Czy Dayot Upamecano zostanie w Monachium? Choć media informują o bliskim finale rozmów, Max Eberl studzi emocje. Przed meczem z Wolfsburgiem 52-latek przyznał, że Francuz wciąż nie złożył podpisu pod nową umową.
Kilka dni temu niemieckie media donosiły, że między stronami doszło do porozumienia, ale Eberlw rozmowie z “DAZN”, tuż przed meczem z Wolfsburgiem zdementował te informacje.
– Dopóki Dayot nie da zielonego światła, nie możemy nic powiedzieć. (...) Jeszcze nie dał zgody. Ma wszystko na stole – wyjaśnił.
Eberl odniósł się też do medialnych spekulacji, podkreślając, że klub nie może reagować na każde doniesienie prasowe oparte na “zasłyszanych informacjach” i “niezliczonych trybach przypuszczających”.
Włodarze “Die Roten” nie ukrywają, że ich celem jest zatrzymanie Francuza.
– To wciąż nasze wielkie życzenie. Byłby gwarantem jakości na kolejne lata w Bayernie – podkreślił Eberl.
52-latek odniósł się także do plotek o klauzuli odstępnego, która rzekomo ma się znaleźć w nowej umowie stopera i ma wynosić 65 mln. euro.
– Jeszcze nie zamknęliśmy trybu przypuszczającego, czy on w ogóle podpisał, a ja mam już mówić w kolejnym trybie przypuszczającym? Poczekajmy. Krok po kroku.
Komentarze