FC Bayern był o krok od sprowadzenia Kenneta Eichhorna, jednak planowany transfer upadł po sprzeciwie rady nadzorczej wobec kosztów całej operacji.
W Monachium panowało duże przekonanie, że Kennet Eichhorn
może w najbliższych latach stać się ważnym elementem kadry Bayernu. Klub bardzo
intensywnie pracował nad transferem młodego zawodnika i zrobił wiele, by
przekonać go do przeprowadzki jeszcze przed półfinałem Ligi Mistrzów przeciwko
Paris Saint-Germain.
Piłkarz został specjalnie zaproszony do Monachium, gdzie
odbyło się spotkanie w hotelu „Vier Jahreszeiten”. Według medialnych doniesień
Vincent Kompany przeprowadził z zawodnikiem długą rozmowę, szczegółowo
przedstawiając mu wizję rozwoju oraz rolę w projekcie sportowym Bayernu.
Transfer był mocno wspierany przez Maxa Eberla i Christopha
Freunda. Obaj działacze mieli ustalić najważniejsze szczegóły z trenerem i byli
zdecydowani, aby doprowadzić negocjacje do końca.
Ostatecznie kluczową przeszkodą okazały się kwestie
finansowe. Po analizie kosztów rada nadzorcza Bayernu nie wyraziła zgody na
finalizację operacji. W klubie uznano, że wydatek na poziomie 10–11 milionów
euro jako premii za podpis, jest zbyt wysoki, mimo że otoczenie zawodnika
uważało tę kwotę za w pełni uzasadnioną względem obecnej wartości rynkowej
Eichhorna.
Komentarze