Mimo krytyki jaka spadła na niemieckiego pomocnika w ostatnich miesiącach, zarówno trener, działacze, jak i wszyscy koledzy z Bayernu są w pełni przekonani, że Leroy Sane potrzebuje czasu i prędzej czy później pokaże na co go stać.

REKLAMA

W ostatnim wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Sport Bild” na temat skrzydłowego wypowiedział się legendarny Franck Ribery, który wziął swojego kolegę po fachu w obronę i udzielił mu jednej, ale jakże ważnej wskazówki.

− Po tak poważnej kontuzji nie jest łatwo wrócić do formy. Z drugiej strony, jeśli zawodnik znajduje się już na boisku, to musi dawać z siebie wszystko – powiedział Ribery.

− Przykładowo - jeśli Leroy grał godzinę i dał z siebie wszystko, może również podejść do trenera i powiedzieć: „Wprowadź kogoś innego na kolejne 30 minut!” To nie jest oznaka słabości, ale siły. Wierzę w Leroya, ponieważ nadal jest młody, ma jakość i talent – mówił dalej.

Ponadto Ribery jest przekonany, że Leroy poradzi sobie w Monachium, zwłaszcza że rywalizacja i walka o miejsce w składzie nie jest dla niego niczym nowym, jako że w Manchesterze City również musiał rywalizować o wyjściową XI.

− Zawodnicy jak Kingsley Coman i Serge Gnabry są w klubie znacznie dłużej i znają już filozofię gry trenera o wiele lepiej. Sane przyszedł do Bayernu z Manchesteru City, wielkiego klubu, gdzie Leroy udowodnił już swoją jakość stawiając czoła wielkiej rywalizacji – dodał.

− Futbol nie jest jednak łatwy, wiele czynników ma wpływ. Sane zdaje sobie sprawę, że w klubie jest wielka rywalizacja. Jako że zna to doskonale z Manchesteru City, nie będzie to dla niego żadnym problemem – kontynuował Ribery.

− Cała czwórka skrzydłowych w Bayernie powinna wspierać siebie wzajemnie. Siedzenie na ławce nie powinno być oznaką, że masz spuścić głowę – nawet grając tylko 20 minut możesz zrobić wielką różnicę na boisku! podsumował Franck Ribery.

 

Źródło Sport Bild
Udostępnij