Wielkim zwolennikiem transferu definitywnego, ma być nowy trener londyńskiego klubu, Roberto De Zerbi. Włoski szkoleniowiec “Kogutów” podkreślił niedawno, że na “100 procent” życzyłby sobie, aby Palhinha zakładał koszulkę Tottenhamu także po zakończeniu obecnego lata. Przypomnijmy, że londyńczycy mają zagwarantowane prawo wykupu reprezentanta Portugalii za 30 milionów euro.

REKLAMA

Tottenham wciąż jednak walczy o utrzymanie i pewnym jest fakt, że w przypadku degradacji, do transferu nie dojdzie.

Sytuację Portugalczyka mają bacznie obserwować inne kluby. Jak donosi portugalski dziennik “A Bola”, o powrocie swojego byłego zawodnika intensywnie myśli Sporting Lizbona, który szuka wzmocnień w drugiej linii i spogląda w stronę swojego byłego zawodnika, który ponoć byłby nawet skłonny nieco obniżyć swoje wymagania finansowe, żeby wrócić do ojczyzny.

Problemem dla Sportingu może być jednak kwota odstępnego, gdyż 30 mln euro postrzegane jest dla nich jako “bardzo duża suma” i najchętniej wypożyczyliby 30-letniego pomocnika.

Przypomnijmy, że Joao Palhinha reprezentował barwy Sportingu od 2013 roku aż do swoich przenosin do Fulham latem 2022 roku. 


Źródło Sport Bild, A Bola
Udostępnij