Ismael Saibari wpisał się na listę strzelców w serii rzutów karnych, a Maroko po dramatycznym meczu wyeliminowało Holandię i awansowało do 1/8 finału.
Ismael Saibari, który wkrótce ma dołączyć do Bayernu
Monachium, został jednym z bohaterów meczu 1/8 finału mistrzostw świata
2026. Maroko pokonało Holandię po rzutach karnych, a właśnie jego
pewne trafienie przesądziło o awansie Lwów Atlasu.
Spotkanie było bardzo wyrównane, choć to Maroko częściej
stwarzało zagrożenie. Przez długi czas brakowało jednak bramek, aż w 72.
minucie Cody Gakpo dał prowadzenie Holandii. Skrzydłowy Liverpoolu
potwierdził swoją świetną formę, notując już sześć goli w dziewięciu
występach na mundialach.
Maroko nie poddało się i w samej końcówce doprowadziło do
wyrównania. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry do siatki trafił Issa
Diop, wykorzystując zamieszanie w polu karnym i przedłużając nadzieje
swojej drużyny.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, mimo że obie strony
miały swoje okazje, w tym znakomitą interwencję bramkarza Holandii Barta
Verbruggena.
W serii jedenastek nerwy zawiodły kilku zawodników – tylko
połowa pierwszych ośmiu strzałów zakończyła się golem. Ostatecznie jednak Saibari
zachował chłodną głowę i pewnym strzałem przypieczętował awans Maroka do 1/8
finału.
Dla Holandii to ogromne rozczarowanie – finaliści z 2022
roku kończą turniej już na pierwszej fazie pucharowej.
Komentarze