Bayern Monachium ma już za sobą bój dwunastej kolejki niemieckiej Bundesligi. Tym razem rywalem monachijczyków było FC St. Pauli.
Bayern Monachium długo męczył się z walczącym St. Pauli,
trzykrotnie trafiał w aluminium i dopiero w doliczonym czasie gry przełamał
opór rywali. Ostatecznie mistrzowie Niemiec wygrali 3:1, odwracając losy meczu
w dramatycznym stylu. Bramki dla bawarskiego klubu zdobyli kolejno Raphael
Guerreiro, Luis Diaz oraz Nicolas Jackson.
Bayern znów musi gonić — początek jak z koszmaru
Mecz na Allianz Arenie rozpoczął się dla gospodarzy
wyjątkowo źle. Już w 6. minucie Bayern dwukrotnie stracił piłkę na własnej
połowie, co bezlitośnie wykorzystali goście.
Mathias Pereira Lage genialnym prostopadłym podaniem
uruchomił Andreasa Hountondjiego, a napastnik St. Pauli z chłodną precyzją
pokonał Manuela Neuera. Monachijczycy znaleźli się w trudnej sytuacji i przez
kolejne minuty szukali rytmu.
Słupek ratuje St. Pauli — Karl i Bischof blisko gola
Po kwadransie gry Bayern w końcu przyspieszył. Najpierw
Lennart Karl był o włos od zdobycia spektakularnego gola, gdy po podaniu
Pavlovicia uderzył z prawego skrzydła z efektownym podkręceniem. Piłka minęła
bramkarza, ale odbiła się od słupka.
To jednak nie był koniec pecha gospodarzy. W 35. minucie
potężny strzał Toma Bischofa z dystansu ponownie zatrzymał się na słupku — tym
razem prawym. Bayern do tego momentu zdecydowanie dominował, ale brakowało
wykończenia i odrobiny szczęścia.
Zasłużone wyrównanie — Guerreiro daje sygnał do ataku
Tuż przed przerwą mistrzowie Niemiec dopięli swego. W 44.
minucie długie podanie Minjae Kima trafiło do Luisa Díaza, który — mimo że
upadał — zdołał efektownie odegrać do Raphaela Guerreiro. Portugalczyk uderzył
mocno i pewnie, doprowadzając do wyrównania. Bayern zszedł do szatni z
nadzieją, że w drugiej połowie dokończy dzieła.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił: St. Pauli było
głęboko cofnięte, a Bayern coraz mocniej napierał. Harry Kane w 71. minucie
najpierw został zablokowany w sytuacji sam na sam, zwlekając o ułamek sekundy
za długo.
Dziesięć minut później angielski napastnik znów był blisko
szczęścia — po rzucie rożnym jego strzał głową trafił w słupek. Było to trzecie
obramowanie bramki Bayernu tego dnia.
Dramatyczna końcówka — Díaz i Jackson załatwiają sprawę
W doliczonym czasie gry monachijczycy wreszcie przełamali
opór gości. W 90+3 minucie Joshua Kimmich idealnie dośrodkował z prawej strony,
a Luis Díaz — barkiem! — zdołał skierować piłkę do bramki, wywołując eksplozję
radości na trybunach.
To jednak nie był koniec. W 90+6 minucie Serge Gnabry
wymusił błąd obrońcy St. Pauli, odebrał piłkę i uruchomił Nicolasa Jacksona.
Senegalczyk pewnie wykończył akcję, ustalając wynik na 3:1. VAR potwierdził
brak spalonego i Bayern mógł cieszyć się z cennego zwycięstwa.
Komentarze