Dayot Upamecano, Michael Olise oraz Harry Kane wrócili do zajęć z drużyną i podczas wczorajszych zajęć nie było widać, że mają jakiekolwiek zaległości. Po skończonym treningu Anglik zdawał się być zadowolony ze swojej dyspozycji.

REKLAMA

— Poszło dobrze. Po przerwie trwającej trzy, trzy i pół tygodnia nigdy nie jest się do końca pewnym, jak się będzie czuć. Wyglądało to dobrze. Teraz chodzi tylko o to, żeby wrócić do rytmu — powiedział napastnik Bayernu.

Dzisiejsze spotkanie w Heidenheim zakończy przygotowania do nowej kampanii, która rusza już w najbliższą sobotę. Dla wyżej wymienionej trójki to zatem ostatnia szansa na “złapanie” minut.

— Mogę sobie wyobrazić, że któryś z zawodników dostanie wtedy pierwsze minuty, żeby zebrać trochę praktyki przed sobotą — komentował Max Eberl dla “Bild”.

Spokojnie do sprawy podchodzi Harry Kane, który zgłasza gotowość do gry w Dortmundzie.

— W swojej karierze grałem w takich turniejach niemal każdego roku. Musimy poczekać. Czy to będzie 90 minut, czy 45, zależy od tego, jak będę się czuł w tym tygodniu. Ale oczywiście wiemy, że to ważny mecz - stwierdził reprezentant Anglii.

Źródło Bild
Udostępnij