DieRoten.pl

PSG - FC Bayern

Parc des Princes 13-04-2021, 21:00, Liga Mistrzów, Ćwierćfinał


0-1
(0-1)

  • Gol M. Choupo-Moting

    40'

  • Żółta kartka D. Alaba

    52'

  • 55'

    Żółta kartka C. Dagba

  • 58'

    Zmiana M. Bakker - A. Diallo

  • Żółta kartka T. Muller

    68'

  • Zmiana J. Musiala - A. Davies

    71'

  • 73'

    Zmiana M. Kean - J. Draxler

  • Zmiana J. Martinez - M. Choupo-Moting

    85'

  • 88'

    Zmiana A. Herrera - A. Di Maria

  • 90'

    Żółta kartka A. Herrera

Koniec meczu

Bramkarz

  • 1 Keylor Navas

Obrona

  • 31 Colin Dagba
  • 15 Danilo Pereira
  • 3 Presnel Kimpembe
  • 22 Abdou Diallo

Pomoc

  • 27 Idrissa Gueye
  • 8 Leandro Paredes
  • 11 Ángel Di María
  • 10 Neymar
  • 23 Julian Draxler

Atak

  • 7 Kylian Mbappé

Ławka:

  • 70 Yanis Saidani
  • 16 Sergio Rico
  • 24 Alessandro Florenzi
  • 25 Mitchel Bakker
  • 4 Thilo Kehrer
  • 32 Timothée Pembele
  • 6 Marco Verratti
  • 21 Ander Herrera
  • 12 Rafinha Alcântara
  • 19 Pablo Sarabia
  • 18 Moise Kean
  • 39 Kenny Nagera

    Trener

    • TM. Pochettino

Bramkarz

  • 1 Manuel Neuer

Obrona

  • 5 Benjamin Pavard
  • 17 Jérôme Boateng
  • 21 Lucas Hernández
  • 19 Alphonso Davies

Pomoc

  • 6 Joshua Kimmich
  • 27 David Alaba
  • 10 Leroy Sané
  • 25 Thomas Müller
  • 29 Kingsley Coman

Atak

  • 13 Eric Maxim Choupo-Moting

Ławka:

  • 35 Alexander Nübel
  • 23 Tanguy Nianzou
  • 20 Bouna Sarr
  • 44 Josip Stanišić
  • 42 Jamal Musiala
  • 8 Javi Martínez
  • 49 Maximilian Zaiser

    Trener

    • TH. Flick
44% Posiadanie piłki 56%
10 Strzały 13
3 Strzały Celne 5
6 Strzały niecelne 6
1 Strzały zablokowane 2
9 Strzały z pola karnego 7
1 Strzały zza pola karnego 6
4 Interwencje bramkarzy 3
10 Faule 21
2 Żółte kartki 2
6 Rzuty rożne 7
7 Spalone 3
396 Podania 477
325 Podania celne 405
82% Celność podań 85%

Sezon 2020/21 wszedł już w decydującą fazę. Jeśli mowa o Bayernie Monachium, to klub ze stolicy Bawarii ma za sobą póki co 43 oficjalne spotkania o stawkę w tej kampanii.

Choć mistrzowie Niemiec dopiero co rywalizowali w rozgrywkach rodzimej pierwszej Bundesligi (nie dalej jak w sobotę mierzyli się na własnym podwórku z Unionem Berlin), to już jutro monachijczycy zmierzą się w arcyważnym boju w Champions League.

Tak jak miało to miejsce w ostatnim czasie, tak i tym razem podopieczni Hansiego Flicka mieli bardzo mało czasu na regenerację, analizę i przygotowania do kolejnego starcia, albowiem jutrzejszego późnego wieczoru czeka ich rewanżowe starcie z Paris Saint-Germain.

Spotkanie, które wyłoni pierwszego półfinalistę Ligę Mistrzów rozpocznie się na Parc des Princes w Paryżu dokładnie o 21:00 (czasu europejskiego). Przypominamy zarazem, że zwycięzca tego dwumeczu zagra w kolejnej rundzie ze zwycięzcą dwumeczu Manchester City vs Borussia Dortmund.

Bukmacherzy stawiają co prawda na zwycięstwo gości z Monachium, ale zespół rekordowego mistrza Niemiec nie zamierza lekceważyć swoich rywali, zwłaszcza mając w pamięci pierwszy mecz. Niemniej jednak „Bawarczycy” są zmotywowani i zdeterminowani, aby odwrócić losy spotkania i wywalczyć sobie tak upragniony awans.

Parc des Princes

Jak już dobrze wiemy jutrzejszy pojedynek odbędzie się na Parc des Princes, gdzie z racji panujących obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa, nie będą mogli wejść kibice.

Obiekt na którym swoje spotkania rozgrywa na co dzień PSG, może pochwalić się niezwykle bogatą historią, albowiem pierwszy stadion w tym miejscu powstał w 1897 roku i służył wielu dyscyplinom sportowym. Drugi powstał z kolei w 1932 roku, jednakże historia dzisiejszego „Parku Książąt” zaczyna się dopiero w 1960 roku, kiedy nastąpiła jego całkowita przebudowa.

Otwarcie miało miejsce w 1973 roku, zaś w kolejnych latach doszło do trzech modernizacji − ostatnia z nich miała miejsce w latach 2015-16.

Na Parc des Princes odbywało się wiele ważnych spotkań nie tylko w ramach mistrzostw Świata i Europy, ale i również wielu klubowych rozgrywek jak chociażby finały Ligi Mistrzów (3x) czy Pucharu UEFA (2x). Warto wspomnieć, że na stadionie tym wielokrotnie odbywały się też finały Pucharu Francji.

Osłabiony i rezerwowy Bayern gubi punkty

Bayern Monachium z całą pewnością nie może mówić o wielkim szczęściu w ostatnich tygodniach. Mowa nie tylko o wynikach kilku spotkań, ale przede wszystkim o tragicznej sytuacji kadrowej − od dłuższego czasu trener Hansi Flick musi radzić sobie bez wielu graczy pierwszego składu.

W ubiegłą sobotę 56-letni szkoleniowiec spotkało nie lada wyzwanie, jeśli mowa o zestawieniu jedenastki meczowej, albowiem w jego zespole brakowało aż dziewięciu zawodników, z czego kilku absolutnie kluczowych jak chociażby Robert Lewandowski, Serge Gnabry oraz Leon Goretzka...

Niemniej jednak monachijczycy nie poddali się i przystąpili do kolejnego boju w Bundeslidze z podniesionym czołem. W starciu 28. kolejki opiekun bawarskiego klubu musiał ratować się wieloma zawodnikami z Campusu FCB, ale mimo wielkich osłabień mistrzowie Niemiec wykazali się wolą walki.

„Bawarczycy” zdominowali swoich rywali z Berlina i nieustannie dyktowali warunki gry, jednakże ich główną bolączką było przekucie tej dominacji w bramki. W drugiej części spotkania co prawda Jamal Musiala strzelił bramkę na 1:0 po świetnej akcji, ale w samej końcówce Union zdołał jeszcze doprowadzić do wyrównania, remisując 1:1 i urywając gospodarzom punkty... Jeśli mowa o liczbach Flicka jako trener Bayernu, to prezentują się one następująco:

− 65 zwycięstw, 7 remisów i 7 porażek
− Bilans bramkowy 240:83
− Mistrz Niemiec, Liga Mistrzów, Puchar Niemiec, Superpuchar Europy i Niemiec, KMŚ
− Średnio 2,56 pkt na mecz
− Średnio 3,04 bramek na mecz

 

− Szkoda, że straciliśmy tę bramkę. Zwycięstwo byłoby dla nas bardziej sprawiedliwe. Musimy się jednak z tym pogodzić. Idziemy dalej swoją drogą. To był dobry mecz z naszej strony, wszyscy zagrali świetnie. Niestety nie wystarczyło to nam, aby zgarnąć 3 punkty. Kiedy prowadzisz, zawsze trudno się z tym pogodzić, zwłaszcza, że wszyscy znów zaprezentowaliśmy dobrą mentalność − powiedział po meczu trener Flick.

W przypadku rodzimej Bundesligi, sytuacja monachijczyków prezentuje się dobrze. Po rozegraniu dwudziestu ośmiu kolejek w ramach tego sezonu ligowego, klub ze stolicy Bawarii zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 65 punktów i bilansem bramkowym 80:36 (20 zwycięstw, 5 remisów i 3 porażki).

PSG z pewnym zwycięstwem

Jeśli mowa o najbliższych rywalach monachijczyków w Lidze Mistrzów, to drużyna ze stolicy Francji może mówić obecnie o w miarę udanym sezonie 2020/21. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, to do tej pory klub z Paryża wygrał 31 z 45 spotkań (4 remisy i 10 porażek), przy bilansie bramkowym 101:34.

Po raz ostatni ekipa „Les Parisiens” miała okazję rywalizować w meczu o stawkę w ubiegłą sobotę, kiedy to ich rywalem była ekipa RC Strasbourg, która w bieżącym sezonie spisuje się bardzo słabo. Zgodnie z oczekiwaniami bukmacherów i kibiców, pojedynek na Stade de la Meinau zakończył się w pełni zasłużonym zwycięstwem paryżan.

Podopieczni Mauricio Pochettino na prowadzenie wyszli już w 16. minucie za sprawą Mbappe. PSG nie odpuszczało ani na krok i jeszcze przed przed przerwą wpakowało swoim rywalom dwie bramki (Sarabia oraz Kean). W drugiej części spotkania rywale paryskiego klubu zdołali zdobyć honorowego gola w 63. minucie za sprawą Diona. Mimo wszystko ostatnie słowo i tak należało do gości, kiedy to na jedenaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry na 4:1 podwyższył Paredes.

− Oczywiście wyścig o mistrzostwo jest dla nas ważny. Pozostało jeszcze kilka spotkań, zaś ta wygrana była istotna, aby dotrzymać kroku Lille. Te 3 punkty były konieczne. Cieszymy się z tego zwycięstwa, zwłaszcza że był to jakościowy i drużynowy występ − powiedział trener Pochettino.

W przypadku rozgrywek francuskiej Ligue 1, to po trzydziestu dwóch spotkaniach, podopieczni Mauricio Pochettino póki co ugrali 66 punktów), co daje im drugą lokatę − na wynik ten przełożyło się 21 zwycięstw, 3 remisy oraz 8 porażek. W przypadku bilansu bramkowego mówimy o 71 strzelonych oraz 23 straconych golach.

Historia sięgająca połowy lat 90'

Jutrzejszego późnego wieczoru setki tysięcy kibiców piłkarskich z całego świata skieruje swój wzrok na Parc des Princes w Paryżu, gdzie w jednym z najważniejszych meczów tego sezonu staną naprzeciwko siebie finaliści poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, czyli Bayern Monachium oraz Paris Saint-Germain.

Warto wspomnieć, że obie drużyny znają się już dobrze z przeszłości, albowiem jak wynika ze statystyk prowadzonych przez doskonale nam znany portal „Worldfootball.net”, monachijczycy mieli okazję stawać w szranki z klubem ze stolicy Francji już przy 11 okazjach (licząc wszystkie możliwe rozgrywki).

Bilans dotychczasowych spotkań przemawia nieznacznie na korzyść paryżan, którzy zwyciężyli przy okazjach. Jeśli mowa o „Bawarczykach”, to wygrali oni 5 spotkań. Z drugiej strony na korzyść mistrzów Niemiec przemawia lepszy bilans bramkowy, ponieważ mówimy o 17 zdobytych oraz 16 straconych golach.

Sięgnijmy jednak pamięcią wstecz – po raz pierwszy piłkarze FCB mieli okazję mierzyć się z PSG w sezonie 1994/95, kiedy to Oliver Kahn i spółka polegli z Francuzami 2:0 w fazie grupowej. Bramki dla Paris Saint-Germain zdobywali wtedy Weah oraz Bravo, zaś szeregi „Gwiazdy Południa” reprezentowały takie legendy jak np. Matthaeus czy Scholl.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej, po raz ostatni zespół prowadzony przez Hansiego Flicka miał okazję rywalizować z Paris Saint-Germain raptem kilka dni temu, kiedy to w pierwszym starciu w ramach ćwierćfinału Champions League, monachijczycy ponieśli porażkę...

Bayern co prawda zdominował swoich rywali, ale nie był w stanie wykorzystać swoich okazji bramkowych. Mimo usilnych prób, mistrzowie Niemiec nie podołali i przegrali u siebie 3:2. Jeśli mowa o bramkach dla FCB, to na listę strzelców wpisywali się kolejno Eric Maxim Choupo-Moting oraz Thomas Mueller. Warto wspomnieć, że na tle 6 strzałów PSG, FCB oddało ich 31.

Orsato rozjemcą zawodów w Paryżu

Decyzją władz UEFA nadchodzące starcie pomiędzy drużyną rekordowego mistrza Niemiec a klubem ze stolicy Francji poprowadzą sędziowie z Włoch, zaś arbitrem głównym tego boju w Lidze Mistrzów będzie Daniele Orsato.

45-latek na co dzień sędziuje w rodzimej Serie A (włoska pierwsza liga). Pochodzący z Vicenzy sędzia, swoją licencję FIFA otrzymał w 2010 roku. Na swoim koncie doświadczony Włoch ma już liczne spotkania w ramach międzynarodowych turniejów (m. in. kwalifikacje do mistrzostw Świata czy też Europy).

Mając na uwadze Ligę Europy i Ligę Mistrzów (także eliminacje), to Orsato gwizdał łącznie w 60 meczach. Jeśli natomiast mowa o Bayernie, to Daniele miał okazję poprowadzić 4 potyczki z udziałem monachijczyków:

− Sezon 2019/20: Finał − Paris Saint-Germain 0:1 Bayern Monachium (Estadio da Luz)
− Sezon 2018/19: 1/8 finału − Bayern Monachium 1:3 FC Liverpool (Allianz Arena)
− Sezon 2018/19: Faza grupowa − Bayern Monachium 5:1 Benfica (Allianz Arena)
− Sezon 2017/18: 1/4 finału − Sevilla 1:2 Bayern Monachium (Ramon Sanchez Pizjuan)

Warto również wspomnieć, że w swojej dotychczasowej karierze sędziowskiej 45-latek ma na koncie łącznie 10 pojedynków niemieckich klubów. Bilans prezentuje się następująco: 4 zwycięstwa, 4 porażki, 2 remisy oraz bilans bramkowy 16:15.

Skład sędziowski na mecz:

Arbiter główny: Daniele Orsato (Włochy)
Asystenci: 
Giallatini & Preti (Włochy)
Czwarty arbiter: 
Doveri (Rumunia)
Sędzia VAR: Irrati (Włochy)

Goretzka wraca do kadry!

Jedno jest pewne − w nadchodzącym starciu rozgrywek Ligi Mistrzów, niemiecki szkoleniowiec będzie zmuszony radzić sobie bez co najmniej sześciu zawodników. Wśród nich należy wymienić przede wszystkim Roberta Lewandowskiego, który przypomnijmy doznał kontuzji kolana w meczu Polski z Andorą.

Ponadto listę nieobecnych uzupełniają także następujący piłkarze: Corentin Tolisso (zerwane ścięgno), Douglas Costa (kontuzja stopy), Marc Roca (kontuzja mięśniowa), Niklas Suele (problemy mięśniowe) oraz Serge Gnabry (koronawirus).

Na całe szczęście podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener Flick potwierdził, że gotowi do gry są między innymi Lucas Hernandez oraz Leon Goretzka, którzy przypomnijmy opuścili niedawne spotkanie z Unionem Berlin z powodu drobnych urazów.

− To nie jest takie łatwe, gdy tak wielu zawodników jest kontuzjowanych. Lucas Hernandez i Leon Goretzka trenowali, wyglądało to dobrze, podobnie jak Jerome i Kingsley. Oczekujemy, że wszyscy, którzy byli na treningach, będą mogli zagrać − powiedział dziś trener Flick.

  

Hansi Flick zdaje sobie oczywiście sprawę, że kadra Bayernu jest mocno ograniczona, ale jak sam przyznał jego podopieczni są wystarczająco zmotywowani i głodni sukcesu, aby powalczyć jutro o awans do półfinału rozgrywek Champions League.

− Wiemy, jakich mamy zawodników do naszej dyspozycji. Zawsze podoba mi się to, że wiem już wcześniej, czego oczekiwać. Wiemy, co może się zdarzyć i jak chcemy działać w tym meczu. Oczywiście mamy teraz mniej piłkarzy z różnych powodów − mówił dalej.

− Musimy się bardziej postarać. Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie, ale damy z siebie wszystko! − podsumował Hansi Flick.

Garść ciekawostek

− Bayern w minionym sezonie zdobył potrójną koronę po raz drugi w historii klubu!
− Bayern jest niepokonany w 28 z 30 ostatnich meczach Ligi Mistrzów.
− Bayern w ostatnim sezonie LM pokonał w finale Ligi Mistrzów ekipę PSG 1:0.
− Bayern w swojej wieloletniej historii 19-krotnie grał już w 1/2 finału LM (10 razy w finale).
− Bayern w swojej wieloletniej historii 6-krotnie sięgał po trofeum Ligi Mistrzów.
− Bayern póki co ugrał 65 punktów po 28 kolejkach i zajmuje 1. miejsce w tabeli Bundesligi.
− Bayern od rozpoczęcia sezonu 2020/21 wygrał 32 z 43 spotkań (6 remisów i 5 porażek).
− Bayern w tej edycji LM zakończył fazę grupową na 1. miejscu (16/18 punktów).
− Bayern w tej edycji LM może pochwalić się bilansem bramkowym 26:10.
− Bayern strzelił co najmniej 2 bramki w 18 z 20 ostatnich spotkań Ligi Mistrzów.
− Bayern w swojej wieloletniej historii mierzył się z zespołami z Francji 38 razy.
− Bilans Bayernu z francuskimi zespołami to 22 zwycięstwa, 5 remisów oraz 11 porażek.
− W tym okresie monachijczycy zdobyli 61 bramek oraz stracili ich 39.
− Średnia bramek zdobywanych przez Bayern w tej edycji Ligi Mistrzów to 2,89.
− PSG w swojej historii ani razu nie sięgnęło po Puchar Ligi Mistrzów.
− PSG w poprzednim sezonie przegrało w finale rozgrywek Ligi Mistrzów.
− PSG póki co ugrało 66 punktów w Ligue 1 i zajmuje 2. miejsce w tabeli.
− PSG od rozpoczęcia sezonu 20/21 wygrało 31 z 43 spotkań (4 remisy i 10 porażek).
− PSG w tej edycji LM zakończyło fazę grupową na 1. miejscu (10/12 punktów).
− PSG w tej edycji LM może pochwalić się bilansem bramkowym 21:9.
− PSG w swojej wieloletniej historii mierzył się z zespołami z Niemiec 23 razy.
− Bilans PSG z niemieckimi zespołami to 13 zwycięstw, 3 remisy i 7 porażek.
− W tym okresie Francuzi zdobyli 42 bramki oraz stracili ich 25.
− Średnia bramek strzelanych przez PSG w tej edycji LM to 2,33.
− W historii swoich pojedynków obie ekipy mierzyły się ze sobą 11-krotnie (wszystkie rozgrywki).
− W historii tych meczów bilans sprzyja nieznacznie na korzyść PSG (6 zwycięstw i 5 porażek).
− W historii tych meczów Bayern zdobył łącznie 17 bramek oraz stracił ich 16.
− Po raz ostatni obie ekipy grały ze sobą 7 kwietnia 2021 roku (Bayern przegrał 3:2).
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 2,25.
− W rankingu wszech czasów europejskich rozgrywek Bayern zajmuje 2. miejsce (696 punktów).
− W rankingu wszech czasów europejskich rozgrywek PSG zajmuje 17. miejsce (221 punków).
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 842,60 milionów euro.
− Kadrę PSG wycenia się obecnie na sumę 831,80 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Kimmich (90 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze PSG jest Mbappe (180 mln €).
− Hansi Flick będzie musi radzić sobie m. in. bez Lewandowskiego, Tolisso i Costy.
− Hansi Flick jako trener tylko 2 razy miał okazję rywalizować z PSG (zwycięstwo i porażka).
− Hansi Flick jako trener tylko raz miał okazję rywalizować z Pochettino (porażka).
− Mauricio Pochettino musi radzić sobie m. in. bez Marquinhosa, Bernata i Kurzawy.
− Mauricio Pochettino jako trener tylko 2 razy rywalizował z FCB (porażka i zwycięstwo).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (42 bramki).
− Najlepszym strzelcem PSG we wszystkich rozgrywkach jest Mbappe (33 bramki).
− Thomas Mueller jest rekordzistą Bayernu pod względem występów w LM (123 spotkania).
− W rankingu wszech czasów Robert Lewandowski ma już 73 bramki w LM, co daje mu 3. miejsce.
− Bayern zajmuje pierwsze miejsce w rankingu klubowym UEFA.
− Do tej pory w rozgrywkach Ligi Mistrzów padło 351 bramek, zaś średnia wynosi 3,03 na mecz.
− Obecnym królem strzelców tej edycji LM jest Haaland (10 bramek).
− Najwięcej asyst w tym sezonie Ligi Mistrzów ma Cuadrado (6).
− Bayern posiada najlepszą ofensywę w tej edycji Ligi Mistrzów (26).
− Bilans Flicka w LM to 15 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka oraz bilans bramkowy 56:14.
− Coman miał udział przy 6 bramkach Bayernu w tej edycji LM (3 bramki i 3 asysty).
− Najskuteczniejszym piłkarzem FCB w tym sezonie jest Lewandowski (42 goli i 8 asyst).
− Jamal Musiala jest drugim najmłodszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów.
− PSG jest niepokonane w Lidze Mistrzów od 6 spotkań.
− Bayern w swojej historii 11-krotnie awansował do finału rozgrywek Ligi Mistrzów.
− Coman jest wychowankiem Paris Saint-Germain.
− PSG wygrało 5 z 6 ostatnich spotkań w Lidze Mistrzów.
− Eric Maxim Choupo-Moting w poprzednim sezonie występował w PSG.
− Tanguy Nianzou jest wychowankiem Paris Saint-Germain.
− Thomas Mueller jest najskuteczniejszym niemieckim strzelcem w historii LM (48).
− W Lidze Mistrzów pozostały jeszcze dwie niemieckie drużyny (FCB i BVB).
− Najlepszym asystującym piłkarzem Bayernu w tym sezonie jest Mueller (16).
− Dla Bayernu będzie to jutro jubileuszowy, bo 100. mecz w fazie pucharowej LM.

Stach Gabriel

Bayern Monachium ma już za sobą czterdziesty czwarty oficjalny mecz o stawkę w sezonie 2020/21. Tym razem drużynie prowadzonej przez Hansiego Flicka przyszło mierzyć się w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Zakończyło się kolejne spotkanie z udziałem klubu ze stolicy Bawarii, gdzie trenerem jest Hansi Flick. Dzisiejszego późnego wieczoru ekipa rekordowego mistrza Niemiec mierzyła się na wyjeździe z Paris Saint-Germain w ramach rewanżowego starcia ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Koniec końców pojedynek na pustym Parc des Princes zakończył się skromnym zwycięstwem monachijczyków 1:0. Jedynego gola w tym pojedynku zdobył Eric Maxim Choupo-Moting.

Niestety, ale dzisiejsza wygrana nie wystarczyła, aby „Bawarczycy” awansowali do półfinału, jako że w pierwszym meczu na Allianz Arenie paryżanie zwyciężyli 3:2 i dzięki zasadzie bramek na wyjeździe, to podopieczni Mauricio Pochettino mogli świętować awans do kolejnego etapu Champions League.

Podobnie jak miało to miejsce w ostatnim czasie, tak i tym razem mistrzowie Niemiec będą mieli niewiele czasu na regenerację i odpowiednie przygotowania do kolejnego spotkania, albowiem w najbliższą sobotę piłkarzy „Gwiazdy Południa” czeka wyjazdowy bój w ramach 29. kolejki Bundesligi z VfL Wolfsburg.

Flick wystawia najmocniejszą możliwą XI

Mając na uwadze mecz sprzed kilku dni, kiedy to drużyna rekordowego mistrza Niemiec w ramach 28. kolejki niemieckiej Bundesligi zremisowała 1:1 z Unionem Berlin (jedynego gola zdobył utalentowany Jamal Musiala), trener Hansi Flick zdecydował się na przeprowadzenie łącznie 5 zmian w wyjściowej jedenastce.

Poza szeroką kadrą na dzisiejsze zawody na Parc des Princes w Paryżu znalazło się dokładnie siedmiu piłkarzy pierwszego składu. Niezdolny do gry jest przede wszystkim Robert Lewandowski, który rozpoczął już indywidualne treningi biegowe i jest coraz bliższy powrotu do gry.

Bardzo długą listę nieobecnych graczy uzupełniają jeszcze: Douglas CostaMarc Roca, Niklas SueleLeon GoretzkaCorentin Tolisso oraz Serge Gnabry. Warto nadmienić, iż w 18-stce meczowej znalazło się kilku zawodników z drugiej drużyny bawarskiego klubu.

W związku z taką, a nie inną sytuacją kadrową, monachijczycy dzisiejsze zawody na stadionie w stolicy Francji rozpoczęli w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, Benjamin Pavard, Jerome Boateng, Lucas Hernandez oraz Alphonso Davies w obronie. Duet środkowych pomocników tworzyli z kolei David Alaba oraz Joshua Kimmich.

Jeśli mowa o skrzydłach, to Flick postawił na takich graczy jak Leroy Sane oraz Kingsley Coman. Funkcję napastnika pełnił Eric Maxim Choupo-Moting, podczas gdy za jego plecami wystąpił Thomas Mueller. Na ławce rezerwowych zasiedli: Alexander Nuebel, Tanguy Nianzou, Bouna Sarr, Josip Stanišić, Jamal Musiala, Javi Martinez oraz Maximilian Zaiser.

Choupo-Moting daje prowadzenie

Jak można było się spodziewać, monachijczycy zaczęli z wysokiego C i od pierwszych minut próbowali zdobyć upragnionego gola, ale defensywa paryżan wzorowo ustawiona nie pozwalała gościom na zbyt wiele, w porę rozbijając kolejne ataki.

Mimo wszystko pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze, którzy już w 3. minucie mogli wyjść na prowadzenie, jednakże Mbappe pomylił się i szczęśliwie dla FCB trafił obok słupka. W kolejnych minutach mistrzowie Niemiec dwoili się i troili, jednakże Paris Saint-Germain kontrolował sytuację pod swoim polem karnym.

Pierwszy gol dla FCB mógł paść w 9. minucie, ale źle ustawiony Mueller podał tylko w ręce Navasa. Obraz gry nie ulegał zmianie w kolejnych minutach, jednakże trzeba wspomnieć, że kiedy tylko nadarzała się okazja, podopieczni Pochettino ruszali z groźnymi kontrami. W 26. minucie powinno być 1:0 dla Bayernu, ale Sane nieznacznie się pomylił i piłka minęła światło bramki.

Na 11 minut przed końcem pierwszej połowy PSG znalazło się w genialnej sytuacji, ale Neuer świetnie interweniował broniąc strzał Neymara. Chwilę później Brazylijczyk ponownie spróbował szczęścia, ale górą był kapitan bawarskiego klubu. Monachijczycy nie zrażali się jednak i w dalszym ciągu nacierali na bramkę swoich rywali. W 37. minucie w poprzeczkę trafił Neymar, po czym nieco później Navas uratował kolegów broniąc silne uderzenie Alaby.

Koniec końców cierpliwość „Bawarczyków” została nagrodzona. W 40. minucie Choupo-Moting powalczył w polu karnym i dobił piłkę po uderzeniu Alaby, strzelając na 1:0. W samej końcówce powinno być 2:0 dla zespołu rekordowego mistrza Niemiec, ale doskonałą okazję zmarnował Sane. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern próbuje, ale bez skutku...

Nad rugą cześć spotkania zarówno Bayern, jak i Paris Saint-Germain wyszli na boisko w niezmienionym ustawieniu. Na pierwszą groźną akcje nie przyszło nam czekać zbyt długo − w 47. minucie bliski szczęścia był Alaba, ale Austriak nieznacznie się pomylił...

W 52. minucie gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania, jednakże Neymar nie sięgnął piłki i monachijczycy mogli odetchnąć z ulgą. Bayern dwoił się i troił, aby zdobyć upragnionego drugiego gola, ale defensywa paryskiego klubu spisywała się bardzo dobrze i nie dopuszczała gości do głosu.

Na dziewiętnaście minut przed końcem spotkania na boisku zameldował się utalentowany Jamal Musiala, który zastąpił Daviesa. Mistrzowie Niemiec nie odpuszczali i nieustannie nacierali na bramkę PSG, lecz w decydujących momentach brakowało wykończenia lub podjęcia właściwej decyzji, zwłaszcza na skrzydłach.

W samej końcówce losy dwumeczu mógł rozstrzygnąć Sane, ale niemiecki skrzydłowy źle uderzył i Navas bez problemu złapał piłkę. Mimo walki do samego końca, wynik nie uległ już zmianie. Choć goście zwyciężyli 1:0, to nie wystarczyło to, aby awansować do kolejnego etapu Champions League.

Bayern na regenerację, analizę spotkania i odpowiednie przygotowania do kolejnego meczu będzie miał niewiele czasu, albowiem już w najbliższą sobotę podopiecznych Hansiego Flicka czeka trudna przeprawa w Wolfsburgu, gdzie w ramach 29. kolejki Bundesligi monachijczycy zmierzą się z miejscowym zespołem VfL.