DieRoten.pl

FC Bayern - Borussia Dortmund 4:0

Raport

09.11.2019, 18:30 Bundesliga

BRAMKI

1-0 Lewandowski 17', 2-0 Gnabry 48', 3-0 Lewandowski 75', 4-0 Mats Hummels 80' (gol samobójczy)

SKŁADY

FC Bayern : Neuer – Pavard, Martínez, Alaba, Davies – Kimmich, Goretzka (72' Thiago) – Gnabry (70' Coutinho), Müller, Coman (75' Perišić)– Lewandowski

Ulreich – Cuisance, Tolisso, Mai

Borussia Dortmund : Bürki – Hakimi, Akanji, Hummels, Schulz – Weigl (61' Alcácer), Witsel – Sancho (36' Guerreiro), Brandt, Hazard – M' Götze (61' Reus)

Hitz – Zagadou, Delaney, Dahoud, Piszczek, Bruun Larsen

ŻÓŁTE KARTKI

Coman, Reus

CZERWONE KARTKI

brak

SĘDZIA

Felix Zwayer

WIDOWNIA

75 000

Relacja

Bayern Monachium ma już za sobą osiemnasty oficjalny mecz w ramach sezonu 2019/20. Tym razem drużynie prowadzonej przez Hansa Flicka przyszło rywalizować w pojedynku o punkty w Bundeslidze.

Dzisiejszego wieczoru drużyna rekordowego mistrza Niemiec pod wodzą tymczasowego trenera Hansiego Flicka w ramach jedenastej kolejki niemieckiej Bundesligi podejmowała na własnym podwórku Borussię Dortmund. Warto zauważyć, że dla FCB było to dokładnie osiemnaste starcie o stawkę w sezonie 2019/20.

Ostatecznie spotkanie na wypełnionej po brzegi Allianz Arenie zakończyło się pogromem 4:0, zaś bramki dla klubu ze stolicy Bawarii zdobywali kolejno Robert Lewandowski, Serge Gnabry, ponownie nasz rodak oraz Mats Hummels, który zaliczył samobójcze trafienie.

Podopieczni Hansiego Flicka całkowicie zdeklasowali swoich rywali, zaś fenomenalne zawody rozegrali defensorzy z Alphonso Daviesem na czele. Warto przy okazji wspomnieć, że kapitan i numer jeden w bramce FCB ‒ Neuer ‒ zaliczył dziś dokładnie 250. zwycięstwo w Bundeslidze!

Dla monachijczyków był to zarazem ostatni mecz przed trzecią w tym sezonie przerwą reprezentacyjną (podobnie jak ostatnio i tym razem powołana została zdecydowana większość piłkarzy FCB). Do akcji Manuel Neuer i spółka dopiero 23 listopada, kiedy to zagrają na wyjeździe z Fortuną Duesseldorf.

Bez zmian w wyjściowej XI

W porównaniu do meczu sprzed kilku dni, kiedy to mistrzowie Niemiec w ramach czwartej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów pokonali Olympiakos 2:0 (po bramkach Lewandowskiego oraz Perisica), trener Hansi Flick nie zdecydował się na żadną zmianę w wyjściowej XI.

Jak już doskonale wiemy poza szeroka kadrą Bayernu na dzisiejsze zawody w Monachium znalazło się dokładnie czterech zawodników. Wśród nich można wymienić trójkę kontuzjowanych piłkarzy jak Fiete Arp (złamana kość łódeczkowata w dłoni), Niklas Suele (zerwane więzadło krzyżowe w kolanie) oraz Lucas Hernandez (kontuzja kostki).

Zgodnie z zapowiedziami 54-letniego trenera FCB, zawieszonego Jerome'a Boatenga (czerwona kartka przed tygodniem) zastąpił Lukas Mai. Przy okazji warto nadmienić, iż Philippe Coutinho oraz Thiago rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych po raz drugi z rzędu.

Mając na uwadze taką, a nie inną sytuację kadrową, mistrzowie Niemiec dzisiejsze zawody na Allianz Arenie rozpoczęli w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, Benjamin PavardJavi Martinez, David Alaba oraz Alphonso Davies w obronie. 

W przypadku linii pomocy Hansi Flick postawił na takich graczy jak Leon Goretzka, Joshua Kimmich, Thomas Mueller, Kingsley Coman oraz Serge Gnabry. Funkcję napastnika tradycyjnie pełnił Robert Lewandowski. Jeśli mowa o ławce rezerwowych, to zasiedli na niej tacy piłkarze jak Sven UlreichMickael CuisanceCorentin TolissoThiago, Ivan Perisic, Lukas Mai oraz Philippe Coutinho.

Bayern dominuje, Robert strzela

Spotkanie dla monachijczyków rozpoczęło się wręcz znakomicie, albowiem już w pierwszej minucie przed doskonałą sytuacją sam na sam mógł znaleźć się Robert Lewandowski, jednakże Polak został w porę uprzedzony przez Romana Buerkiego, który wyszedł z bramki i skutecznie interweniował.

W kolejnych minutach byliśmy raczej świadkami dość spokojnej gry z obu stron, ale stopniowo podopieczni Hansiego Flicka budowali sobie przewagę. Dokładnie w 17. minucie kilkadziesiąt tysięcy fanów zgromadzonych na Allianz Arenie wpadło w euforię, po tym jak do siatki rywali trafił nie kto inny, a Lewandowski!

Najlepszy strzelec bawarskiego klubu wykorzystał idealne dośrodkowanie Benjamina Pavarda i głową wpakował futbolówkę do bramki gości z Dortmundu. Borussia co prawda próbowała odpowiedzieć, ale defensywa "Gwiazdy Południa" bardzo dobrze wywiązywała się ze swoich zadań.

W 27. minucie swojego szczęścia z dystansu spróbował Kingsley Coman. Niestety piłkę w ostatniej chwili z linii wybił jeden z defensorów BVB. Wkrótce potem gospodarze całkowicie przejął kontrolę nad meczem i co rusz starali się przedostać pod pole karne swoich rywali. Na osiem minut przed końcem pierwszej połowy do siatki trafił Gnabry, lecz na nieszczęście sympatyków FCB sędzia liniowy podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego...

Końcówka pojedynku na Allianz Arenie nie była już tak porywająca, ale mistrzowie Niemiec w dalszym ciągu kontrolowali przebieg spotkania. Ostatecznie wynik nie uległ już jednak zmianie i obie strony udały się na przerwę do swoich szatni.

Bayern deklasuje BVB

Mistrzowie Niemiec drugą część meczu w Monachium zaczęli wręcz znakomicie. Zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry na 2:0 podwyższył Serge Gnabry, któremu asystował Thomas Mueller. Mimo szybko zdobytej bramki, podopieczni Hansiego Flicka w dalszym ciągu atakowali wyraźnie przybitych dortmundczyków.

Bayern cały czas naciskał na swoich rywali i raz za razem kreował sobie kolejne okazje bramkowe. Trener Favre w późniejszym okresie próbował reagować wprowadzając na boisko Reusa i Alcacera, jednakże defensywa i środek pola monachijskiego klubu nie pozwalali swoim przeciwnikom na zbyt wiele.

W 76. minucie dublet skompletował Robert Lewandowski, który oszukał Buerkiego i zdobył swojego szesnastego gola w tym sezonie ligowym. Z kolei drugą asystę zaliczył Thomas Mueller. Mimo całkowitej deklasacji monachijczycy nie poddawali się i w dalszym ciągu napierali na bramkę Dortmundu.

Na dziesięć minut przed końcem spotkania samobójcze trafienie zaliczył były stoper "Dumy Bawarii", czyli Mats Hummels. Mistrzowie Niemiec mieli jeszcze kilka okazji, ale koniec końców wynik nie uległ zmianie i "Bawarczycy" zasłużenie ograli Borussię 4:0, dominując ich pod każdym względem.

Dzisiejsze zwycięstwo i 3 punkty sprawiły, że Neuer i spółka awansowali na trzecie miejsce. Lider Bundesligi ‒ Gladbach ‒ swój mecz rozegra dopiero jutro. Do akcji podopieczni Hansiego Flicka wracają dopiero za dwa tygodnie, kiedy to po trzeciej w tym sezonie przerwie reprezentacyjnej zmierzą się na wyjeździe z Fortuną Duesseldorf (początek 23 listopada o 15:30).

P.S. Przypominamy, że koszulki Bayernu znajdziecie u naszego partnera PodStadionem.

reklama

reklama