Neuer powinien zostać, poziom bramkarzy w topie naprawdę spadł w porównaniu do poprzedniej dekady i wcale nie ma wielu jednoznacznie lepszych golkiperów od Manu. Nie będę nawet wspominał o jego zdolności do organizacji obrony i wkładu w postaci rozegrania. Jeśli będzie trzymał obecną formę, niech gra nawet kilka lat.
Od 2016 roku niemiecka kadra jest w rozsypce, nie ma tam nikogo, kto naprawdę potrafi strzelać gole. Dawniej Klose, Muller, Poldi, Ozil czy nawet Schurrle mieli zawsze dobre liczby, a teraz największy ciąg na bramkę to chyba ma Goretzka.
Można zmieniać trenerów, winić obronę, pomoc i bramkarza, ale nie da się wygrywać meczów bez strzelania bramek, a Niemcy od dawna nie mają kogoś, kto potrafi to robić na zawołanie.
Moim zdaniem to nie pomoc jest największym problemem, a atak. Poza Musialą i Wirtzem, którzy w kadrze jeszcze nic nie pokazali, Niemcy nie mają z przodu żadnego zawodnika na najwyższym poziomie. Nie ma dziewiątki, nie ma skrzydłowych, są tylko dwaj rozgrywający - kreatywni, ale to nie goleadorzy.
Julian może się dwoić i troić, ale niczego nie wymyśli bez bramkostrzelnych zawodników, a w kadrze Niemiec chyba nikt nie ma prawdziwego ciągu na bramkę.
@KeeRay Gdy Uliego zabraknie, będziemy musieli zmierzyć się ze zmianą strategii i gruntowną reorganizacją całego klubu. To będzie wielkie wyzwanie dla przyszłych sterników i obawiam się tej chwili, zwłaszcza gdy myślę o tym co stało się w ManU po odejściu Fergusona.
Harry na tym etapie potrzebuje jednego: pucharów. Można mówić, że Bundesliga, Seria A albo Ligue 1 nic nie znaczy, ale puchar to coś specjalnego dla każdego gracza. Kane musiał zdjąć z siebie presję zawodnika, który nigdy nic nie wygrał. Bayern był świetnym wyborem, bo względnie łatwo (choć z opóźnieniem...) pozwolił Harremu na zdobycie 2 pucharów i teraz może się on skupić na tych największych: mistrzostwo świata, Europy i LM.
@Piter1985 Bardziej realne wydaje się, że jeśli zbliży się do liczby występów aktywującej klauzulę, zostanie przyspawany do ławki. Sporo było takich przypadków. Myślę, że może tak się stać nawet wtedy, gdy będzie grał dobrze, bo Bayern nigdy nie wydał takich pieniędzy na rezerwowego. Dopiero odejście Harrego i brak możliwości sprowadzenia godnego następcy może sprawić, że Jackson zostanie u nas na dłużej.
>ani nie byli ważnymi zawodnikami ani nie został nam piłkarz którego można sprzedać
Byli ważni w wielu meczach, wykonali pracę i odeszli a nam nie został ciężar w postaci tłustych kontraktów, które blokują potencjalne ruchy transferowy. Jeśli piłkarz "którego można sprzedać" ma wysoką pensję to często w dzisiejszych okazjach jest dla klubu problemem a nie okazją do zarobku. Zobacz sobie ile Barca zarobiła na transferze Coutinho i jak to się ma do jego pensji i ówczesnej wartości rynkowej, a potem zastanów się czy naprawdę byłoby dla Bayernu lepiej, gdybyśmy kupili Brazylijczyka zamiast go wypożyczać.
Tak jak pisałem pod innym artykułem, przypadek Jacksona wydaje bardzo podobny do Jamesa, Cou albo Perisica i wątpie, że Nicolas zostaniu u nas na długo. Natomiast zupełnie inaczej niż @hoven w komentarzu niżej oceniam politykę wypożyczeń - James, Cou i Perisić dali nam duży zastrzyk sportowej jakości bez uwiązania się w długoterminowe umowy i blokowania możliwości rozwoju kadry w przyszłości.
W skrócie wypożyczenie to idealna formuła pozyskania zawodników, którzy nie znajdą pewnego miejsca w 11, ale są za dobrzy, za drodzy i zbyt ambitni żeby długoterminowo zaakceptować status rezerwowego.
Ja myślę, że nie wykupimy go i tak, no chyba, że będzie tak dobry, że wygryzie Harrego z 11 (w co chyba wszyscy wątpimy...).
Może dojść do takiej sytuacji, że pod koniec sezonu nie wstanie z ławki dlatego, żeby nie osiągnął liczby spotkań koniecznych do wykupu - coś takiego zdarza się niemal każdego w topowych ligach. To nie jest optymalne rozwiązanie, ale możliwe.
Bywa też tak, jak z Sancho - Chelsea miała obowiązek wykupu, ale nie zdecydowała się na to zapłaciła karę (chyba 5mln).
Wygląda na bardzo podobny scenariusz do Jamesa i Coutinho, oby Jackson przyczynił się do sukcesów w podobny sposób.
Szanse na wykupienie go oceniam na jakies 5%, bo to jest po prostu zastępca Harrego i nie wydamy takiej kwoty na rezerwowego. Natomiast sam profil zawodnika jest moim zdaniem perfekcyjny. Oglądałem go w Chelsea wiele razy i bycie podstawową 9 w starciach z City, L'poolem czy Arsenalem to dla niego za wysokie progi, ale jest bardzo mocny fizycznie i myślę zrobi dużą różnicę w meczach Bundesligi.
Po raz pierwszy od odejścia Choupo mamy na ławce 9, którą można wpuścić po godzinie gry, jeśli Kane jest zmęczony, albo od początku w łatwiejszym meczu, gdy nadejdą angielskie tygodnie.
Trudno porównać oba przypadki z perspektywy zawodnika: Muani przychodzi do Tottenhamu z ambicją bycia podstawową dziewiątką, zagrania dobrego sezonu w PL i zrobienia przełomu w swojej karierze. Jackson akceptuje, że będzie zmiennikiem Harrego.
To zmienia absolutnie wszystko i naprawdę trzeba mieć złe intencje, żeby tego nie zauważyć.
@Barthyren Nie będę się odnosił do ogólnej oceny gry Staniego, bo raczej się z nią zgadzam, ale w opisanej sytuacji nie widzę dużego błędu. Tzn. błąd jest oczywisty, to strata piłki. Natomiast po tej stracie Augsburg wychodzi z kontrą 5v7, obrona nie jest jeszcze w rozsypce i trudno mówić o wielkich tarapatach. Dopiero potem dzieją się cuda. Natomiast nie da się wyeliminować takich błędów, jak ten Stanisica, po prostu należy zareagować odpowiednio, gdy się zdarzą.
tldr: wielkie drużyny w dużych meczach też mają takie straty, tylko zamiast robić później 6 kiksów potrafią zachować koncentrację i "wyczyścić", gdy trzeba. Jeśli złe podanie na 50 metrze jest w stanie zagrozić naszej bramce to problem leży nie w złym podaniu, a w reorganizacji obrony po stracie.
Legendarne to było okienko z Haasem.
Obecne ocenię, gdy się skończy i potem jeszcze raz, z większym przekonaniem: po sezonie, gdy zobaczymy jak naprawdę poradziła sobie nasza kadra.
W najbliższych godzinach będziemy mieli 200 newsów i zwrotów akcji, dlatego ja bym proponował wyluzować, poczekać i na zimno podsumować okienko, gdy minie deadline. W przeszłości wypożyczenia wychodziły nam nieźle (tryplet 2020), więc liczę na fajne wzmocnienie w ostatniej chwili.
Tu jestem. Diaz w kanadyjce 4 punkty po dwóch meczach BL, Coman w zeszłym sezonie miał 10 punktów w całej BL + LM (39 meczów), więc przyjemnie mi się patrzy na to, jak wygląda teraz nasza lewa flanka.
90 milionów (85 + 5 w bonusach) za Woltemade, który strzelił w zeszłym sezonie 12 bramek, a rok temu 2... Trzeba przyznać, że Stuttgart dobrze to rozegrał.
@Globin93 Potencjał nie odgrywa tu zbyt dużej roli, to ma być wzmocnienie kadry na teraz. Nie znaczy to, że nie podoba mi się ten transfer - bardzo mi się podoba, bo uważałem brak rezerwowej 9 za największą bolączkę naszej kadry od odejścia Choupo.
Zamiast pisać nowy komentarz, odpiszę na ten, bo chyba będzie szybciej.
Co do plotek o Jacksonie jestem dokładnie przeciwnego zdania niż to zaprezentowane w komentarzu wyżej. Punkt po punkcie - uważam odwrotnie :)
Po raz pierwszy od odejścia Choupo będziemy mieli rezerwową 9, sprowadzamy mocnego fizycznie zawodnika, który pomoże nam odciążyć Harrego w meczach ze słabszymi przeciwnikami, kadra w ofensywie zaprezentuje się dużo lepiej. Trzymam kciuki, żeby doniesienia okazały się prawdziwe.
Lucho profesor, Kane jak to Kane :) Świetny mecz Gnabriego, a to ważne - skoro ma grać u nas jeszcze przez rok to niech to będzie dla niego dobry rok. Może przydać się w wielu meczach.
Mecz z BVB w lidze, mecz z B04 w LM. Ogólnie Gnabry potrafi zagrać 5 fajnych meczów w sezonie, gdyby w tym udało mu się 10 dobrych meczów to moich oczach byłby fajnym zmiennikiem (oczywiście nie w kolejnych sezonach, z uwagi na jego pensję).
Diaz w meczu z Stuttgartem i dziś w pierwszej połowie mega mi się podoba. Ostatni raz gdy tak cieszyłem się przyjściem nowego zawodnika to gdy kupiliśmy de Ligta. Oby z Diazem potoczyło się bardziej szczęśliwie niż z Holendrem :D
Diaz to najprawdopodobniej nasz najbardziej kompletny skrzydłowy od czasu odejścia Arjena. Nie mogę zrozumieć, jak można nie widzieć jego jakości, chyba oglądamy inne mecze.
Ja nie miałbym nic przeciwko wypożyczeniu Sancho + kogoś z dwójki Vlahovic/Hojlund na jeden sezon. Naszym problemem nie jest zestawienie topowej 11 tylko wąska kadra i brak możliwości odciążenia kluczowych graczy, gdy w środę gramy LM, a potem w sobotę trafia się domowy mecz z Hoffenheim. Ofensywny zawodnik do łapania dziur i mocny fizycznie napastnik znacząco zwiększyliby możliwości zarządzania kadrą VK nawet jeśli to nie będą wirtuozi.
Chłopak w rundzie wiosennej nie łapał się do wyjściowej jedenastki Heidenheim, to trochę oczywiste, że nie jest gotowy na grę w Bayernie. Oby wystrzelił w Holandii.
Ja od dawna liczę na wypożyczenie doświadczonego zawodnika, który pogodzi się z tym, że w istotnych meczach usiądzie na ławce. Wypożyczenia Coutinho i Perisicia dały nam trofea, James też odegrał swoją rolę. To świetne rozwiązanie na uzupełnienie kadry.
@Piter1985 Trudno być optymistą, gdy dwóch z wymienionych obrońców jest długoterminowo kontuzjowanych :D Ja też mam obawy o formację defensywną w pierwszej części sezonu. Natomiast co by nie mówić, gdy wrócą kontuzjowani, boki obrony będą wyglądać bardzo solidnie. Wiadomo, że Guerreiro jako lewy obrońca i Boey (gdziekolwiek by nie zagrał...) prezentują dosyć marny poziom, ale to tylko trzeci wybór na tej pozycji. Optymalnie powinni grać w PN przeciwko drużynom z niższych lig i podobnych meczach.
Sporo pecha w ostatnich miesiącach, ale przyznam że wolę takie głupie problemy zdrowotne, jak migdałki, czy kontuzja oczodołu, niż gdyby np. chłopak miał problem z kolanem. Myślę, że to będzie jego sezon.
Imo każdy widzi, jak jest z Boeyem, tyle że nikt go nie chce kupić. Zarabia niewiele, chyba ok 3 milionów za sezon, nie ma sensu wykluczać go z drużyny bo może przydać się w meczach z Bochum i podobnymi klubami. To że w ogóle był na murawie to kwestia wielu kontuzji na bokach. Davies, Ito, Laimer - dopiero gdy trzej zawodnicy są niedostępni, oglądamy naszego Francuza.
Swoją drogą w momencie transferu wielu ludzi niezwiązanych z Bayernem bardzo go chwaliło, więc trudno mi winić naszych działaczy, widocznie miał potencjał, ale prostu gra u nas kompletnie go przerasta.
@Globin93 No jeśli nie rozumiesz dlaczego w pucharowym meczu wchodzi na boisko Guerreiro zamiast siedemnastolatka bez doświadczenia i jaka w ogóle jest rola doświadczenia w profesjonalnym sporcie to raczej nie ma o czym rozmawiać :) Co do rożnego - to, że "nie widziałeś" nie oznacza, że było inaczej, niż mówię - znaczy tylko, że nie widziałeś (co też o czymś świadczy).
Dobry mecz, cieszy mnie ten puchar, bo wiele razy w ostatnich latach zawiedliśmy w Superpucharze i Pucharze Niemiec, a te trofea trzeba wygrywać.
Fajnie, że Diaz już strzela. Grał mądrze, widać, że to klasa wyżej, niż Coman.
Jedyny minus to Boey, widać, że brak mu pewności siebie i jest kompletnie zagubiony. Nic z tego nie będzie.
PS. Bawią mnie komentarze o braku minut dla młodych zawodników. Trzeba być niezwykle naiwnym, żeby spodziewać się, że zagrają poważnie w meczu o trofeum. Wystarczy popatrzeć na zachowanie Karla przy rożnym na koniec - słuchał Harrego i oddawał mu piłkę, bo nie wie jak się zachować i zmarnować czas w narożniku.
Sezon jest długi, jeśli Bischof i Karl mają jakość, to wywalczą swoje miejsce.
@Barthyren Dokładnie, tylko zupełnie niepoważny trener wpuściłby niedoświadczonych zawodników w takim meczu. 2 minuty to sygnał dla młodych, że mogą liczyć na grę, na nic więcej wobec nich nie można sobie pozwolić w meczu o trofeum.
Z całym szacunkiem, ale trzeba być trochę odklejonym, żeby spodziewać się, że na profesjonalnym poziomie (na superpuchar!) kosztem doświadczonych zawodników wyjdą 17-19 latkowie :D. Klucz, żeby dostali zaufanie i wchodzili na 20-30 minut w istotnych spotkaniach, a nie tylko wtedy, gdy mecz jest rozstrzygnięty. Ale wiedzieliśmy wszyscy, że w 11 będzie dziś Gnabry i Leon.
Gdy Jupp trafił do nas po zwolnieniu Ancelottiego, pierwsze co zrobił to kazał kupić klasyczną 9 na ławkę. Padło na Sandro Wagnera, który nie był wirtuozem, a jednak odgrywał swoją rolę.
Zgadzam się, że rezerwowy napastnik to największa bolączka naszej kadry. Owszem, żaden zawodnik w primie nie przyjdzie do nas grać ogony, ale dla wielu doświadczonych graczy etap w Monachium mógłby być super przygodą. Giroud, Dżeko, czy inni snajperzy znajdujący się u kresy kariery mogliby nam ogromnie pomóc.
Nie wiem na ile prawdziwe jest nasze zainteresowanie Nkunku, słuchamy o tym chyba trzecie okienko. Sam nie jestem fanem tego rozwiązania, bo czego tu być fanem - Nkunku od dwóch lat siedzi w Chelsea przyspawany do ławki, albo w gabinecie lekarskim. Ale jeśli nasz sztab i zarząd widzą w nim potencjał i faktycznie do nas trafi, to będę nie będę go skreślał. Może PL okazała się nie dla niego, a u nas znów odpali.
To co najbardziej mnie martwi w tym pomyśle to jego historia kontuzji. Sprowadzanie zawodników podatnych na urazy wydaje mi się błędem i finalnie często ma duży wpływ na wyniki sportowe.
Ogólnie to fajny transfer. Przyszedł za 20m, zarabiał niewiele, poszerzył skład. Zagrał dwa i pół sezonu, trochę postrzelał, a potem sprzedaliśmy go za 45m (35m opłaty za transfer + 10m za wcześniejsze wypożyczenie). Naprawdę solidny interes.
Jak można porównywać Diaza w peaku kariery do do Rashforda :D przecież Rashford to jest upadły piłkarz, którego trener wykopał z klubu. Kibicuję mu swoją drogą, żeby się odbudował, to był fajny grajek w primie, ale w życiu bym go nie chciał teraz w Monachium.
Wiadomo, że z naszymi transferami nie było ostatnio różowo, ale mówić, że ktoś wypychał Diaza z Live to po prostu nieprawda. Luis był filarem drużyny w zeszłym, mistrzowskim sezonie i miał najlepszy rok w karierze. Zostały mu dwa lata kontraktu, chciał dużej podwyżki, więc sprzedali go teraz, bo w przyszłe wakacje nie byliby w stanie wytransferować za dużą kwotę zawodnika z rocznym kontraktem.
Choć potrafił zawalić w ważnych momentach, ma potencjał by być topowym graczem. W sumie chciałbym, żeby został i rzucił wyzwanie Tahowi. Kompany traktuje graczy fair i jeśli Kim pokaże jakość, trener to doceni.
Ja bym nie liczył Tela, bo tak naprawdę pożegnaliśmy go zimą zeszłego roku. Odejścia to Sane, Coman i Muller, a włączamy do kadry Diaza i Karla. Oczywiście jeden transfer jest konieczny, ale ja nie miałbym nic przeciwko zdecydowanemu postawieniu na Karla i wejściu w sezon ze skrzydłami Diaz, Olise, Gnabry, Karl. Bardziej czekam na transfer rezerwowej dziewiątki.
Ja szczerze nie kupuję pomysłu, że załatwienie sprawy na początku okienka to atut. To nie jest tak, że rynek transferowy otwiera się wraz z początkiem okienka, negocjacje między klubami i agentami trwają przez cały rok. Ruchy na rynku wywołują efekt domino, więc w lipcu i sierpniu dzieje się coraz więcej.
Ogólnie na przestrzeni lat widzimy masę transferów pod koniec okienka i dotyczy to wszystkich klubów, nie tylko Bayernu. Ja już się do przyzwyczaiłem.
Co do oszczędności, to mam wrażenie, że nie chodzi tu tylko o sumę zysków i strat, ale o to, żeby mieć głodną kadrę i nie opierać się na wypalonych zawodnikach. Wiemy co zrobili w Monachium Gnabry, Sane, czy Coman i wiemy, że najlepsze już za nimi. Zastąpienie ich zawodnikami w podobnym wieku, z podobnymi zarobkami nie musi oznaczać braku pomysłu. Będący u szczytu kariery Diaz, czy kiedyś Perisić, oferują zupełnie inną perspektywę sportową, niż gracze, którzy byli w drużynie głownie z powodu zaoferowanego kilka lat wcześniej kontraktu.
Ostatnie dwa lata Bayernu to wielki problem na skrzydłach z powodu kontraktów, które rozdał Hasan. Mieliśmy związane ręce z trzema graczami, którzy rocznie inkasowali prawie 60 milionów rocznie, a nie sportowo nie wywiązywali się ze stawianych im wymagań. W jedno okno pozbyliśmy się Sane i Comana, został nam nieszczęsny Gnabry, ale tylko na rok. Teraz wreszcie mamy możliwość przebudowania kadry. To jak się uda ta przebudowa ocenimy z perspektywy czasu.
Dziwi mnie trochę, że w komentarzach mało osób bierze pod uwagę długoterminową perspektywę.
Coman ma swoje atuty i byłby solidnym trzecim skrzydłowym, ale najlepsze w Monachium już za nim. Zostały mu 2 lata kontraktu, inkasuje ok 17 milionów za sezon. Jeśli nie sprzedamy go w tym okienku, nie sprzedamy go nigdy. Odejdzie w 2027 roku za darmo.
Oferta od Arabów to okazja. Oszczędzamy ponad 30 milionów dwuletniej pensji Francuza, a do tego dochodzi 30-50 milionów opłaty transferowej. Te środki można zainwestować w nowego skrzydłowego, albo postawić na Karla i wzmocnić inne pozycje.
Mam dużo szacunku dla Kingsleya, ale mocno trzymam kciuki, żeby ta transakcja doszła do skutku.
@hoodykr Żaden trener nie da mu szansy w pierwszej drużynie z ciekawości. Żeby załapać się do składu młody zawodnik musi po prostu pokazać na treningach, że jest lepszy od kolegów. Muller, Badstuber, Coman, Musiala czy Kimmich wchodzili do dorosłej piłki i swoją grą pokazywali, że zwyczajnie nie można z nich zrezygnować.
Dla Wannera sprawa jest prosta: musi na treningu zagrać tak, żeby Kompany myśląc o własnej posadzie, wystawił Wannera zamiast Gnabriego.
Rola jaką odegrają Karl czy Wenner ma duży wpływ na to na ile kompletna obecnie jest nasza kadra. Jeśli sztab istotnie widzi w nich potencjał, to naszej ofensywie brakuje tylko rezerwowego napastnika. Barca w zeszłym sezonie, albo my za van Gaala, potrafiliśmy wejść w sezon z zawodnikami z akademii, którzy stanowili ważną część składu. Było super, gdyby w tym roku udało nam się wprowadzić w życie podobne rozwiązanie. Wszystko zależy od młodych - jeśli faktycznie mają papiery na wielką piłkę, to uda im się przebić.
@MS7 Palhinha był dogadany za Tuchela, trudno określić jaką rolę w jego sprowadzeniu odegrał Eberl
Tel rozegrał w rundzie jesiennej 14 meczów, uzbierał 1 asystę, a liczby i tak nie oddają tego jak fatalnie się prezentował. Sane był irytujący i nieskuteczny, ale przewyższał Francuza w każdym aspekcie gry.
Zaragoza przyszedł do Bayernu, gdy Eberla jeszcze tu nie było.
Co do Sane i Diaza - oczywiste było, że musimy sprowadzić nowego skrzydłowego i że ktoś musi odejść. W zeszłe wakacje nie dało się sprzedać Sane bo miał rok kontraktu i nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby za niego pieniędzy.
Ja pierwszy etap Eberla w Monachium oceniam z ostrożnym optymizmem. Przychodził z misją posprzątania kompletnego bałaganu i myślę, że mógł poradzić sobie dużo gorzej. Na to jak ocenimy jego kadencję w przyszłości na pewno wpłynie postawa Musiali, Daviesa i Kimmicha, których klub obdarzył dużym zaufaniem.
Pierwszy skład jest super, ale trzeba uzupełnić ławkę: rezerwowa dziewiątka to priorytet. Nie wiem jakie są plany wobec Bischofa i Wennera. Jeśli traktujemy ich poważnie jako zmienników na środku pomocy i na dziesiątce, to kadra wydaje się prawie kompletna.
Nikt się nim nie interesował, bo inkasuje prawie 20 milionów brutto za rok gry, a daje liczby zawodnika na poziomie 10 milionów za sezon. Jego kontrakt to pomyłka poprzedniego sezonu, można bawić się teraz w klub kokosa, wypychać go na siłę i ośmieszać się jak Barcelona, albo zaakceptować sytuację i wyciągnąć z niego maksimum, czekając na koniec kontraktu.
Niestety takie sytuacje zdarzają się w piłce, w takim Realu musieli bujać się z Hazardem, a teraz bujają się z Alabą, który co rok inkasuje 20 milionów. Podpisujesz umowę z graczem, potem on zalicza zjazd i nie pozostaje nic poza przeczekaniem kontraktu.
Serge został, bo ma gruby kontrakt od Hasana i w obecnej sytuacji nie da się go sprzedać. Wiadomo, że został mu tylko rok w Monachium i że jego wkład jest niewspółmierny do zarobków, ale w każdym sezonie ma kilka przebłysków - pozostaje nam mieć nadzieję, że w kolejnym będzie miał ich trochę więcej i pozostawi po sobie lepsze wspomnienie.
Powinniśmy kupować zarówno ukształtowanych zawodników, jak Diaz i szukać graczy, którzy dopiero w przyszłości staną się gwiazdami. Dla mnie transfer Diaza to jedna z najlepszych decyzji od lat - w przeciwieństwie do transferów Lucasa, Mane czy Pahlinhi, na których właściwie nigdy nie było w klubie pomysłu, w postaci Diaza kupujemy zawodnika, który jest odpowiedzią na określoną słabość naszej kadry (lewe skrzydło).
Pytanie czy Bayernowi uda się zrobić kolejny krok i oprócz Diaza postawić na kogoś, kto rozwinie się u nas, jak niegdyś Kimmich, Davies albo Jamal. Może Wenner albo Karl?
Aktywny i mocno naciskał w pressingu - generalnie przeciwieństwo Sane. Szkoda, że nie strzelił, bo miał sporo sytuacji - może nie setek, ale solidnych 70%.
@DerRekordmeister
Bez przesady, Olise faktycznie jest teraz najlepszym skrzydłowym, ale jednak potrzebował trochę czasu by się rozkręcić. W pierwszych miesiącach u nas lubił znikać, zwłaszcza w trudniejszych meczach i było tu sporo osób, które twierdziły, że się nie sprawdzi.
Szalone wejście to miał Douglas Costa, tylko szkoda, że potem przygasł. Trudno oczekiwać od Diaza takiego startu, jaki miał Douglas, ale myślę że spokojnie może prezentować formę na poziomie Olise.
@FCB4ever2014 Na LO mamy trzech zawodników, jeśli liczyć Ito. Z kolei prawa obrona będzie bardzo trudna do wzmocnienia. Timber czy Kounde są nie do wyjęcia, a kupienie kogoś średniego wcale nie będzie upgradem w stosunku do Laimera czy Staniego.
Natomiast jeśli chodzi o zastępstwo dla Harrego to nie mógłbym się bardziej zgodzić. Zapasowa 9 to absolutnie konieczna inwestycja, choćby był to zawodnik blisko końca kariery, który przyszedłby na 1 sezon. Ja bym się nie obraził nawet gdyby trafił do nas taki Aubemeyang z misją zagrania 15 meczów i strzelenia kilku goli.
@MS7 Ale niby kto? Nie kupimy Kounde, a byle transfer wcale nie da nam poprawy jakości na tej pozycji w stosunku do Laimera/Stanisica. Imo bardzo trudno będzie wzmocnić tę pozycję, nie ma na rynku ciekawych zawodników.
Kuriozalna opinia xd Chyba kolega mało oglądał Liverpool w ostatnich dwóch sezonach, inaczej trudno zrozumieć czym podyktowane jest twierdzenie, że Coman prezentuje się obecnie lepiej.
Mane był nietrafiony, bo nie pasował do systemu (mieliśmy obstawione skrzydła i problem na środku ataku, więc Sadio finalnie często zaczynał mecze jako fałszywa 9), tu mamy odwrotny przypadek bo w zeszłym sezonie mieliśmy dziurę właśnie na lewym skrzydle.
IMO żeby ten transfer nie wypalił to Diaz musiałby zaliczyć dramatyczny spadek formy - tylko wtedy da nam mniej, niż Coman i Gnabry, których oglądaliśmy na lewej stronie w przypadku braku kupna nowego skrzydłowego.
To nie jest gracz, który ma wygenerować przychód dla klubu, Bayern to nie BVB albo Ajax, żebyśmy mogli pozwolić sobie na taką politykę. W zeszłym sezonie brak lewego skrzydłowego na topowym poziomie był największym hamulcem dla naszej drużyny, to przełożyło się na wyniki sportowe, a zatem i finansowe. Trzeba się cieszyć, że wreszcie będziemy mieli dobre skrzydła.
@Jelly Kto ci tak powiedział?
Diaz przez ostatnie 2 lata jest w top 5 skrzydłowych świata, Coman w top5 skrzydłowych Bundesligi. Jeśli go sprowadzimy to będzie bardzo duży sukces obecnego zarządu.
@DerRekordmeister Trudno mi wyobrazić sobie dwie 10 z Kimmichem za plecami, tylko za Pepa były takie eksperymenty. Musiala na skrzydle to też zupełnie asymetryczne ustawienie i tak na prawdę granie bez jednego skrzydła.
Gdyby Xavi miał przyjść niezależnie od topowego skrzydłowego i rezerwowej dziewiątki i zwiększyć konkurencję w ofensywie, to czemu nie, ale on nie rozwiąże problemu skrzydeł, a my w tej chwili dramatycznie potrzebujemy kogoś do duetu z Olise.
@DerRekordmeister Ale z transferem Wirtza był jeden problem: z jego charakterystyką nie było jak go wpasować w nasz zespół, chyba że na podwójnej 10 z Musialą. Z Simonsem problem byłby dokładnie taki sam, to luksusowy zmiennik dla Musiali. My na gwałt potrzebujemy zawodnika na skrzydło i to klasycznego skrzydłowego, który wykonuje biegi. Gracz, który lubi grać piłką i raczej korzysta z miejsca i taki, który lubi biegać i tworzy tym samym luki w obronie przeciwnika to zupełnie inne profile. Dla trenera to kolosalna różnica. Coman może być marny, ale jest typowym skrzydłowym, który rozciąga grę i wbiega za plecy obrońców. Taki Wirtz jest innym typem zawodnika, on nie ma naturalnego odruchu wbiegania za plecy obrońcy i tworzenia przestrzeni niezależnie od tego czy piłka do niego trafi, czy tylko pobiegnie "na darmo". Jasne, możesz ustawić na skrzydle Wirtza, albo Simonsa, tak jak często Muller grał na skrzydle, ale to zupełnie zmienia taktykę. Bez naturalnych skrzydłowych w kadrze trener ma zawsze problem.
Simons gra ładnie, ale jest nam do niczego nie potrzebny, chyba że mamy go wypożyczyć na 6 miesięcy i w ten sposób załatać dziurę po Musiali.
Ja wstrzymałbym się z negatywnymi komentarzami do końca okna transferowego, dlatego że na tej stronie bywało tak, że byliśmy super zadowoleni z okienka, a potem Bayern wyrgywał figę, a bywało też tak, że niemal pisano petycję o zwolnienie zarządu, a następnie sezon kończyliśmy z potrójną koroną (nie wiem jak daleko sięga archiwizacja, ale jeśli to możliwe, to polecam zapoznać się z fanowską oceną naszych posunięć latem 2019, gdy zamiast Sane dostaliśmy Perisica ;)).
Z jakiegoś powodu wśród fanów cenione są wczesne transfery, tymczasem w profesjonalnym środowisku nikt nie widzi w tym atutu - dla Eberla i reszty transakcja zawarta w deadline day będzie równie dobra, co ta zaklepana jeszcze przed otwarciem okna. Z resztą historycznie jedne z najlepszych zakupów dokonywaliśmy bardzo późno (Robben, Javi, Kane etc.).
Jaki skrzydłowy poza Diazem jest w stanie dać nam w najbliższym sezonie topową jakość na lewej flance? Jasne, Vinicius albo Kvara byliby fajni, ale z nazwisk dostępnych na rynku?
Ponoć Bayern dogadany z Diazem i kluby mają się spotkać. Dla mnie to transfer marzeń, teraz kluczowe jest zastępstwo dla Harrego i przyznam, że cieszyłbym się, gdyby został Kim. Rozumiem, że Upa i Tah to podstawowa para stoperów, ale będziemy mieli problem jeśli w odwodzie zostaną tylko Stani (którego chętnie widziałbym na prawej stronie) i Ito z jego problemami zdrowotnymi.
imo to nie jest problem, trzeba równoważyć kadrę, sprowadzając zarówno ukształtowanych zawodników, jak i młodych, którzy odpalą w przyszłości. Optymalnie byłoby ściągnąć Diaza i do tego kogoś, kto będzie rozwijał się i za rok zajmie miejsce Gnabrego.
Raczej taka "Musiala gra na 10, więc obaj będziecie grać na 10". To nie wina naszego trenera, że nie ma jak sensownie wpasować Wirtza w drużynę, gdzie brak skrzydła a nie 10. Oddzielną sprawą jest to, że PL to najlepsza liga na świecie i zawsze będzie to wpływać na wybory zawodników.
Dużo sceptycyzmu w komentarzach a imo Diaz to perfekcyjne wzmocnienie w naszej obecnej sytuacji: wybiegany i bramkostrzelny skrzydłowy z doświadczeniem na topowym poziomie. Z perspektywy dwóch czy trzech sezonów to o wiele lepszy transfer od Wirtza, który dublowałby się z Musialą.
Brak skrzydłowego do pary z Olise był naszym głównym hamulcem w zeszłym sezonie. Kto w ogóle byłby lepszym kandydatem niż Diaz? Salah, Yamal, może Williams, jeśli by odpalił. Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka nazwisk, ale niewiele.
Inna sprawa, czy ten transfer jest w ogóle możliwy.
@AdiFantasti Zgoda, ale van Gaal to ewenement jeśli chodzi o skłonność do stawiania na młodych, nie ma w wielkiej piłce wielu takich trenerów. Do tego w swojej karierze obejmował przede wszystkim kluby ze świetnymi akademiami - Ajax, Barcelona i Bayern, który w tamtym okresie miał super generację. Mi się wydaje, że w tej chwili po prostu nie mamy w młodzieżowych drużynach zawodników z potencjałem na topową piłkę. Jeśli junior chce wywalczyć miejsce do w kadrze meczowej to na treningi musi wejść przebojem, nie tylko dobrze się pokazać, ale być jednym z najlepszych i wręcz nie dać trenerowi wyboru pomijania go przy wyborze składu. Inaczej bardzo trudno zrezygnować z doświadczonych graczy, którzy prezentują określony poziom i promować zawodników z akademii, którzy być może w przyszłości rozwiną skrzydła.
Będziemy mogli tak robić, gdy ustabilizujemy sytuację w zarządzie. Ostatnio mamy tam częste zmiany, które uniemożliwiają politykę zorientowaną na długofalowe efekty. Obecni sternicy w ciągu roku pracy byli zajęci przede wszystkim radzeniem sobie z "prezentami" odziedziczonymi po poprzednim zarządzie.
Jesteśmy w trakcie turnieju, niezależnie od przyszłości Comana trzeba go budować, żeby przydał się w tych meczach, a nie odstawiał nogę w obawie, że kontuzja pokrzyżuje mu plany. Dlatego respekt dla Kompanego, taki Tuchel powiedziałby, że czekają nas trudne mecze bo skład Bayernu nie ma jakości :D
Swoją drogą jeśli wiemy, że Coman nie chce odejść, to tym bardziej trzeba go budować i wycisnąć z niego co się da w przyszłym sezonie.
Wiedzieliśmy że istnieje szansa, że Coman nie zechce się nigdzie ruszyć. W tej sytuacji trzeba się cieszyć, że pożegnaliśmy Sane - nowy skrzydłowy na wysokim poziomie to priorytet, a nie moglibyśmy go sprowadzić z Comanem, Gnabrym i Sane w kadrze.
Kontrakty podpisane przez poprzedni zarząd jeszcze jakiś czas będą nam doskwierać (Gnabry - rok kontraktu, Coman - dwa lata). Jako rezerwowy Kingsley to idiotycznie droga, ale w miarę solidna opcja, byle tylko pozostał zdrowy.
No transfery Robbena czy Martineza rzeczywiście beznadziejne :D a z nowszych Kane, który przybył w sierpniu. Największy ruch jest pod koniec okienka, takie są realia i nic nie wskazuje na to, żeby miało to ulec zmianie.
ter Stegen jest 6 lat młodszy od Neuera ale i tak ma 33 lata, więc nie byłaby to bezpieczna inwestycja na wiele lat. W przypadku tak doświadczonych zawodników dokładny pesel jest trochę bez znaczenia, jeden będzie grał do 40, jak Maldini, inny posypie się w wieku 34 lat z powodu zmęczenia organizmu latami rywalizacji na topowym poziomie.
Tuchel to była katastrofa. Goretzka ma gruby kontrakt, jego jakość spadła w stosunku do sytuacji sprzed 4-5 lat i Kompany na pewno też wolałby inną szóstkę, ale potrafi zachować dobre relacje z zawodnikami i wycisnąć z nich jak najwięcej, zamiast niszczenia atmosfery w całej drużynie.
@skiner1979 Dokładnie. Reprezentacyjna piłka jest trochę inna, zawodnicy często grają na innych pozycjach niż optymalne. Moim zdaniem też w niemieckiej kadrze wcale nie działa to idealnie i wiele razy miałem wrażenie, że Musiala i Wirtz wchodzą sobie w drogę.
Dawno nie chciałem żadnego zawodnika w Bayernie tak bardzo, jak Wirtza, a z drugiej strony od początku miałem w głowie sytuację z Goetze: transfer gwiazdy bez wyraźnego planu, jaką rolę ma odrywać. W 2014 mieliśmy trio Robben - Muller - Ribery i jedyny pomysł na Goetze był taki, że jest tak dobry, że poradzi sobie na każdej pozycji i potencjalne posadzi kogoś z wyżej wymienionej trójki na ławce (ew. że zagra na fałszywej 9). Rzeczywistość (pomijając problemy zdrowotne Mario i jego średni przelot z Pepem) okazała się inna.
Trudno dziwić się Wirtzowi, jeśli jego priorytetem nie było pozostanie w kraju to wizja dublowania się z Musialą w dziwnym systemie musiała go zniechęcać (nawet Matthaus ponosił wcześniej ten argument). Do tego dochodzi oczywiście perspektywa grania PL, która jest oczywiście ciekawsza od Bundesligi.
Nie obwiniałbym tu Eberla, bo on akurat od początku pracy w Monachium wypowiadał się w sprawie Wirtza najbardziej sceptycznie.
PS. I jeszcze tak na trzeźwo - taka pomoc: Kimmich, a przed nim weseli Musiala i Wirtz to byłaby katastrofa...
Na pewno jest to karta, którą będzie grał Bayern. Leverkusen musi się zastanowić czy woli teraz dobrze zarobić czy za rok negocjować z nożem na gardle.
Jedno jest pewne - w przeciwieństwie do tego, czego chciałoby wielu kibiców, szefowie Bayernu nie mogą być przesadnie napaleni i zaczynać negocjacji od zbyt wysokiej kwoty. Trzeba trochę wyczekać B04, żeby aptekarze poczuli, że w ich najlepszym interesie jest przyjąć ofertę w tym okienku.
W punkt, cała afera dlatego, że nasi piłkarze postanowili uzgodnić wyjazd ze sztabem i nie robili nic bez wiedzy klubu. Tymczasem standardem wśród gwiazd Premier League albo La Liga są samowolne wypady i mówi się o tym dopiero, gdy prasa złapie zawodników imprezujących w kraju, w którym wcale ich nie powinno być.
Ja bym się nastawiał na długie negocjacje i telenowelę sięgającą niemal końca okienka. Bayern będzie grał taką kartą: nie spieszy się nam, jeśli nie chcecie się dogadać, to poczekamy rok i wtedy będziecie mieli nóż na gardle. Pytanie jak szybko Aptekarze zmiękną.
Normalna sprawa w dzisiejszych czasach, ile to było już takich sag? Jest szansa, że w tym okienku nic z tego nie wyjdzie i będziemy mieli telenowelę przez cały rok. To i tak nic w porównaniu z transferem Mbappe to Realu, który przygotowywano przez kilka lat.
Ja nie jestem do niego przekonany. Za darmo oznacza zapewne premię 20mln+ za podpis i solidny kontrakt, niby to taniej niż kupno klasowego stopera, ale obawiam się że Tah w wysoko wysuniętej obronie Bayernu może okazać się tak zwanym klockiem ;)
To raczej pytanie o pozasportowe preferencje zawodnika. Jedni mają ochotę zwiedzić świat, inni mają duże rodziny, nie chcą zmieniać stylu życia i wolą zostać w kraju (o ile mogą odnosić sukcesy). Nie chodzi tu nawet o ogromne przywiązanie do klubu, jak w przypadku Reusa, czy Tottiego, ale własnie o styl życia i osobowość. Oczywiście nie mam pojęcia jak to wygląda w przypadku Wirtza.
W 2013 roku mieliśmy Robbery, a trzecim skrzydłowym był Shaqiri, w sumie istotna część kadry, ale raczej solidny zawodnik z jasnymi mocnymi stronami niż geniusz. Sane nie ma jakości Arjena czy Francka, mógłby za to pełnić funkcję Shaqirego, tyle że jego wynagrodzenie musi być adekwatne do wkładu. Jeśli ma na siebie inny pomysł to nie ma czego szukać w Bayernie.
Nic dziwnego, Eric zaliczył fajną przygodę w Monachium, zagrał w wielkich meczach, teraz ma szansę na ostatni poważny kontrakt w karierze i chce jeszcze pograć w piłkę, a nie być tylko zmiennikiem. Fajny transfer, sporo nam dał przez te półtora roku.
W myśl rewelacji ASa Xabi powiedział Perezowi: Mbappe, Vinicius, Rodrygo i Bellingham to dla mnie zbyt marny atak, potrzebuję Wirtza xd
Brzmi to szczególnie śmiesznie w sytuacji, gdy Real ma realnie najmocniejszy atak w Europie i właśnie przegrał wszystkie tytuły z powodu dramatycznego braku obrońców, do tego wciąż mocno opierają grę na Modriću, którego kariera nieuchronnie zmierza ku końcowi.
Zubimendi, Trent, Davies i Saliba to w idealnym (dla Realu ;)) świecie wzmocnienia, które uzdrowiłyby Real, tam w obronie nie ma kto grać. Formacja ofensywna to dla nich najmniejsze zmartwienie.
Tylko weź pod uwagę, że mówimy o przewlekłych problemach ze ścięgnem (zapewne wywołanych przeciążeniem czyli po prostu latami grania w piłkę na topowym poziomie). Żeby wyleczyć taki uraz organizm powinien odpoczywać, być może długo, a ryzyko pogłębienia kontuzji jest względnie niewielkie, dlatego sam zawodnik ma wybór: zaciskam zęby i gram, albo siadam na trybunach i tylko patrzę na kolegów. Jeśli Kim ma długotrwałe problemy z przywodzicielem to jest szansa, że będzie odczuwał większy lub mniejszy dyskomfort przez resztę kariery i kilka tygodni odpoczynku nie rozwiąże sprawy.
Sportowi na poziomie atletycznym zawsze towarzyszą urazy, piłkarzy zawsze trochę coś boli, bo eksploatują organizm siedem dni w tygodniu. Oczywiście ten przypadek jest raczej poważny i wąskość kadry przy pozostałych urazach na pewno odegrała tu rolę.
>Jeśli Bayern wygra w Lipsku, zostanie oficjalnie mistrzem Niemiec.
Jeśli wywalczymy w Lipsku tylko remis to mistrz jest nasz, tyle że nie oficjalnie. Nawet przy trzech zwycięstwach Leverkusen musiałoby ogromną nadrobić różnicę zdobytych i straconych bramek - aktualnie mamy +61, a B04 +31.
I będzie grał na lewej obronie czy na szóstce? Jeśli Real nie planuje rozstać się z kimś z kwartetu Vini, Mbappe, Rodrygo, Bellingham to Wirtz nie ma tam czego szukać. Mają kosmiczny atak i mnóstwo dziur z tyłu. Prędzej Wirtz trafi do City, w przeciwieństwie do Madrytu łatwo sobie wyobrazić jaką rolę miałby tam odgrywać.
O Realu się pisze w kontekście każdego zawodnika na topie. IMO to dosyć absurdalny transfer póki mają tak obstawioną ofensywę i tak duże braki z tyłu. Plan Realu jest klarowny - gwiazdy w każdej formacji. Jeśli nie zechcą pożegnać się Viniciusem, Rodrygo, Mbappe albo Judem, to nie będą robili galaktycznego transferu do ataku, zamiast tego zapolują na środkowych pomocników i obrońców na topowym poziomie.
To nie jest Real z 2004 roku, gdy zapomnieli o balansie zespołu i kolekcjonowali tylko wielkie nazwiska do ataku.
EDIT: Co innego City, czy nawet Liverpool - tam zainteresowanie Wirtzem jest z pewnością większe, niż w Madrycie.
Neuer powinien zostać, poziom bramkarzy w topie naprawdę spadł w porównaniu do poprzedniej dekady i wcale nie ma wielu jednoznacznie lepszych golkiperów od Manu. Nie będę nawet wspominał o jego zdolności do organizacji obrony i wkładu w postaci rozegrania. Jeśli będzie trzymał obecną formę, niech gra nawet kilka lat.
Od 2016 roku niemiecka kadra jest w rozsypce, nie ma tam nikogo, kto naprawdę potrafi strzelać gole. Dawniej Klose, Muller, Poldi, Ozil czy nawet Schurrle mieli zawsze dobre liczby, a teraz największy ciąg na bramkę to chyba ma Goretzka.
Można zmieniać trenerów, winić obronę, pomoc i bramkarza, ale nie da się wygrywać meczów bez strzelania bramek, a Niemcy od dawna nie mają kogoś, kto potrafi to robić na zawołanie.
Moim zdaniem to nie pomoc jest największym problemem, a atak. Poza Musialą i Wirtzem, którzy w kadrze jeszcze nic nie pokazali, Niemcy nie mają z przodu żadnego zawodnika na najwyższym poziomie. Nie ma dziewiątki, nie ma skrzydłowych, są tylko dwaj rozgrywający - kreatywni, ale to nie goleadorzy.
Julian może się dwoić i troić, ale niczego nie wymyśli bez bramkostrzelnych zawodników, a w kadrze Niemiec chyba nikt nie ma prawdziwego ciągu na bramkę.
Oglądałem dużo Live i moim zdaniem Diaz >>>>>> Gakpo.
@KeeRay Gdy Uliego zabraknie, będziemy musieli zmierzyć się ze zmianą strategii i gruntowną reorganizacją całego klubu. To będzie wielkie wyzwanie dla przyszłych sterników i obawiam się tej chwili, zwłaszcza gdy myślę o tym co stało się w ManU po odejściu Fergusona.
Harry na tym etapie potrzebuje jednego: pucharów. Można mówić, że Bundesliga, Seria A albo Ligue 1 nic nie znaczy, ale puchar to coś specjalnego dla każdego gracza. Kane musiał zdjąć z siebie presję zawodnika, który nigdy nic nie wygrał. Bayern był świetnym wyborem, bo względnie łatwo (choć z opóźnieniem...) pozwolił Harremu na zdobycie 2 pucharów i teraz może się on skupić na tych największych: mistrzostwo świata, Europy i LM.
@Piter1985 Bardziej realne wydaje się, że jeśli zbliży się do liczby występów aktywującej klauzulę, zostanie przyspawany do ławki. Sporo było takich przypadków. Myślę, że może tak się stać nawet wtedy, gdy będzie grał dobrze, bo Bayern nigdy nie wydał takich pieniędzy na rezerwowego. Dopiero odejście Harrego i brak możliwości sprowadzenia godnego następcy może sprawić, że Jackson zostanie u nas na dłużej.
>ani nie byli ważnymi zawodnikami ani nie został nam piłkarz którego można sprzedać
Byli ważni w wielu meczach, wykonali pracę i odeszli a nam nie został ciężar w postaci tłustych kontraktów, które blokują potencjalne ruchy transferowy. Jeśli piłkarz "którego można sprzedać" ma wysoką pensję to często w dzisiejszych okazjach jest dla klubu problemem a nie okazją do zarobku. Zobacz sobie ile Barca zarobiła na transferze Coutinho i jak to się ma do jego pensji i ówczesnej wartości rynkowej, a potem zastanów się czy naprawdę byłoby dla Bayernu lepiej, gdybyśmy kupili Brazylijczyka zamiast go wypożyczać.
Tak jak pisałem pod innym artykułem, przypadek Jacksona wydaje bardzo podobny do Jamesa, Cou albo Perisica i wątpie, że Nicolas zostaniu u nas na długo. Natomiast zupełnie inaczej niż @hoven w komentarzu niżej oceniam politykę wypożyczeń - James, Cou i Perisić dali nam duży zastrzyk sportowej jakości bez uwiązania się w długoterminowe umowy i blokowania możliwości rozwoju kadry w przyszłości.
W skrócie wypożyczenie to idealna formuła pozyskania zawodników, którzy nie znajdą pewnego miejsca w 11, ale są za dobrzy, za drodzy i zbyt ambitni żeby długoterminowo zaakceptować status rezerwowego.
@Globin93 Ja wcale się nie zdziwię, jeśli tak będzie, bo dosyć często w ostatnich latach obserwujemy takie sytuacje.
Ja myślę, że nie wykupimy go i tak, no chyba, że będzie tak dobry, że wygryzie Harrego z 11 (w co chyba wszyscy wątpimy...).
Może dojść do takiej sytuacji, że pod koniec sezonu nie wstanie z ławki dlatego, żeby nie osiągnął liczby spotkań koniecznych do wykupu - coś takiego zdarza się niemal każdego w topowych ligach. To nie jest optymalne rozwiązanie, ale możliwe.
Bywa też tak, jak z Sancho - Chelsea miała obowiązek wykupu, ale nie zdecydowała się na to zapłaciła karę (chyba 5mln).
Wygląda na bardzo podobny scenariusz do Jamesa i Coutinho, oby Jackson przyczynił się do sukcesów w podobny sposób.
Szanse na wykupienie go oceniam na jakies 5%, bo to jest po prostu zastępca Harrego i nie wydamy takiej kwoty na rezerwowego. Natomiast sam profil zawodnika jest moim zdaniem perfekcyjny. Oglądałem go w Chelsea wiele razy i bycie podstawową 9 w starciach z City, L'poolem czy Arsenalem to dla niego za wysokie progi, ale jest bardzo mocny fizycznie i myślę zrobi dużą różnicę w meczach Bundesligi.
Po raz pierwszy od odejścia Choupo mamy na ławce 9, którą można wpuścić po godzinie gry, jeśli Kane jest zmęczony, albo od początku w łatwiejszym meczu, gdy nadejdą angielskie tygodnie.
Trudno porównać oba przypadki z perspektywy zawodnika: Muani przychodzi do Tottenhamu z ambicją bycia podstawową dziewiątką, zagrania dobrego sezonu w PL i zrobienia przełomu w swojej karierze. Jackson akceptuje, że będzie zmiennikiem Harrego.
To zmienia absolutnie wszystko i naprawdę trzeba mieć złe intencje, żeby tego nie zauważyć.
@Barthyren Nie będę się odnosił do ogólnej oceny gry Staniego, bo raczej się z nią zgadzam, ale w opisanej sytuacji nie widzę dużego błędu. Tzn. błąd jest oczywisty, to strata piłki. Natomiast po tej stracie Augsburg wychodzi z kontrą 5v7, obrona nie jest jeszcze w rozsypce i trudno mówić o wielkich tarapatach. Dopiero potem dzieją się cuda. Natomiast nie da się wyeliminować takich błędów, jak ten Stanisica, po prostu należy zareagować odpowiednio, gdy się zdarzą.
tldr: wielkie drużyny w dużych meczach też mają takie straty, tylko zamiast robić później 6 kiksów potrafią zachować koncentrację i "wyczyścić", gdy trzeba. Jeśli złe podanie na 50 metrze jest w stanie zagrozić naszej bramce to problem leży nie w złym podaniu, a w reorganizacji obrony po stracie.
Legendarne to było okienko z Haasem.
Obecne ocenię, gdy się skończy i potem jeszcze raz, z większym przekonaniem: po sezonie, gdy zobaczymy jak naprawdę poradziła sobie nasza kadra.
W najbliższych godzinach będziemy mieli 200 newsów i zwrotów akcji, dlatego ja bym proponował wyluzować, poczekać i na zimno podsumować okienko, gdy minie deadline. W przeszłości wypożyczenia wychodziły nam nieźle (tryplet 2020), więc liczę na fajne wzmocnienie w ostatniej chwili.
Tu jestem. Diaz w kanadyjce 4 punkty po dwóch meczach BL, Coman w zeszłym sezonie miał 10 punktów w całej BL + LM (39 meczów), więc przyjemnie mi się patrzy na to, jak wygląda teraz nasza lewa flanka.
@Dziadekmrooz Nie, tak wygląda bałagan w pionie sportowym Newscastle, z którego najprawdopodobniej będzie się śmiała cała Anglia.
90 milionów (85 + 5 w bonusach) za Woltemade, który strzelił w zeszłym sezonie 12 bramek, a rok temu 2... Trzeba przyznać, że Stuttgart dobrze to rozegrał.
Nie ważne w jakim stylu, mecze pucharowe trzeba wygrywać. Już zbyt wiele razy głupio straciliśmy to trofeum.
@Globin93 Potencjał nie odgrywa tu zbyt dużej roli, to ma być wzmocnienie kadry na teraz. Nie znaczy to, że nie podoba mi się ten transfer - bardzo mi się podoba, bo uważałem brak rezerwowej 9 za największą bolączkę naszej kadry od odejścia Choupo.
Zamiast pisać nowy komentarz, odpiszę na ten, bo chyba będzie szybciej.
Co do plotek o Jacksonie jestem dokładnie przeciwnego zdania niż to zaprezentowane w komentarzu wyżej. Punkt po punkcie - uważam odwrotnie :)
Po raz pierwszy od odejścia Choupo będziemy mieli rezerwową 9, sprowadzamy mocnego fizycznie zawodnika, który pomoże nam odciążyć Harrego w meczach ze słabszymi przeciwnikami, kadra w ofensywie zaprezentuje się dużo lepiej. Trzymam kciuki, żeby doniesienia okazały się prawdziwe.
@Luca Faktycznie, mój błąd xd
Lucho profesor, Kane jak to Kane :) Świetny mecz Gnabriego, a to ważne - skoro ma grać u nas jeszcze przez rok to niech to będzie dla niego dobry rok. Może przydać się w wielu meczach.
...a niech jeszcze Musiala wróci to dopiero będziemy mieli tercet.
Mecz z BVB w lidze, mecz z B04 w LM. Ogólnie Gnabry potrafi zagrać 5 fajnych meczów w sezonie, gdyby w tym udało mu się 10 dobrych meczów to moich oczach byłby fajnym zmiennikiem (oczywiście nie w kolejnych sezonach, z uwagi na jego pensję).
Diaz w meczu z Stuttgartem i dziś w pierwszej połowie mega mi się podoba. Ostatni raz gdy tak cieszyłem się przyjściem nowego zawodnika to gdy kupiliśmy de Ligta. Oby z Diazem potoczyło się bardziej szczęśliwie niż z Holendrem :D
Diaz to najprawdopodobniej nasz najbardziej kompletny skrzydłowy od czasu odejścia Arjena. Nie mogę zrozumieć, jak można nie widzieć jego jakości, chyba oglądamy inne mecze.
Ja nie miałbym nic przeciwko wypożyczeniu Sancho + kogoś z dwójki Vlahovic/Hojlund na jeden sezon. Naszym problemem nie jest zestawienie topowej 11 tylko wąska kadra i brak możliwości odciążenia kluczowych graczy, gdy w środę gramy LM, a potem w sobotę trafia się domowy mecz z Hoffenheim. Ofensywny zawodnik do łapania dziur i mocny fizycznie napastnik znacząco zwiększyliby możliwości zarządzania kadrą VK nawet jeśli to nie będą wirtuozi.
Chłopak w rundzie wiosennej nie łapał się do wyjściowej jedenastki Heidenheim, to trochę oczywiste, że nie jest gotowy na grę w Bayernie. Oby wystrzelił w Holandii.
Ja od dawna liczę na wypożyczenie doświadczonego zawodnika, który pogodzi się z tym, że w istotnych meczach usiądzie na ławce. Wypożyczenia Coutinho i Perisicia dały nam trofea, James też odegrał swoją rolę. To świetne rozwiązanie na uzupełnienie kadry.
@Piter1985 Trudno być optymistą, gdy dwóch z wymienionych obrońców jest długoterminowo kontuzjowanych :D Ja też mam obawy o formację defensywną w pierwszej części sezonu. Natomiast co by nie mówić, gdy wrócą kontuzjowani, boki obrony będą wyglądać bardzo solidnie. Wiadomo, że Guerreiro jako lewy obrońca i Boey (gdziekolwiek by nie zagrał...) prezentują dosyć marny poziom, ale to tylko trzeci wybór na tej pozycji. Optymalnie powinni grać w PN przeciwko drużynom z niższych lig i podobnych meczach.
Tak naprawdę to te boki obrony mamy solidnie obsadzone, szkoda tylko urazów.
Gdy wszyscy wrócą:
LO: Davies, Ito, Guerreiro
PO: Stani, Laimer, Boey
O wiele bardziej martwi mnie kwestia rezerwowego napastnika, który mógłby odciążyć Harrego w meczach ze słabszymi rywalami.
Sporo pecha w ostatnich miesiącach, ale przyznam że wolę takie głupie problemy zdrowotne, jak migdałki, czy kontuzja oczodołu, niż gdyby np. chłopak miał problem z kolanem. Myślę, że to będzie jego sezon.
Imo każdy widzi, jak jest z Boeyem, tyle że nikt go nie chce kupić. Zarabia niewiele, chyba ok 3 milionów za sezon, nie ma sensu wykluczać go z drużyny bo może przydać się w meczach z Bochum i podobnymi klubami. To że w ogóle był na murawie to kwestia wielu kontuzji na bokach. Davies, Ito, Laimer - dopiero gdy trzej zawodnicy są niedostępni, oglądamy naszego Francuza.
Swoją drogą w momencie transferu wielu ludzi niezwiązanych z Bayernem bardzo go chwaliło, więc trudno mi winić naszych działaczy, widocznie miał potencjał, ale prostu gra u nas kompletnie go przerasta.
@Globin93 No jeśli nie rozumiesz dlaczego w pucharowym meczu wchodzi na boisko Guerreiro zamiast siedemnastolatka bez doświadczenia i jaka w ogóle jest rola doświadczenia w profesjonalnym sporcie to raczej nie ma o czym rozmawiać :) Co do rożnego - to, że "nie widziałeś" nie oznacza, że było inaczej, niż mówię - znaczy tylko, że nie widziałeś (co też o czymś świadczy).
Dobry mecz, cieszy mnie ten puchar, bo wiele razy w ostatnich latach zawiedliśmy w Superpucharze i Pucharze Niemiec, a te trofea trzeba wygrywać.
Fajnie, że Diaz już strzela. Grał mądrze, widać, że to klasa wyżej, niż Coman.
Jedyny minus to Boey, widać, że brak mu pewności siebie i jest kompletnie zagubiony. Nic z tego nie będzie.
PS. Bawią mnie komentarze o braku minut dla młodych zawodników. Trzeba być niezwykle naiwnym, żeby spodziewać się, że zagrają poważnie w meczu o trofeum. Wystarczy popatrzeć na zachowanie Karla przy rożnym na koniec - słuchał Harrego i oddawał mu piłkę, bo nie wie jak się zachować i zmarnować czas w narożniku.
Sezon jest długi, jeśli Bischof i Karl mają jakość, to wywalczą swoje miejsce.
@Barthyren Dokładnie, tylko zupełnie niepoważny trener wpuściłby niedoświadczonych zawodników w takim meczu. 2 minuty to sygnał dla młodych, że mogą liczyć na grę, na nic więcej wobec nich nie można sobie pozwolić w meczu o trofeum.
Z całym szacunkiem, ale trzeba być trochę odklejonym, żeby spodziewać się, że na profesjonalnym poziomie (na superpuchar!) kosztem doświadczonych zawodników wyjdą 17-19 latkowie :D. Klucz, żeby dostali zaufanie i wchodzili na 20-30 minut w istotnych spotkaniach, a nie tylko wtedy, gdy mecz jest rozstrzygnięty. Ale wiedzieliśmy wszyscy, że w 11 będzie dziś Gnabry i Leon.
Gdy Jupp trafił do nas po zwolnieniu Ancelottiego, pierwsze co zrobił to kazał kupić klasyczną 9 na ławkę. Padło na Sandro Wagnera, który nie był wirtuozem, a jednak odgrywał swoją rolę.
Zgadzam się, że rezerwowy napastnik to największa bolączka naszej kadry. Owszem, żaden zawodnik w primie nie przyjdzie do nas grać ogony, ale dla wielu doświadczonych graczy etap w Monachium mógłby być super przygodą. Giroud, Dżeko, czy inni snajperzy znajdujący się u kresy kariery mogliby nam ogromnie pomóc.
Nie wiem na ile prawdziwe jest nasze zainteresowanie Nkunku, słuchamy o tym chyba trzecie okienko. Sam nie jestem fanem tego rozwiązania, bo czego tu być fanem - Nkunku od dwóch lat siedzi w Chelsea przyspawany do ławki, albo w gabinecie lekarskim. Ale jeśli nasz sztab i zarząd widzą w nim potencjał i faktycznie do nas trafi, to będę nie będę go skreślał. Może PL okazała się nie dla niego, a u nas znów odpali.
To co najbardziej mnie martwi w tym pomyśle to jego historia kontuzji. Sprowadzanie zawodników podatnych na urazy wydaje mi się błędem i finalnie często ma duży wpływ na wyniki sportowe.
Ogólnie to fajny transfer. Przyszedł za 20m, zarabiał niewiele, poszerzył skład. Zagrał dwa i pół sezonu, trochę postrzelał, a potem sprzedaliśmy go za 45m (35m opłaty za transfer + 10m za wcześniejsze wypożyczenie). Naprawdę solidny interes.
Jak można porównywać Diaza w peaku kariery do do Rashforda :D przecież Rashford to jest upadły piłkarz, którego trener wykopał z klubu. Kibicuję mu swoją drogą, żeby się odbudował, to był fajny grajek w primie, ale w życiu bym go nie chciał teraz w Monachium.
Wiadomo, że z naszymi transferami nie było ostatnio różowo, ale mówić, że ktoś wypychał Diaza z Live to po prostu nieprawda. Luis był filarem drużyny w zeszłym, mistrzowskim sezonie i miał najlepszy rok w karierze. Zostały mu dwa lata kontraktu, chciał dużej podwyżki, więc sprzedali go teraz, bo w przyszłe wakacje nie byliby w stanie wytransferować za dużą kwotę zawodnika z rocznym kontraktem.
Lothar ma tego lata niezłą passę xd
Choć potrafił zawalić w ważnych momentach, ma potencjał by być topowym graczem. W sumie chciałbym, żeby został i rzucił wyzwanie Tahowi. Kompany traktuje graczy fair i jeśli Kim pokaże jakość, trener to doceni.
Bardzo lubię go oglądać w Live, ale trzeba przyznać, że jak już dostał u nas szansę, to kompletnie nie wiedział co zrobić z piłką.
Ja bym nie liczył Tela, bo tak naprawdę pożegnaliśmy go zimą zeszłego roku. Odejścia to Sane, Coman i Muller, a włączamy do kadry Diaza i Karla. Oczywiście jeden transfer jest konieczny, ale ja nie miałbym nic przeciwko zdecydowanemu postawieniu na Karla i wejściu w sezon ze skrzydłami Diaz, Olise, Gnabry, Karl. Bardziej czekam na transfer rezerwowej dziewiątki.
Ja szczerze nie kupuję pomysłu, że załatwienie sprawy na początku okienka to atut. To nie jest tak, że rynek transferowy otwiera się wraz z początkiem okienka, negocjacje między klubami i agentami trwają przez cały rok. Ruchy na rynku wywołują efekt domino, więc w lipcu i sierpniu dzieje się coraz więcej.
Ogólnie na przestrzeni lat widzimy masę transferów pod koniec okienka i dotyczy to wszystkich klubów, nie tylko Bayernu. Ja już się do przyzwyczaiłem.
Co do oszczędności, to mam wrażenie, że nie chodzi tu tylko o sumę zysków i strat, ale o to, żeby mieć głodną kadrę i nie opierać się na wypalonych zawodnikach. Wiemy co zrobili w Monachium Gnabry, Sane, czy Coman i wiemy, że najlepsze już za nimi. Zastąpienie ich zawodnikami w podobnym wieku, z podobnymi zarobkami nie musi oznaczać braku pomysłu. Będący u szczytu kariery Diaz, czy kiedyś Perisić, oferują zupełnie inną perspektywę sportową, niż gracze, którzy byli w drużynie głownie z powodu zaoferowanego kilka lat wcześniej kontraktu.
Ostatnie dwa lata Bayernu to wielki problem na skrzydłach z powodu kontraktów, które rozdał Hasan. Mieliśmy związane ręce z trzema graczami, którzy rocznie inkasowali prawie 60 milionów rocznie, a nie sportowo nie wywiązywali się ze stawianych im wymagań. W jedno okno pozbyliśmy się Sane i Comana, został nam nieszczęsny Gnabry, ale tylko na rok. Teraz wreszcie mamy możliwość przebudowania kadry. To jak się uda ta przebudowa ocenimy z perspektywy czasu.
Dziwi mnie trochę, że w komentarzach mało osób bierze pod uwagę długoterminową perspektywę.
Coman ma swoje atuty i byłby solidnym trzecim skrzydłowym, ale najlepsze w Monachium już za nim. Zostały mu 2 lata kontraktu, inkasuje ok 17 milionów za sezon. Jeśli nie sprzedamy go w tym okienku, nie sprzedamy go nigdy. Odejdzie w 2027 roku za darmo.
Oferta od Arabów to okazja. Oszczędzamy ponad 30 milionów dwuletniej pensji Francuza, a do tego dochodzi 30-50 milionów opłaty transferowej. Te środki można zainwestować w nowego skrzydłowego, albo postawić na Karla i wzmocnić inne pozycje.
Mam dużo szacunku dla Kingsleya, ale mocno trzymam kciuki, żeby ta transakcja doszła do skutku.
@hoodykr Żaden trener nie da mu szansy w pierwszej drużynie z ciekawości. Żeby załapać się do składu młody zawodnik musi po prostu pokazać na treningach, że jest lepszy od kolegów. Muller, Badstuber, Coman, Musiala czy Kimmich wchodzili do dorosłej piłki i swoją grą pokazywali, że zwyczajnie nie można z nich zrezygnować.
Dla Wannera sprawa jest prosta: musi na treningu zagrać tak, żeby Kompany myśląc o własnej posadzie, wystawił Wannera zamiast Gnabriego.
Rola jaką odegrają Karl czy Wenner ma duży wpływ na to na ile kompletna obecnie jest nasza kadra. Jeśli sztab istotnie widzi w nich potencjał, to naszej ofensywie brakuje tylko rezerwowego napastnika. Barca w zeszłym sezonie, albo my za van Gaala, potrafiliśmy wejść w sezon z zawodnikami z akademii, którzy stanowili ważną część składu. Było super, gdyby w tym roku udało nam się wprowadzić w życie podobne rozwiązanie. Wszystko zależy od młodych - jeśli faktycznie mają papiery na wielką piłkę, to uda im się przebić.
@MS7 Palhinha był dogadany za Tuchela, trudno określić jaką rolę w jego sprowadzeniu odegrał Eberl
Tel rozegrał w rundzie jesiennej 14 meczów, uzbierał 1 asystę, a liczby i tak nie oddają tego jak fatalnie się prezentował. Sane był irytujący i nieskuteczny, ale przewyższał Francuza w każdym aspekcie gry.
Zaragoza przyszedł do Bayernu, gdy Eberla jeszcze tu nie było.
Co do Sane i Diaza - oczywiste było, że musimy sprowadzić nowego skrzydłowego i że ktoś musi odejść. W zeszłe wakacje nie dało się sprzedać Sane bo miał rok kontraktu i nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby za niego pieniędzy.
Ja pierwszy etap Eberla w Monachium oceniam z ostrożnym optymizmem. Przychodził z misją posprzątania kompletnego bałaganu i myślę, że mógł poradzić sobie dużo gorzej. Na to jak ocenimy jego kadencję w przyszłości na pewno wpłynie postawa Musiali, Daviesa i Kimmicha, których klub obdarzył dużym zaufaniem.
Mamy czterech skrzydłowych i Bischofa, który w teorii może grać na 10, ale brak rezerwowego napastnika to kryminał...
Pierwszy skład jest super, ale trzeba uzupełnić ławkę: rezerwowa dziewiątka to priorytet. Nie wiem jakie są plany wobec Bischofa i Wennera. Jeśli traktujemy ich poważnie jako zmienników na środku pomocy i na dziesiątce, to kadra wydaje się prawie kompletna.
Nikt się nim nie interesował, bo inkasuje prawie 20 milionów brutto za rok gry, a daje liczby zawodnika na poziomie 10 milionów za sezon. Jego kontrakt to pomyłka poprzedniego sezonu, można bawić się teraz w klub kokosa, wypychać go na siłę i ośmieszać się jak Barcelona, albo zaakceptować sytuację i wyciągnąć z niego maksimum, czekając na koniec kontraktu.
Niestety takie sytuacje zdarzają się w piłce, w takim Realu musieli bujać się z Hazardem, a teraz bujają się z Alabą, który co rok inkasuje 20 milionów. Podpisujesz umowę z graczem, potem on zalicza zjazd i nie pozostaje nic poza przeczekaniem kontraktu.
Serge został, bo ma gruby kontrakt od Hasana i w obecnej sytuacji nie da się go sprzedać. Wiadomo, że został mu tylko rok w Monachium i że jego wkład jest niewspółmierny do zarobków, ale w każdym sezonie ma kilka przebłysków - pozostaje nam mieć nadzieję, że w kolejnym będzie miał ich trochę więcej i pozostawi po sobie lepsze wspomnienie.
Powinniśmy kupować zarówno ukształtowanych zawodników, jak Diaz i szukać graczy, którzy dopiero w przyszłości staną się gwiazdami. Dla mnie transfer Diaza to jedna z najlepszych decyzji od lat - w przeciwieństwie do transferów Lucasa, Mane czy Pahlinhi, na których właściwie nigdy nie było w klubie pomysłu, w postaci Diaza kupujemy zawodnika, który jest odpowiedzią na określoną słabość naszej kadry (lewe skrzydło).
Pytanie czy Bayernowi uda się zrobić kolejny krok i oprócz Diaza postawić na kogoś, kto rozwinie się u nas, jak niegdyś Kimmich, Davies albo Jamal. Może Wenner albo Karl?
Aktywny i mocno naciskał w pressingu - generalnie przeciwieństwo Sane. Szkoda, że nie strzelił, bo miał sporo sytuacji - może nie setek, ale solidnych 70%.
@DerRekordmeister
Bez przesady, Olise faktycznie jest teraz najlepszym skrzydłowym, ale jednak potrzebował trochę czasu by się rozkręcić. W pierwszych miesiącach u nas lubił znikać, zwłaszcza w trudniejszych meczach i było tu sporo osób, które twierdziły, że się nie sprawdzi.
Szalone wejście to miał Douglas Costa, tylko szkoda, że potem przygasł. Trudno oczekiwać od Diaza takiego startu, jaki miał Douglas, ale myślę że spokojnie może prezentować formę na poziomie Olise.
@FCB4ever2014 Na LO mamy trzech zawodników, jeśli liczyć Ito. Z kolei prawa obrona będzie bardzo trudna do wzmocnienia. Timber czy Kounde są nie do wyjęcia, a kupienie kogoś średniego wcale nie będzie upgradem w stosunku do Laimera czy Staniego.
Natomiast jeśli chodzi o zastępstwo dla Harrego to nie mógłbym się bardziej zgodzić. Zapasowa 9 to absolutnie konieczna inwestycja, choćby był to zawodnik blisko końca kariery, który przyszedłby na 1 sezon. Ja bym się nie obraził nawet gdyby trafił do nas taki Aubemeyang z misją zagrania 15 meczów i strzelenia kilku goli.
@MS7 Ale niby kto? Nie kupimy Kounde, a byle transfer wcale nie da nam poprawy jakości na tej pozycji w stosunku do Laimera/Stanisica. Imo bardzo trudno będzie wzmocnić tę pozycję, nie ma na rynku ciekawych zawodników.
Kuriozalna opinia xd Chyba kolega mało oglądał Liverpool w ostatnich dwóch sezonach, inaczej trudno zrozumieć czym podyktowane jest twierdzenie, że Coman prezentuje się obecnie lepiej.
Mane był nietrafiony, bo nie pasował do systemu (mieliśmy obstawione skrzydła i problem na środku ataku, więc Sadio finalnie często zaczynał mecze jako fałszywa 9), tu mamy odwrotny przypadek bo w zeszłym sezonie mieliśmy dziurę właśnie na lewym skrzydle.
IMO żeby ten transfer nie wypalił to Diaz musiałby zaliczyć dramatyczny spadek formy - tylko wtedy da nam mniej, niż Coman i Gnabry, których oglądaliśmy na lewej stronie w przypadku braku kupna nowego skrzydłowego.
To nie jest gracz, który ma wygenerować przychód dla klubu, Bayern to nie BVB albo Ajax, żebyśmy mogli pozwolić sobie na taką politykę. W zeszłym sezonie brak lewego skrzydłowego na topowym poziomie był największym hamulcem dla naszej drużyny, to przełożyło się na wyniki sportowe, a zatem i finansowe. Trzeba się cieszyć, że wreszcie będziemy mieli dobre skrzydła.
@Jelly Kto ci tak powiedział?
Diaz przez ostatnie 2 lata jest w top 5 skrzydłowych świata, Coman w top5 skrzydłowych Bundesligi. Jeśli go sprowadzimy to będzie bardzo duży sukces obecnego zarządu.
@DerRekordmeister Trudno mi wyobrazić sobie dwie 10 z Kimmichem za plecami, tylko za Pepa były takie eksperymenty. Musiala na skrzydle to też zupełnie asymetryczne ustawienie i tak na prawdę granie bez jednego skrzydła.
Gdyby Xavi miał przyjść niezależnie od topowego skrzydłowego i rezerwowej dziewiątki i zwiększyć konkurencję w ofensywie, to czemu nie, ale on nie rozwiąże problemu skrzydeł, a my w tej chwili dramatycznie potrzebujemy kogoś do duetu z Olise.
@DerRekordmeister Ale z transferem Wirtza był jeden problem: z jego charakterystyką nie było jak go wpasować w nasz zespół, chyba że na podwójnej 10 z Musialą. Z Simonsem problem byłby dokładnie taki sam, to luksusowy zmiennik dla Musiali. My na gwałt potrzebujemy zawodnika na skrzydło i to klasycznego skrzydłowego, który wykonuje biegi. Gracz, który lubi grać piłką i raczej korzysta z miejsca i taki, który lubi biegać i tworzy tym samym luki w obronie przeciwnika to zupełnie inne profile. Dla trenera to kolosalna różnica. Coman może być marny, ale jest typowym skrzydłowym, który rozciąga grę i wbiega za plecy obrońców. Taki Wirtz jest innym typem zawodnika, on nie ma naturalnego odruchu wbiegania za plecy obrońcy i tworzenia przestrzeni niezależnie od tego czy piłka do niego trafi, czy tylko pobiegnie "na darmo". Jasne, możesz ustawić na skrzydle Wirtza, albo Simonsa, tak jak często Muller grał na skrzydle, ale to zupełnie zmienia taktykę. Bez naturalnych skrzydłowych w kadrze trener ma zawsze problem.
Simons gra ładnie, ale jest nam do niczego nie potrzebny, chyba że mamy go wypożyczyć na 6 miesięcy i w ten sposób załatać dziurę po Musiali.
Ja wstrzymałbym się z negatywnymi komentarzami do końca okna transferowego, dlatego że na tej stronie bywało tak, że byliśmy super zadowoleni z okienka, a potem Bayern wyrgywał figę, a bywało też tak, że niemal pisano petycję o zwolnienie zarządu, a następnie sezon kończyliśmy z potrójną koroną (nie wiem jak daleko sięga archiwizacja, ale jeśli to możliwe, to polecam zapoznać się z fanowską oceną naszych posunięć latem 2019, gdy zamiast Sane dostaliśmy Perisica ;)).
Z jakiegoś powodu wśród fanów cenione są wczesne transfery, tymczasem w profesjonalnym środowisku nikt nie widzi w tym atutu - dla Eberla i reszty transakcja zawarta w deadline day będzie równie dobra, co ta zaklepana jeszcze przed otwarciem okna. Z resztą historycznie jedne z najlepszych zakupów dokonywaliśmy bardzo późno (Robben, Javi, Kane etc.).
Jaki skrzydłowy poza Diazem jest w stanie dać nam w najbliższym sezonie topową jakość na lewej flance? Jasne, Vinicius albo Kvara byliby fajni, ale z nazwisk dostępnych na rynku?
Ponoć Bayern dogadany z Diazem i kluby mają się spotkać. Dla mnie to transfer marzeń, teraz kluczowe jest zastępstwo dla Harrego i przyznam, że cieszyłbym się, gdyby został Kim. Rozumiem, że Upa i Tah to podstawowa para stoperów, ale będziemy mieli problem jeśli w odwodzie zostaną tylko Stani (którego chętnie widziałbym na prawej stronie) i Ito z jego problemami zdrowotnymi.
imo to nie jest problem, trzeba równoważyć kadrę, sprowadzając zarówno ukształtowanych zawodników, jak i młodych, którzy odpalą w przyszłości. Optymalnie byłoby ściągnąć Diaza i do tego kogoś, kto będzie rozwijał się i za rok zajmie miejsce Gnabrego.
Raczej taka "Musiala gra na 10, więc obaj będziecie grać na 10". To nie wina naszego trenera, że nie ma jak sensownie wpasować Wirtza w drużynę, gdzie brak skrzydła a nie 10. Oddzielną sprawą jest to, że PL to najlepsza liga na świecie i zawsze będzie to wpływać na wybory zawodników.
Dużo sceptycyzmu w komentarzach a imo Diaz to perfekcyjne wzmocnienie w naszej obecnej sytuacji: wybiegany i bramkostrzelny skrzydłowy z doświadczeniem na topowym poziomie. Z perspektywy dwóch czy trzech sezonów to o wiele lepszy transfer od Wirtza, który dublowałby się z Musialą.
Brak skrzydłowego do pary z Olise był naszym głównym hamulcem w zeszłym sezonie. Kto w ogóle byłby lepszym kandydatem niż Diaz? Salah, Yamal, może Williams, jeśli by odpalił. Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka nazwisk, ale niewiele.
Inna sprawa, czy ten transfer jest w ogóle możliwy.
@AdiFantasti Zgoda, ale van Gaal to ewenement jeśli chodzi o skłonność do stawiania na młodych, nie ma w wielkiej piłce wielu takich trenerów. Do tego w swojej karierze obejmował przede wszystkim kluby ze świetnymi akademiami - Ajax, Barcelona i Bayern, który w tamtym okresie miał super generację. Mi się wydaje, że w tej chwili po prostu nie mamy w młodzieżowych drużynach zawodników z potencjałem na topową piłkę. Jeśli junior chce wywalczyć miejsce do w kadrze meczowej to na treningi musi wejść przebojem, nie tylko dobrze się pokazać, ale być jednym z najlepszych i wręcz nie dać trenerowi wyboru pomijania go przy wyborze składu. Inaczej bardzo trudno zrezygnować z doświadczonych graczy, którzy prezentują określony poziom i promować zawodników z akademii, którzy być może w przyszłości rozwiną skrzydła.
Będziemy mogli tak robić, gdy ustabilizujemy sytuację w zarządzie. Ostatnio mamy tam częste zmiany, które uniemożliwiają politykę zorientowaną na długofalowe efekty. Obecni sternicy w ciągu roku pracy byli zajęci przede wszystkim radzeniem sobie z "prezentami" odziedziczonymi po poprzednim zarządzie.
Jesteśmy w trakcie turnieju, niezależnie od przyszłości Comana trzeba go budować, żeby przydał się w tych meczach, a nie odstawiał nogę w obawie, że kontuzja pokrzyżuje mu plany. Dlatego respekt dla Kompanego, taki Tuchel powiedziałby, że czekają nas trudne mecze bo skład Bayernu nie ma jakości :D
Swoją drogą jeśli wiemy, że Coman nie chce odejść, to tym bardziej trzeba go budować i wycisnąć z niego co się da w przyszłym sezonie.
Wiedzieliśmy że istnieje szansa, że Coman nie zechce się nigdzie ruszyć. W tej sytuacji trzeba się cieszyć, że pożegnaliśmy Sane - nowy skrzydłowy na wysokim poziomie to priorytet, a nie moglibyśmy go sprowadzić z Comanem, Gnabrym i Sane w kadrze.
Kontrakty podpisane przez poprzedni zarząd jeszcze jakiś czas będą nam doskwierać (Gnabry - rok kontraktu, Coman - dwa lata). Jako rezerwowy Kingsley to idiotycznie droga, ale w miarę solidna opcja, byle tylko pozostał zdrowy.
No transfery Robbena czy Martineza rzeczywiście beznadziejne :D a z nowszych Kane, który przybył w sierpniu. Największy ruch jest pod koniec okienka, takie są realia i nic nie wskazuje na to, żeby miało to ulec zmianie.
ter Stegen jest 6 lat młodszy od Neuera ale i tak ma 33 lata, więc nie byłaby to bezpieczna inwestycja na wiele lat. W przypadku tak doświadczonych zawodników dokładny pesel jest trochę bez znaczenia, jeden będzie grał do 40, jak Maldini, inny posypie się w wieku 34 lat z powodu zmęczenia organizmu latami rywalizacji na topowym poziomie.
Tuchel to była katastrofa. Goretzka ma gruby kontrakt, jego jakość spadła w stosunku do sytuacji sprzed 4-5 lat i Kompany na pewno też wolałby inną szóstkę, ale potrafi zachować dobre relacje z zawodnikami i wycisnąć z nich jak najwięcej, zamiast niszczenia atmosfery w całej drużynie.
@skiner1979 Dokładnie. Reprezentacyjna piłka jest trochę inna, zawodnicy często grają na innych pozycjach niż optymalne. Moim zdaniem też w niemieckiej kadrze wcale nie działa to idealnie i wiele razy miałem wrażenie, że Musiala i Wirtz wchodzą sobie w drogę.
Dawno nie chciałem żadnego zawodnika w Bayernie tak bardzo, jak Wirtza, a z drugiej strony od początku miałem w głowie sytuację z Goetze: transfer gwiazdy bez wyraźnego planu, jaką rolę ma odrywać. W 2014 mieliśmy trio Robben - Muller - Ribery i jedyny pomysł na Goetze był taki, że jest tak dobry, że poradzi sobie na każdej pozycji i potencjalne posadzi kogoś z wyżej wymienionej trójki na ławce (ew. że zagra na fałszywej 9). Rzeczywistość (pomijając problemy zdrowotne Mario i jego średni przelot z Pepem) okazała się inna.
Trudno dziwić się Wirtzowi, jeśli jego priorytetem nie było pozostanie w kraju to wizja dublowania się z Musialą w dziwnym systemie musiała go zniechęcać (nawet Matthaus ponosił wcześniej ten argument). Do tego dochodzi oczywiście perspektywa grania PL, która jest oczywiście ciekawsza od Bundesligi.
Nie obwiniałbym tu Eberla, bo on akurat od początku pracy w Monachium wypowiadał się w sprawie Wirtza najbardziej sceptycznie.
PS. I jeszcze tak na trzeźwo - taka pomoc: Kimmich, a przed nim weseli Musiala i Wirtz to byłaby katastrofa...
Na pewno jest to karta, którą będzie grał Bayern. Leverkusen musi się zastanowić czy woli teraz dobrze zarobić czy za rok negocjować z nożem na gardle.
Jedno jest pewne - w przeciwieństwie do tego, czego chciałoby wielu kibiców, szefowie Bayernu nie mogą być przesadnie napaleni i zaczynać negocjacji od zbyt wysokiej kwoty. Trzeba trochę wyczekać B04, żeby aptekarze poczuli, że w ich najlepszym interesie jest przyjąć ofertę w tym okienku.
W punkt, cała afera dlatego, że nasi piłkarze postanowili uzgodnić wyjazd ze sztabem i nie robili nic bez wiedzy klubu. Tymczasem standardem wśród gwiazd Premier League albo La Liga są samowolne wypady i mówi się o tym dopiero, gdy prasa złapie zawodników imprezujących w kraju, w którym wcale ich nie powinno być.
edit: komentarz pod złym artykułem, sory
Ja bym się nastawiał na długie negocjacje i telenowelę sięgającą niemal końca okienka. Bayern będzie grał taką kartą: nie spieszy się nam, jeśli nie chcecie się dogadać, to poczekamy rok i wtedy będziecie mieli nóż na gardle. Pytanie jak szybko Aptekarze zmiękną.
Normalna sprawa w dzisiejszych czasach, ile to było już takich sag? Jest szansa, że w tym okienku nic z tego nie wyjdzie i będziemy mieli telenowelę przez cały rok. To i tak nic w porównaniu z transferem Mbappe to Realu, który przygotowywano przez kilka lat.
Ja nie jestem do niego przekonany. Za darmo oznacza zapewne premię 20mln+ za podpis i solidny kontrakt, niby to taniej niż kupno klasowego stopera, ale obawiam się że Tah w wysoko wysuniętej obronie Bayernu może okazać się tak zwanym klockiem ;)
To raczej pytanie o pozasportowe preferencje zawodnika. Jedni mają ochotę zwiedzić świat, inni mają duże rodziny, nie chcą zmieniać stylu życia i wolą zostać w kraju (o ile mogą odnosić sukcesy). Nie chodzi tu nawet o ogromne przywiązanie do klubu, jak w przypadku Reusa, czy Tottiego, ale własnie o styl życia i osobowość. Oczywiście nie mam pojęcia jak to wygląda w przypadku Wirtza.
W 2013 roku mieliśmy Robbery, a trzecim skrzydłowym był Shaqiri, w sumie istotna część kadry, ale raczej solidny zawodnik z jasnymi mocnymi stronami niż geniusz. Sane nie ma jakości Arjena czy Francka, mógłby za to pełnić funkcję Shaqirego, tyle że jego wynagrodzenie musi być adekwatne do wkładu. Jeśli ma na siebie inny pomysł to nie ma czego szukać w Bayernie.
Ja mam tak samo, tym bardziej, że przesądziło pechowe wyjście Manu i czerwona kartka...
@radakaro
W teorii możemy stracić 15 bramek w 2 meczach, a B04 może strzelić 16 bramek w 3 meczach - wtedy nas przegonią. Na moje oko mała szansa :D
Nic dziwnego, Eric zaliczył fajną przygodę w Monachium, zagrał w wielkich meczach, teraz ma szansę na ostatni poważny kontrakt w karierze i chce jeszcze pograć w piłkę, a nie być tylko zmiennikiem. Fajny transfer, sporo nam dał przez te półtora roku.
W myśl rewelacji ASa Xabi powiedział Perezowi: Mbappe, Vinicius, Rodrygo i Bellingham to dla mnie zbyt marny atak, potrzebuję Wirtza xd
Brzmi to szczególnie śmiesznie w sytuacji, gdy Real ma realnie najmocniejszy atak w Europie i właśnie przegrał wszystkie tytuły z powodu dramatycznego braku obrońców, do tego wciąż mocno opierają grę na Modriću, którego kariera nieuchronnie zmierza ku końcowi.
Zubimendi, Trent, Davies i Saliba to w idealnym (dla Realu ;)) świecie wzmocnienia, które uzdrowiłyby Real, tam w obronie nie ma kto grać. Formacja ofensywna to dla nich najmniejsze zmartwienie.
edit: napisałem o mięśniu przywodziciela, oczywiście chodziło o wspomnianego w artykule Achillesa.
Tylko weź pod uwagę, że mówimy o przewlekłych problemach ze ścięgnem (zapewne wywołanych przeciążeniem czyli po prostu latami grania w piłkę na topowym poziomie). Żeby wyleczyć taki uraz organizm powinien odpoczywać, być może długo, a ryzyko pogłębienia kontuzji jest względnie niewielkie, dlatego sam zawodnik ma wybór: zaciskam zęby i gram, albo siadam na trybunach i tylko patrzę na kolegów. Jeśli Kim ma długotrwałe problemy z przywodzicielem to jest szansa, że będzie odczuwał większy lub mniejszy dyskomfort przez resztę kariery i kilka tygodni odpoczynku nie rozwiąże sprawy.
Sportowi na poziomie atletycznym zawsze towarzyszą urazy, piłkarzy zawsze trochę coś boli, bo eksploatują organizm siedem dni w tygodniu. Oczywiście ten przypadek jest raczej poważny i wąskość kadry przy pozostałych urazach na pewno odegrała tu rolę.
>Jeśli Bayern wygra w Lipsku, zostanie oficjalnie mistrzem Niemiec.
Jeśli wywalczymy w Lipsku tylko remis to mistrz jest nasz, tyle że nie oficjalnie. Nawet przy trzech zwycięstwach Leverkusen musiałoby ogromną nadrobić różnicę zdobytych i straconych bramek - aktualnie mamy +61, a B04 +31.
I będzie grał na lewej obronie czy na szóstce? Jeśli Real nie planuje rozstać się z kimś z kwartetu Vini, Mbappe, Rodrygo, Bellingham to Wirtz nie ma tam czego szukać. Mają kosmiczny atak i mnóstwo dziur z tyłu. Prędzej Wirtz trafi do City, w przeciwieństwie do Madrytu łatwo sobie wyobrazić jaką rolę miałby tam odgrywać.
O Realu się pisze w kontekście każdego zawodnika na topie. IMO to dosyć absurdalny transfer póki mają tak obstawioną ofensywę i tak duże braki z tyłu. Plan Realu jest klarowny - gwiazdy w każdej formacji. Jeśli nie zechcą pożegnać się Viniciusem, Rodrygo, Mbappe albo Judem, to nie będą robili galaktycznego transferu do ataku, zamiast tego zapolują na środkowych pomocników i obrońców na topowym poziomie.
To nie jest Real z 2004 roku, gdy zapomnieli o balansie zespołu i kolekcjonowali tylko wielkie nazwiska do ataku.
EDIT: Co innego City, czy nawet Liverpool - tam zainteresowanie Wirtzem jest z pewnością większe, niż w Madrycie.