To był ostatni raz, kiedy Thomas Mueller stanął na balkonie monachijskiego ratusza jako piłkarz Bayernu. Podczas mistrzowskiej fety legendarny zawodnik potwierdził swoje odejście i skomentował pożegnanie z klubem, który był jego domem przez całą karierę.

Chociaż, wszyscy zapewne chcieliby uniknąć całego zamieszania, który wywiązał się po ogłoszeniu decyzji o odejściu, 35-latek nie czuje do nikogo żalu.

– W życiu nie wszystko musi iść super gładko i idealnie. Mam ogromny dług wobec klubu, czuję wielką wdzięczność. Nie ma we mnie żadnego żalu.

Mueller nie chciał jeszcze mówić o swojej przyszłości.

Spokojnie obserwujemy sytuację. Nie mam nic do ogłoszenia. To był mój ostatni występ na balkonie jako zawodnik, prawda? To chcieliście usłyszeć? – dodał w swoim stylu, z dużym uśmiechem.

Prezydent klubu, Herbert Hainer, podczas oficjalnego spotkania w ratuszu nie krył emocji.

Bardzo bym chciał, żeby Thomas kiedyś wrócił do swojego klubu – powiedział.

Źródło Sport1
Udostępnij