Sacha Boey pojawił się na boisku podczas wygranego 6:1 spotkania Bayernu Monachium z RB Lipsk. Dla francuskiego obrońcy był to pierwszy występ w sezonie 2026/27, choć nie oznacza to przełomu w jego sytuacji.
Po zakończeniu meczu Max Eberl pochwalił postawę zawodnika, który mimo niewielkich szans na regularną grę nie odpuszcza podczas treningów.
– To było miłe. Min-jae miał pewne problemy, dlatego musiał zejść z boiska. Sacha daje z siebie sto procent na treningach. Rzuca się do każdej akcji. Wie, że jego sytuacja tutaj jest niezwykle trudna. Dzisiaj jednak otrzymał swoją szansę. Trener nagrodził go za postawę na treningach i naprawdę dobrze było to zobaczyć – powiedział Eberl.
Mimo pozytywnych słów działacza przyszłość Boeya w Monachium nadal stoi pod znakiem zapytania. Jak informuje „Bild”, władze Bayernu ponownie poszukują klubu zainteresowanego pozyskaniem francuskiego defensora. Celem jest znalezienie odpowiedniego nabywcy przed otwarciem styczniowego okna transferowego.
Ostatni występ nie zmienił zatem planów monachijczyków. Boey pozostaje kandydatem do odejścia, a jego zaangażowanie na treningach nie przekłada się na perspektywę regularnych występów w zespole Vincenta Kompany’ego.
Najbliższe miesiące mogą okazać się decydujące dla dalszej kariery Francuza. Bayern będzie próbował znaleźć rozwiązanie korzystne zarówno dla klubu, jak i zawodnika.




Komentarze [6]
REKLAMA
REKLAMA