Dla Vincenta Kompany’ego była to świetna okazja, aby przyjrzeć się w akcji młodym zawodnikom. Belg zdaje się być zadowolonym z efektów.
REKLAMA
– Oba zespoły zużyły sporo energii. Pokazały, że z meczu towarzyskiego można zrobić naprawdę dobre spotkanie. To było ciekawe starcie, bo mogliśmy zobaczyć kilku graczy, którzy nie grają tak często. Ogólnie rzecz biorąc, był to pozytywny mecz, z dobrą intensywnością i bez żadnych kontuzji – ocenił Kompany.
Szkoleniowiec Monachijczyków nie ukrywał również swojego zachwytu samą wyspą Jeju i panującą tam atmosferą. W niedzielę Belg miał okazję na żywo obejrzeć spotkanie tutejszej K-League, co wywarło na nim bardzo pozytywne wrażenie.
– Pokochałem to miejsce, kiedy w niedzielę miałem okazję przejść się i obejrzeć mecz K-League. Tak samo bardzo podobały mi się tutejsze kawiarnie, czy plaża. Jedzenie też było absolutnie wyśmienite. Ta wyspa jest wspaniała, bardzo mi się tu podobało. Fajnie było obejrzeć ten mecz, to w końcu też kawałek kultury piłkarskiej. Świetnie było zobaczyć, jak wielu ludzi przyszło na stadion – dodał Belg.
Zawodnicy Bayernu musieli zmierzyć się w wtorek nie tylko z rywalem, ale także z bardzo wysoką temperaturą. Zwrócił na to uwagę Tom Bischof, który zaznacza jednak, że z każdym dniem drużyna wygląda coraz lepiej.
– Człowiek cieszy się, gdy wszyscy wracają i widać, że jesteśmy coraz lepsi. Oczywiście potrzeba jeszcze trochę czasu. Dzisiaj było brutalnie gorąco. W okresie przygotowawczym to normalne, że nie wszystko od razu funkcjonuje. Dlatego myślę, że teraz przeciwko Aston Villi zrobimy kolejne kroki i będzie to wyglądało jeszcze lepiej – powiedział Bischof.
W podobnym tonie wypowiadał się Nathaniel Brown, który wyczekuje już na piątkowe starcie z Aston Villą, gdzie poprzeczka powinna pójść jeszcze do góry.
– Idzie nam dobrze. Zagraliśmy dwa mecze i oba wygraliśmy. Muszę jeszcze lepiej poznać chłopaków, zwłaszcza na boisku, w trakcie meczów. To sprawia naprawdę dużą frajdę. Oczywiście bieganie przy takich temperaturach jest dosyć ciężkie, sam to odczułem. Wierzę jednak, że to nam pomoże. Przeciwko Aston Villi czeka nas prawdopodobnie inny rywal. To będzie dla nas bardzo dobry test, zobaczymy, gdzie się znajdujemy i będziemy chcieli tam zaatakować – podsumował Brown.




Komentarze [10]
REKLAMA
REKLAMA