Bayern Monachium wreszcie przełamał niekorzystną serię wyjazdowych spotkań przeciwko Atlético Madryt. Podopieczni Aarona Dankса pokonali drużynę Diego Simeone 2:0, odnosząc pierwsze w historii zwycięstwo na stadionie hiszpańskiego rywala. Po bezbramkowej pierwszej połowie o losach spotkania przesądziły trafienia Lennarta Karla w 54. minucie oraz Konrada Laimera w 74. minucie. Monachijczycy zaprezentowali dojrzałą grę, zachowali czyste konto i sięgnęli po niezwykle cenne trzy punkty w fazie ligowej Champions League.
Bezbramkowa pierwsza połowa
Bayern przystąpił do spotkania z Manuelem Neuerem między słupkami. Przed niemieckim bramkarzem wystąpili Konrad Laimer, Dayot Upamecano, Jonathan Tah i Josip Stanišić. W środku pola znaleźli się Joshua Kimmich i Tom Bischof, natomiast za ofensywę odpowiadali między innymi Lennart Karl, Michael Olise, Alphonso Davies oraz Harry Kane.
Od pierwszych minut Bawarczycy starali się narzucić gospodarzom własny styl gry, długo utrzymując się przy piłce i cierpliwie budując akcje ofensywne. Atlético, zgodnie z charakterystyczną filozofią Diego Simeone, koncentrowało się na zachowaniu odpowiedniej organizacji defensywnej i wykorzystywaniu nadarzających się okazji do kontrataków.
Hiszpanie również potrafili zagrozić bramce Bayernu, jednak defensywa monachijczyków skutecznie neutralizowała ich próby. Pomimo intensywnej rywalizacji do przerwy żadnej z drużyn nie udało się znaleźć drogi do siatki.
Karl otwiera wynik spotkania
Po zmianie stron Bayern przystąpił do bardziej zdecydowanych ataków, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W 54. minucie Lennart Karl pokonał Jana Oblaka, wyprowadzając Bawarczyków na prowadzenie 1:0. Młody Niemiec po raz kolejny udowodnił, że potrafi odgrywać istotną rolę w najważniejszych spotkaniach.
Stracona bramka zmusiła Diego Simeone do reakcji. Już pięć minut później szkoleniowiec Atlético zdecydował się na potrójną zmianę, wprowadzając Koke, Lee Kang-ina oraz Ademolę Lookmana. Gospodarze zaczęli odważniej szukać wyrównania, co jednocześnie stworzyło Bayernowi więcej przestrzeni do przeprowadzania kolejnych akcji ofensywnych.
W następnych minutach obie drużyny miały swoje okazje. Manuel Neuer musiał interweniować po próbie Marcosa Llorente, natomiast po jednej z akcji Bayernu Dayot Upamecano trafił w poprzeczkę. Monachijczycy nie zamierzali ograniczać się wyłącznie do obrony jednobramkowego prowadzenia.
Laimer przypieczętował zwycięstwo
W 74. minucie Bayern zadał drugi cios. Konrad Laimer wpisał się na listę strzelców, podwyższając prowadzenie na 2:0. Trafienie Austriaka znacząco utrudniło sytuację gospodarzom, którzy musieli odrabiać już dwubramkową stratę.
Bawarczycy konsekwentnie realizowali swoje założenia, nie pozwalając Atlético na skuteczną odpowiedź. W 82. minucie piłka ponownie znalazła się w bramce Jana Oblaka, jednak trafienie zostało anulowane z powodu faulu na słoweńskim golkiperze.
Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Bayern zwyciężył 2:0, zachowując czyste konto i odnosząc pierwszą wyjazdową wygraną nad Atlético Madryt w historii.
Dla monachijczyków triumf ma szczególne znaczenie również ze względu na okoliczności. Pomimo problemów kadrowych i nieobecności Vincenta Kompany’ego na ławce trenerskiej Bayern pokazał, że potrafi skutecznie rywalizować z wymagającymi przeciwnikami. Zwycięstwo w Madrycie pozwoliło Bawarczykom dopisać trzy punkty do dorobku w Lidze Mistrzów i zrobić kolejny krok w kierunku awansu do fazy pucharowej.




Komentarze [106]
REKLAMA
REKLAMA