Michael Olise znalazł się pod ostrzałem francuskich mediów po porażce w półfinale. W obronie gwiazdora Bayernu stanął jednak selekcjoner "Trójkolorowych", Didier Deschamps, który na konferencji prasowej nie szczędził też pochwał Dayotowi Upamecano.
We Francji nie brakowało głosów krytycznych pod adresem skrzydłowego “Die Roten”. Z tymi opiniami kompletnie nie zgodził się selekcjoner reprezentacji Francji, Didier Deschamps.
– Uważam, że to trochę zbyt surowa ocena. W meczu z Hiszpanią nie był w najwyższej formie. Dokładnie tak samo jak inni piłkarze – dodał, przypominając, że za porażkę 0-2 w półfinale odpowiada cały zespół, a nie tylko młody skrzydłowy.
— Potrzebuje po prostu trochę czasu, a mimo wszystko wciąż ma jeszcze spore rezerwy. Czy będzie grał lepiej? Oczywiście, że będzie jeszcze lepszy.
A to, jak doświadczenie zebrane w kadrze może procentować pokazuje klubowy kolega Olise, Dayot Upamecano.
– Upamecano jest dzisiaj prawdziwym potworem. Nazywam go „małym potworem” – zachwalał obrońcę Deschamps.
Komentarze