DieRoten.pl

Düren Merzenich - FC Bayern

Allianz Arena 15-10-2020, 20:45, Puchar Niemiec, Pierwsza runda


0-3
(0-2)

  • Gol M. Choupo-Moting

    24'

  • Gol T. Muller (rzut karny)

    36'

  • Zmiana A. Stiller - N. Sule

    46'

  • 53'

    Zmiana D. Bleja - P. Simon

  • 53'

    Zmiana A. Matuschyk - G. Antoski

  • Zmiana L. Dajaku - T. Muller

    61'

  • Zmiana A. Sieb - D. Costa

    61'

  • 69'

    Żółta kartka J. Sobiech

  • 70'

    Zmiana T. Lo Iacono - M. Brasnic

  • Gol M. Choupo-Moting

    75'

  • Zmiana J. Arp - M. Choupo-Moting

    77'

  • 81'

    Zmiana G. Mabanza - M. Wipperfurth

  • 81'

    Zmiana B. Sarikaya - M. Stormann

  • Zmiana D. Ontuzans - A. Sieb

    87'

Koniec meczu


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Sezon 2020/21 zaczyna powoli się rozkręcać. Jeśli mowa o Bayernie Monachium, to klub ze stolicy Bawarii ma za sobą póki co pięć oficjalnych spotkań o stawkę w nowej kampanii.

Druga w tym sezonie przerwa reprezentacyjna dobiegła już końca. Przypominamy zarazem, że tym razem na zgrupowania swoich reprezentacji narodowych udało się dokładnie dwunastu zawodników rekordowego mistrza Niemiec.

Tymczasem już jutro emocje po raz kolejny sięgną zenitu, albowiem do akcji w rozgrywkach Pucharu Niemiec powracają podopieczni Hansiego Flicka, którzy mają nadal do rozegrania spotkanie w ramach I rundy DFB Pokal. Rywalem monachijczyków będzie piątoligowa ekipa 1. FC Dueren.

Początek starcia na Allianz Arenie (przeniesione do Monachium na życzenie 1. FCD) dokładnie o 20:45. Jak się już pewnie domyślacie stawkę tego pojedynku będzie awans do drugiej rundy, gdzie czekają już takie drużyny jak chociażby Borussia Dortmund, FC Augsburg, VfL Wolfsburg, TSG Hoffenheim czy też VfB Stuttgart.

Faworytem bukmacherów są rzecz jasna „Bawarczycy”, ale nawet mimo różnicy klasy, nikt w bawarskim klubie nie zamierza lekceważyć swoich rywali, zwłaszcza że historia Pucharu Niemiec niejednokrotnie pokazywała już, że niespodzianka może wydarzyć się w każdej chwili. Niewykluczone, że z racji napiętego terminarza i ostatniej przerwy reprezentacyjnej, Flick zdecyduje się na ogromną rotację.

Bayern nadal poniżej oczekiwań

Mistrzowie Niemiec sezon 2020/21 zaczęli z przytupem zdobywając nie tylko Superpuchar Niemiec, ale i również Europy. Mimo wszystko w wielu aspektach i elementach, gra monachijczyków pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

Trener Hansi Flick oraz wszyscy zawodnicy zdają sobie doskonale sprawę z faktu, że są jeszcze dalecy od swojej najlepszej formy. Z drugiej strony nie można zapominać, iż ma to również związek z krótkim okresem przygotowawczym oraz zmęczeniem wynikającym z przedłużonej kampanii 2019/20.

Niemniej jednak jednego „Bawarczykom” nie można odmówić – zwycięska mentalność oraz nieustanny głód sukcesów w dalszym ciągu napędza FCB, o czym mogliśmy się przekonać w ostatnim meczu ligowym, kiedy to Bayern podejmował na własnym podwórku w Monachium stołeczną Herthę BSC.

Koniec końców pojedynek zakończył się zwycięstwem 4:3, choć berlińczycy trzykrotnie doprowadzali do wyrównania w tym starciu. Ekipa „Gwiazdy Południa” nie poddawała się jednak i za każdym razem wracała do gry, zaś bezsprzecznie bohaterem tego emocjonującego meczu był Robert Lewandowski, czyli strzelec wszystkich czterech bramek. Przy okazji tradycyjnie już warto też przyjrzeć się liczbom Flicka jako trener „Die Roten”:

− 37 zwycięstw, remis i 3 porażki
− Bilans bramkowy 134:36
− Mistrz Niemiec, Liga Mistrzów, Puchar Niemiec, Superpuchar Europy, Superpuchar Niemiec
− Średnio 2,73 pkt na mecz
− Średnio 3,27 bramek na mecz

Zdajemy sobie sprawę, że możemy lepiej pracować w obronie, działać jako jednostka i wywierać na naszych rywalach presję. Obecnie brakuje nam kilku procent. Jestem zadowolony z mentalności zespołu, pod tym względem mowa o 100%. Mamy absolutne pragnienie, aby wygrywać. Po przerwie międzynarodowej musimy zacząć grać swoją piłkę, musimy stanąć na nogi – powiedział po meczu Flick.

Jeśli mowa o rodzimej Bundeslidze, to po rozegraniu trzech kolejek w ramach nowego sezonu ligowego, klub ze stolicy Bawarii zajmuje czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 6 punktów i bilansem bramkowym 13:7.

Udany początek 1. FC Dueren

Podopieczni Giuseppe Brunetto z pewnością mogą być bardzo zadowoleni z dotychczasowych wyników. W przeciwieństwie do innych zespołów, piątoligowiec miał okazję rozegrać tylko trzy spotkania, ale w każdym z nich 1. FCD pokazywało się z bardzo dobrej strony.

Na początku sezonu klub z Nadrenii Północnej-Westfalii pokonał Ss Deutz 05 2:1, po czym ich kolejną ofiarą była ekipa BC Viktoria Glesch-Paffendorf, która musiała uznać wyższość swoich rywali, ponosząc w pełni zasłużoną porażkę 3:0.

Z kolei w swoim ostatnim meczu o stawkę, 1. FC Dueren pokonał na wyjeździe Fortunę Koeln II. Choć starcie przez większość czasu był bardzo zacięte, to koniec końców na kwadrans przed końcem podopieczni Brunetto wykazali się lepszą skutecznością i triumfowali 2:0 po bramkach Brasnica i Borsa.

Musimy być realistami. Gramy przeciwko najlepszej drużynie na świecie. Niemniej jednak damy z siebie wszystko. Przekonamy się jak Bayern sobie poradzi. Może nas nie doceniają (…). Po prostu nie chcemy zostać zaszlachtowani – powiedział z uśmiechem Brasnic.

Póki co drużyna 1. FC Dueren w rozgrywkach Mittelrheinliga (amatorska piąta liga piłkarska zarządzana przez Związek Piłkarski Środkowego Renu), zajmuje 7. miejsce z kompletem punktów (mają do rozegrania jeszcze trzy zaległe mecze) oraz bilansem bramkowym 7:1.

Po raz pierwszy w historii!

Bayern Monachium może pochwalić się niezwykle bogatą tradycją i historią spotkań w rozgrywkach Pucharu Niemiec. W końcu w poprzednim sezonie 2019/20 podopieczni Hasniego Flicka triumfowali po raz 20-ty w swojej historii! Jest to rzecz jasna absolutny rekord w historii DFB Pokal.

Mimo kolejnego triumfu monachijczycy w żadnym wypadku nie zamierzają spoczywać na laurach, zaś ich celem jest obrona tytułu. Droga ku temu będzie rzecz jasna długa i wyboista, ale „Bawarczycy” zdają sobie sprawę o co toczy się stawka i nikt w klubie nie zamierza lekceważyć rywali, z którymi spotkają się po raz pierwszy w historii.

‒ Jestem gotowy na mecz z Dueren. Chcę poznać moich nowych kolegów z zespołu. To nie ma znaczenia, że zagramy z piątoligową drużyną. Musimy dać z siebie wszystko! Nie mogę doczekać się tego meczu ‒ powiedział we wtorek Marc Roca.

Dla 1. FC Dueren to również bardzo wyjątkowe spotkanie, albowiem piątoligowiec powalczy w rozgrywkach Pucharu Niemiec po raz pierwszy! Warto podkreślić na samym początku, że w przeciwieństwie do Bayernu, historia klubu z Nadrenii Północnej-Westfalii jest bardzo krótka.

Drużyna została założona dokładnie 30 listopada 2017 roku, zaś w rozgrywkach piątej ligi gra od 2018 roku. Na co dzień 1. FCD rozgrywa swoje mecze na Westkampfbahn, ale z racji kryzysu i sporych kosztów organizacji pojedynku z FCB, władze wystosowały prośbę do monachijczyków o rozegranie boju na Allianz Arenie, na co też Bayern przystał bez słowa sprzeciwu.

‒ FC Dueren ma wielki potencjał. Nie jesteśmy zwykłą drużyną ligową. Tego lata do zespołu dołączyło wielu dobrych zawodników z ligi regionalnej. Ja też przeprowadziłem się tutaj dopiero tego lata. Wielu z nas zna się bardzo dobrze, graliśmy wspólnie w takich klubach jak np. Kolonia czy Bayer 04. Gramy ofensywną piłkę, zaś naszym celem jest awansować w tym sezonie do ligi regionalnej ‒ powiedział napastnik Marc Brasnic z Dueren.

Kadrowicze odpoczywają

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy pojedynek z ekipą ze stolicy Niemiec jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania.

Sytuacja kadrowa klubu ze stolicy Bawarii wydaje się być w miarę przejrzysta. Pewnym jest, że Hansi Flick będzie zmuszony radzić sobie co najmniej bez kontuzjowanych Tanguya Nianzou, Leroya Sane oraz Chrisa Richardsa.

Ponadto podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener bawarskiego klubu, że wszyscy piłkarze, którzy powrócą niebawem ze zgrupowań swoich reprezentacji narodowych, otrzymają wolne i nie zagrają z 1. FC Dueren. Wyjątkiem jest natomiast Niklas Suele.

‒ Jutro Alexander Nuebel zagra od samego początku, to będzie dla niego debiut. Manuel to zrozumie i pochwala. Chris miał problemy z łydką. Nie będzie gotowy na jutro i mecz w sobotę. Krok po kroku wprowadzimy go treningów z zespołem ‒ powiedział trener Bayernu.

‒ Niklas Suele jest opcją do gry w jutrzejszym meczu. Kontuzja Roberta nie jest taka straszna, zaraz po meczu z Włochami rozmawiałem z Lewym. Po dzisiejszych meczach dowiemy się więcej ‒ mówił dalej Hansi Flick.

 

Bardzo możliwe, że jutro od samego początku zagra również sprowadzony pod koniec letniego okienka transferowego Marc Roca. Ponadto niemieckie media nie mają również wątpliwości, że wracający do Monachium Douglas Costa otrzyma szansę gry w wyjściowej XI.

‒ Spodziewam się, że da z siebie 100%. Potrafi wprowadzić do gry stabilizację i zabezpieczyć piłkę. Będzie oczywiście potrzebował trochę czasu, aby przywyknąć do naszego systemu gry ‒ podsumował trener FCB.

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad drużyną z Nadrenii Północnej-Westfalii, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): 9:0 dla Bayernu.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 4:0 dla Bayernu.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): 4:0 dla Bayernu. Jakiegokolwiek składu nie wystawiłby Hansi Flick, ten skład powinien zmieść z powierzchni ziemi rywala. Ale, ale... Myślę, że szkoleniowiec Bayernu zdaje sobie sprawę z tego, jakie jest natężenie spotkań, jak niewiele jest czasu na regenerację, jak bardzo trzeba dbać o zdrowie piłkarzy. Spodziewam się, że Bawarczycy szybko strzelą 2-3 gole i spuszczą z tonu, by magazynować siły. Co nie wyklucza, że w międzyczasie jeszcze coś wcisną.

Maciej Kruk (Eleven Sports): 4:0 dla Bayernu.

Mateusz Majak (Eleven Sports): 4:0 dla Bayernu.

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern): 5:0 dla Bayernu.

Michał Jeziorny (Die Roten): 8:1 dla Bayernu.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): 3:0 dla Bayernu.

Garść ciekawostek

− Bayern w minionym sezonie zdobył potrójną koronę po raz drugi w historii klubu!
− Bayern jest niepokonany w 43 z 45 ostatnich meczach Pucharu Niemiec.
− Bayern 20-krotnie sięgał po Puchar Niemiec w swojej długoletniej historii.
− Bayern jest 25-krotnym finalistą rozgrywek Pucharu Niemiec (rekord w Niemczech).
− Bayern w poprzedniej edycji Pucharu Niemiec pokonał w finale Bayer 04 Leverkusen 4:2.
− Bayern póki co ugrał 6 punktów po trzeciej kolejce i zajmuje 4. miejsce w tabeli.
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2020/21 wygrał 4 z 5 spotkań (porażka).
− Bayern wygrał 9 ostatnich spotkań w rozgrywkach Pucharu Niemiec.
− Bayern zdobył co najmniej 2 bramki w 10 z 11 ostatnich spotkaniach Pucharu Niemiec.
− Dueren po raz pierwszy w historii wystąpi w rozgrywkach Pucharu Niemiec.
− Dueren jest stosunkowo bardzo młodym klubem (powstał w 2017 roku).
− Dueren póki co ugrał 9 punktów po trzeciej kolejce i zajmuje 7. miejsce w tabeli ligowej.
− Dueren od momentu rozpoczęcia sezonu 2020/21 wygrał 3 z 3 spotkań.
− W tabeli wszech czasów Pucharu Niemiec Bayern zajmuje 1. miejsce z dorobkiem 625 punktów.
− W tabeli wszech czasów Pucharu Niemiec Dueren nie jest w ogóle sklasyfikowany (brak występów).
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,01.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 868,95 milionów euro.
− Kadrę 1. FC Dueren wycenia się obecnie na sumę 0 milionów euro (brak wycen).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Gnabry (90 mln €).
− Hansi Flick będzie musiał radzić sobie jutro przede wszystkim bez Nianzou oraz Sane.
− Hansi Flick jako trener ani razu nie mierzył się z 1. FC Dueren.
− Hansi Flick jako trener ani razu nie mierzył się z Giuseppe Brunetto.
− Giuseppe Brunetto musi jutro radzić sobie bez kontuzjowanego Steigera.
− Giuseppe Brunetto jako trener ani razu nie mierzył się z Bayernem.
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (5 bramek).
− Najlepszym strzelcem Dueren we wszystkich rozgrywkach jest Brasnic (4 bramki).
− Obecnym królami strzelców Pucharu Niemiec są Srbeny, Kobylański i Mateta (po 3 bramki).
− Pizarro jest najstarszym strzelcem w historii PN (40 lat, 10 miesięcy i 7 dni).
− Reyna jest najmłodszym strzelcem w historii PN (17 lat, 2 miesiące i 22 dni).
− Łączna wartość klubów występujących w tym sezonie PN wynosi 4,73 miliarda euro.
− Najwięcej zwycięstw w Pucharze Niemiec ma Bastian Schweinsteiger (7).
− Bayern nie przegrał w poprzedniej dekadzie ani jednego meczu wyjazdowego w PN.
− Jeśli Neuer zachowa jutro czyste konto, to wyrówna rekord Kahna w Pucharze Niemiec (33).
− Obrońcą tytułu jest Bayern Monachium.
− W poprzedniej edycji Pucharu Niemiec Lewandowski został królem strzelców PN po raz 4. z rzędu.
− Bayern i Dueren dzielą obecnie 142 miejsca (Bundesliga i piąta liga amatorska).
− Bayern w I rundzie przegrał tylko 2-krotnie (w 1994 r. z Vestenbergsgreuth i 1990 r. z Weinheim).
− Choupo-Moting zdobył 3 bramki w 18 meczach Pucharu Niemiec (HSV, Mainz i Schalke).
− Douglas Costa w przeszłości zdobył już Puchar Niemiec z Bayernem Monachium.
− Jutro w Pucharze Niemiec może zadebiutować m. in. Musiala, Sarr i Roca.
− W 1. FC Dueren gra były reprezentant Polski, a będąc dokładniejszym Adam Matuszczyk.

Stach Gabriel
 

 

Klub ze stolicy Bawarii ma już za sobą szósty oficjalny mecz o stawkę w sezonie 2020/21. Tym razem drużynie prowadzonej przez Hansiego Flicka przyszło mierzyć się w Pucharze Niemiec.

Dziś późnym wieczorem drużynie prowadzonej przez Hansiego Flicka przyszło podejmować na własnym podwórku w ramach pierwszej rundy Pucharu Niemiec, piątoligową ekipę 1. FC Dueren. Warto nadmienić, iż dla klubu ze stolicy Bawarii był to dokładnie szósty mecz o stawkę w tym sezonie.

Ostatecznie pojedynek na pustej Allianz Arenie (kibice nie mogą wejść na stadion), zakończył się w pełni zasłużonym zwycięstwem gospodarzy, którzy pokonali ekipę z Nadrenii Północnej-Westfalii 3:0.

Bramki dla FCB zdobywali kolejno Eric Maxim Choupo-Moting, Thomas Mueller oraz ponownie Kameruńczyk. Bayern tym samym awansował do kolejnej rundy, jednakże swojego kolejnego przeciwnika obrońcy tytułu poznają dopiero w listopadzie (po rozegraniu zaległego starcia Schalke z Türkgücü).

Mistrzowie Niemiec na wyciągnięcie odpowiednich wniosków, regenerację i przygotowania do kolejnego spotkania będą mieli niewiele czasu, albowiem w najbliższą sobotę podopiecznych Hansiego Flicka czeka starcie w ramach 4. kolejki niemieckiej Bundesligi z Arminią Bielefeld.

Wielka rotacja i debiuty

W porównaniu do spotkania sprzed kilkunastu dni, kiedy to klub ze stolicy Bawarii pokonał na własnym terenie Herthę BSC 4:3 w ramach trzeciej kolejki Bundesligi (wszystkie cztery bramki zdobył niezawodny Robert Lewandowski), trener Hansi Flick zdecydował się na osiem zmian.

Poza kadrą meczową na dzisiejszy mecz w Monachium znalazło się dokładnie trzech kontuzjowanych piłkarzy. Jak już wiemy od kilku tygodni z kontuzją uda boryka się Tanguy Nianzou, który na całe szczęście od pewnego czasu trenuje już indywidualnie pod czujnym okiem fizjoterapeutów bawarskiego klubu.

To nie koniec, albowiem listę nieobecnych uzupełniają jeszcze Leroy Sane (w przyszłym tygodniu ma wznowić treningi z drużyną) oraz Chris Richards (problemy mięśniowe). Co więcej zgodnie z zapowiedziami 55-letniego szkoleniowca, wracający ze zgrupowań gracze (z wyjątkiem Suele) otrzymali dziś wolne.

Tym samym monachijczycy dzisiejsze zawody na Allianz Arenie w Monachium rozpoczęli w następującym ustawieniu: Alexander Nuebel w bramce, Bouna Sarr, Jerome Boateng, Niklas Suele oraz Alphonso Davies w obronie. W środku pomocy wystąpił z kolei hiszpański duet Marc Roca oraz Javi Martinez.

Jeśli mowa o skrzydłach, to Flick postawił na dwójkę Jamal Musiala oraz Douglas Costa. Funkcję napastnika pełnił Eric Maxim Choupo-Moting, zaś za jego plecami w roli kapitana zagrał Thomas Mueller. Na ławce rezerwowych znaleźli się natomiast: Ron-Thorben Hoffmann, Alexander Lungwitz, Kilian Senkbeil, Daniels Ontuzans, Leon Dajaku, Fiete Arp, Armindo Sieb oraz Angelo Stiller.

Choupo-Moting z debiutanckim trafieniem

Już na samym początku działo się bardzo wiele. Po kilkudziesięciu sekundach goście z Dueren przeprowadzili pierwszy atak, ale Alexander Nuebel nie miał najmniejszych problemów z wybronieniem uderzenia i kibice mogli odetchnąć z ulgą.

Na odpowiedź monachijczyków przyszło nam z kolei czekać do piątej minuty, kiedy to Douglas Costa obsłużył idealną centrą Javiego Martineza. Hiszpan uderzył jednak źle i piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Mimo dominacji mistrzów Niemiec, klub z Nadrenii Północnej-Westfalii grał bardzo odważnie i odpierał kolejne ataki FCB.

W 18. minucie powinno być 1:0, ale Jackmuth popisał się świetną interwencją i obronił strzał Choupo-Motinga. Koniec końców solidnie grająca ekipa z Dueren musiała uznać wyższość rywali − w 24. minucie na listę strzelców wpisał się Eric Maxim, któremu dograł w porę Bouna Sarr.

Po objęciu prowadzenia „Bawarczycy” nieco uspokoili grę, ale w dalszym ciągu starali się zdobyć kolejną bramkę. Na dwanaście minut przed końcem pierwszej połowy goście stanęli przed znakomitą okazją, ale Becker fatalnie przestrzelił. Nieco później rzut karny wywalczył Choupo-Moting. Do jedenastki podszedł kapitan Thomas Mueller, który z zimną krwią pokonał golkipera Dueren.

Podopieczni Hansiego Flicka zmotywowani drugim trafieniem zaczęli prezentować się lepiej, ale w decydujących momentach brakowało nadal skuteczności i ostatniego podania. W ostatnich minutach z defensywą rywali zabawił się Douglas Costa i niemalże zdobył gola na 3:0, ale ponownie genialną interwencją wykazał się bramkarz gości. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Spokojna gra i podwyższenie prowadzenia

Pierwsze minuty drugiej połowy przebiegały raczej dość spokojnie. Szczęścia próbował między innymi Douglas Costa i Thomas Mueller, ale w obu przypadkach zabrakło odpowiedniego wykończenia. Mistrzowie Niemiec mimo prowadzenia 2:0 nie odpuszczali i starali się strzelić trzeciego gola.

Podopieczni Hansiego Flicka co prawda kontrolowali przebieg meczu, ale trzeba oddać, że Dueren swoją grą nie przypominało piątoligowej drużyny. W 61. minucie powinno być 3:0 dla monachijczyków, ale zamiast bramki Choupo-Motinga (piłka minęła obwodem linię), mieliśmy tylko rzut rożny dla gospodarzy.

Dosłownie chwilę później genialną akcją indywidualną popisał się Musiala. Młody pomocnik minął kilku rywali niczym tyczki i oddał strzał, ale nieszczęśliwie Jamal trafił tylko w słupek... W kolejnych minutach 55-letni trener FCB dał szansę gry kilku nowym twarzom.

Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry kropkę nad i postawił Choupo-Moting, któremu po raz drugi dograł Sarr. Choć wynik nie uległ już zmianie, to w 85. minucie Javi Martinez mógł podwyższyć na 4:0, ale Hiszpan trafił tylko w słupek. Koniec końców wynik nie uległ zmianie i „Bawarczycy” zasłużenie zameldowali się w drugiej rundzie.

Do akcji zespół prowadzony przez Hansiego Flicka wraca już niebawem, albowiem w najbliższą sobotę mistrzów Niemiec czeka wyjazd do Bielefeld, gdzie Neuer i spółka powalczą o kolejne punkty w Bundeslidze z miejscową Arminią. Początek starcia dokładnie o 18:30.