Sporo w ostatnich miesiącach mówi się o bawarskiej młodzieży. Niektórzy z zawodników, którzy jeszcze do niedawna typowani byli jako następcy Muellera i spółki, kontynuują już swoje kariery poza Bawarią. Jak na tym wyszli?
Prawdziwą furorę w rundzie jesiennej zrobił Lennart Karl, który przebojem wdarł się na piłkarskie salony i obecnie mówi się nawet o jego powołaniu na zbliżający się Mundial. 17-letni Niemiec był jednym z kilku zawodników, w których upatrywano przyszła gwiazdę monachijskiej drużyny. My tymczasem przyglądniemy się tym, którzy nie chcieli dłużej czekać na swoją szansę i zdecydowali się szukać szczęścia poza Bawarią.
Paul Wanner
Niemiecki pomocnik jest najmłodszym zawodnikiem w historii Bayernu, który zadebiutował na boiskach Bundesligi, mając zaledwie 16 lat i 15 dni. Do pewnego momentu wydawało się, że jego kariera przebiega wzorowo, ale ostatnio tak kolorowo nie jest. 20-latek zdecydował ostatniego lata, że woli pojechać z niemiecka kadrą na Mistrzostwa Europy U-21, niż z Bayernem na Klubowe Mistrzostwa Świata. Na młodzieżowym Euro nie odegrał jednak większej roli, a niedługo później zdecydował się już na stałe opuścić FCB i przeniósł się do PSV.
Póki co jego przygoda w Holandii nie wypada jednak najlepiej. 20-latek ma na swoim koncie jedynie nieco ponad 500 rozegranych minut, a jedyne trafienie zanotował w meczu pucharowym, z trzecioligowym rywalem.
Sytuacja Wannera wyglądała jeszcze gorzej, kiedy przez 5 ligowych meczów z rzędu nie podnosił się nawet z ławki rezerwowych, ale ostatnio zaczął grać więcej i z pewnością liczy, że na wiosnę jego pozycja w drużynie jeszcze wzrośnie.
Adam Aznou
Na znacznie lepszą rundę wiosenną liczy z pewnością reprezentant Maroka, który odszedł latem do Evertonu i…wciąż czeka na swój debiut w zespole prowadzonym przez Davida Moyesa. Ostatnio mówi się, że 19-latek będzie zmuszony udać się na wypożyczenie, aby “złapać” nieco minut.
Młody defensor stracił już Puchar Narodów Afryki, który jest rozgrywany w jego ojczyźnie. Jeśli nie chce, żeby koło nosa przeszedł mu również Mundial to koniecznie musi zacząć grać.
Jonah Kusi-Asare
Na grę w większym wymiarze czasowym liczy z pewnością również Szwed, który do tej pory uzbierał ledwie 23 minuty w Premier League. 18-latek może niedługo mieć jeszcze większa konkurencje w linii ataku, gdyż londyński klub aktywnie rozgląda się za nową “dziewiątką”.
Od początku pojawiały się znaki zapytania odnośnie tego wypożyczenia i wszystkie strony z pewnością powinny po kilku miesiącach przeanalizować, czy nie lepszym wyjściem z sytuacji byłby przedwczesny powrót Szweda do Monachium.
Wskazówka dla reszty?
Każda sytuacja jest wprawdzie inna, ale powyższe przykłady doskonale pokazują, że szybkie rozstanie z Monachium niekoniecznie musi oznaczać nagły zwrot w karierze. Być może będzie to wskazówka dla kolejnych młodych Bawarczyków czekających “w blokach” na swoją szansę.
Komentarze