DieRoten.pl

RB Leipzig - FC Bayern

Red Bull Arena 14-09-2019, 18:30, Bundesliga, Kolejka - 4


1-1
(1-1)

  • Gol R. Lewandowski

    3'

  • 26'

    Żółta kartka M. Halstenberg

  • Żółta kartka R. Lewandowski

    26'

  • 45'

    Gol E. Forsberg (rzut karny)

  • 46'

    Zmiana L. Klostermann - D. Demme

  • Żółta kartka J. Boateng

    57'

  • Zmiana S. Gnabry - A. Davies

    62'

  • Zmiana T. Müller - C. Tolisso

    63'

  • 69'

    Zmiana E. Forsberg - C. Nkunku

  • 78'

    Żółta kartka C. Nkunku

  • 80'

    Żółta kartka K. Laimer

  • 81'

    Zmiana Y. Poulsen - Matheus Cunha

  • Zmiana Thiago Alcântara - Philippe Coutinho

    88'

  • 90'

    Żółta kartka M. Sabitzer

Koniec meczu

Bramkarz

Obrona

Pomoc

Atak

  • 1 P. Gulácsi
  • 23 M. Halstenberg
  • 4 W. Orban
  • 16 L. Klostermann
  • 22 N. Mukiele
  • 6 I. Konaté
  • 10 E. Forsberg
  • 7 M. Sabitzer
  • 27 K. Laimer
  • 9 Y. Poulsen
  • 11 T. Werner

Ławka:

  • 31 D. Demme
  • 18 C. Nkunku
  • 20 Matheus Cunha
  • 28 Y. Mvogo
  • 8 A. Haidara
  • 21 P. Schick
  • 13 S. Ilsanker
  • 17 A. Lookman
  • 26 E. Ampadu

    Trener

    • TJ. Nagelsmann

Bramkarz

Obrona

Pomoc

Atak

  • 1 M. Neuer
  • 17 J. Boateng
  • 4 N. Süle
  • 32 J. Kimmich
  • 21 L. Hernández
  • 5 B. Pavard
  • 6 Thiago Alcântara
  • 22 S. Gnabry
  • 25 T. Müller
  • 9 R. Lewandowski
  • 29 K. Coman

Ławka:

  • 19 A. Davies
  • 24 C. Tolisso
  • 10 Philippe Coutinho
  • 8 Javi Martínez
  • 14 I. Perišić
  • 11 M. Cuisance
  • 15 J. Arp
  • 26 S. Ulreich
  • 27 D. Alaba

    Trener

    • TN. Kovač
32% Posiadanie piłki 68%
13 Strzały 14
6 Strzały Celne 6
3 Strzały niecelne 7
4 Strzały zablokowane 1
8 Strzały z pola karnego 9
5 Strzały zza pola karnego 5
5 Interwencje bramkarzy 5
12 Faule 4
4 Żółte kartki 2
3 Rzuty rożne 6
1 Spalone 2
358 Podania 760
272 Podania celne 667
76% Celność podań 88%

W końcu! Pierwsza w tym sezonie przerwa reprezentacyjna dobiegła już końca i w nadchodzącej czwartej kolejce niemieckiej Bundesligi możemy spodziewać się wielkich emocji.

Po dwóch tygodniach przerwy od piłki klubowej, do rutyny meczowej powracają zawodnicy rekordowego mistrza Niemiec, którzy już jutro wieczorem powalczą w szlagierowym spotkaniu 4. kolejki niemieckiej Bundesligi z RB Lipsk. Tym razem Manuel Neuer i spółka zagrają na wyjeździe.

Początek meczu na Red Bull Arenie dokładnie o 18:30. Biorąc pod uwagę okoliczności tego pojedynku, to fani niemieckiego futbolu i nie tylko, mogą już zacierać ręce, albowiem dla obu ekip bój ten będzie bardzo ważny z jednego prostego powodu − stawką jest fotel lidera!

„Bawarczycy” są mocno zdeterminowani, aby odnieść zwycięstwo i awansować w tabeli ligowej, ale nie można zapominać, że drużyna „Byków”  od momentu przejęcia sterów trenera przez Juliana Nagelsmanna prezentuje bardzo skuteczną i przyjemną dla oka piłkę, o czym też świadczą ich wyniki.

Podopieczni Niko Kovaca zdają sobie sprawę, że czeka ich piekielnie trudne wyzwanie, ale ich cel jest oczywisty − zwycięstwo! Rezultaty i otoczka ostatnich spotkań Bayernu z Lipskiem tylko potwierdzają, że jutrzejszego wieczoru czeka nas bardzo zacięty i równie ekscytujący pojedynek dwóch zespołów, które pragną mistrzostwa kraju.

Red Bull Arena  

Miejscem jutrzejszego szlagierowego starcia będzie wspominana już wcześniej Red Bull Arena, która jest w stanie pomieścić łącznie 43,500 widzów. Choć stadion został wybudowany w latach 2000-2004, to jego historia sięga końca lat pięćdziesiątych.

Będąc dokładniejszym mowa o 1956 roku, kiedy to obiekt został oddany do użytku jako „Stadion der Hunderttausend”. Był to zarazem największy stadion w całych Niemczech, zaś jego pojemność wynosiła wówczas ponad 110,000! Mimo wszystko w 2000 roku podjęto decyzję o jego likwidacji.

Na jego terenie powstała nowa, mniejsza i typowo piłkarska arena, która została przygotowana na mistrzostwa Świata w 2006 roku. Łączny koszt budowy wyniósł wtedy ponad 90 milionów euro. Inauguracja miała miejsce 7 marca 2004, kiedy to miejscowy FC Sachsen Lipsk zmierzył się z Borussią Dortmund. Do 2010 roku stadion nosił nazwę „Zentralstadion”, po czym Red Bull GmbH wykupił prawa i obiekt zmienił nazwę na Red Bull Arena. Po dziś dzień jego użytkownikiem pozostaje ekipa RB Lipsk.

Pierwszy pogrom w sezonie 2019/20

Po dość przeciętnym starcie sezonu 2019/20, podopieczni Niko Kovaca zaczynają powoli rozkręcać się na dobre. Co prawda w grze mistrzów Niemiec wciąż można dostrzec pewne braki i wiele elementów wymaga poprawy, jednakże momentami gra monachijczyków może naprawdę się podobać.

Przed dwoma tygodniami „Bawarczycy” rozbili FSV Mainz aż 6:1, choć pierwsze 20 minut meczu na Allianz Arenie nie wróżyło tak wysokiego wyniku. Gospodarze rozpoczęli fatalnie, albowiem już w 6. minucie błąd Pavarda w defensywie wykorzystał Boetius. Sytuacja uległa jednak zmianie po przerwie na uzupełnienie płynów.

Bayern jak na mistrza przystało wziął się w garść i zaczął odrabiać starty. Na dziewięć minut przed końcem pierwszej połowy swój wcześniejszy błąd naprawił Pavard, który pięknym wolejem skierował piłkę do siatki. Zanim obie ekipy udały się na przerwę, to przepięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się David Alaba.

Po zmianie stron fani zgromadzeni na stadionie i przed telewizorami nie mogli narzekać na nudę, albowiem mistrzowie Niemiec zdobyli jeszcze 4 bramki za sprawą Perisica, Comana, Lewandowskiego i Daviesa. Po kiepskim starcie monachijczycy nie dali za wygraną i pokazując klasę w pełni zasłużenie zwyciężyli 6:1.

− Byliśmy zbyt ospali do momentu pierwszej przerwy na uzupełnienie płynów. Nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na agresję Mainz. Bramka Alaby przed przerwą była kluczowa. Kiedy natomiast strzeliliśmy czwartego gola, to było już po meczu − powiedział po meczu Kovac.

Po rozegraniu trzech kolejek klub ze stolicy Bawarii zgromadził na swoim koncie 7 punktów (dwa zwycięstwa i remis). Dorobek ten sprawia, że „Bawarczycy” awansowali na drugą lokatę i tracą do liderów z Lipska dwa oczka. W przypadku bilansu bramkowego mówimy o 11 strzelonych i 3 straconych golach.

Nagelsmann chwycił byka za rogi

Na początku sezonu mało kto się spodziewał, że RB Lipsk po zatrudnieniu nowego trenera zacznie tak szybko prezentować skuteczną i przyjemną dla oka piłkę. Julian Nagelsmann póki co poprowadził swoich podopiecznych do trzech zwycięstw i trzeba przyznać, że RBL dokonało tego w bardzo przekonywujący sposób.

Przed pierwszą przerwą reprezentacyjną ekipa „Byków”  w pojedynku wyjazdowym pokonała Borussię M'Gladbach 3:1. Na pierwszego gola widzowie zgromadzeni na Borussia-Park musieli czekać aż do 38. minuty, kiedy to do siatki rywali trafił Timo Werner.

Po zmianie stron niedoszły zawodnik Bayernu Monachium po raz kolejny wpisał się na listę strzelców. Co prawda w samej końcówce gospodarze próbowali jeszcze wrócić do gry strzelając gola na 2:1, ale wieczór ten w pełni należał do Wernera, który raptem dwie minuty później dobił przeciwników kompletując hat-tricka.

W pierwszych 10 minutach Gladbach grało lepiej, potem mecz przerodził się w bardzo zacięte zawody bez wytchnienia. Zasłużyliśmy na bramkę przed przerwą. Do końca mieliśmy nieco szczęścia, ale z pewnością nie było to niezasłużone zwycięstwo − powiedział po meczu Nagelsmann.

Sytuacja w tabeli ligowej po rozegraniu trzech kolejek pierwszej Bundesligi jest dość przejrzysta. Zespół prowadzony przez Juliana Nagelsmanna jako jedyny wygrał wszystkie trzy mecze i zasłużenie plasuje się na fotelu lidera. Bilans bramkowy klubu z Saksonii to 9 strzelonych oraz 2 stracone gole.

Ósme spotkanie w historii

RB Lipsk jest stosunkowo młodym klubem w porównaniu do gigantów z Monachium, dlatego też nikogo nie powinien raczej dziwić fakt, że do tej pory obie ekipy nie miały okazji rywalizować ze sobą zbyt często. Biorąc pod uwagę statystyki zebrane przez doskonale nam znany serwis „Soccerway”, to mowa o zaledwie 8 spotkaniach!

Jeśli przyjrzymy się bliżej tym liczbom, to lepszymi mogą pochwalić się zawodnicy rekordowego mistrza Niemiec, którzy zwyciężali dokładnie przy sześciu okazjach. Pozostałe potyczki kończyły się remisem oraz porażką, która miała miejsce 18 marca 2018 roku (wówczas RBL zwyciężyło 2:1).

Na korzyść „Gwiazdy Południa” przemawia także bilans bramkowy, albowiem mówimy dokładnie o 16 zdobytych oraz 7 straconych golach. Sięgnijmy jednak pamięcią wstecz − po raz pierwszy „Bawarczycy” mieli okazję mierzyć się z Lipskiem w grudniu 2016 roku, a dokładniej w starciu 16. kolejki niemieckiej Bundesligi w sezonie 2016/17 (historyczny dla Lipska, bo ich pierwszy w BL).

Tamtego wieczoru zawodnicy „Die Roten” bardzo szybko napoczęli gości za sprawą bramek Thiago i legendarnego Xabiego Alonso. Na domiar wszystkiego w 30. minucie czerwoną kartkę ujrzał Emil Forsberg. Podopieczni Ancelottiego dobili swoich przeciwników w końcówce pierwszej połowy, po tym jak jedenastkę na bramkę zamienił Robert Lewandowski. Wynik nie uległ już zmianie i monachijczycy pewnie dopisali do swojego konta 3 oczka.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej po raz ostatni Bayern Monachium miał okazję stawać w szranki z RB Lipsk nieco ponad cztery miesiące temu, kiedy to w ramach finału Pucharu Niemiec podopieczni Niko Kovaca pokonali swoich rywali z Saksonii 3:0.

Spotkanie na Stadionie Olimpijskim w Berlinie mogło potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie doskonała dyspozycja Manuela Neuera, który kilkukrotnie ratował swoich kolegów. Spory udział w triumfie nad „Bykami” miał także Lewandowski, który zdobył dwie piękne bramki. Swoje trzy grosze dołożył także Coman. Warto wspomnieć, że dla Kovaca był to drugi Puchar Niemiec z rzędu!

Okiem eksperta, czyli Tomasz Urban dla DieRotenPL

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem jednego z największych autorytetów i ekspertów niemieckiej piłki, czyli Tomasza Urbana, którego znać możecie między innymi z magazynu „Piłka Nożna” oraz stacji telewizyjnej „Eleven Sports”.

– Nadużyciem byłoby stwierdzenie, że Bayern stoi przed tym meczem pod ścianą, ale jeśli przegra, może faktycznie zaprosić Lipsk do walki o tytuł. Ewentualna strata 5 punktów na tym etapie sezonu oczywiście niczego by jeszcze nie oznaczała, ale rywal mógłby bardzo mocno uwierzyć we własne możliwości.

Nie spodziewałem się, że transformacja RB przebiegnie tak sprawnie i szybko. Futbol Nagelsmanna jest dla jego piłkarzy bardzo wymagający, wygląda jednak na to, że przyswoili oni sobie jego wytyczne w ekspresowym tempie. Bayern natomiast miewa póki co lepsze i gorsze momenty.

Jeszcze nie wszystkie trybiki w machinie Kovaca się zazębiają, co pokazał choćby początek meczu z Mainz. Do tego Nagelsmann potrafi znaleźć sposób na monachijczyków, co pokazały poprzednie sezony, a Timo Wernerowi będzie wyjątkowo mocno zależeć na tym, by pokazać się w tym spotkaniu z jak najlepszej strony. To wszystko zwiastuje nam kapitalny spektakl, w którym naprawdę trudno wskazać faworyta.

Bez Goretzki do Lipska

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy pojedynek z drużyną RB Lipsk jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej na temat sytuacji kadrowej swojego zespołu wypowiedział się trener Niko Kovac. 47-letni Chorwat oznajmił, że Leon Goretzka pomyślnie przeszedł zabieg i będzie musiał pauzować przez pewien okres. Niestety trener FCB nie był w stanie określić jak długo potrwa ta przerwa.

Pod wielkim znakiem zapytania stoi z kolei występ Philippe Coutinho, który z racji lotu z Ameryki Południowej dotarł do Monachium najpóźniej spośród wszystkich powołanych ostatnio piłkarzy. Warto również wspomnieć, że poza Goretzką wszyscy inni piłkarze są zdrowi i mogą zagrać w starciu z „Bykami”.

− Z Leonem wszystko w porządku. Zabieg przebiegł pomyślnie. Mamy nadzieję, że powróci najszybciej jak będzie to możliwe, jednakże nie możemy precyzyjnie określić, kiedy wróci do gry i treningów − powiedział Niko Kovac.

− Wszyscy nasi piłkarze powrócili ze zgrupowań zdrowi i w pełni sprawni. Nie zdradzę szczegółów, co do naszej wyjściowej jedenastki. Zobaczymy jak Coutinho będzie się czuł − dodał Chorwat.

  

Biorąc pod uwagę przewidywane przez prasę jedenastki, to od samego początku powinien wystąpić przede wszystkim Serge Gnabry, który ma za sobą udane zgrupowanie niemieckiej kadry narodowej − w dwóch spotkaniach 23-latek zdobył dwie bramki i pokazał się z bardzo dobrej strony. Kovac nie ukrywa, że Niemiec bardzo się rozwinął, ale jak sam przyznał Serge może być jeszcze lepszy.

− Serge rozwinął się doskonale. Ma 23 lata i nadal może być jeszcze lepszy. Nieźle, że strzelił dwie bramki dla Niemiec. Nie mogę tak jak Jogi powiedzieć, że u nas będzie grał cały czas w podstawie. Posiadamy topowy skład, ale Serge otrzymuje i nadal będzie otrzymywał okazje do gry − podsumował Niko.

Stegemann rozjemcą zawodów w Lipsku

Decyzją władz niemieckiej piłki mecz RB Lipsk z Bayernem Monachium na Red Bull Arenie poprowadzi doskonale nam znany Sascha Stegemann z Niederkassel. W swojej dotychczasowej karierze Niemiec miał okazję poprowadzić już trzynaście potyczek z udziałem bawarskiego klubu.

Po raz ostatni 34-latek sędziował w starciu mistrzów Niemiec w ostatniej kolejce minionego sezonu, kiedy to „Bawarczycy” rozbili na własnym podwórku Eintracht Frankfurt 5:1 po bramkach Comana, Alaby, Sanchesa oraz legendarnego duetu Robbery.

Jak na razie w sezonie 2019/20 arbiter z Niederkassel może pochwalić się 2 spotkaniami w Bundeslidze, za które serwis „Kicker.de” wystawił mu średnią not 4,50. Jego ogólny bilans z zespołem „Gwiazdy Południa” to 9 zwycięstw, 4 porażki oraz bramki 35:13.

Swoją licencję Niemieckiego Związku Piłki Nożnej 34-letni Niemiec otrzymał w 2011 roku, zaś rok później został mianowany sędzią drugiej Bundesligi. W 2014 jego starania zostały nagrodzone promocją do pierwszej klasy rozgrywkowej w Niemczech. Skład sędziowski na jutrzejszy mecz prezentuje się następująco:

Sędzia główny: S. Stegemann (Niederkassel)
Asystenci: Pickel (Mendig), Christ (Muenchweiler)
Czwarty arbiter: Storks (Velen)
Sędzia VAR: Reichel (Stuttgart)

Pogoń Lewandowskiego za rekordami

Robert Lewandowski, który nie tak dawno temu podpisał z Bayernem Monachium nowy kontrakt, może pochwalić się licznymi rekordami w rozgrywkach niemieckiej Bundesligi. W najbliższej kolejce nasz rodak może napisać nową kartę w swojej karierze i historii bawarskiego klubu.

Od momentu swojego transferu na Allianz Arenę 31-letni snajper miał okazję wystąpić dokładnie w 247 spotkaniach. Jego statystyki robią przeogromne wrażenie, albowiem mówimy dokładnie o 198 strzelonych bramkach oraz 47 asystach. Tym samym „Lewy” w trykocie FCB średnio ma udział przy golu co 84 minuty!

Jeśli w pojedynku z RB Lipsk kapitan polskiej reprezentacji zaliczy dwa trafienia, to wkroczy do elitarnego klubu zawodników, którzy zdobyli 200 bramek dla „Gwiazdy Południa”. Warto wspomnieć, że tej sztuki dokonało tylko dwóch piłkarzy! Mowa o takich legendach jak Gerd Mueller oraz Karl-Heinz Rummenigge.

Co więcej jeśli Robert (208) utrzyma formę przez cały sezon, to może nawet awansować na trzecie miejsce w klasyfikacji strzeleckiej wszech czasów Bundesligi! Obecnie Lewandowski plasuje się na piątej lokacie, zaś pozostałe miejsca należą do Burgsmuellera (213), Heynckesa (220), Fischera (268) oraz Muellera (365).

To nie koniec, albowiem przed szansą dwóch wielkich jubileuszy staną jutro także David Alaba oraz Thiago. Podczas gdy Austriak może rozegrać 350. mecz w karierze dla Bayernu, to dla Hiszpana może to być z kolei 200. spotkanie jako zawodnik „Dumy Bawarii”.

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Saksonii, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): Remis 1:1. To topowe spotkanie i pewnie czeka nas sporo emocji, ale nie spodziewam się w tym starciu rozstrzygnięcia.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 2:1 dla Bayernu.

Maciej Kruk (Eleven Sports): 2:1 dla Bayernu.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): Remis 2:2.

Maciej Iwanow (Podcast Fussballgott): Remis 2:2. Pierwszy prawdziwy test Bayernu w tym sezonie, który powinien dać odpowiedź na pytanie: jak silny naprawdę jest aktualnie mistrz Niemiec. Dla Lipska to próba sił i odpowiedź na pytanie czy już w tym sezonie może zagrozić dwóm żelaznym kandydatom do mistrzostwa. Nagelsmann doskonale wie jak przygotować swój zespół do konfrontacji z Bayernem. Hoffenheim za każdym razem stawiało silny opór faworytom. Czy Kovac jest w stanie go przechytrzyć? Bez żartów. Ktoś kto uparcie stawia na rozwiązanie: Pavard PO i Kimmich DP nie ma nawet startu do Julka. Trzeba liczyć na przebłyski geniuszu poszczególnych piłkarzy, co już jest znacznie bardziej prawdopodobne. Bayern nie ma jednak szczęścia do spotkań na terenie liderów Bundesligi. Wygrał zaledwie 4 z 23 takich meczów. To będzie bardzo wyrównany mecz i podział punktów jest bardziej niż możliwy. I myślę, że żadna z drużyn nie rozpaczałaby z tego powodu.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): Remis 1:1. Gdzieś w dyskusji o faworycie do mistrzostwa Niemiec pominięto kandydaturę Lipska, który świetnie wystartował, gra ciekawie, no i ma znakomitego trenera. Uważam, że uda się podopiecznym Nagelsmanna urwać punkt Bayernowi.

Michał Trela (Przegląd Sportowy): 4:0 dla Bayernu.

Garść ciekawostek:

− Bayern w minionym sezonie zdobył mistrzostwo kraju po raz siódmy z rzędu!
− Bayern wygrał 20 z 25 ostatnich spotkań w rozgrywkach Bundesligi.
− Bayern jest niepokonany w 17 ostatnich meczach w Bundesligi.
− Bayern zdobył co najmniej 2 bramki w 4 ostatnich meczach Bundesligi.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 13-krotnie.
− Bayern póki co ugrał siedem punktów po trzech kolejkach i zajmuje 2. miejsce w tabeli.
− Bayern jest trzeci w Bundeslidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (45).
− Bayern może pochwalić się drugą najlepszą skutecznością wykonanych podań (89%).
− Bayern pod względem przebiegniętych kilometrów tym sezonie BL jest czternasty (337.1 km).
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2019/20 wygrał 3 z 5 spotkań (porażka i remis).
− Bayern zachował czyste konto w 3 ostatnich meczach z RB Lipsk (wszystkie rozgrywki).
− RB Lipsk w swojej historii nie zdobył jeszcze żadnego tytułu w rozgrywkach krajowych.
− RB Lipsk póki co ugrał 9 punktów po trzech kolejkach i zajmuje 1. miejsce w tabeli.
− RB Lipsk od momentu rozpoczęcia sezonu 2019/20 wygrał wszystkie 4 spotkania.
− RB Lipsk jest niepokonany w 18 z 19 ostatnich spotkań w Bundeslidze.
− RB Lipsk zdobył co najmniej dwie bramki w 9 z 11 ostatnich spotkań w Bundeslidze.
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3.694 punktów.
− W tabeli wszech czasów RB Lipsk zajmuje 34. miejsce z dorobkiem 195 punktów.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu z RB Lipsk to 4 zwycięstwa, remis i porażka.
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a RBL padło 11 bramek (z czego 8 zdobył Bayern).
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a RBL sędziowie pokazali 15 żółtych i 4 czerwone kartki.
− Po raz ostatni RBL pokonał FCB 18 marca 2018 roku, kiedy to padł wynik 2:1 na korzyść RBL.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,89.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 867,40 milionów euro.
− Kadrę RB Lipsk wycenia się obecnie na sumę 521,10 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Philippe Coutinho (90 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze RB Lipsk jest Timo Werner (65 mln €).
− Niko Kovac jest zmuszony radzić sobie jutro bez kontuzjowanego Leona Goretzki.
− Kovac jako trener mierzył się z RB Lipsk przy 7 okazjach (3 zwycięstwa, 2 remisy i 2 porażki).
− Kovac jako trener mierzył się z Nagelsmannem 7-krotnie (2 zwycięstwa, 3 remisy i 2 porażki)
− Nagelsmann będzie musiał radzić sobie bez takich zawodników jak Adams oraz Wolf.
− Nagelsmann jako trener mierzył się z Bayernem przy 6 okazjach (2 zwycięstwa, remis i 3 porażki).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (7).
− Najlepszym strzelcem RB Lipsk we wszystkich rozgrywkach jest Werner (5).
− Obecnym królem strzelców Bundesligi jest Robert Lewandowski (6).
− Najlepszymi asystującymi w tym sezonie Bundesligi są Sancho oraz Sabitzer (obaj po 3 asysty).
− Najczęściej oddającym strzały zawodnikiem w Bundeslidze jest Robert Lewandowski (16 strzałów).
− Najwięcej kontaktów z piłką zaliczył w tym sezonie ligowym Mats Hummels (341 kontaktów).
− Lewandowski jest piątym najlepszym strzelcem w historii rozgrywek niemieckiej Bundesligi.
− Lewandowski (208 bramek) do czwartego Burgsmuellera traci tylko 5 trafień.
− Werner (5 goli) notuje obecnie najlepszy start w karierze w rozgrywkach Bundesligi.
− Lewandowski w tym sezonie ligowym strzela średnio co 45 minut, Werner z kolei co 47.
− Joshua Kimmich w latach 2013-2015 miał okazję grać dla zespołu RB Lipsk.

Stach Gabriel

Kursy bukmacherów: RB Lipsk (3.85), remis (4.05), FC Bayern (1.90).

Mecze Bayernu, Ligi Niemieckiej i wszystkie najważniejsze spotkania możecie obstawiać w serwisie naszego sponsora: PZBUK.

Bayern Monachium ma już za sobą szósty oficjalny mecz w ramach sezonu 2019/20. Podobnie jak przed dwoma tygodniami drużynie prowadzonej przez Niko Kovaca przyszło rywalizować w pojedynku o kolejne punkty w rozgrywkach Bundesligi.

Dzisiejszego wieczoru ekipa rekordowego mistrza Niemiec pod wodzą Niko Kovaca mierzyła się w wyjazdowym spotkaniu czwartej kolejki niemieckiej Bundesligi z drużyną RB Lipsk. Warto nadmienić przy okazji, iż był to już szósty oficjalny mecz FCB o stawkę w tym sezonie.

Ostatecznie pojedynek na wypełnionej po brzegi Red Bull Arenie w Lipsku zakończył się remisem 1:1. Jedynego gola dla klubu ze stolicy Bawarii zdobył na samym początku Robert Lewandowski, dla którego było to już dokładnie 199. trafienie w karierze jako zawodnik "Gwiazdy Południa".

Brak rozstrzygnięcia co prawda pozwolił RB Lipsk utrzymać się na fotelu lidera, ale w obliczu wysokiego zwycięstwa Borussii Dortmund nad Bayerem 04 Leverkusen, piłkarze FCB spadli na trzecią lokatę (tracą do liderów z Saksonii dokładnie dwa oczka).

Tym razem Manuel Neuer i spółka będą mieli zdecydowanie mniej czasu na przygotowania do kolejnego spotkania, albowiem już w najbliższą środę powraca Liga Mistrzów! Mistrzowie Niemiec w starciu pierwszej kolejki fazy grupowej tych elitarnych rozgrywek podejmą na własnym podwórku Crvenę Zvezdę.

Mueller od początku, Coutinho na ławce

W porównaniu do poprzedniego meczu, w którym to zawodnicy "Gwiazdy Południa" w ramach trzeciej kolejki niemieckiej Bundesligi rozbili na własnym podwórku FSV Mainz 6:1 (po bramkach Pavarda, Alaby, Perisica, Comana, Lewandowskiego i Daviesa), trener Kovac dokonał łącznie dwóch zmian.

Zgodnie z wszelkimi zapowiedziami jedynym zawodnikiem, który znalazł się poza szeroką kadrą mistrzów Niemiec na dzisiejsze spotkanie w Lipsku jest Leon Goretzka. Niemiecki pomocnik przeszedł skuteczny zabieg usunięcia krwiaka w lewym udzie i będzie zmuszony pauzować od 2 do 4 tygodni.

Potwierdziły się także przypuszczenia niemieckiej prasy w kwestii występu Philippe Coutinho. 47-letni Chorwat uznał, że Brazylijczyk nie jest gotowy do gry od samego początku (wrócił późno ze zgrupowania kadry narodowej i odbył tylko jeden trening). W związku z tym od pierwszych minut zagrał wczorajszy solenizant, czyli Thomas Mueller.

Klub ze stolicy Bawarii dzisiejsze zawody na Red Bull Arenie w Lipsku rozpoczął zatem w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, David AlabaNiklas SueleLucas Hernandez oraz Benjamin Pavard w obronie. W pomocy mogliśmy natomiast oglądać takich piłkarzy jak Joshua KimmichThiagoKingsley ComanSerge Gnabry oraz Thomas Mueller.

Funkcję napastnika tradycyjnie już pełnił najlepszy strzelec FCB z ostatnich lat, czyli  Robert Lewandowski. Na ławce zasiedli zaś: Sven UlreichJerome BoatengAlphonso DaviesCorentin TolissoJavi Martinez, Philippe Coutinho, Ivan Perisic, Mickael Cuisance oraz Fiete Arp.

Dominacja i niepotrzebna strata w końcówce

Bayern Monachium dzisiejsze zawody w Lipsku zaczął bardzo dobrze. Mistrzowie Niemiec od pierwszych minut prezentowali bardzo dobry futbol, czego efektem była bramka dla gości po zaledwie trzech minutach!

Thomas Mueller idealnie przeprowadził akcję i dograł do Roberta Lewandowskiego, który w sytuacji sam na sam pewnym strzałem skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Petera Gulacsiego. Podopieczni Juliana Nagelsmanna próbowali szybko odpowiedzieć, ale defensywa FCB wzorowo wywiązywała się ze swoich obowiązków.

Kilka minut później świetnym podaniem został obsłużony Serge Gnabry, ale młody Niemiec zmarnował okazję. Zespół prowadzony przez Kovaca nie poddawał się i z minuty na minutę budował sobie coraz to większą przewagę. Po kwadransie powinno być już 2:0, ale tym razem nasz rodak nieznacznie się pomylił.

W kolejnych minutach monachijczycy całkowicie zdominowali swoich rywali − w pewnym momencie posiadanie piłki gości wynosiło aż 75%. Klub ze stolicy Bawarii grał bardzo odpowiedzialnie i spokojnie budował kolejne akcje. W 37. minucie sędzia główny najpierw wskazał na jedenasty metr na korzyść FCB, lecz po weryfikacji VAR zmienił zdanie i nakazał gospodarzom wznowić grę od bramki.

Niestety w samej końcówce doliczonego czasu gry Poulsen został sfaulowany w polu karnym przez Lucasa Hernandeza. Tym razem arbiter nie miał wątpliwości i bez namysłu wskazał na wapno. Jedenastkę na gola pewnie zamienił Emil Forsberg. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern wraca z punktem

Początek drugiej połowy zdecydowanie należał do gospodarzy, którzy byli znacznie aktywniejsi i przeważali w rozegraniu. W 49. minucie zapachniało bramką dla RBL, ale strzał Halstenberga został w ostatniej chwili zablokowany. Chwilę później bliski szczęścia był Mukiele, ale Francuz nieznacznie się pomylił.

Na pierwszą groźną odpowiedź i akcję monachijczyków musieliśmy czekać prawie 4 minuty − Coman zagrał świetną piłkę wzdłuż bramki, jednakże Robertowi Lewandowskiemu zabrakło niewiele, aby wpakować piłkę do siatki Lipska. Podopieczni Nagelsmanna nie odpuszczali i raz za razem próbowali pokonać Neuera.

Dokładnie w 60. minucie pojedynku na Red Bull Arenie bardzo dobrą interwencją popisał się golkiper mistrzów Niemiec, który z trudem obronił uderzenie Sabitzera. W późniejszym okresie przewaga gospodarzy topniała i "Bawarczycy" wrócili do gry. Kilka minut później powinno być 2:1, ale niesamowitym refleksem wykazał się Gulacsi. Mecz stał się bardzo wyrównany.

Bliski wyprowadzenia swoich kolegów na prowadzenie na dwanaście minut przed końcem był także Coman, ale piłka tylko trafiła w słupek. Bohaterami w końcówce starcia byli już tylko bramkarze. Najpierw kolegów uratował Neuer, po czym w ostatnich sekundach piłki meczowej nie wykorzystał Suele − na nieszczęście FCB, Gulacsi sparował futbolówkę na słupek...

Wynik nie uległ już zmianie i obie strony musiały zadowolić się punktem. Do akcji zawodnicy Niko Kovaca wracają już w najbliższą środę, kiedy to przyjdzie im zagrać w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów z ekipą Crveny Zvezdy.