Emre Can, bohater letniego okienka transferowego, nie żałuje swojej decyzji o przenosinach do Liverpoolu.
Młody Niemiec został sprzedany do Leverkusen, ale w kontrakcie została zawarta klauzula umożliwiająca jego powrót do Bayernu. Problem w tym, że wchodziła w życie dopiero latem 2015, co skrzętnie wykorzystał Liverpool.
"Każde przenosiny niosą ze sobą ryzyko" - powiedział Emre w rozmowie z The Mirror - "W futbolu nie masz żadnych gwarancji. Mogłem zostać w Bayerze Leverkusen i ostatecznie wrócić do Bayernu Monachium".
"Jednak na tym etapie Liverpool wydaje się odpowiednią opcją dla mnie".
"Manager był bardzo ważny, ponieważ widziałem, że od początku we mnie wierzy".
Źródło
Udostępnij




Komentarze [9]
REKLAMA