Jak wyznał Julian Nagelsmann w rozmowie ze stacją RTL, nie było mowy o żadnym ostrym starciu z rywalem.

REKLAMA

– Niestety stało się to wczoraj, podczas gierki na ostatnim treningu, przy stosunkowo prostym strzale. Od razu zorientowałem się, że to chyba coś poważniejszego – powiedział selekcjoner.

– Niestety popłynęły łzy. Próbujesz wtedy pocieszać chłopaka tak dobrze, jak tylko potrafisz. Potem nadeszło ostateczne potwierdzenie, że to coś trudniejszego do wyleczenia i że wypada z turnieju – relacjonował Nagelsmann.

Mówi się, że taki uraz oznacza przymusową przerwę w grze trwającą przynajmniej od czterech do sześciu tygodni. Szkoleniowiec nie krył wielkiego żalu z powodu absencji Karla na zbliżających się Mistrzostwach Świata.

– Jest mi niezwykle szkoda Lenny’ego, ponieważ rozegrał bardzo dobry pierwszy sezon w profesjonalnej piłce i po prostu zasłużył na to, by być tu z nami. Także dlatego, że już podczas swojego pierwszego zgrupowania w Szwajcarii spisał się bardzo, bardzo dobrze. Mimo to może być z siebie niesamowicie dumny, że mając zaledwie 18 lat miał w ogóle szansę na grę na mundialu.

O powadze sytuacji i nastrojach w drużynie narodowej świadczą również słowa dyrektora sportowego DFB, Rudiego Voellera.

– To nas zszokowało. To były bardzo smutne chwile. Ale mimo to musimy się teraz wziąć w garść – przyznał.

Źródło Sport1
Udostępnij