DieRoten.pl

RB Leipzig - FC Bayern 1:1

Raport

14.09.2019, 18:30 Bundesliga

BRAMKI

0-1 Lewandowski 3'; 1-1 Forsberg 45+3' (rzut karny)

SKŁADY

RB Leipzig : Gulácsi – Mukiele, Konaté, Orban – Klostermann (46' Demme), Forsberg (69' Nkuku), Laimer, Halstenberg – Sabitzer, Poulsen (81' Cunha), Werner

Mvogo – Haidara, Ilsanker, Lookman, Schick, Ampadu

FC Bayern : Neuer – Pavard, Süle, Boateng, Hernández – Kimmich, Thiago (88' Coutinho) – Gnabry (22' Davies), Müller (63' Tolisso), Coman – Lewandowski

Ulreich – Martínez, Cuisance, Perišić, Arp

ŻÓŁTE KARTKI

Halstenberg, Nkuku, Laimer, Sabitzer, Lewandowski, Boateng

CZERWONE KARTKI

brak

SĘDZIA

Sascha Stegemann

WIDOWNIA

42 146

Relacja

Bayern Monachium ma już za sobą szósty oficjalny mecz w ramach sezonu 2019/20. Podobnie jak przed dwoma tygodniami drużynie prowadzonej przez Niko Kovaca przyszło rywalizować w pojedynku o kolejne punkty w rozgrywkach Bundesligi.

Dzisiejszego wieczoru ekipa rekordowego mistrza Niemiec pod wodzą Niko Kovaca mierzyła się w wyjazdowym spotkaniu czwartej kolejki niemieckiej Bundesligi z drużyną RB Lipsk. Warto nadmienić przy okazji, iż był to już szósty oficjalny mecz FCB o stawkę w tym sezonie.

Ostatecznie pojedynek na wypełnionej po brzegi Red Bull Arenie w Lipsku zakończył się remisem 1:1. Jedynego gola dla klubu ze stolicy Bawarii zdobył na samym początku Robert Lewandowski, dla którego było to już dokładnie 199. trafienie w karierze jako zawodnik "Gwiazdy Południa".

Brak rozstrzygnięcia co prawda pozwolił RB Lipsk utrzymać się na fotelu lidera, ale w obliczu wysokiego zwycięstwa Borussii Dortmund nad Bayerem 04 Leverkusen, piłkarze FCB spadli na trzecią lokatę (tracą do liderów z Saksonii dokładnie dwa oczka).

Tym razem Manuel Neuer i spółka będą mieli zdecydowanie mniej czasu na przygotowania do kolejnego spotkania, albowiem już w najbliższą środę powraca Liga Mistrzów! Mistrzowie Niemiec w starciu pierwszej kolejki fazy grupowej tych elitarnych rozgrywek podejmą na własnym podwórku Crvenę Zvezdę.

Mueller od początku, Coutinho na ławce

W porównaniu do poprzedniego meczu, w którym to zawodnicy "Gwiazdy Południa" w ramach trzeciej kolejki niemieckiej Bundesligi rozbili na własnym podwórku FSV Mainz 6:1 (po bramkach Pavarda, Alaby, Perisica, Comana, Lewandowskiego i Daviesa), trener Kovac dokonał łącznie dwóch zmian.

Zgodnie z wszelkimi zapowiedziami jedynym zawodnikiem, który znalazł się poza szeroką kadrą mistrzów Niemiec na dzisiejsze spotkanie w Lipsku jest Leon Goretzka. Niemiecki pomocnik przeszedł skuteczny zabieg usunięcia krwiaka w lewym udzie i będzie zmuszony pauzować od 2 do 4 tygodni.

Potwierdziły się także przypuszczenia niemieckiej prasy w kwestii występu Philippe Coutinho. 47-letni Chorwat uznał, że Brazylijczyk nie jest gotowy do gry od samego początku (wrócił późno ze zgrupowania kadry narodowej i odbył tylko jeden trening). W związku z tym od pierwszych minut zagrał wczorajszy solenizant, czyli Thomas Mueller.

Klub ze stolicy Bawarii dzisiejsze zawody na Red Bull Arenie w Lipsku rozpoczął zatem w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, David AlabaNiklas SueleLucas Hernandez oraz Benjamin Pavard w obronie. W pomocy mogliśmy natomiast oglądać takich piłkarzy jak Joshua KimmichThiagoKingsley ComanSerge Gnabry oraz Thomas Mueller.

Funkcję napastnika tradycyjnie już pełnił najlepszy strzelec FCB z ostatnich lat, czyli  Robert Lewandowski. Na ławce zasiedli zaś: Sven UlreichJerome BoatengAlphonso DaviesCorentin TolissoJavi Martinez, Philippe Coutinho, Ivan Perisic, Mickael Cuisance oraz Fiete Arp.

Dominacja i niepotrzebna strata w końcówce

Bayern Monachium dzisiejsze zawody w Lipsku zaczął bardzo dobrze. Mistrzowie Niemiec od pierwszych minut prezentowali bardzo dobry futbol, czego efektem była bramka dla gości po zaledwie trzech minutach!

Thomas Mueller idealnie przeprowadził akcję i dograł do Roberta Lewandowskiego, który w sytuacji sam na sam pewnym strzałem skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Petera Gulacsiego. Podopieczni Juliana Nagelsmanna próbowali szybko odpowiedzieć, ale defensywa FCB wzorowo wywiązywała się ze swoich obowiązków.

Kilka minut później świetnym podaniem został obsłużony Serge Gnabry, ale młody Niemiec zmarnował okazję. Zespół prowadzony przez Kovaca nie poddawał się i z minuty na minutę budował sobie coraz to większą przewagę. Po kwadransie powinno być już 2:0, ale tym razem nasz rodak nieznacznie się pomylił.

W kolejnych minutach monachijczycy całkowicie zdominowali swoich rywali − w pewnym momencie posiadanie piłki gości wynosiło aż 75%. Klub ze stolicy Bawarii grał bardzo odpowiedzialnie i spokojnie budował kolejne akcje. W 37. minucie sędzia główny najpierw wskazał na jedenasty metr na korzyść FCB, lecz po weryfikacji VAR zmienił zdanie i nakazał gospodarzom wznowić grę od bramki.

Niestety w samej końcówce doliczonego czasu gry Poulsen został sfaulowany w polu karnym przez Lucasa Hernandeza. Tym razem arbiter nie miał wątpliwości i bez namysłu wskazał na wapno. Jedenastkę na gola pewnie zamienił Emil Forsberg. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern wraca z punktem

Początek drugiej połowy zdecydowanie należał do gospodarzy, którzy byli znacznie aktywniejsi i przeważali w rozegraniu. W 49. minucie zapachniało bramką dla RBL, ale strzał Halstenberga został w ostatniej chwili zablokowany. Chwilę później bliski szczęścia był Mukiele, ale Francuz nieznacznie się pomylił.

Na pierwszą groźną odpowiedź i akcję monachijczyków musieliśmy czekać prawie 4 minuty − Coman zagrał świetną piłkę wzdłuż bramki, jednakże Robertowi Lewandowskiemu zabrakło niewiele, aby wpakować piłkę do siatki Lipska. Podopieczni Nagelsmanna nie odpuszczali i raz za razem próbowali pokonać Neuera.

Dokładnie w 60. minucie pojedynku na Red Bull Arenie bardzo dobrą interwencją popisał się golkiper mistrzów Niemiec, który z trudem obronił uderzenie Sabitzera. W późniejszym okresie przewaga gospodarzy topniała i "Bawarczycy" wrócili do gry. Kilka minut później powinno być 2:1, ale niesamowitym refleksem wykazał się Gulacsi. Mecz stał się bardzo wyrównany.

Bliski wyprowadzenia swoich kolegów na prowadzenie na dwanaście minut przed końcem był także Coman, ale piłka tylko trafiła w słupek. Bohaterami w końcówce starcia byli już tylko bramkarze. Najpierw kolegów uratował Neuer, po czym w ostatnich sekundach piłki meczowej nie wykorzystał Suele − na nieszczęście FCB, Gulacsi sparował futbolówkę na słupek...

Wynik nie uległ już zmianie i obie strony musiały zadowolić się punktem. Do akcji zawodnicy Niko Kovaca wracają już w najbliższą środę, kiedy to przyjdzie im zagrać w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów z ekipą Crveny Zvezdy.

reklama

reklama