DieRoten.pl

Benfica Lizbona - FC Bayern

13-04-2016, 20:45, Liga Mistrzów,


2-2
()

13.04.2016, 20:45 Liga Mistrzów

BRAMKI

1-0 Jimenez (27), 1-1 Vidal (38), 1-2 Müller (52), 2-2 Talisca (76)

SKŁADY

Benfica Lizbona : Ederson - Almeida, Lindelöf, Jardel, Eliseu (Jovic 88) - Fejsa, Renato Sanches – Pizzi (Guedes 58), Carcela-Gonzalez, Salvio (Talisca 68) - Raul Jimenez

Paulo Lopes, Luisao, Nelson Semedo, Samaris

FC Bayern : Neuer - Lahm, Kimmich, Javi Martinez, Alaba - Xabi Alonso (Bernat 90), Vidal - Douglas Costa, Thiago, Ribery (Götze 90+2) – Müller (Lewandowski 84)

Ulreich, Rafinha, Coman, Rode

ŻÓŁTE KARTKI

Carcela-Gonzalez, Almeida / Martinez

CZERWONE KARTKI

SĘDZIA

Björn Kuipers (Holandia)

WIDOWNIA

65,000 (komplet)


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Z wielkim zaufaniem we własne umiejętności, ale również z odpowiednią dozą respektu do przeciwnika przystąpią do dzisiejszego meczu piłkarze Bayernu Monachium. Podopieczni Pepa Guardioli zmierzą się z Benficą Lizbona na wyjeździe w meczu rewanżowym Ligi Mistrzów, którego stawką jest awans do półfinału tych elitarnych rozgrywek. Bawarczycy pokonali swojego rywala na Allianz Arena 1:0 i teraz muszą obronić tą zaliczkę na Estadio da Luz.

"Jedziemy do Lizbony, aby zwyciężyć" powiedział kapitan zespołu Philipp Lahm tuż przed wylotem ze stolicy Bawarii: "Mamy dobrą pozycję wyjściową, którą musimy wykorzystać". Przed najbliższym przeciwnikiem FCB swoich zawodników ostrzegł również przewodniczący zarządu Karl-Heinz Rummenigge: "Od zawsze powtarzałem każdemu rozmówcy, że zespół, który dotarł do tej fazy Ligi Mistrzów, może pochwalić się wysokimi umiejętnościami piłkarskimi". Podobnego zdania jest Thomas Muller: "Rezultat pierwszego meczu jest korzystny, ale w środowy wieczór nie będzie się on już liczył".

Poza rekonwalescentami w osobach Jeromea Boatenga, Arjena Robbena i Holgera Badstubera szkoleniowiec FCB ma do dyspozycji całą kadrą, która jest gotowa w najgorszym przypadku rywalizować z przeciwnikiem więcej niż 90 minut. Do składu Bawarczyków wrócił także borykający się w ostatnim czasie z problemami mięśniowymi Medhi Benatia. "Oczywiście mam nadzieję na półfinał, jednak to co jest pewne to to, że czeka nas minimum 90 minut walki o każdy kawałek boiska" powiedział Kalle.

"Nie możemy grać na remis" apeluje do kolegów z drużyny z kolei Robert Lewandowski, "musimy atakować rywala i prowadzić grę". Oba zespoły odniosły zwycięstwa w weekendowych grach we własnych ligach, dlatego też można się spodziewać, iż żadna ze stron nie spocznie do ostatniej minuty, aby osiągnąć ten sam cel - czyli awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

Przewidywane składy wg Kicker:

Benfica Lizbona
: Ederson - André Almeida, Lindelöf, Jardel, Eliseu - Fejsa, Renato Sanches - Pizzi, Gaitan - Mitroglou, Raul Jimenez

FC Bayern: Neuer - Kimmich, Javi Martinez, Alaba - Lahm, Vidal - Douglas Costa, T. Müller, Thiago, F. Ribery - Lewandowski
 

dieroten.pl

Stało się! Podopieczni Pepa Guardioli po raz kolejny zagrają w półfinałach Ligi Mistrzów. Bawarczycy po zaciętym starciu w Lizbonie zremisowali ostatecznie 2-2 i awansowali tym samym do następnej fazy tych elitarnych rozgrywek. Przypomnijmy w pierwszym starciu pomiędzy Die Roten pokonali Benficę 1-0.

Kolejnego rywala na drodze po zwycięstwo w finale Ligi Mistrzów poznamy już jutro w południe, kiedy to nastąpi rozlosowanie par półfinałowych

Lewandowski na ławce

Pep Guardiola w przeciwieństwie do poprzedniego meczu ligowego z VfB Stuttgart dokonał kolejnych zmian. Tym razem w wyjściowej jedenastce znalazł się Javi Martinez i Robert Lewandowski. Na ławce usiadł niespodziewanie Robert Lewandowski, który był zagrożony zawieszeniem w przypadku otrzymania kolejnej żółtej kartki.

Bawarczycy wybiegli na boisko w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, David Alaba, Joshua Kimmich, Martínez oraz kapitan Philipp Lahm w obronie. Xabi Alonso oraz Arturo Vidal pełnili funkcję defensywnych pomocników, choć Vidala częściej mogliśmy oglądać w akcjach ofensywnych. Thiago, Douglas Costa i Franck Ribery zagrali w pomocy, podczas gdy Mueller pełnił funkcję napastnika.

Pierwsza bramka padła w 27' minucie, kiedy to Raul Jimenez dał Portugalczykom prowadzenie. Jedenaście minut później Arturo Vidal potężnym uderzeniem wbił piłkę do pustej bramki. Pierwsza połowa ostatecznie zakończyła się remisem 1-1, choć Bawarczycy mieli znacznie więcej okazji strzeleckich.

Zacięta druga połowa

Druga połowa nie różniła się zbytnio od pierwszej części pojedynku na Estadio da Luz. Piłkarze Dumy Bawarii dominowali w każdym elemencie gry i zaledwie siedem minut po wznowieniu gry Thomas Mueller wykazał się niesamowitym instynktem strzeleckim i pokonał golkipera gospodarzy. Chwilę później mogła paść kolejna bramka dla Bayernu, lecz ponownie zabrakło szczęścia.

Wynik spotkania ustalił w 76' minucie Talisca, który przepięknym uderzeniem pokonał Manuela Neuera z rzutu wolnego. Po zdobyciu drugiej bramki Benfica Lizbona grała odważniej i częściej stwarzała zagrożenie pod bramką Die Roten, jednakże rezultat nie uległ już zmianie i podopieczni Pepa Guardioli kolejny już raz z rzędu awansowali do półfinałów Ligi Mistrzów.

Możliwymi rywalami klubu ze stolicy Bawarii może być Real Madryt, Manchester City czy Atletico Madryt. Warto wspomnieć, że z dalszej rywalizacji odpadła Barcelona, która uległa na wyjeździe podopiecznym Diego SImeone i tym samym kolejny klub w historii Ligi Mistrzów nie obroni tytułu.

Bramka Vidala i przełamanie Muellera

Mimo słabego początku sezonu w barwach Bayernu Monachium, Arturo Vidal z meczu na mecz udowodnia swoją wartość i pokazuje dlaczego zasługuje na grę w pierwszym składzie. Chilijczyk zdobył swojego drugiego gola w tej edycji Ligi Mistrzów, zaś jego dorobek po 41 spotkaniach to pięć bramek i osiem asyst.

Nie trzeba ukrywać, że to Arturo Vidal był osobą, która w meczu z Benficą dyktowała warunki. Pomocnik Bayernu wielokrotnie popisywał się świetnymi zagraniami, a zdobyta przez niego bramka na 1-1 sprawiła, że Bawarczycy poczuli się jeszcze pewniej.

Na pochwałę zasługuje również Thomas Mueller, który jak zwykle znalazł się tam gdzie go potrzebowano. Dla Niemca była to pierwsza bramka od trzech spotkań (Frankfurt, Stuttgart oraz Benfica w pierwszym meczu).