REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Bodo pokazało co potrafi w zeszłym sezonie. Po odpadnięciu z Legią, to odmieniona drużyna. Tuzy im nie straszni.

Chciałbym Urbiga w bramce i widowiska ofensywnego. 5+ goli.

Nie ma co płakać. Nic strasznego się nie stało. Ani to porażka, ani to o czymkolwiek decyduje.

Chyba, że ktoś chce całkiem poważnie dzisiaj orzec "Elversberg mistrzem Niemiec!". Swoją drogą ładny start tej ekipy.

Remis z S04, a tu by wszystkich zwalniali, nikt się nie nadaje. Ja osobiście chciałbym więcej transferów, do środka pomocy, do obrony. Rzeczywistość jest inna, ale chyba większość się spodziewała, że będzie tak jak jest.

Jest paru nowych chłopaków, ktoś tam odszedł, były MŚ. Dużo czynników. Rozgrywki ligowe będą czymś w rodzaju okresu przygotowawczego. Szukanie różnych rozwiąń, testowanie nowych opcji. I takie coś byłoby bardzo dobre. Nic tytułowi ligowemu nie jest w stanie zagrozić, to można robić eksperymenty.

Można też ulec jęczącym po remisie płaczkom i zarżnąć piłkarzy, którzy mają wygrać LM, wystawiając ich w każdym meczu ligowym. Co kto woli. Ja jestem gotów na różne kombinacje, różne ustawienia, rotowanie składem w lidze. Za tym idą także różne wpadki. Za tym idzie większa szansa na LM.

W takim razie zapowiada się na pierwsze czyste konto Bayernu w sezonie.

Moje życzenia to Urbig w bramce i zmiany wcześniej.

Fajne, ciekawe losowanie.

To okienko już dawno się zakończyło dla Bayernu, na samym jego początku i trochę czuję, że jest niedostatecznie wykorzystane.

Formacja obronna od lat potrzebuje wzmocnienia. Prawa strona obrony to bolączka. Nie wiem jaki jest plan na Browna, czy ma przejąć lewą stronę, czy ma być elastycznym zapchajdziurą na każdej pozycji, od boków obrony po ofensywę, jak dla mnie to jest LO. Co znaczy, że na PO sytuacja taka sama jak rok temu, czyli marność.

ŚO, to Upa i Tah. Brzydko mówiąc, to dla mnie Tah jest za słaby na Bayern i za słaby na reprezentację.

Bramka, to kolejny dylemat. Neuer i Urbig dograją ten sezon. Pytanie jak, bo bardzo chciałbym aby Jonas zagrał znacznie więcej spotkań niż w poprzednim sezonie. Manu niestety, ale jest obecnie gwarantem straty bramki.

Nie ma Leona, nie ma Palhinhi. Co ze środkiem pola? Jo jest tam pewniakiem, ale potrzebny mu do pary ktoś mocny, silny. W tej roli jest Pavlo, który jakby stanął z rowojem. Zobaczymy jak sezon się potoczy i w którą stronę pójdzie ten chłopak.

Obawy te same co rok temu. Bramka, środek obrony, prawa obrona, środek pomocy.

Atak jest wybitny. Więc tak mocna ofensywa często przysłania wpadki słabych ogniw. Transferów nie ma sensu się spodziewać. Pozostaje liczyć na to, że w tyn sezonie ta sama mocna ofensywa, co rok temu, tym razem przechyli wynik jakąś bramką na korzyść Bayernu.

VAR musi być, wystarczy go doskonalić.

Smueteczek, że grał Manu. Poza tym niektóre zaskakujące i ciekawe rozwiązania. Pierwszy mecz, pierwsze trofeum, kolekcja na sezon rozpoczęta.

Tylko transfer definitywny.

Padło "HERE WE GO!". Powodzenia dla Leona, choć czytając tutejsze komentarze, to pomysł @rafalfcbm bardziej mi się podobał.

Najważniejsze, że ten wątek w historii Bayernu jest już zamknięty.

Łer typer?

Niech zniknie na ten sezon, doprowadzi się do stanu pełnej fizycznej i psychicznej użyteczności, a w czerwcu przyszłego roku niech wspólnie ocenią czy to koniec kariery, czy złota przyszłość Bayernu.

@rafalfcbm Werder jest znacznie większym klubem niż Freiburg.

Łer typer?

Nie chcą płacić i kombinują. Jakby faktycznie tak mocno go chcieli, to już dawno byłoby po temacie. 25 milionów ich nie zbankrutuje, ale będą się szypać do końca o każdy grosz. Ale jak oni sprzedają, to tylko za ogromne kwoty. Błaznowanie.

Najniższe miejsce u mnie w rankingu. Wyjazdówka numer jeden, domowa drugie miejsce.

Liczę na 40+ spotkań. Niech rusza od samego początku i tylko rośnie.

Wolałem poprzedni styl.

Gość, który uratował Spurs przed spadkiem, nie zostaje wykupiony za jakieś drobne. Zagwarantował im wielokrotnie więcej pieniędzy niż te grosze, o które się szczypali. Ten klub nie zasługuje na nic. Ich postawa w przypadku Kane'a i wielu innych zawodników pokazuje, że już niedługo karma ich dopadnie i drzwi do Championship staną przed nimi otworem i zamkną się za nimi na klucz.

Trzymałem za niego kciuki i w Bayernie i w reprezentacji Niemiec. Nie wyszło. Słuszny koniec jego przygody.

Mam nadzieję, że w najbliższym sezonie pierwsze skrzypce będzie grał Urbig. Manu niech będzie w obwodzie i przekazuje wiedzę młodszemu koledze.

Mocny zawód. Po tym jak się prezentowali na Euro, po miłym początku MŚ z łatwym rywalem(który to nigdy na MŚ nie powinien wystąpić), w kolejnych meczach było już tylko źle. Ale nawet pomimo tych czerwonych flag, alarmującej nijakości, to nie spodziewałem się odpadnięcia z tak kiepskim jakościowo rywalem jak Paragwaj. To jest kompromitacja, bez względu na okoliczności, bez względu na jakiekolwiek decyzje sędziowskie. Taki mecz musi zakończyć się przekonywującym zwycięstwem.

Julian sam pewnie odejdzie i słusznie.

Te karne podsumowały reprezentację Niemiec.

Taki reżyser meczu. Katastrofalne sędziowanie i mecz jest jaki jest, niestety.

Przynajmniej można powiedzieć, że w końcu jakoś gra wyglądała w tym kwadransie.

Woltemessi!

Myślałem, że Jo w pomocy i coś się poprawi, a gra siadła. Kolejne zmiany Julek.

Kolejna ważna zmiana, dzięki Julek.

Dawaj Julek Wotlemessiego na boisko i temat zamykamy.

Serio sędzia? WTF

Ten sędzia marny jest...

Może w końcu jakieś żółtko?

Symulanci z tej antydrużyny Paragwaju.

Efekt Leona :P

Paragwaj, to patologia piłki nożnej.

Ale Nmecha i Pavlo tak słabi, że nawet Leroy źle dzięki nim nie wygląda.

Paragwaj jest na luzie do odstrzelenia. Martwić może kolejny rywal, zapowiada się na blamaż.

Flo klasa. Może da się go wyrwać po taniości z tych wysp.

Gwiazdy w lidze, gwiazdy w LM, gwiazdy na MŚ. Bayern, Bayern i Bayern.

Aż się prosiło w tym sezonie o uszatego. Trio ofensywne nadal dowozi poziomem.

Dawanie slotów takim egzotycznym miejscom na świecie kończy się właśnie w taki sposób. Są jakościowe drużyny w Europie, które te dodatkowe miejsca lepiej spożytkowały.

Leon gola!

Jeden mecz reprezentacji Niemiec i Bundesliga ma najwięcej bramek na MŚ.

Dawaj kolejne zmiany Julian.

Sane <3

Za 20 mln nazywać się KFC Bundesliga, to brak godności.

Dobry.

50+1 powinno być obowiązkiem wszędzie.

Krótkie i stanowcze upięcie plotki transferowej.

Piro dodaje uroku i podkreśla kibicowskie zaangażowanie.

Baumann jedynką w reprezentacji, to dla niego zbyt wiele. Bez względu czy Manu faktycznie weźmie udział w MŚ, czy nie, to szukałbym innego rozwiązania.

Urbig stanie na wysokości zadania.

Osobiście wolę, żeby wrócił Neuer na ten turniej niż miałby bronić Baumann.

Choć jeszcze bardziej wolałbym pozbyć się obu dziadków i postawić na Urbiga, w reprezentacji i w klubie. Nawet jak nie Urbig, to wciąż mam parę nazwisk przed Oliverem

Niezły wynik, jeśli chodzi o liczbę spotkań, a przecież przeniósł się tam 06.01.2026.

Priorytetem powinna być obrona.

Dzisiaj: żegnaj PSG.
Jutro: czas na rewanż za porażkę z Arsenalem.
30.05: Tryplet

Oczywiście, że ma rację. O awans można być spokojnym.

Żółte kartki.

Dzięki za emocje. W Monachium awans!

Honor? Nie jesteś w stanie go odebrać, a co dopiero zwrócić.

Na spokojnie realne jest i zwycięstwo.

Mamy epickie starcie tytanów, a oni puszczają tetryków.

Co za mecz. NIE DO WIARY!

Bayern w tej LM dostarcza emocji, finał za finałem, dowożą chłopaki.

Tu do przerwy mogło i po 5 bramek być po obu stronach. Olise błyszczy.

Karny na PSG według mnie niesprawiedliwy. Szkoda straty gola do szatni.

Elegancko.

Chowa się za Ito. Stanął z ekipą do wspólnej fotki, ale się ukrył. Czepianie się na wyrost. Typ ma taki charakter. A to dopasowanie butów do getrów, to fajny smaczek.

No i elegancko, finał z VfB.

Ups, ominąłem kolejne typowanie.

Jedno zadanie wykonane, czas iść po kolejne trofea!

Co to był za mecz, co to był za dwumecz. Liga Mistrzów pisana złotymi zgłoskami, reklama turnieju(antyreklamy po drugiej stronie drabinki, drabinki z LE).

Neuer nie pojawił się na boisku w pierwszej połowie, dzięki temu mieliśmy mnóstwo emocji do przerwy. Błąd na 0:1, to był ogromny cios, który towarzyszył całe spotkanie. Spotkanie, w którym najmniejszy detal potrafi zrobić różnicę, a co dopiero wielbłąd. Na odpowiedź nie trzeba było czekać, szybkie 1:1 i ciągła wymiana ciosów. Problemy z wykończeniem ratowały Real, do tego spory nie smak przy akcji na 2:3. Pierwsza połowa nie dała chwili oddechu i zwiastowała jeszcze więcej emocji.

W drugiej odsłonie na boisko wyszedł Manu, co praktycznie oznaczało koniec przygody z LM ze strony gości. Problem z tym, że atak nie dowoził, problemy w ostatniej fazie były aż nadto widoczne. Lucho zawodził, pozostali niewiele lepsi. Gwiazda Olise w tym spotkaniu jakby przygasła. Perspektywy na wyjście zwycięsko z tego dwumeczu nadal były po stronie Bayernu i nie były to małe szanse, ale mecz był ciągle otwarty.

Do czasu głupoty gwiazdeczek Realu. Nie wiem czego oni się spodziewali doświadczyć w domu Bayernu. Gładkiego zwycięstwa? Przyjeżdżając w gości do najmocniejszej paki w Europie? To tak jak niektórzy kibice Bayernu przed meczem. Ja byłem pewien swego, a niektórzy wciąż bezpodstawnie wierzyli w ten nędzny Real. W każdym razie coś w tych ich głowach źle połączyło i już w trakcie meczu powinni mocno uszczuplić swój skład. Choćby parodia piłkarza z chorą mentalnością - Vinicius. Co koleś sobą prezentuje, to lepiej pominąć. Ale zachowanie wobec Jo, to dla mnie koniec meczu dla tego typa. I reszta piłkarzy z tego zespołu ma czelność narzekać na sędziego, który to ratował im tyłek, a równie dobrze mógł zakończyć mecz na dwóch zdobytych bramkach. Dość śmieszni są.

Crème de la crème, czyli końcówka spotkania. Luis Diaz, mocno krytykowany przez nie jednego w tym meczu, dostarcza perełkę dającą awans. Co to był za strzał. Ten typ tak ma, że choćby cały mecz mu nie szedł, choćby podejmował tylko błędne decyzje, to zawsze jest w stanie coś wyprodukować, ten jeden ruch, to jedno zagranie, nawet z niczego. I co on wyprodukował, to było piękne. Człowiek nie zdążył się nacieszyć i na scenę wszedł Olise. Piłkarz, który przyzwyczaił do produkowania asyst i bramek w ogromnych ilościach, chyba pozazdrościł Lucho i pokazał swoją mentalność, mentalność zwycięzcy. Są tacy, co uciekaliby po narożnikach, przetrzymywali piłkę, ale nie on. Po co kraść czas, skoro można ładować kolejne bramki. Zakończył mecz jeszcze piękniejszym golem niż poprzedni.

Erupcja radości na stadionie i na deser ryk przegrywów w białych strojach.

Mega spotkanie, mega dwumecz. Piękno piłki, okraszone masą błędów, ale te błędy, czy to piłkarzy, czy sędziów, dodały tylko dodatkowego uroku i emocji. Na koniec i tak wygrała drużyna lepsza.

Kolejny mecz, kolejny zadanie, kolejny ciężki rywal. Półfinał godny finału. Dwie najmocniejsze ekipy sezonu zmierzą się ze sobą w przedwczesnym finale. Będzie to tylko kolejny przystanek w drodze do finału, ale jestem pewien, że pełen wrażeń. W finale zaś, rywalem będzie ktoś z drabinki z Ligi Europy, więc oczekuję zmiażdżenia ich w najważniejszym meczu sezonu przez drużynę Kompanego.

No i elegancko.

O, spoczko.

Za jego czasów kopania w piłkę, to ten mecz wyglądałby inaczej. Byłby karny dla Realu, 1-2 czerwa dla Bayernu. 0 spalonych Realu. Wynik sędzia też by inny wyciągnął.

Jego zdziwienie mnie nie dziwi.

Na szczęście można mieć nadzieję, że czasy brutalnych oszustw i przekrętów nie powrócą.

Super, że wygrana. Szkoda, że tak niska. Szans na wyższy wynik było wiele. Niestety od wejścia Jamala odmieniły się losy meczu na korzyść gospodarzy, daleko mu do formy. Trochę zdziwił mnie Kompany, że tak późno wprowadził kolejne zmiany, bo było naprawdę gorąco.

O rewanż jestem spokojny.

Leon, Bischof, Karl na boisko!

Czas na koleje zmiany, trzeba to ogarnąć.

Po zmianach Bayern siadł, więc czas na kolejne zmiany.

Ogrom szczęścia Realu i zamiast 0:3, to mają 0:1.

Żółta za nurkowanie gdzie?

Elegancko!

Gospo mega słabi. Tylko fart trzyma ich jeszcze w tym dwumeczu.

Bać się, to powinni wszyscy Bayernu. Przekonają się o tym dzisiaj w Madrycie.

@Arms

Po awansie Realu licznik Alaby zwiększył się o 1 i wynosi 15. W tym samym czasie Bayern nie miał jeszcze rozegranego swojego spotkania. Mecz Bayernu odbył się 18.03 i wtedy właśnie, czyli dzień później licznik Neuera zwiększył się o 1 i wynosi obecnie 16.

Może tak to rozpiszę:

16.03 (stan przed meczami rewanżowymi)

Alaba - 14
Neuer - 15

17.03 (stan po awansie Realu, wzrost u Alaby)

Alaba - 15
Neuer - 15

18.03 (stan po awansie Bayernu, wzrost u Neuera)

Alaba - 15
Neuer - 16


Tyle. Na początku sezonu Neuer miał o 1 ćwierćfinał więcej. Następnie Alaba wyrównał wynik, ponieważ Real awansował do 1/4. Dzień później Neuer znowu mu uciekł o jeden, z wiadomych względów.

17.03

Alaba - 15
Neuer - 15

18.03

Alaba - 15
Neuer - 16

Jest to opinia, która w pełni odzwierciedla to co się dzieje w nudnej lidze angielskiej.

Chyba były jakieś zamieszki w Bergamo, skoro Bayern oba mecze gra u siebie. Wiedziałem, że nie będzie to wymagający przeciwnik, ale aż tak łatwej przeprawy kompletnie się nie spodziewałem.

Po to są rekordy, to że w tym sezonie padnie ich kilka jest w pełni naturalne. Ba w przypadku piłkarzy Bayernu i samego Bayernu bicie kolejnych rekordów jest oczekiwane.

Cieszy, że mecz okazał się być interesujący. Były niemałe obawy o jednostronne widowisko.

Ostatecznje strona zwycięska okazała się być zgodna z przedmeczowymi oczekiwaniami. Mistrzostwo Niemiec rozstrzygnięte. Czas skupić się w pełni na Pucharze Ligi Mistrzów i Pucharze Niemiec, niech oba wylądują w gablocie, do kompletu.

Nie ma co pękać, teraz tylko z górki. U przeciwnika gwiazda algoerskiej piłki, więc zwycięstwo Bayernu bardziej niż pewne.

Jestem pewien wygranej Bayernu, ale nie chciałbym przesadnie łatwej przeprawy. Mam obawy, że taka właśnie będzie, choć może kibice trochę w nich tchną ducha i jakoś się postawią. Wtedy Bayern zniszczy tego ich ducha jeszcze bardziej.

Doskonale. Chciałem Bergamo i jest Bergamo. Ktoś powie, że City/Real po drodze do finału. I co z tego? Mnie nie obchodzi droga do finału, tylko zwycięstwo w finale. Dla mnie odpadnięcie w 1/8 w 1/4, czy porażka w finale znaczą tyle samo - Bayern nie wygrał LM. Choć trzeba przyznać, że jedna strona drabinki jest znacznie mocniej obsadzona niż druga. Co do kolejnego przeciwnika, to trzeba zaznaczyć, że obecny Real za bardzo nie jest w stanie podskoczyć. Spore szanse na starcie z City, co da bardzo fajny pojedynek.

to mają klaskać zawodnikowi przeciwnej drużyny? może pełny doping?

Dawać to Bergamo i kończymy przygody klubów z Włoch.

To nie tylko wrażenie, a fakty. Jonas zebrał minuty raptem w 9 spotkaniach i pięć z nich Bayern zakończył z 0 po stronie straconych bramek. U Manu jest 9 nie spotkań, a czystych kont, z tym że w 28 spotkaniach.

Jakich wniosków by z tego nie wyciągać, to i tak chciałbym żeby Urbig bronił więcej niż dotychczas.

Ja nie wiem po co na siłę grali nim z Hoffe. Jaki jest cel szybszego powrotu, gdy są alternatywy?

Cieszy mnie, że Urbig będzie bronił przeciwko rozpędzonym Wieśniakom. Niech łapie jak najwięcej minut i wchodzi pomiędzy słupki coraz częściej.

Dobrze spisywał się w Celcie, znajome otoczenie i język. Nie wiem co go podkusiło do Serie A. Prędzej widziałem dokończenie sezonu na hiszpańskich boiskach i transfer. Mam nadzieję, że coś tam pogra. Mają dużo kontuzji, to o skład powinien mieć łatwo. Choć problemy z komunikacją i zatwardziały trenejro nie wróżą zbyt dobrze. Uważam to wypożyczenie za kiepski wybór, obym się mylił.

Fatalna była ligowa porażka, resztę da się przeżyć bez większego stresu.

Smutek, u siebie z Augsburgiem.

Kane miał podobny styl gry do Lewego do czasu trafienia pod skrzydła Mourinho, od wtedy wszystko się zmieniło, zdecydowanie na lepsze.

Będzie to znacznie łatwiejsze spotkanie niż ostatnio.