Według medialnych doniesień, włodarze Bayernu Monachium dogadali się już z Ismaelem Saibarim i do finalizacji transferu potrzeba tylko zgody PSV Eindhoven. Rozmowy trwają.
Saibari wpadł w oko Bawarczykom pod koniec stycznia, kiedy to w spotkaniu z “Die Roten” w Lidze Mistrzów strzelił piękna bramkę. Gdy po tamtym meczu zapytano Vincenta Kompany’ego, czy 25-latek jest już gotowy na grę w topowym klubie, Belg nie unikał odpowiedzi.
– Zdecydowanie jest na właściwej drodze.[...] Ma moc i potrafi kreować sytuacje. Do tego jest groźny pod bramką rywala, a w tamtym meczu bardzo dużo pracował też w defensywie dla swojej drużyny .
Jak donoszą dziennikarze, Bayern i sam Saibari osiągnęli już zasadnicze porozumienie w kwestii pięcioletniego kontraktu. Władze PSV Eindhoven oczekują za swojego zawodnika około 60 milionów euro, ale w kuluarach mówi się, że ostatecznie być może skończy się na kwocie niższej o 10 mln.
Dziennikarze “TZ” opisują, że w ostatnim sezonie w barwach PSV, reprezentant Maroka często grał w roli, który ma przypominać...Harry’ego Kane’a w barwach FCB.
Najlepiej ma się czuć w środku ofensywy, płynnie wymieniając się pozycjami między ofensywnym pomocnikiem, a klasyczną “dziewiątką”.
Dziennikarze donoszą, że transfer ten oznacza lekką zmianę w koncepcji Maxa Eberla. Pierwotnie zarząd szukał na rynku typowego zmiennika dla świetnie dysponowanego na lewym skrzydle Luisa Diaza.
W klubie uznano jednak, że w kadrze jest wystarczająco dużo opcji na tę pozycję, a na lewej flance mogą zagrać Alphonso Davies, Serge Gnabry, Jamal Musiala czy Maycon Cardozo. Saibari ma więc wzmocnić środek pola, stając się realną konkurencją dla Musiali, a w razie potrzeby dając bezcenny odpoczynek Harry’emu Kane’owi.
Komentarze