Podczas wczorajszej konferencji prasowej Jupp Heynckes nie szczędził pochwał pod adresem Jamesa Rodrigueza, który jak wiemy został wypożyczony z Realu Madryt na okres dwóch lat z możliwością wykupu.

REKLAMA

72-letni trener Bayernu w rozmowie z obecnymi na sali konferencyjnej dziennikarzami otwarcie przyznał, że James w przyszłości stanie się bardzo ważnym piłkarzem bawarskiego zespołu – jak stwierdził ma ku temu świetne predyspozycje.

Często powtarzałem, że nowi zawodnicy potrzebują odpowiednio dużo czasu, aby mogli się zintegrować z zespołem i tak samo było w przypadku Jamesa – powiedział wczoraj Heynckes.

− Przychodząc do Bayernu spoza Niemiec, jako Kolumbijczyk, pogoda odrywa także rolę. Do tego dochodzi także jedzenie oraz inny styl gry w nowym kraju i w nowej drużynie – mówił dalej Niemiec.

− Należy mieć na uwadze, że gra teraz na pozycji, gdzie wcześniej w Realu rzadko grał, gdzie zazwyczaj był ustawiany na lewej lub prawej stronie pomocy. On nie jest Franckiem Ribery, Arjenem Robbenem czy innym sprinterem – dodał 72-latek.

− Tutaj w Monachium gramy w systemie 4-3-3 i on pełni u nas rolę jednego z atakujących pomocników. Moim zdaniem on może, a także więcej niż prawdopodobnie stanie się o wiele ważniejszym piłkarzem dla nas w przyszłości, gdyż jest niebezpieczny pod bramką rywali, czego nie miał ostatnio zbyt często pokazywać, ponieważ grał bardziej na korzyść całego zespołu – zakończył Jupp Heynckes.

Wyceniany na 50 milionów euro pomocnik wystąpił jak na razie w 16 spotkaniach dla Bayernu Monachium, zaś jego łączny dorobek we wszystkich rozgrywkach to dwie bramki oraz cztery asysty.

 

Źródło ESPN
Udostępnij