Trwa właśnie przedmeczowa konferencja prasowa z udziałem Jonathana Taha oraz Vincenta Kompany'ego. To stoper "Die Roten" zmierzył się na początku z pytaniami dziennikarzy.
Defensor Bayernu podkreślał, że Bayern nie zamierza rezygnować ze swojego ofensywnego DNA.
— Generalnie nasz styl gry zaprowadził nas tu, gdzie jesteśmy. Nie ma sensu niczego zmieniać. Chcemy grać atrakcyjną i ofensywną piłkę. Oczywiście jest to wymagające, ale to nasz sposób gry i tego nie zmienimy
— Żaden obrońca nie lubi tracić bramek. Ale trener ma rację, że nie można patrzeć na zero-jedynkowo. Trzeba rozdzielić te bramki. Dużo o tym rozmawialiśmy i chodzi o małe detale, dzięki którym będziemy dopuszczać do mniejszej liczby sytuacji.
— Zawsze staramy się agresywnie wchodzić w pojedynki. Kiedy pressujemy wysoko, nikt się nie wycofuje. Chodzi o poprawki w asekuracji przy kontrach. Jest kilka śrubek, które musimy dokręcić, aby unikać tak niebezpiecznych sytuacji.
Jonathan Tah nie ukrywa, że drużyna czuje ogromną ekscytację przed środowym starciem. Obrońca przyznał, że niezwykle ważnym wsparciem będzie postawa fanów.
— Na pewno czuć, kiedy wszystko jest w czerwieni. Najbardziej odczuwam tę wyjątkową atmosferę. W meczu z Realem wszyscy byli jeszcze bardziej obecni. To daje ekstremalny impuls, nie można tego nie doceniać, gdy cały stadion stoi za nami — powiedział Tah.
— Cieszę się na ten mecz ekstremalnie. Jest się jeszcze bardziej napiętym i skoncentrowanym. Ale przeważa radość. Będzie dużo zabawy. Dla mnie ważne jest, żeby nie zapominać, dlaczego zacząłem grać w piłkę. To radość i pasja.
REKLAMA
UWAGA!
Nawet 300 PLN w promocji na mecz z PSG. Skorzystaj ze specjalnej oferty Lebull przygotowanej na ten mecz. Sprawdź szczegóły
Komentarze