Sobotni Der Klassiker na Allianz Arenie dostarczył kibicom ogromnych emocji. Bayern Monachium zremisował z Borussią Dortmund 2:2 w spotkaniu 8. kolejki Bundesligi, choć przez długie fragmenty był zespołem wyraźnie groźniejszym. Bawarczycy stworzyli wiele okazji bramkowych, jednak brak skuteczności sprawił, że musieli zadowolić się jednym punktem.
Kontuzje i prowadzenie Bayernu
Monachijczycy rozpoczęli spotkanie z Jonasem Urbigem w bramce, natomiast duet środkowych obrońców utworzyli Dayot Upamecano i Kim Min-jae. W ofensywie znaleźli się między innymi Harry Kane, Michael Olise, Serge Gnabry oraz Ismaël Saibari.
Bayern od początku starał się narzucić rywalom swoje warunki. Już w pierwszych minutach gospodarze byli bliscy zdobycia bramki, kiedy po akcji Alphonso Daviesa Michael Olise trafił w słupek.
Niestety, jeszcze przed upływem pierwszego półgodziny Bawarczycy musieli dokonać dwóch wymuszonych zmian. W 29. minucie kontuzjowanego Saibariego zastąpił Nathaniel Brown, a chwilę później boisko opuścił również Gnabry, którego zmienił Josip Stanišić.
W 34. minucie Borussia trafiła do siatki za sprawą Jobe’a Bellinghama, ale po interwencji VAR gol nie został uznany.
Cztery minuty później prowadzenie objęli gospodarze. Konrad Laimer wykorzystał okazję i precyzyjnym strzałem pokonał Gregora Kobela, dając Bayernowi zasłużone prowadzenie. Do przerwy monachijczycy wygrywali 1:0.
Kane zmarnował karnego, Borussia odpowiedziała
Po zmianie stron Bayern miał doskonałą okazję do podwyższenia prowadzenia. W 56. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, do którego podszedł Harry Kane. Zdobywca Złotej Piłki nie wykorzystał jednak jedenastki, trafiając w słupek. Niewykorzystana szansa szybko zemściła się na Bawarczykach.
W 60. minucie Borussia przeprowadziła skuteczną akcję ofensywną, którą wykończył Serhou Guirassy. Przy trafieniu napastnika asystował Carney Chukwuemeka. Remis nie utrzymał się jednak długo. Bayern błyskawicznie odpowiedział i ponownie wyszedł na prowadzenie.
W 66. minucie Dayot Upamecano zdobył bramkę po rzucie rożnym, przywracając gospodarzom jednobramkową przewagę.
Dramatyczna końcówka na Allianz Arenie
W kolejnych minutach monachijczycy próbowali zdobyć trzeciego gola, który pozwoliłby spokojniej kontrolować końcówkę. Gospodarze stwarzali sytuacje, ale ponownie zawodziła skuteczność.
Bayern oddał łącznie 23 strzały, podczas gdy Borussia odpowiedziała 12 próbami. Piłkarze gospodarzy aż trzykrotnie trafiali w obramowanie bramki. Kiedy wydawało się, że komplet punktów pozostanie w Monachium, dortmundczycy przeprowadzili decydującą akcję.
W 89. minucie Fábio Silva wykorzystał podanie Konstantinosa Karetsasa i doprowadził do remisu 2:2. Rezerwowy Borussii zapewnił swojej drużynie niezwykle cenny punkt.
Ostatecznie Bayern nie zdołał już odpowiedzieć. Bawarczycy mogą żałować przede wszystkim niewykorzystanego rzutu karnego oraz licznych sytuacji strzeleckich. Remis oznacza, że oba zespoły nadal mają identyczny dorobek punktowy, a Bayern utrzymuje pozycję lidera dzięki lepszej różnicy bramek.




Komentarze [95]
REKLAMA
REKLAMA