Mimo wszystko od momentu swojego transferu niemiecki napastnik nie był w stanie na dłużej przebić się do pierwszego zespołu rekordowego mistrza Niemiec… Ostatnio sytuacji 21-latka postanowili przyjrzeć się dziennikarze niemieckiego „Bilda”.

Niemiec w ostatnich 12 spotkaniach III Ligi, tylko raz zagrał od samego początku. W międzyczasie opuścił 3 mecze z racji kontuzji. Po raz ostatni na listę strzelców snajper wpisał się 19 grudnia 2020 roku – od tamtego czasu nie miał żadnego udziału przy bramkach FCB II…

W ubiegłą sobotę wychowanek Hamburgera SV przed wejściem na boisko w drugiej połowie wyglądał zupełnie obojętnie. Nawet podczas rozgrzewki nie sprawiał wrażenia skupionego, zaś wiele ćwiczeń wykonywał połowicznie i łatwo dawał się rozproszyć.

Bayern nie wierzy już w Arpa?

Fiete Arp nie robi jednak smrodu w szatni, lecz pogodził się z faktem roli rezerwowego. Wydaje się, że Niemiec się poddał, zaś Bayern nie wierzy już w jego przełamanie. Nie ulega wątpliwości, że zawodnik posiada wielki talent, ale brakuje mu pewności siebie i „pazura”.

21-latek nie jest w stanie sprostać wysokim wymaganiom FCB. Pierwszy rok był dla niego czasem zapomnienia. Liczne kontuzje sprawiły, że jego rozwój stanął w miejscu. Latem 2020 roku doszło do przełomu, ale jakiś czas potem doznał kolejnej poważnej kontuzji. Teraz znów jest w odstawce w zespole prowadzonym przez Seitza.

Arp póki co tylko raz miał okazję zagrać dla pierwszej drużyny – miało to miejsce na początku sezonu 2020/21 w meczu Pucharu Niemiec przeciwko 1. FC Dueren. Licząc natomiast wszystkie występy dla Bayernu II, to mowa o 34 meczach, w których strzelił 6 bramek oraz zanotował 3 asysty.

Źródło Bild.de
Udostępnij