REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Dzięki Arp za ten remis z Bayerem!

Tytuł w tym sezonie wraca w odpowiednie ręce.

Będzie to reklama Bundesligi i uczta dla oka w sobotni wieczór. Spodziewam się bramek z obu stron i wyraźnego zwycięstwa Bayernu.

Te wyniki nie są zaskakujące.

Zawsze można się dogadać i nie płacić wszystkiego od razu, tylko rozłożyć na kilka lat.

Piorunujący początek sezonu. Olise w gazie, transfer lata i oby - na lata. Ta ofensywa świetnie się prezentuje.

Kolejny mecz na luzie, z lekkością, aż miło się to ogląda. Ogromny kontrast wobec Bayernu TT. Wiadomo, że to dopiero początek sezonu i do tego mało wymagający rywale, ale póki co - mega to wygląda.

Również jestem zdania, że Neuer powinien na spokojnie i w pełni zrdrowy wrócić, bez niepotrzebnego przyspieszania czegokolwiek.

Wprawdzie Sven zasłynął z tego, że w najważniejszych momentach odstaje, ale - brzydko mówiąc - to tylko Werder.

Z łatwością pierwsza ósemka.

Za późno to wrzucacie. Nie oddano głosu.

Kilonia była skazana na pożarcie, aż trochę ich szkoda :D

To tyle o Kilonii, bo wynik zdecydowanie cieszy, miło że nadal można(i powinno) od czasu, do czasu pokazać brutalną siłę i dać komuś łupnia.

Typowałem wysokie zwycięstwo(0:5), ale do przerwy dałem raptem dwie bramki. Nie spodziewałem się aż takiego pogromu w pierwszej połowie. Totalna deklaracja, co było celne, to przeważnie wchodziło, łał.

Druga połowa, to zgodnie z przewidywaniem. Niemcy, niemieckie kluby, okazanie szacunku wobec leżącego na glebie i obyło się bez dalszego mordowania przeciwnika, któremu nie udało się postawić maszynie z Monachium.

Miły rezultat. Wiadomo, przeciwnik kopciuszek, ale jestem rad z tego jakie wyniki osiąga klub.

Czekam na więcej, na trudniejsze sprawdziany i ich satysfakcjonujące wyniki.

Byłoby to coś szczególnego usiedlić taką dwójkę. Wierzę, że są w stanie się dogadać z Bayerem.

Żywa ikona Bayernu. Tomeczek nie ma prawa przywdziać koszulki innego klubu.

Mecz nie był porywający. SCF zaprezentowało zaskakująco niski poziom, którego nie spodziewałem się w ich wykonaniu, szczególnie biorąc pod uwagę ich postawę w poprzedniej kolejce. Wisienką na torcie ich postawy był ten karny w końcówce.

Bayern bez pomysłu, Jamal vs świat, kryli go czasami połową zespołu i jego akcje kończyły się stratą. Sytuacji niby trochę było, ale nic konkretnego z nich nie wynikało. Karniak sporo pomógł, szczególnie że po przerwie zbyt łatwo oddali pole gry gościom.

Na szczęście wszedł Tomeczek i zamknął mecz w swoim stylu. Żywa legenda.

Obrona daje wysokie prawdopodobieństwo straty bramki, ale ofensywa spokojnie to nadrobi.

Spodziewam się minimum czterech goli zdobytych przy jednym straconym.

Spokojny awans z pierwszej ósemki.

Będzie łatwiej dla tuzów.

Strata tych dwóch bramek nie powinna się wydarzyć, szczególnie na 2:1, to kryminał.

Choć fakt wyciągnięcia tego meczu ogromnie cieszy, to nie tego się spodziewałem. Powinno to być znacznie łatwiejsze spotkanie do wygrania.

Aj, zapomniałem dodać typy :/

Ze względu na Andrzeja Juskowiaka mam jakąś sympatię do Wilków. I niestety, ale nie mają najmniejszych szans w tym starciu, nawet granie u siebie im nie pomoże.

Nie żeby jakoś mocno mnie to smuciło, bo przecież Bayern wygra. Z tym że chciałbym wyzwania, walki.

Ralf faktycznie potrafi ze średniaków wyciągnąć coś więcej, ale nie widzę tego.

Spodziewam się łatwego zwycięstwa z bramkami zdobytymi przez Kane'a i Olise, do tego Grabara wyciągający piłkę z siatki minimum trzy razy(trafił mu się rywal w debiucie).

Przy tych wszystkich odejściach z repry, jeszcze bardziej szkoda, że nie wygrali.

Byłaby to miła wisienka na torcie.

Zdecydowanie obrona, ale jeśli byłaby jakaś "last minute" wyprzedaż niektórych pomocników, to przydałoby się kogoś w zamian.

Jeszcze sezon nie ruszył, a kontuzja goni kontuzję. Głębia składu niezbędna.

Olise w gazie. Obrona w rozsypce, strasznie niefortunna sprawa z kontuzjami.

Tylko spokój nas ratuje.

Pierwszy mecz wygrany na spokojnie. Trzeba dać kredyt zaufania trenerowi, drużynie i zarządowi.

Każdy by chciał pozbyć się wysokich pensji, czy graczy którzy zawodzą(między innymi przez to nie ma na nich chętnych). Tylko prawdziwe życie nie jest równe temu, co można robić w FM.

Jak dla mnie najlepiejsza, szczególnie z takim logiem.

Sukcesy i liczby w piłce klubowej:
− Mistrz Holandii
− Puchar Holandii
− Mistrz Włoch
− Puchar Włoch
− Superpuchar Włoch
− Superpuchar Niemiec
− 368 spotkań (73 dla FCB)
− 34 bramki (5 dla FCB)
− 13 asyst (2 dla FCB)

Kurcze, myślałem że coś więcej ugrał w barwach Bayernu. Jakiś tytuł mistrzowski.

Człowiek uczy się całe życie i dowiaduje się, że żył w błędzie :D

Wolałbym nie wiedzieć za jakie kwoty odeszli.

Robić każdemu promocje sprzedażowe, a samemu negocjować w taki sposób, że trzeba płacić klauzule.

Mistrzem sprzedaży Bayern nigdy nie był, ale zawsze był mistrzem zakupowym. Charakteryzowali się cichym, szybkim i skutecznym działaniem. Do tego te kwoty nie bywały chore.

Z tego pozostała jedynie nieumiejętność sprzedaży. W parze z tym jak obecnie kupują mamy negatywny odbiór owych ruchów rynkowych.

Potrzebny ktoś kto to w końcu posprząta.

Pokazują moc od samego początku. Oby się nie zacięli w fazie pucharowej. Inni faworyci zawodzą i niech tak zostanie.

Lepiej żeby jechał on niż Oliver Baumann. Dla mnie dziwny wybór, o ile taka będzie decyzja Julka.

VFB i Bayer, to dwa wyjątkowe przypadki. Ich metamorfoza powinna zostać dokładnie przestudiowana.

Faktem jest, że liga pokazała swoją moc w Europie, a na krajowym podwórku doszło do odświeżenia.

Można żałować, że zbliżający się finał LM nie jest taki, jak każdy kibic by sobie życzył.

W głowie mi się nie mieści jak można grać u siebie, mieć 3 bramki zaliczki i całą przewagę roztrwonić.

Dobrze, że w tych karnych odpadli, bo ewidentnie będąc w tak komfortowej sytuacji i wypuścić to z rąk, to Fortuna nie zasługuje na nic.

Jose Mourinho jest dostępny

Dawać Mourinho! Będzie LM.

Stani nie byłby robiony jak dziecko przez Viniego w pofinale LM, co już udowadniał przecież przeciwko PSG.

Smutek.

Neuer grał na medal do 87 minuty, a potem zaćmienie, które zmienia mecz.

Jo grał katastrofalnie w pojedynkach z siódemką w białej koszulce, a trener nie reagował.

Dostaliśmy łupnia, gdy Kim pojawił się na murawie, a na deser parę minut później trener skasował z boiska wirtuoza i świetną dziewiątkę. Mecz wypuszczony z rąk.

Zmarnowana szansa, a była ogromna na końcowe zwycięstwo. Brak mi więcej słów.

Skład prezentuje się świetnie. Dzisiaj marzenia Realu o kolejnej LM dobiegną końca. Czas na der klassiker!

W punkt - niedosyt. Trzeba będzie zamknąć temat 08.05 i zostanie tylko finał!

Bayern po raz kolejny pokaże Europie czym jest Bayern! Przy okazji niedowiarkom również.

Może mecz nie porywał, ale trzeba przyznać jedno: nie było chwili, w której Bayern był zagrożony. Zadanie wykonane!

Już dzisiaj zakończy się przygoda Arsenalu w LM. Osiągnęli wynik ponad stan i dzisiaj zostaną solidnie zweryfikowani przez Bayern, który to na drugie imię ma LM!

I gdzie ten Arsenal, co to miał rozbić Bayern?

Może mieli więcej posiadania, więcej strzałów i jakieś inne staty. A ile z tego było faktycznie zagrożeniem bramki? Niewiele. Mają ogromne szczęście, że dwie bramki wepchnęli.

LM, to nie jest ani liga angielska, ani liga niemiecka. Tu Arsenal jest Arsenalem z LM. Bayern jest zawsze Bayernem, nawet jak bez formy, nawet jak w kryzysie, to Bayernu nigdy nie można przekreślać, czy lekceważyć.

Zabawne jest to, że Arsenal będący w gazie prezentuje się tak marnie. Ewidentnie odpady z City nie dojeżdżają wtedy kiedy trzeba. Saka i Odegaard grają już tyle sezonów w tym klubie, a nie potrafią wziąć na siebie ciężaru gry. Ta drużyna, to nie jest zespół na LM. Tu jest zdecydowanie zbyt wiele braków jakościowych i charakteru. Cudem znaleźli się w tej fazie rozgrywek.

Bayern z kolei popełnił wiele błędów, a zawodnicy(jak to ostatnio bywa) nie pokazali nawet połowy swoich możliwości. Więc Bayern ma w zanadrzu ogrom miejsca na poprawę i właściwie nie trzeba będzie tego wiele, aby odprawić przyjezdnych w meczu na własnym terenie. Jest do czego się przyczepić, jest na co narzekać. Kilka aspektów się poprawi i tamci nie będą mieli nic do powiedzenia, ba już w tym spotkaniu byli skutecznie neutralizowani i nie mogli nic na to poradzić.

W Monachium zamknięcie tematu i pożegnanie bezzębnego Arsenalu z rozgrywek.

Arsenal to najsłabsza drużyna na tym etapie i dzisiaj Bayern to udowodni. Mogą sobie wygrać ligę angielską i wszystko inne, ale w LM jest to ich ostatni podryg.

Straszne jest to jak często i gęsto zdarzają się kontuzje. Nie są to przypadki, że ktoś tam raz wypada na krótki/długi okres czasu, tylko wręcz masowo. Przoduje w tych kontuzjach formacja obronna, co ma opłakane skutki w jakimkolwiek działaniu, utrwalaniu zachowań, kontroli.

Taki King, to przed sezonem każdy wie, że wypadnie parę razy. Ale reszta? Hernández gra już w PSG, ale Upa próbuje chłopakom z kadry dorównać, Boey też ładnie się wgrywa w gen francuskich kontuzji.

Jednak pomijając DNA miękkich kości z Lazurowego wybrzeża, to pozostali także łapią dość regularnie urazy. Jest to bardzo niepokojące.

Tylko Barcelona. Realu i BVB nie dadzą na przeciwnika. Wolę żeby kolejny raz obnażyli bankurtów, niż kolejną bitkę z PSG.

Ja mam jedynie nadzieję, że poza nowym trenerem odbędzie się również czyszczenie szatni.

Mecz od początku do końca grała jedna drużyna. Ogromna ulga po drugim golu, a potem dojechanie bez większego wysiłku do końca. Szkoda, że strzał de Ligta nie wpadł bezpośrednio do siatki. Mega uderzenie.

Ciekawie za to wygląda wyścig o najlepszego strzelca rozgrywek, trzech zawodników z sześcioma bramkami i gonią ich inni, choćby Alvarez.

Jak się nie jest zainteresowanym grą, atakowaniem rywala, to trudno urzeczywistnić sny.

Lazio żegna się z LM w Monachium!

Bardziej liczyłem, na natychmiastowe rozwiązanie współpracy. Ale mam nadzieję, że apel do piłkarzy da jakiś efekt. Chociaż z drugiej strony, będzie to źle o nich świadczyło. Warto oczyścić szatnię latem.

Wstyd, te wypowiedzi to wstyd. Zaglądam tu codziennie w poszukiwaniu artykułu o tym, że TT nie jest już trenerem Bayernu. Póki co, to za każdym razem jestem zawiedziony. Jednak wciąż mam nadzieję, że to się stanie, a im szybciej, tym lepiej.

Pokonanie Lazio i Bochum ma cokolwiek znaczyć? To oczywiste spotkania do wygrania. Reakcja, reakcja, reakcja. Non stop tego typu artykuły. A mecz o lidera do zera przegrany.

Tuchel nie powinien być trenerem Bayernu w żadnym kolejnym spotkaniu.

Ale jak to? Po takim występie nikt? Niemożliwe! Hańba!

Brać, nie kombinować. Idealnie na półtorej sezonu. Potem możecie sobie zawistni go zwalniać, a okaże się, że uszatego wygra. Plus za 1,5 sezonu Kloppo wróci energia, ktoś inny się wykreuje.

Byłem za Tuchelem, nawet przed jego zatrudnieniem. Ale niech już stąd idzie w p...

Oczywiście, że Bayern jutro rozwieje nadzieje Bayeru na cokolwiek. Każda seria się kończy(tak jak Bayernu w LM, dzięki wielkie TT!), tak i ta Bayeru. A Bayern ma to do siebie, że każdego pretendenta w kluczowym meczu odprawia z kwitkiem(RB, BVB), więc teraz czas na zakończenie marzeń aptekarzy.

Kwoty transferów powinny być transparente w dniu finalizacj transferów.

Powinna być dokładna informacja ile klub wydał na całą transakcję, wraz z bonusami dla agenta i resztą dziwactw(bonus dla mamy, taty, wujka, brata, agenta z czasów gry w Azji, sąsiada, kota byłej dziewczyny).

Bo co mówi te 42 miliony? No że tyle dostali? A co to ma do tego ile wydał Bayern? W sumie tylko i aż tyle, że jest to część skladowa całej kwoty.

Nie wiadomo:
- czy to jest kwota brutto czy netto
- ile poszło dla agenta
- jaki był koszt solidarity payment
- czy były inne dodatkowe koszty z tytułu tego transferu(te bywają często bardzo dziwne, jak pieniądze dla członków rodziny za nic, albo jak ostatnio było w Bayernie - zakontraktowanie ziomka Mane)

Ta kwota dość szybko może skoczyć do tych 57 i nie zmieni tego to, że Napoli dostało z tego jedyne 42.

Jak dla mnie takie rzeczy powinny być publiczne przy każdym transferze i przedłużeniu kontraktu. Czasem byłoby co poczytać do poduszki, jakie to dodatkowe opłaty i dziwactwa są składową kosztów umów.

Jestem zadowolony z tego transferu z dwóch powodów. Raz, że udało się ściągnąć go już teraz, gdy klub tego potrzebuje i dwa, że nie przyjdzie tu taki katastrofalny piłkarz jak Bergwijn.

Powodzenia Real Zaragoza!

#metoo

Czyli na rynku jest i Klopp i Mourinho. Ciekawie, ciekawie.

Z łatwością przebije wynik 41 bramek w jednym sezonie.

"Warto dodać, że pod uwagę miał być brany okres od 19.12.2022 do 20.08.2023 r."


Drużyna roku, a nie jest brany pod uwagę ani rok, ani sezon. Ok.

Do tego co tam robi Messi, Ronaldo, Benzema? 19.12.2022 to już po MŚ. Trochę dziwnych nazwisk na liście jest.

Ba, nawet Kane nie powinien się łapać, bo we wskazanym okresie nie robił tego co w tym sezonie(Haaland go przyćmił).

Pominę inne formacje. Głosujący zwyczajnie albo czegoś nie rozumieją, albo głosują jak chcą.

Tomeczek, to żywa legenda. Prawdziwy wzór i dosłownie rodzynek. Nie ma już takich piłkarzy. Każdy może się od niego wiele nauczyć.

Łatwy przeciwnik. Ale taka jest praktycznie większość tych drużyn w LM. Wolałem odrobinę bardziej wymagającego przeciwnika.

Brak Jo i od razu lepiej. Pavlovic pokazał się z dobrej strony. Dzięki tym niedoborom personalnym wyszło nawet ciekawe zestawienie pierwszej jedenastki.

Dawać PSG, albo Neapol.

King, daj kolejne zwycięstwo w finale. Tym razem masz w ataku Kane'a, który nie zniknie w finale, to powinno być nawet łatwiej.

Łysy odklejony od rzeczywistości. Zasłużyli na porażkę i zasłużyli na koniec swojej przygody w pucharach. Pokazali nic.

Spodziewałem się więcej po Bayernie. Cel minimum wykonali. Ale tak marne United powinni odprawić w bardziej zdecydowany sposób. Plus ten mecz nie zmienia tego, co powinno zostać zmienione: stanowisko trenera.

Jest ok. Umocnić United na 4 pozycji!

Konferencja z Tuchelem? To on jeszcze w Bayernie?

Mourinho ma kontrakt do czerwca 2024. Tak tylko przypominam.

Tak wygląda celowanie w fotel lidera. TT out! Katastrofa.

Ławka mocna, ciekawe czy będą zmiany :D

Skoro chcą wygrać z Kopenhagą, to drugi mecz grupowy nie powinien go zbytnio interesować, bo wygrana da im awans bez względu na wynik meczu z Memczesterem.

Flicka, to sobie można krytykować za reprezentację. Ale umniejszaniego sekstetowi, który urzeczywistnił się tylko dlatego, że on objął stery w klubie, to czysty idiotyzm. To było mega. Po prostu wspaniała część historii Bayernu.

Co było potem, czyli kolejny sezon, Hasan chcący być gwiazdą. Na te tematy można dyskutować nieskończenie, ale to i tak nie odbierze sukcesów jakie ten trener odniósł z Bayernem.

Zasłużony sukces. Francja doszła do głosu dopiero po czerwonej kartce.

Rudy znów gwiazdą w karnych. Tym razem trwały one dłużej, bo strzelcom nie szło to tak dobrze jak w półfinale.

Man up, TT!

Oglądam mecz w Kielcach i odwołanie meczu przez Bayern, to złota decyzja. Trzeba być idiotą, żeby zdecydować inaczej. Na przykład tak głupim jak główny sędzia spotkania Korona - Lech.

@josh1982
Nikt go nie kupi. Były próby sprzedaży, ale non stop doznawał kontuzji. Teraz też się go nie sprzeda, skoro ma kontuzję. Po prostu wypełni kontrakt i bajo.

Trzeba życzyć (mistrzowi Afryki 2021 z Senegalem, trzykrotnemu mistrzowi Niemiec z Bayernem, zwycięzcy superpucharu Niemiec i klubowych Mistrzostw Świata z Bayernem) kolejnego tytułu mistrzowskiego, oraz dopisania sobie w końcu wygranej w LM, bo tego mu brakuje. Nieszczęśliwie trafił po finale LM.

A może tak nikt z powyższych?

W Austrii też niektóre mecze przekładali. Szkoda, ale bezpieczeństwo zawsze powinno być na pierwszym miejscu.

Narzekanie w kierunku sędziny w pełni podstawne. Gdyby tak lepiej się przyłożyła do sędziowania, to nie byłoby tej szopki.

Ten z BVB wygląda świetnie na tym turnieju. Szkoda, że Schmitt nie grał w półfinale. Ale może to i plus, ponieważ rudy coś tam wybronił w tych karnych i nie pomogło Argentynie wprowadzenie bramkajro specjalnie na karne, który rzucał się w dobre strony(wykuł wszytkich na pamięć), a to nie wystarczyło.

Kolejny mecz, który nie porywał. Kompletny brak pomysłu na rozmontowanie defensywnie ustawionej drużyny gości. Trochę mi przykro, bo byłem bezpośrednio po oglądaniu starcia w Stambule, w którym dosłownie iskrzyło.

Nie widać głodu gry, chęci, zawziętości. Mecze na stojąco, za dużo takich spotkań.

Mecz bez znaczenia dla pierwszego miejsca w grupie, ale chętnie przyjąłbym komplet zwycięstw w grupie. Niestety jest jak jest.

I jeszcze ta cała Stephanie Frappart to kompletnie nieporozumienie.

Wracając do spotkania, to były zmiany! Łał! I to dość niezbędne zmiany, ponieważ Coman, Tel i Guerreiro prezentowali się przeciętnie. Kratzig sobie za wiele nie pograł, choć miałby wpływ na wynik, gdyby został przyznany karny.

Kolejny mecz do zapomnienia. Tytuł artykułu w punkt. Oby jak najmniej takich. Teraz po pewne zwycięstwo z Unionem, po cichu łudzę się o więcej niż 1:0.

Tomeczek i Tel, super.

Edytowano : 2023-11-29 20:51:15

I jeszcze Kratzig dostanie minuty w końcówce

Takie tam PRowe gadanie z jego strony. W sumie to nic specjalnego nie powiedział. Poluzował tylko trochę od swoich przygotowanych regułek przed konferencją, gdy zapytali o Tomeczka i że TT już męczy to ciągłe wypytywanie, bo już brak mu argumentacji.

W sumie optymalnie, że o rok, a nie jakieś abstrakcje. Czas na zawodników z pola.

Z tej ważnej inicjatywy cokolwiek wynikło do tej pory?

Dwa mecze i tylko jeden punkt. Jak jeszcze remis z Brondby da się jakoś wytłumaczyć(bezpośredni rywal o tytuł, parę dni po ciężkim boju w LM, gdy grali w 10), to porażka z Viborgiem jest sporym zaskoczeniem.

Teraz czekają na odpowiedź Midtjylland, czy zrównają się z nimi punktami.

Nie rozumiem czemu nie można było zamknąć tego meczu i w drugiej połowie dać odpocząć kluczowym zawodnikom.

1:0 nie jest dobrym rezultatem, jeden błąd(o co starał się Neuer. Jego współpraca z Kimem leżała) i po całym wysiłku, lub raczej po prowadzeniu, bo wysiłku żadna ze stron nie włożyła w ten mecz w drugiej połowie.

Bardzo źle się to oglądało. Jakiś mecz przyjaźni im się zrobił. Kolonia dumna z porażki 1:0 i sporo to pomogło w kwestii utrzymania wyniku, skoro nikt nie miał w planach go zmieniać.

Ważne, że trzy punkty i fajnie, że kolejna zdobycz strzelecka Kane'a. Ale przebieg spotkania do wymazania z pamięci.

Dwa mecze w tygodniu nikogo nie zabiją. Ale latanie po krańcach świata i dzień później grać mecz, to już rzutuje na piłkarza i drużynę.

W obronie od początku sezonu problemy przez braki w kadrze i kontuje, a to właśnie Kim i Davies są tymi, którzy wracają z krańców świata, a nie z Wiednia. Do tego Phonzy miał ciężki mecz z Jamajką. Te dwa nazwiska budzą u mnie największy niepokój.

Przy okazji Kopenhaga! BRAWA!

Ta drużyna pokazuje klasę i waleczność w każdym meczu LM.

Sevilla największą porażka tej kolejki. Zero ambicji, zero walki.

BAYERN Z AWANSEM. Red Bull również. Nie jest tak źle.

Cieszy awans. Ale gra kolejny raz pozostawia wiele do zarzutu.

Gra w kratkę, to cecha tej drużyny.

Kiepski mecz z Kopenhagą.
Potem na poprawę morale Freiburg i Mainz, czyli drużyny w tragicznej formie i komplet punktów.
Potem kiepski mecz w Turcji.
Następnie słaby początek z beniaminkiem, ale ostatecznie pogrom i możemy zakładać różowe okulary.
Niestety znowu mecz pucharowy i katastrofa z trzecioligowcem.
Po tragedii deklasacja BVB, bo gdy trzeba to zawsze żółci pomogą i rozłożą nogi przed Bayernem.
Co następne? Znowu Galata i znowu pierwsza część spotkania bez gazu, na zaciągniętym ręcznym. Rezultatem zwycięstwo, a gra?

3-4 gole poproszę (:

Zabolała krytyka po odpadnięciu w Pucharze? Może jeszcze powinni przepraszać za krytykę tej katastrofy?

Krytyka była w pełni zasłużona. Wiadomo, że wygrana z BVB zamaskuje co nieco i da oddech trenerowi. Praktycznie do fazy pucharowej LM. Aż tyle spokoju będzie miał.

Wygranie 4:0 z BVB nie sprawia, że wszystkie problemy przestały istnieć, tak i nie sprawia, że gramy dalej w pucharze, bo nie gramy.

Jutro BVB polegnie, tak jak i w debiucie Tuchela. Zamaskuje to katastrofę pucharową do czasu 1/8 LM i wtedy ponowna weryfikacja. Do tego czasu kto by nie był, to przetrwałby z taką mocą ofensywną jaka jest w Bayernie.

Zasłużony wylot z pucharu, panu Tuchelowi można podziękować, a i Jo więcej niż ławka nie powinien widzieć przez kilka kolejnych spotkań.

2010: Wesley Sneijder/Andres Iniesta
2013: Franck Ribéry
2014: Manuel Neuer
2020: Robert Lewandowski
2021: Robert Lewandowski
2023: Erling Haaland

Julián Álvarez wygrał wszystko co się da, robi mega robotę i nie jęczy, że mało gra, tylko jak wchodzi ratować mecz, to ratuje mecz. Od poprzedniej złotej piłki nikt na calutkim świecie nie zdobył więcej trofeów niż Julián Álvarez, ba nikt nawet się z nim nie zrównał w sukcesach.

Co do Jude, to szkoda, że to nie Jamal. Choć początki w Realu mogły przechylić szalę na jego korzyść, więc to rozumiem.

@Jurgen1982
Nie ma co umniejszać. To zdecydowanie był szalony mecz.

Zmiażdżony, to nieodpowiednie słowo. Do tego odnosi się jedynie do pierwszych 45 minut, a nie do meczu.

Kibicom Galaty musiała się podobać pierwsza połowa, ten napór, to doskakiwanie do piłek, wymyślne strzaly i świetne tempo. Do pełnej euforii brakowało tym trybunom jakiejkolwiek bramki z gry.

Po takiej pierwszej połowie można było mieć nadzieję na coś, na pokonanie wielkiego rywala, na choćby strzelenie jakichś bramek po fajnej akcji. Ale druga połowa zweryfikowała taktykę Buraka. Raz, że nie dała efektu, choć była widowiskowa, w pierwszej połowie, to w drugiej zwyczajnie formuła się wyczerpała ze zmęczenia.

Mi ten mecz nawet się podobał. To ich bicie w mur, wystrzelenie całej amunicji jak najszybciej. Niestety dla nich, to były ślepaki. Mogą być wdzięczni za tylko 3 stracone.

Wydaje mi się, że pomimo tego, iż kibice Galaty musieli przełknąć gorycz porażki, to i tak byli dumni ze swojego klubu. Dał im (złudną) nadzieję na pokonanie mocarza. To nic, że nie wyszło. Do kolejnego meczu z Bayernem będą mogli chodzić i mówić jak to "prawie" mieli Bayern.

Mam tylko nadzieję, że kolejną porażkę z Bayernem też przełkną odpowiednio i się nie zdołują przed starciem z United. Życzę im drugiego miejsca.

Może i nie chcę jego sprzedaży, ale gdyby odszedł, to trzeba na nowo ułożyć środek pola, co nie jest wcale takie złe.

Bardziej na plus jest to, że Freund działa i chce uniknąć wpadek z poprzednich lat.

Co do Jo i jego negocjacji samemu, to nic nadzwyczajnego. A co do tego, żeby inni tak samo robili, to chyba Leon kiedyś wypowiadał się, że jest zbyt kiepski w te klocki i niech ktoś inny za niego działa.