Bayern bije rekordy, a Lothar Matthaeus jest zachwycony. Legenda niemieckiej piłki wskazuje, co jest największą siłą obecnej drużyny i przy okazji wbija szpilkę w...Borussię Dortmund.
W swoim felietonie dla “Sky”, Matthaeus podkreślił, że największe wrażenie robi na nim nie tylko siła ofensywna, ale przede wszystkim niesamowity duch zespołu. Zwrócił uwagę na kontrast między atmosferą w Monachium a tym, co dzieje w obozie BVB.
— Oprócz siły ofensywnej, szczególną radość sprawia mi to, że wszyscy się wzajemnie wspierają. Zawodnicy na ławce cieszą się razem z kolegami na boisku. Kiedy ktoś jest zmieniany, może i jest rozczarowany, ale nie ma takich scen, jak ostatnio w Dortmundzie przy zmianie Adeyemiego – napisał Matthaeus.
Zdaniem 64-latka, za tą wspaniałą atmosferą stoi jeden człowiek – Vincent Kompany. To on potrafi zarządzać kadrą w taki sposób, że każdy czuje się jej ważną częścią.
— Każdy wie, że w następnym meczu sytuacja może wyglądać inaczej i on dostanie swoją szansę. Ta wspólnota jest bardzo dobrze dyrygowana przez trenera, a Vincent Kompany zasługuje na wielką pochwałę – dodał.
Vincent Kompany jest ostatnio z każdej strony chwalony za zarządzanie siłami swoich zawodników oraz dawanie szans młodzieży. A przypomnijmy, że jeszcze kilka miesięcy temu właśnie za to “obrywało” się nierzadko Belgowi. Jak jednak widać, kilka miesięcy we futbolu to kawał czasu…
Komentarze