silny Bayern na krajowych zawodnikach.
Trzeba przyznać, że mimo zastrzeżeń jakie mam do VK to widać że atmosfera w zespole jest dobra, trener jest atutem w negocjacjach kontraktowych, a jego wypowiedzi na konferencjach są rzeczowe i na wysokim poziomie. Szczególnie Kovac był dramatem pod tym względem.
Ja również daleki jestem od zachwytu. Może być przydatnym zawodnikiem do rotacji na ten moment. Rozumiem długą przerwę w grze, ale o ile Pavard był jałowym zawodnikiem w kreowaniu akcji tak Ito prawdopodobnie będzie Pavardem do sześcianu.
Dobry mecz, należą się słowa pochwały. O dziwo Muller był jednym z lepszych piłkarzy, podobnie Sane mimo koszmarnej nieskuteczności.
Dier znowu bardzo dobry. Irytuje mnie ta tendencja VK do kierowania się szybkością przy wyborze obrońcy. Nie zdziwiłbym się, jeśli funkcjonowałaby lepiej nawet z wolnym i stosunkowo niepewnym ostatnio de Ligtem niż szybkim Kimem.
Ogólnie te miliony wydane na Kima i Palhinhę to zmarnowana kasa. A później jęczenie że nie ma za co kupować zawodników i trzeba sprzedawać.
Trzeba wierzyć, nawet jeśli nie podoba się kierunek w jakim idzie drużyna pod wodzą trenera. I tak nic się nie zmieni, bo nie ma po pierwsze opcji na zwolnienie VK a po drugie pewnej opcji na zastąpienie go z gwarancją poprawienia wyników.
Oby od niedzieli była widoczna wyraźna poprawa jakości gry.
Od dawna uważam, że Goretzka byłby znacznie lepszym środkowym napastnikiem niż pomocnikiem. Dziwi mnie brak testów w tym kierunku głównie w kontekście reprezentacji Niemiec która musi grać Havertzem na szpicy...
@MR jasne, ja również uważam, że zmiana trenera obecnie nie jest rozwiązaniem. Aczkolwiek myślę, że wybór akurat VK nie był dostosowany do potrzeb klubu obecnych. Mam nadzieję, że mimo tego uda się wypracować sukces, bo Bayernu nie stać na to żeby wypaść z europejskiej czołówki na kilka lat.
@MR nie zdziwiłbym się, jeśli dokopalibyśmy się do podobnych wyliczeń w okresie późnoKovacowym ale oczywiście nie jestem dość zdeterminowany żeby tego szukać. Niemniej jestem pewny, że wtedy również często mieliśmy wrażenie że z tymi zawodnikami nie da się już wiele więcej osiągnąć.
Żeby się nie cofać daleko w czasie, sezon temu kibice Napoli czy Barcelony robili podobne wyliczanki nazwisk, a dzisiaj wyśpiewują na ich cześć pieśni stadionowe.
Oczywiście zgadzam się, że większości tych zawodników nie powinno być już w Bayernie i mnie również bardzo irytują swoją grą. Ale przy dzisiejszej konkurencyjności, ograniczonej skali talentu i ograniczeniach Bayernu jako klubu Bundesligi nie jest łatwo o rewolucję.
@DarthSmd Porównanie z sytuacją w PZPN moim zdaniem jest nieco krzywdzące. Zarówno dla piłkarzy Bayernu jak i dla mnie jeśli to mnie masz na myśli w tym akapicie :)
@DarthSmd to prawda, zresztą czynników które trzeba brać pod uwagę jest wiele. Przykładem może być przywołany przez Ciebie Pep - to, że teraz City wygląda katastrofalnie wcale nie oznacza przecież że Guardiola jest słabym trenerem. Dochodzi jakieś wypalenie, zmęczenie materiału, brak dostępnego talentu w odpowiedniej skali na rynku transferowym itp itd. Wiek zawodników, co również przywołałeś, oczywiście też.
Uważam, że jest kilka modeli gry, w których wymienieni przez Ciebie piłkarze daliby sobie radę nawet w klubach z wysokimi aspiracjami. Oczywiście każdy z nich ma duże i irytujące ograniczenia ale w tym rola trenera żeby takie ograniczenia maskować a zalety uwydatnić.
Co do modeli gry. Moim zdaniem niemal wszyscy wymienieni przez Ciebie zawodnicy nie pasują do stylu gry zaproponowanego przez VK. Jego styl wymaga przede wszystkim wybitnej techniki i umiejętności gry na małej przestrzeni. Oni tymczasem, są zawodnikami przede wszystkim szybkimi i dość silnymi (z wyłączeniem Portugalczyka), potrzebującymi przestrzeni i asekuracji. Do stylu gry VK widzę w składzie trzech zawodników: Musiala, Olise, Kimmich. Trudno przypuszczać, żeby znany z oszczędności klub nagle dokonał odpowiedniej pod ten styl rewolucji w składzie.
Jest parę opcji:
- zmiana stylu przez trenera
- zmiana trenera
- zmiana 20 zawodników ;)
- osiągnięcie sukcesu przez Bayern mimo składu niedostosowanego do trenera
Osobiście liczę najbardziej na ostatnią z nich :)
Dygresja odnośnie Kima. Uważam, że gdyby miał przed sobą kotwicę w postaci zorientowanego defensywnie pomocnika, grałby znacznie lepiej i pewniej. I przede wszystkim nie musiał rozgrywać.
@MR to prawda. Nie chodziło mi o kwestionowanie zasadności krytyki poszczególnych piłkarzy. Raczej o poruszenie problemu w sytuacji kiedy trener wymaga od piłkarza czegoś w czym ten wcale nie jest dobry, lub bezrefleksyjne trzymanie się taktyki do której nie ma się odpowiednich zawodników.
Co do krytyki Kima (słusznej), Upa (celowałem w tym w zeszłym sezonie mocno), Goretzki, Sane, Comana i paru innych.
Generalnie wszystko sprowadza się do tego, że piłka nożna to sport drużynowy i dlatego uważam że rola trenera jest kluczowa by to ułożyć. W dobrym systemie nawet Cucurella wyglądał jak piłkarz na Mistrzostwach Europy.
Tak samo, dobry trener zrobi piłkarza z Cubarsiego, Balde, Casado. Może też osiągać dobre wyniki z Sane, Comanem czy Kimem...
Połowa zawodników pierwszej jedenastki Bayeru, który teraz jest jakimś punktem odniesienia gdyby miała przyjść do Bayernu to my kibice byśmy byli zawiedzeni takim transferem. Jak nie więcej niż połowa.
Jasne, pewnych ograniczeń się nie przeskoczy, jest jakiś limit w materiale ludzkim, jakim dysponuje trener. Ale jednak mówimy w dużej mierze o piłkarzach którzy stanowili o sile maszyny Flicka i nie są w wieku emerytalnym.
Po pierwsze substytut losowania za którym tęsknisz był na poprzednim losowaniu ponieważ nie było z góry przesądzone z jakich widełek będą losowani rywale dla Atletico albo Bayeru.
Po drugie przerwa między barażami a fazą pucharową jest bardzo krotka, analitycy dzięki takiemu rozwiązaniu mogą za wczasu przygotowywać materiały o dwóch/czterech potencjalnych rywalach a nie piętnastu.
W ostatnich dniach waham się mocno z tematem rozpoczęcia nauki programowania, moje obawy wynikają z tego czy AI nie skurczy znacząco rynku programistów, zwłaszcza na poziomie junior developer. Patrząc po tym, jak niejednoznacznie AI radzi sobie z oceną kultury wypowiedzi, zaczynam mieć nadzieję że minie jeszcze trochę czasu zanim wyprze "czynnik ludzki" :)
Również, jak część z Was, uważam że oprócz wymysłów VK problemem jest brak kreatywności w środku pola. Dlatego byłem załamany tym, że nie udało się ściągnąć Simmonsa latem, uważałem że wbrew pozorom to właśnie kreatywny środkowy pomocnik jest najbardziej potrzebny.
Wobec generalnej bezproduktywności Jamala w ostatnich meczach, próbowałbym go cofnąć tak by grał w jednej linii z drugim środkowym pomocnikiem i poprosił, żeby w pierwszej kolejności szukał podania a nie głowa w dół i jechane.
@misza tak, ale ich gra w meczach w których traciła punkty wyglądała ok, brakowało skuteczności ale widać ogólny zamysł i styl gry. Tego mi brakuje w Bayernie mimo dobrych wyników w lidze i wydaje się, że nie ma przesłanek ku nadziejom na dobry wynik w LM. A Barcelona takie przesłanki ma mimo składu złożonego z mieszanki zawodników bardzo młodych, bardzo średnich i bardzo starych.
Masz rację w takim sensie że wielu opcji Bayern nie ma. Było ich więcej jesienią a przede wszystkim ubiegłej wiosny. Nawet wczoraj pisałem, że jak pokonają Celtic to w sumie nic nie zmieni bo VK zostanie a jeśli odpadną to już i tak po ptakach i może sobie zostać. Więc podobnie jak Ty dostrzegam ślepy zaułek w którym znalazł się Bayern. Chyba zostało mi pójść płakać w kąt ;)
Za radą niektórych użytkowników, po meczu z Bankrutami postanowiłem powściągnąć emocje i dać czas VK - "zachować cierpliwość".
Potrzebuję Waszej pomocy aby wytrwać w tej cierpliwości. Podajcie proszę jakieś przesłanki ku temu by mieć jakieś nadzieje związane z tym projektem. Tylko proszę o inny argument niż jakość piłkarzy bo to nadal nie są piłkarze na tyle słabi żeby nie móc oddać strzału z Leverkusen, nie są też na poziomie Celticu a przede wszystkim nie są to piłkarze znacząco słabsi od "Cubarsich", "Casadów" czy "Baldeów".
@Bastille ja również nie chcę i zgadzam się że zmiany w składzie są konieczne. Ale uważam że dobry trener jest w stanie wygrać dwumecz z Celtikiem na spokojnie nawet z tym składem. I wypracować taktykę która pozwoli na oddanie chociaż jednego strzału z Bayerem.
@BAYERNod1995 serio, przed pierwszym meczem z Celtikiem czytałem tu komentarze że szkoda że jednak nie wylosowano City... bo przegrali z Realem u siebie.
* przeczytałem jeszcze raz Twój komentarz i teraz widzę że chyba jednak odnosi się do Celticu. Więc proszę uznać poniższe za niezwiązane bezpośrednio z wątkiem :)
@Reeken89 czy ja wiem. Ja chyba bym wolał porażkę w meczu z Leverkusen po jego zdominowaniu, bo to dawałoby większe nadzieje przed decydującymi fazami LM a jednocześnie przewaga w lidze nadal byłaby dość komfortowa.
Nie mówię że cieszyłbym się z porażki. Po prostu czekam na takie mecze jak były na początkach Flicka - wynik nie zawsze na plus ale było widać pomysł i zalążki świetnie funkcjonującej maszyny.
Oglądałem jednym okiem, więc może wnioski nie są trafne ale:
Tel w pierwszej połowie, grając na szpicy wyglądał nieźle, piłka go szukała, potrafił przytomnie przyjąć i odegrać bez wdawania się w niepotrzebne dryblingi. W końcówce meczu miał świetną okazję, ale zachował się po juniorsku.
United na pewno mają problem z zawodnikami ale ich obecna sytuacja to w dużej mierze konsekwencja zachowania ślepo upartego w swojej wizji trenera. Oby w Bayernie efekt takiej upartości był znacznie lepszy ;)
Myślę że gdyby Lewy miał 25 lat w tamtym momencie to Bayern nie pozwoliłby mu odejść. A realnie to bardziej można porównać do sytuacji z Riberym którego chciał Real a Bayern po prostu powiedział że nie. Być może gdyby była klauzula to nie byłoby wielkiej drużyny Juppa? :)
Dla jasności, co do zasady nie jestem przeciwnikiem klauzuli. Chciałem tylko sprostować temat porównania do sytuacji Lewego.
Myślę że Musiali zależy teraz tylko na wygrywaniu. Jeśli Bayern wróci do seryjnego zdobywania Bundesligi i przynajmniej raz w 3 lata wygra LM a w pozostałych sezonach będzie w zaawansowanych fazach to klauzula nie będzie problemem. Jeśli nie, to w pierwszym sezonie klauzuli Jamal odejdzie.
Zgadzam się z Tobą, że zbyt wysokie są te pensje, tęsknię za czasami kiedy Bayern budował potężne drużyny praktycznie bezgotówkowo i z rozsądnymi płacami.
Problem w tym że te czasy bezpowrotnie minęły niekoniecznie z winy Bayernu. Obecnie jest tak, że jeśli nie chcesz żeby twoi zawodnicy szli do Premier League czy hiszpańskiej wielkiej dwójki (ha tfu) to trzeba im płacić chore kwoty. PL przyciąga pieniędzmi i splendorem rozgrywek, Hiszpania magią klubów i klimatem do życia. A dla Bayernu kwestią przetrwania jest posiadanie drużyny zdolnej regularnie grać w półfinale LM. Czy dałoby się to zrobić mimo odejścia Daviesa albo Musiali? Trudno przewidzieć.
Remis po solidnej grze w Leveruksen biorę w ciemno. Bayer to bardzo mocna i ułożona ekipa.
Oczekuję jedynie na to że zobaczę asekurację w obronie i więcej szybkiej gry blisko bramki rywala. Przy spełnieniu tych założeń nawet bezbramkowy remis będzie powodem do zadowolenia i optymizmu.
@kamiloss88r możesz prześledzić moje wpisy. W dodatku przyznałem Ci przecież rację co do pierwszej części Twojego wpisu. Więc co ma na celu Twoja sugestia? Czemu nie odniosłeś się do samego meritum sprawy tylko (błędnie) umieszczasz mnie w jakiejś kategorii?
Do pewnego momentu sensowny wpis, ale argument typu "sami to zróbcie" to argument na poziomie 10 latka. Czyli co, jeśli nie umiem ugotować jakiegoś dania to nie mogę ocenić że restauracja jest słaba, albo jeśli nie umiem programować to nie mogę napisać że gra jest słaba?
Nie gramy ze zwycięzcą meczu Bayer - AtleticO ponieważ taki mecz się nie odbędzie. Po barażach będzie kolejne losowanie jednej z dwóch przydzielonych wcześniej w drabince drużyn.
Nie będziemy wypoczywać. Na początku marca kolejny dwumecz, oczywiście jeśli Bayern pokona ostatecznie Celtic.
Nie jest też głupotą być w top 8 bo po pierwsze wtedy klub jest rozstawiony, a po drugie potencjalnie można trafić słabszą drużynę z puli wygranych w barażach.
W sobotę decydujący mecz dla mojej oceny VK. Tzn. jakąś wstępną ocenę dokonałem już po meczach z AV i MesQueUnSuperliga ale część użytkowników apelowała o zachowanie spokoju i cierpliwości.
Jeśli Bayern zagra dobry mecz w Leverkusen to będzie znaczyło że warto się męczyć z tą koślawą wersją tiki taki i że można mieć nadzieje w dalszych fazach LM.
Na plus generalnie jest to że obecnie stoperzy rzadziej zostają osamotnieni w obronie i że rzuty różne Kimmicha są groźniejsze niż w ostatnich latach.
Generalnie rozumiem kibiców uznających że dzisiejszy mecz nie jest najważniejszym w lutowym maratonie. Problem w tym, że kolejny wyjazdowy mecz w LM bez zwycięstwa zwłaszcza ze stosunkowo słabym rywalem może zaburzyć zaufanie piłkarzy i sztabu do obranej drogi. Myślę, że paradoksalnie dla VK dzisiejszy mecz jest najważniejszy.
Przy obecnym sposobie gry wyjazdowa porażka z Celtikiem nawet tylko jedną bramką, może być nie do odrobienia w rewanżu kiedy w polu karnym szkotów będzie 20 chłopa łącznie z Kimem i Upa.
Trochę się dziwię przecenianiu szczęścia Realu. Zazwyczaj rzeczywiście byli totalnie dominowani przez City, ale wczoraj byli drużyną o kilka klas lepszą z przebiegu gry.
Te statystyki moim zdaniem doskonale pokazują jałowość ofensywną systemu Kompanyego.
371 kontaktów w polu karnym rywala, żeby stworzyć XG na poziomie Fc Bankrutów którym wystarczy do tego 211 kontaktów. W tym jest cały problem. Bayern sam generuje gigantyczny tłok w polu karnym rywala, który sprawia że łatwiej mu się bronić nawet mając defensywę na poziomie Feyenoordu. Dodatkową konsekwencją jest silne narażenie na kontry.
Dlatego mimo pozornej przewagi statystycznej lepiej się ogląda drużynę Flicka i dlatego też wygrała z Bayernem. Oni grają pyk pyk i już czysta sytuacja. Bayern gra 10 podań w obrębie pola karnego, potem 5 odbić piłki od obrony i przejęć powrotnych, w końcu faul w polu karnym i Kane z wapna. Tylko że z mocnymi tak się nie do końca da.
@tapczan dla mnie to fatalna zmiana, będą jakieś hokejowe wyniki a przy tym i tak zawsze będą się liczyły milimetry, dokładnie tak samo jak jest teraz.
Wierzę, że tego nie wprowadzą, futbol będzie nieoglądalny i stanie się to samo co z NBA.
Rok temu kopał się po czole tak, że chciałem żeby odszedł nawet za darmo. Ale trzeba VK oddać że pod jego wodzą się ogarnął. W sumie nawet dwumecz z Realem nie był zły w jego wykonaniu.
Trzeba wziąć pod uwagę, że pozostanie Daviesa mogło być jednym z wstępnych warunków Musiali.
Liczę, że Kimmich zostanie. To najlepszy piłkarz w tym sezonie i nawet w tych blamażach jako jeden z nielicznych ogarniał.
@hoven przecież to napisane z przymrużeniem oka i wcale nie gloryfikuje Hasana tylko pokazuje że zmiana choć zasadna to wcale nie musiała przynieść poprawy.
Paradoks VK - chociaż zespół ogląda się lepiej niż w zeszłym roku, to gdyby Bayern trafił na City (nawet obecne) to większe nadzieje na ich przejście miałbym z Tuchelem niż z Vincentem.
@bialykrk jakość wspomnianych przez Ciebie piłkarzy na potrzeby Bayernu jest mimo wszystko niepewna, a przede wszystkim problem widzę w wahadłach. Podobnie jak to z czym zmaga się teraz United.
Mnie w ogóle nie martwią mecze ze słabymi takie jak wczoraj. Nie zmartwił mnie nawet przegrany z Mainz. Uważam że za VK te mecze wyglądają i tak najlepiej od czasów Flicka.
Mnie martwi ciągle oddanie za darmo zwycięstw średniakom z AV, Feyenoordu i przede wszystkim tym z Mes Que un Bankrut. I nawet wygrana z Kiel 10:0 po 100 strzałach na bramkę nie ukoiłaby moich obaw.
@vivi MR napisał znacznie bardziej przejrzyście i czytelnie swoją wypowiedź niż Ty. Wkradła mu się tylko literówka i zamiast słowa "ignoranci" wyszło "ignorancie" przez co jest zaburzony sens wypowiedzi.
Aluzja o stanie upojenia była raczej nietrafiona... a przede wszystkim zbędna.
@hoven
1. I to dobrze o nas świadczy jako społeczności kibiców Bayernu?
2. Złapanie sensu w wymienieniu kilku nazwisk z wyraźnym błędnym zapisem wymaga jakiegokolwiek kontekstu? Czy odrobiny intelektu?
3. Będę. Mam poczucie humoru i można ze mnie naprawdę dalece żartować. Ale nie cierpię kiedy ktokolwiek imputuje mi rzeczy lub działania o których nawet bym nie pomyślał.
@Skobry zastanawiałem się czy to dodać, ale uznałem że można to jeszcze zrzucić na błąd słownika w telefonie bo może ktoś jest starym fanem Elbera i dlatego mu zmienia ;)
Oki, widzę że niektórzy nie złapią żartu nawet jak ich kopnie w pupę.
Uważam że uporczywe błędne zapisywanie nazwisk piłkarzy ulubionego klubu to przejaw braku szacunku.
Dlatego co jakiś czas wypisuję te najczęściej się powtarzające, zwłaszcza jak pojawi się nowy przypadek, a od paru dni regularnie możemy przeczytać o Companym.
Wierzyłem że w formie żartu możemy popracować nad poprawnością zapisu, ale to raczej nie zadziała jednak.
Bardzo podobało mi się w jego (Kratziga) wykonaniu jedno przeszywające półgórne podanie. Brakuje takich podan w Bayernie ;)
A tak serio to wydaje się że chłopak ma wysoką inteligencję boiskową i mógłby tym nadrobić sporo braków.
@FCB4ever2014 podobnie jak Ty nie jestem przekonany do VK i uważam że z Flickiem bylibyśmy bardziej spokojni o przyszłość klubu.
Chodziło mi o to, że dla zarządu a nie dla mnie weryfikacja nie będzie mogła być jednoznaczna ze względu na sytuację kadrową.
Daleko mi do miłości do VK, ale takie Leverkusen też męczy się straszliwie z zespołem znacznie słabszym od Augsburga. Taki moment sezonu, że mecze wygrywa się dużym wysiłkiem.
Żałuję że VK nie zostanie realnie zweryfikowany w tym sezonie, bo bez względu na ostateczne wyniki te kontuzje i źle zbalansowany skład będą stanowić zasadne alibi.
Niezwykle irytujący mnie zazwyczaj Sane ostatnio irytuje mnie znacznie mniej niż Jamal. Inna sprawa że jest ogólnie najlepszym graczem ofensywnym w ostatnich meczach.
No straszliwie mnie to irytuje. Tak naprawdę zagrożenie jest tylko w wyniku szybkiego odbioru lub indywidualnego błysku. Nie ma pół schematu wypracowanego nawet po takim czasie.
Osoba Eberla nie budzi mojej sympatii, mam też do niego żal że nie powalczył o Flicka, ale większość przypisywanych mu przez "górę" win graniczy z absurdem.
Wygranej byłem pewny, liczyłem na styl gry, który da nadzieję mimo dotkliwych absencji. Mało brakowało a nie spełniłoby się żadne z powyższych.
Przed meczem chciałem bronić Guerreiro, że to dobry pilkarz ale brakuje mu ogrania. Ten mecz wyleczył mnie z tej chęci.
Olise piękny pilkarz.
To trudna sytuacja, ale od tego jest w klubie trener , żeby być na takie sytuacje przygotowanym i znajdywać odpowiednie rozwiązania personalne i taktyczne. Trzeba traktować ten kryzys jako trzeci poważny sprawdzian dla VK.
@Sielber9 w sumie bardzo słuszna uwaga. Pierwszy który mi przyszedł na myśl to Mario Basler, który z resztą w kadrze dużo się nie nagrał wiec to o czymś świadczy ;)
Wiadomo, jeszcze Reus, ale te kontuzje...
Jakoś nie mam przekonania, że z powrotem Havertza będzie lepiej... ;)
To nie jest tak absurdalne jakby się mogło wydawać matematycznie. Obecnie oglądając Bankurtów można mieć wrażenie że nie ma meczu którego nie są w stanie wygrać/odwrócić. A Real gra srednio, przepychając mecze, z kolei Atletico po wczorajszym już chyba padło psychicznie.
Z kolei Bayern zaczyna mieć problem ze stabilnością wyników z lidze a Leverkusen wczoraj pokazało że dadzą z siebie 120% o Bundesligę.
Jasne, rozumiem że matematycznie brzmi to zabawnie, ale czasami liczby nie oddają wszystkiego.
Też tak mam, jedni i drudzy są obrzydliwi, ale biali chociaż tego nie ukrywają, a bordowi z hasłem na ustach "mes que un club" oszustwa i polowanie na kasę kosztem innych klubów. Nie cierpię hipokryzji.
Przed meczem pisałem, że oprócz awansu życzyłbym sobie stylu gry który przywróci wiarę w stabilność gry i wyników Bayernu. Cóż, chyba się udało :)
Z perspektywy czasu okazuje się również, że warto docenić jesienną wygraną z PSG.
Tah mi wczoraj imponował w grze, może to nie taki zły pomysł. Podobał mi się w dogrywce Doue z PSG, fakt że Bayern mocno się nim interesował daje powody do optymizmu, widać że szukani są skrzydłowi o spójnym profilu, potrafiący robić przewagę w grze jeden na jeden.
Myślę że to wynika z tego trochę jak niepewną i chimeryczną drużyną jest w tym sezonie Bayern. Wyników z Barceloną czy Feyenoordem też raczej nikt się nie spodziewał. Obawy są mimo wszystko zrozumiałe i oby dzisiejszy mecz je na długo zażegnał.
@blade87 mam niestety podobną opinię. Wycena jest adekwatna a nawet w jakimś sensie umowna bo podejrzewam że gdyby Barcelona powiedziała że jest do wzięcia za 250 baniek to znalazłyby się kluby chętne na tako deal.
Ja wyłączyłem już, szkoda nerwów.
Uważam że Flick wyciska z tego więcej niż maksimum, oby jednak w końcu siadło.
Mecz z pewnych przyczyn oglądałem mocno jednym okiem, stąd moje wrażenie może być mylne ale wydawało się że do momentu czerwonej kartki nawet mocno rotowany skład miał mecz raczej pod kontrolą. Dlatego jestem trochę zaskoczony tym, że na forum wielu z Was właśnie w rotacji widzi przyczynę porażki.
Czy gra do momentu odcięcia Palhinhy rzeczywiście wyglądała tak tragicznie i zapowiadała porażkę?
Mimo standardowych już problemów z kreacją czystych pozycji to był znakomity mecz Bayernu. Poziom neutralizacji rywala absolutnie topowy. Oglądając Bayer Alonso ma się wrażenie że grają w 12 albo nawet 13 zawodników, wczoraj też było takie wrażenie a mimo tego nie byli w stanie zrobić absolutnie nic.
Teraz trzeba zagrać to samo w rewanżu.
Podobał mi się Sane po wejściu, pewnie mając sytuację na pustaka by chybił ale daje pozytywną energię w akcjach ofensywnych ostatnimi tygodniami.
Jamal zarabia jak mężczyzna a gra jak chłopiec. Cudowny chłopiec co prawda ale nadal pozostaje tylko zawodnikiem momentów a nie meczów.
aha... i jeszcze rozwala mnie jak te same osoby, które przed wczorajszym meczem były niemal pewne porażki, teraz są absolutnie przekonane co do rewanżu i jeszcze od razu ćwierćfinału z bardzo stabilnym i pewnym w grze Interem.
Trudno, wierzę że taka porażka nauczy ich więcej niż ewentualne zwycięstwo.
Ale kultura gry raczej po stronie Interu niestety.
@bawaria42 koniec końców miejmy nadzieję, że analogia okaże się nietrafiona zarówno w odwołaniu jak i w wyniku dzisiejszego meczu ;)
Zbieraj siły na wieczór :)
Na Anfield był remis a u siebie w łeb.
Super info, odpaliłem sobie drugą połowę, dzięki!
Ten dzieciak z Interu dobry as. Najpierw spratolony karny, a potem prawie się zabił jak próbował kopnąć bidon z wściekłości.
@Pir5 ja też nie jestem spokojny o wynik, mijają miesiące a ja ciągle nie wiem który Bayern Kompanyego jest prawdziwy. Dzisiaj sporo się w tej kwestii przekonamy :)
Chciałem wylosowania Atletico ale dzisiaj cieszę się że Leverkusen. Wierzę że zwycięski dwumecz z Leverkusen może być mitem założycielskim Bayernu Kompanyego i pozwoli dostrzec progres względem jesiennych blamaży.
@FCBx2 w dodatku można przyjąć bezpiecznie, że VK dysponuje słabszym składem niż dysponował Pep.
Dobry mecz i co ważne bardzo dobra reakcja w przerwie. Brawa dla VK. Atmosfera którą widzieliśmy po 3 bramce to też jego zasługa.
Moim zdaniem bardzo dobry mecz Kima, czasem wychodził na bardzo wysokim ryzyku i wyłuskiwał piłkę jakby grał z juniorami.
Irytował Kane.
@seco555 to prawda, ale i tak przytulić 120 baniek z Upa to byłby niezły biznes. Możnaby znaleźć zapewne stopera o podobnej jakości w cenie ok 60 baniek.
Hmm, w przypadku obu stoperów nie byłoby źle gdyby ktoś chciał wykorzystać ich klauzule ;)
Świetna propozycja! 125% poparcia. Ciekawe na ile VfB go wycenia.
Czasami jest tak, że odejście najlepszego piłkarza od którego zaczyna się ustalanie składu paradoksalnie rozwija drużynę. Oby było tak i w tym przypadku jeśli do odejścia rzeczywiście dojdzie.
Największym problemem jest to że nadal jest to okres deficytu niemieckich utalentowanych zawodników i coraz ciężej opierać silny Bayern na krajowych zawodnikach.
Trzeba przyznać, że mimo zastrzeżeń jakie mam do VK to widać że atmosfera w zespole jest dobra, trener jest atutem w negocjacjach kontraktowych, a jego wypowiedzi na konferencjach są rzeczowe i na wysokim poziomie. Szczególnie Kovac był dramatem pod tym względem.
Myślę że mimo wszystko jest szansa że za 40/50 baniek ktoś z PL go weźmie.
Ja również daleki jestem od zachwytu. Może być przydatnym zawodnikiem do rotacji na ten moment. Rozumiem długą przerwę w grze, ale o ile Pavard był jałowym zawodnikiem w kreowaniu akcji tak Ito prawdopodobnie będzie Pavardem do sześcianu.
Dobry mecz, należą się słowa pochwały. O dziwo Muller był jednym z lepszych piłkarzy, podobnie Sane mimo koszmarnej nieskuteczności.
Dier znowu bardzo dobry. Irytuje mnie ta tendencja VK do kierowania się szybkością przy wyborze obrońcy. Nie zdziwiłbym się, jeśli funkcjonowałaby lepiej nawet z wolnym i stosunkowo niepewnym ostatnio de Ligtem niż szybkim Kimem.
Ogólnie te miliony wydane na Kima i Palhinhę to zmarnowana kasa. A później jęczenie że nie ma za co kupować zawodników i trzeba sprzedawać.
Proszę, napisz że to tylko trolling.
Typ jest niereformowalny, w dodatku gra systemem 343. Przy nim VK to wzór elastyczności i otwartego umysłu.
Trzeba wierzyć, nawet jeśli nie podoba się kierunek w jakim idzie drużyna pod wodzą trenera. I tak nic się nie zmieni, bo nie ma po pierwsze opcji na zwolnienie VK a po drugie pewnej opcji na zastąpienie go z gwarancją poprawienia wyników.
Oby od niedzieli była widoczna wyraźna poprawa jakości gry.
Od dawna uważam, że Goretzka byłby znacznie lepszym środkowym napastnikiem niż pomocnikiem. Dziwi mnie brak testów w tym kierunku głównie w kontekście reprezentacji Niemiec która musi grać Havertzem na szpicy...
@MR jasne, ja również uważam, że zmiana trenera obecnie nie jest rozwiązaniem. Aczkolwiek myślę, że wybór akurat VK nie był dostosowany do potrzeb klubu obecnych. Mam nadzieję, że mimo tego uda się wypracować sukces, bo Bayernu nie stać na to żeby wypaść z europejskiej czołówki na kilka lat.
@MR nie zdziwiłbym się, jeśli dokopalibyśmy się do podobnych wyliczeń w okresie późnoKovacowym ale oczywiście nie jestem dość zdeterminowany żeby tego szukać. Niemniej jestem pewny, że wtedy również często mieliśmy wrażenie że z tymi zawodnikami nie da się już wiele więcej osiągnąć.
Żeby się nie cofać daleko w czasie, sezon temu kibice Napoli czy Barcelony robili podobne wyliczanki nazwisk, a dzisiaj wyśpiewują na ich cześć pieśni stadionowe.
Oczywiście zgadzam się, że większości tych zawodników nie powinno być już w Bayernie i mnie również bardzo irytują swoją grą. Ale przy dzisiejszej konkurencyjności, ograniczonej skali talentu i ograniczeniach Bayernu jako klubu Bundesligi nie jest łatwo o rewolucję.
@DarthSmd Porównanie z sytuacją w PZPN moim zdaniem jest nieco krzywdzące. Zarówno dla piłkarzy Bayernu jak i dla mnie jeśli to mnie masz na myśli w tym akapicie :)
Ja nie zakładam, że ofensywa Bayernu miałaby się z nimi rozprawić. Ale w karnych może coś się by udało ;)
Natomiast nie czuję, żeby na przestrzeni co najmniej 180 minut meczu z obecnym Bayerem udało się osiągnąć lepszy bilans bramkowy.
Ostatecznie Bayern musi być zdolny by wygrać z każdym. Oby tak wkrótce było.
@DarthSmd to prawda, zresztą czynników które trzeba brać pod uwagę jest wiele. Przykładem może być przywołany przez Ciebie Pep - to, że teraz City wygląda katastrofalnie wcale nie oznacza przecież że Guardiola jest słabym trenerem. Dochodzi jakieś wypalenie, zmęczenie materiału, brak dostępnego talentu w odpowiedniej skali na rynku transferowym itp itd. Wiek zawodników, co również przywołałeś, oczywiście też.
Uważam, że jest kilka modeli gry, w których wymienieni przez Ciebie piłkarze daliby sobie radę nawet w klubach z wysokimi aspiracjami. Oczywiście każdy z nich ma duże i irytujące ograniczenia ale w tym rola trenera żeby takie ograniczenia maskować a zalety uwydatnić.
Co do modeli gry. Moim zdaniem niemal wszyscy wymienieni przez Ciebie zawodnicy nie pasują do stylu gry zaproponowanego przez VK. Jego styl wymaga przede wszystkim wybitnej techniki i umiejętności gry na małej przestrzeni. Oni tymczasem, są zawodnikami przede wszystkim szybkimi i dość silnymi (z wyłączeniem Portugalczyka), potrzebującymi przestrzeni i asekuracji. Do stylu gry VK widzę w składzie trzech zawodników: Musiala, Olise, Kimmich. Trudno przypuszczać, żeby znany z oszczędności klub nagle dokonał odpowiedniej pod ten styl rewolucji w składzie.
Jest parę opcji:
- zmiana stylu przez trenera
- zmiana trenera
- zmiana 20 zawodników ;)
- osiągnięcie sukcesu przez Bayern mimo składu niedostosowanego do trenera
Osobiście liczę najbardziej na ostatnią z nich :)
Dygresja odnośnie Kima. Uważam, że gdyby miał przed sobą kotwicę w postaci zorientowanego defensywnie pomocnika, grałby znacznie lepiej i pewniej. I przede wszystkim nie musiał rozgrywać.
@MR to prawda. Nie chodziło mi o kwestionowanie zasadności krytyki poszczególnych piłkarzy. Raczej o poruszenie problemu w sytuacji kiedy trener wymaga od piłkarza czegoś w czym ten wcale nie jest dobry, lub bezrefleksyjne trzymanie się taktyki do której nie ma się odpowiednich zawodników.
Co do krytyki Kima (słusznej), Upa (celowałem w tym w zeszłym sezonie mocno), Goretzki, Sane, Comana i paru innych.
Generalnie wszystko sprowadza się do tego, że piłka nożna to sport drużynowy i dlatego uważam że rola trenera jest kluczowa by to ułożyć. W dobrym systemie nawet Cucurella wyglądał jak piłkarz na Mistrzostwach Europy.
Tak samo, dobry trener zrobi piłkarza z Cubarsiego, Balde, Casado. Może też osiągać dobre wyniki z Sane, Comanem czy Kimem...
Połowa zawodników pierwszej jedenastki Bayeru, który teraz jest jakimś punktem odniesienia gdyby miała przyjść do Bayernu to my kibice byśmy byli zawiedzeni takim transferem. Jak nie więcej niż połowa.
Jasne, pewnych ograniczeń się nie przeskoczy, jest jakiś limit w materiale ludzkim, jakim dysponuje trener. Ale jednak mówimy w dużej mierze o piłkarzach którzy stanowili o sile maszyny Flicka i nie są w wieku emerytalnym.
No tak, ale zwróć uwagę na dwie rzeczy.
Po pierwsze substytut losowania za którym tęsknisz był na poprzednim losowaniu ponieważ nie było z góry przesądzone z jakich widełek będą losowani rywale dla Atletico albo Bayeru.
Po drugie przerwa między barażami a fazą pucharową jest bardzo krotka, analitycy dzięki takiemu rozwiązaniu mogą za wczasu przygotowywać materiały o dwóch/czterech potencjalnych rywalach a nie piętnastu.
Ja zdecydowanie wolę Atletico. W dodatku uważam że Leverkusen ma większe szanse z Realem niż lokalny rywal.
@admin dzięki za analizę zagadnienia :) Oczywiście z oceną potencjału AI na podstawie "algorytmu kulturowego" delikatnie żartowałem ;)
W ostatnich dniach waham się mocno z tematem rozpoczęcia nauki programowania, moje obawy wynikają z tego czy AI nie skurczy znacząco rynku programistów, zwłaszcza na poziomie junior developer. Patrząc po tym, jak niejednoznacznie AI radzi sobie z oceną kultury wypowiedzi, zaczynam mieć nadzieję że minie jeszcze trochę czasu zanim wyprze "czynnik ludzki" :)
Też zwróciłem na to uwagę i szczerze mówiąc, uważam że algorytm oceniający rzeczoną kulturę jest bardzo nierówny :)
Również, jak część z Was, uważam że oprócz wymysłów VK problemem jest brak kreatywności w środku pola. Dlatego byłem załamany tym, że nie udało się ściągnąć Simmonsa latem, uważałem że wbrew pozorom to właśnie kreatywny środkowy pomocnik jest najbardziej potrzebny.
Wobec generalnej bezproduktywności Jamala w ostatnich meczach, próbowałbym go cofnąć tak by grał w jednej linii z drugim środkowym pomocnikiem i poprosił, żeby w pierwszej kolejności szukał podania a nie głowa w dół i jechane.
@misza tak, ale ich gra w meczach w których traciła punkty wyglądała ok, brakowało skuteczności ale widać ogólny zamysł i styl gry. Tego mi brakuje w Bayernie mimo dobrych wyników w lidze i wydaje się, że nie ma przesłanek ku nadziejom na dobry wynik w LM. A Barcelona takie przesłanki ma mimo składu złożonego z mieszanki zawodników bardzo młodych, bardzo średnich i bardzo starych.
Masz rację w takim sensie że wielu opcji Bayern nie ma. Było ich więcej jesienią a przede wszystkim ubiegłej wiosny. Nawet wczoraj pisałem, że jak pokonają Celtic to w sumie nic nie zmieni bo VK zostanie a jeśli odpadną to już i tak po ptakach i może sobie zostać. Więc podobnie jak Ty dostrzegam ślepy zaułek w którym znalazł się Bayern. Chyba zostało mi pójść płakać w kąt ;)
Za radą niektórych użytkowników, po meczu z Bankrutami postanowiłem powściągnąć emocje i dać czas VK - "zachować cierpliwość".
Potrzebuję Waszej pomocy aby wytrwać w tej cierpliwości. Podajcie proszę jakieś przesłanki ku temu by mieć jakieś nadzieje związane z tym projektem. Tylko proszę o inny argument niż jakość piłkarzy bo to nadal nie są piłkarze na tyle słabi żeby nie móc oddać strzału z Leverkusen, nie są też na poziomie Celticu a przede wszystkim nie są to piłkarze znacząco słabsi od "Cubarsich", "Casadów" czy "Baldeów".
@Bastille ja również nie chcę i zgadzam się że zmiany w składzie są konieczne. Ale uważam że dobry trener jest w stanie wygrać dwumecz z Celtikiem na spokojnie nawet z tym składem. I wypracować taktykę która pozwoli na oddanie chociaż jednego strzału z Bayerem.
Tak samo pisano za Kovaca. W dodatku kto odpowiada za formę piłkarzy jeśli nie trener?
Ma zrobić to samo co każdy dobry trener. Uwypuklić zalety drużyny i zamaskować słabości. Nikt mu nie każe robić Mbappów ani Viniciusów.
W Celticu nie było ani Mbappe ani Viniciusa.
Najgorsze że jak przejdzie Celtic to go nie zwolnią, a jak nie przejdzie to i tak już będzie po ptakach.
@BAYERNod1995 serio, przed pierwszym meczem z Celtikiem czytałem tu komentarze że szkoda że jednak nie wylosowano City... bo przegrali z Realem u siebie.
A dopiero co tydzień temu po meczu Realu z City czytałem tutaj że szkoda ze Bayern nie wylosował drużyny z Manchesteru...
Nie zwolnią go niestety. Taki dwumecz jak Tuchela z Arsenalem byłby kompletnie poza zasięgiem nowego Pepa.
Chyba nie w porę to napisałeś
Ja bym spróbował Terzica.
* przeczytałem jeszcze raz Twój komentarz i teraz widzę że chyba jednak odnosi się do Celticu. Więc proszę uznać poniższe za niezwiązane bezpośrednio z wątkiem :)
@Reeken89 czy ja wiem. Ja chyba bym wolał porażkę w meczu z Leverkusen po jego zdominowaniu, bo to dawałoby większe nadzieje przed decydującymi fazami LM a jednocześnie przewaga w lidze nadal byłaby dość komfortowa.
Nie mówię że cieszyłbym się z porażki. Po prostu czekam na takie mecze jak były na początkach Flicka - wynik nie zawsze na plus ale było widać pomysł i zalążki świetnie funkcjonującej maszyny.
Oglądałem jednym okiem, więc może wnioski nie są trafne ale:
Tel w pierwszej połowie, grając na szpicy wyglądał nieźle, piłka go szukała, potrafił przytomnie przyjąć i odegrać bez wdawania się w niepotrzebne dryblingi. W końcówce meczu miał świetną okazję, ale zachował się po juniorsku.
United na pewno mają problem z zawodnikami ale ich obecna sytuacja to w dużej mierze konsekwencja zachowania ślepo upartego w swojej wizji trenera. Oby w Bayernie efekt takiej upartości był znacznie lepszy ;)
Trudno jednoznacznie skomentować ten mecz. Wynik dobry, taki jak bym przyjął w ciemno przed meczem.
Ale gra ofensywna na poziomie beniaminka bundesligi. Nie jestem pewny czy to rzeczywiście konsekwencja założeń na mecz.
Porównania do stylu gry Realu nietrafione. Oni wyprowadzają w takich meczch przynajmniej 2 kontry z których strzelają 3 bramki ;)
Oczekiwałem po meczu z Leverkusen przede wszystkim optymizmu pod kątem kolejnych faz LM i raczej nie jestem usatysfakcjonowany.
Myślę że gdyby Lewy miał 25 lat w tamtym momencie to Bayern nie pozwoliłby mu odejść. A realnie to bardziej można porównać do sytuacji z Riberym którego chciał Real a Bayern po prostu powiedział że nie. Być może gdyby była klauzula to nie byłoby wielkiej drużyny Juppa? :)
Dla jasności, co do zasady nie jestem przeciwnikiem klauzuli. Chciałem tylko sprostować temat porównania do sytuacji Lewego.
Myślę że Musiali zależy teraz tylko na wygrywaniu. Jeśli Bayern wróci do seryjnego zdobywania Bundesligi i przynajmniej raz w 3 lata wygra LM a w pozostałych sezonach będzie w zaawansowanych fazach to klauzula nie będzie problemem. Jeśli nie, to w pierwszym sezonie klauzuli Jamal odejdzie.
Ech "gwiazdeczka" ;) ...
Zgadzam się z Tobą, że zbyt wysokie są te pensje, tęsknię za czasami kiedy Bayern budował potężne drużyny praktycznie bezgotówkowo i z rozsądnymi płacami.
Problem w tym że te czasy bezpowrotnie minęły niekoniecznie z winy Bayernu. Obecnie jest tak, że jeśli nie chcesz żeby twoi zawodnicy szli do Premier League czy hiszpańskiej wielkiej dwójki (ha tfu) to trzeba im płacić chore kwoty. PL przyciąga pieniędzmi i splendorem rozgrywek, Hiszpania magią klubów i klimatem do życia. A dla Bayernu kwestią przetrwania jest posiadanie drużyny zdolnej regularnie grać w półfinale LM. Czy dałoby się to zrobić mimo odejścia Daviesa albo Musiali? Trudno przewidzieć.
@Pir5 jakby nie spojrzeć to Kimmich jest najlepszym i najrówniej grającym zawodnikiem Bayernu w tym sezonie...
Poprawiliście mi humor w ten paskudny dzień Panowie :)
Co Wy Panowie macie z tą "klauzurą". Musiala idzie do zakonu czy o co chodzi... ?
Remis po solidnej grze w Leveruksen biorę w ciemno. Bayer to bardzo mocna i ułożona ekipa.
Oczekuję jedynie na to że zobaczę asekurację w obronie i więcej szybkiej gry blisko bramki rywala. Przy spełnieniu tych założeń nawet bezbramkowy remis będzie powodem do zadowolenia i optymizmu.
@kamiloss88r możesz prześledzić moje wpisy. W dodatku przyznałem Ci przecież rację co do pierwszej części Twojego wpisu. Więc co ma na celu Twoja sugestia? Czemu nie odniosłeś się do samego meritum sprawy tylko (błędnie) umieszczasz mnie w jakiejś kategorii?
Do pewnego momentu sensowny wpis, ale argument typu "sami to zróbcie" to argument na poziomie 10 latka. Czyli co, jeśli nie umiem ugotować jakiegoś dania to nie mogę ocenić że restauracja jest słaba, albo jeśli nie umiem programować to nie mogę napisać że gra jest słaba?
Albo Max słabo się zna na piłce, albo ja, ale trudno mi uwierzyć że Celtic ma już rozegrane 35 meczów u siebie "w tym sezonie" ;)
Nie gramy ze zwycięzcą meczu Bayer - AtleticO ponieważ taki mecz się nie odbędzie. Po barażach będzie kolejne losowanie jednej z dwóch przydzielonych wcześniej w drabince drużyn.
Nie będziemy wypoczywać. Na początku marca kolejny dwumecz, oczywiście jeśli Bayern pokona ostatecznie Celtic.
Nie jest też głupotą być w top 8 bo po pierwsze wtedy klub jest rozstawiony, a po drugie potencjalnie można trafić słabszą drużynę z puli wygranych w barażach.
W sobotę decydujący mecz dla mojej oceny VK. Tzn. jakąś wstępną ocenę dokonałem już po meczach z AV i MesQueUnSuperliga ale część użytkowników apelowała o zachowanie spokoju i cierpliwości.
Jeśli Bayern zagra dobry mecz w Leverkusen to będzie znaczyło że warto się męczyć z tą koślawą wersją tiki taki i że można mieć nadzieje w dalszych fazach LM.
Na plus generalnie jest to że obecnie stoperzy rzadziej zostają osamotnieni w obronie i że rzuty różne Kimmicha są groźniejsze niż w ostatnich latach.
Generalnie rozumiem kibiców uznających że dzisiejszy mecz nie jest najważniejszym w lutowym maratonie. Problem w tym, że kolejny wyjazdowy mecz w LM bez zwycięstwa zwłaszcza ze stosunkowo słabym rywalem może zaburzyć zaufanie piłkarzy i sztabu do obranej drogi. Myślę, że paradoksalnie dla VK dzisiejszy mecz jest najważniejszy.
@Simon89 to prawda, mecze na SB były już trochę bardziej wyrównanie jednak z lekkim wskazaniem na City.
A wczoraj już przy 1:0 dla MC pisałem z kumplami że mimo wyniku Real jeszcze tak dobrze nie wyglądał na Etihad.
Przy obecnym sposobie gry wyjazdowa porażka z Celtikiem nawet tylko jedną bramką, może być nie do odrobienia w rewanżu kiedy w polu karnym szkotów będzie 20 chłopa łącznie z Kimem i Upa.
Trochę się dziwię przecenianiu szczęścia Realu. Zazwyczaj rzeczywiście byli totalnie dominowani przez City, ale wczoraj byli drużyną o kilka klas lepszą z przebiegu gry.
Duże ryzyko odpadnięcia na tym etapie LM w momencie finalizowania kluczowych kontraktów to na pewno nie jest coś co potrzebne teraz Bayernowi.
Te statystyki moim zdaniem doskonale pokazują jałowość ofensywną systemu Kompanyego.
371 kontaktów w polu karnym rywala, żeby stworzyć XG na poziomie Fc Bankrutów którym wystarczy do tego 211 kontaktów. W tym jest cały problem. Bayern sam generuje gigantyczny tłok w polu karnym rywala, który sprawia że łatwiej mu się bronić nawet mając defensywę na poziomie Feyenoordu. Dodatkową konsekwencją jest silne narażenie na kontry.
Dlatego mimo pozornej przewagi statystycznej lepiej się ogląda drużynę Flicka i dlatego też wygrała z Bayernem. Oni grają pyk pyk i już czysta sytuacja. Bayern gra 10 podań w obrębie pola karnego, potem 5 odbić piłki od obrony i przejęć powrotnych, w końcu faul w polu karnym i Kane z wapna. Tylko że z mocnymi tak się nie do końca da.
@tapczan dla mnie to fatalna zmiana, będą jakieś hokejowe wyniki a przy tym i tak zawsze będą się liczyły milimetry, dokładnie tak samo jak jest teraz.
Wierzę, że tego nie wprowadzą, futbol będzie nieoglądalny i stanie się to samo co z NBA.
Rok temu kopał się po czole tak, że chciałem żeby odszedł nawet za darmo. Ale trzeba VK oddać że pod jego wodzą się ogarnął. W sumie nawet dwumecz z Realem nie był zły w jego wykonaniu.
Trzeba wziąć pod uwagę, że pozostanie Daviesa mogło być jednym z wstępnych warunków Musiali.
Liczę, że Kimmich zostanie. To najlepszy piłkarz w tym sezonie i nawet w tych blamażach jako jeden z nielicznych ogarniał.
@hoven przecież to napisane z przymrużeniem oka i wcale nie gloryfikuje Hasana tylko pokazuje że zmiana choć zasadna to wcale nie musiała przynieść poprawy.
Paradoks VK - chociaż zespół ogląda się lepiej niż w zeszłym roku, to gdyby Bayern trafił na City (nawet obecne) to większe nadzieje na ich przejście miałbym z Tuchelem niż z Vincentem.
@bialykrk jakość wspomnianych przez Ciebie piłkarzy na potrzeby Bayernu jest mimo wszystko niepewna, a przede wszystkim problem widzę w wahadłach. Podobnie jak to z czym zmaga się teraz United.
Problem z Alonso jest taki, że on gra trójką z tyłu co znowu oznaczałoby przebudowanie kadry. Wątpię żeby to rozważali.
Mnie w ogóle nie martwią mecze ze słabymi takie jak wczoraj. Nie zmartwił mnie nawet przegrany z Mainz. Uważam że za VK te mecze wyglądają i tak najlepiej od czasów Flicka.
Mnie martwi ciągle oddanie za darmo zwycięstw średniakom z AV, Feyenoordu i przede wszystkim tym z Mes Que un Bankrut. I nawet wygrana z Kiel 10:0 po 100 strzałach na bramkę nie ukoiłaby moich obaw.
@vivi MR napisał znacznie bardziej przejrzyście i czytelnie swoją wypowiedź niż Ty. Wkradła mu się tylko literówka i zamiast słowa "ignoranci" wyszło "ignorancie" przez co jest zaburzony sens wypowiedzi.
Aluzja o stanie upojenia była raczej nietrafiona... a przede wszystkim zbędna.
Oby dał chociaż od 85 minuty...
@hoven nie rozumiem co te akapity mają do punktu pierwszego o którym rozmawialiśmy.
@hoven jestem trochę zmęczony i widzę że Ty też, ale spróbuję wyjaśnić na innym przypadku:
Hoven: Tu często biją ludzi.
Gwzd: Czy to dobrze świadczy o tutejszej społeczności? ( klasyczne pytanie retoryczne)
@hoven nie wiem jak doszedłeś do takiego wniosku na podstawie mojej wypowiedzi skoro wydźwięk jest dokładnie przeciwny.
@daweed77 no jasne, jak mogłem zapomnieć :)
@hoven
1. To pytanie, nie stwierdzenie. Chociaż mam swoje stanowisko w tej sprawie.
@hoven
1. I to dobrze o nas świadczy jako społeczności kibiców Bayernu?
2. Złapanie sensu w wymienieniu kilku nazwisk z wyraźnym błędnym zapisem wymaga jakiegokolwiek kontekstu? Czy odrobiny intelektu?
3. Będę. Mam poczucie humoru i można ze mnie naprawdę dalece żartować. Ale nie cierpię kiedy ktokolwiek imputuje mi rzeczy lub działania o których nawet bym nie pomyślał.
@Skobry zastanawiałem się czy to dodać, ale uznałem że można to jeszcze zrzucić na błąd słownika w telefonie bo może ktoś jest starym fanem Elbera i dlatego mu zmienia ;)
Oki, widzę że niektórzy nie złapią żartu nawet jak ich kopnie w pupę.
Uważam że uporczywe błędne zapisywanie nazwisk piłkarzy ulubionego klubu to przejaw braku szacunku.
Dlatego co jakiś czas wypisuję te najczęściej się powtarzające, zwłaszcza jak pojawi się nowy przypadek, a od paru dni regularnie możemy przeczytać o Companym.
Wierzyłem że w formie żartu możemy popracować nad poprawnością zapisu, ale to raczej nie zadziała jednak.
@ks do mnie napisałeś?
Przecież oczywistym jest że podsumowuję regularnie popełniane błędy w nazwiskach, które się tu pojawiają... jaki inny sens miałaby mieć ta lista...
I brawa dla Pira
Khan, De Light, Tell, Company
Lecimy dalej, o kim zapomniałem? :)