Pomimo ostatniego oświadczenia Realu Madryt, plotki wokół Michaela Olise nie ustają. Jak donosi "Sport1", nawet włodarze bawarskiego klubu nie są pewni intencji reprezentanta Francji.
W zeszłym tygodniu zrobiło się ponownie głośno, kiedy Michael Olise usunął ze swojego Instagrama wszystkie zdjęcia związane z Monachium. Jak donosi “Sport1”, przy Sabener Strasse wywołało to pewne zaniepokojenie.
Nie dlatego, że klub spodziewa się natychmiastowego transferu, ale dlatego, że zachowanie Olise’a jest zagadką nawet dla osób wtajemniczonych. W klubie panują różne opinie.
Część obserwatorów sugeruje, że to po prostu pewna beztroska ze strony zawodnika. Inni podejrzewają, że za tym zachowaniem kryje się jakiś plan. Bawarczycy nie mają zamiaru siedzieć z założonymi rękami i trzymają rękę na pulsie.
Vincent Kompany ma pozostawać w bliskim kontakcie z Olisem, a relacje obu panów mają być fundamentalne dla pozostania Francuza na kolejne sezony. Z kolei Karl-Heinz Rummenigge, który ma doskonałe relacje z Florentino Perezem, zajmuje się odwodzeniem Realu Madryt od potencjalnych działań.
Bayern dobrze zdaje sobie sprawę, że podczas mundialu Olise spędza codziennie czas z gwiazdami Realu Madryt (Mbappe i Tchouameni), którzy być może będą chcieli przekonać go do transferu. Monachijczycy traktują to jako realne zagrożenie.
Media podkreślają, że to monachijczycy wciąż trzymają asa w rękawie. Olise ma wciąż ważną umowę do 2029 roku, a ewentualnie odejście Francuza poważnie podważyłby obraz klubu kreowany przez włodarzy, którzy zapewniają, że Bayern nie sprzedaje swoich największych gwiazd.
Komentarze