Władze Werderu Brema potwierdziły odejście Cluadio Pizarro z klubu, po tym jak umowa Peruwiańczyka wygasła wraz z dniem 30 czerwca 2017 roku.
REKLAMA
Dyrektor sportowy Wederu Brema w swoim oświadczeniu przyznał, że władze klubu myślały nad przedłużeniem umowy jeszcze o rok, jednakże ostatecznie ze względu na konkurencję w ataku oraz liczbę młodych zawodników, bremeńczycy odrzucili plany przedłużenia umowy z Pizarro.
− Już w maju poinformowaliśmy Claudio, że raczej nie przedłużymy z nim umowy. Przeanalizowaliśmy wiele aspektów naszej decyzji. Ze względu na ogromną konkurencję w ataku i liczbę młodych talentów, nie chcieliśmy blokować ich rozwoju. Dlatego nie zdecydowaliśmy się na przedłużenie umowy − powiedział Frank Baumann.
− Claudio to legenda i otrzyma najlepsze możliwe pożegnanie jako zawodnik w Werderze Brema: jego własny mecz pożegnalny. Tego honoru dostąpiło tylko kilku piłkarzy Werderu w historii − mówił dalej Baumann.
W swojej wypowiedzi Claudio Pizarro podkreślił, że jest wdzięczny za wszystko co otrzymał w Werderze, ale dodał, że z miłą chęcią rozegrałby dla bremeńczyków kolejny sezon.
− To był dla mnie wielki honor nosić koszulkę Werderu Brema. Klub, miasto i kibice zawsze będą zajmować specjalne miejsce w moim sercu. Z chęcią pograłbym jeszcze dla Werderu, ale akceptuję decyzję klubu − dodał Pizarro.
Pizarro to bez dwóch zdań ikona i legenda niemieckiej Bundesligi. Dla Werderu w latach 1999-2001, 2008-2012 i 2015-2017 oraz Bayernu w latach 2001-2008, 2012-2015 rozegrał łącznie 430 spotkań i zdobył 191 bramek! Peruwiańczyk jest tym samym najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Bundesligi.




Komentarze [12]
REKLAMA
REKLAMA