Ismael Saibari został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Bayernu Monachium. Podczas konferencji prasowej reprezentant Maroka opowiedział o pierwszych dniach w nowym klubie, swoim stanie zdrowia, preferowanej pozycji oraz futbolu preferowanym przez Vincenta Kompany’ego.
REKLAMA
Nowy nabytek mistrzów Niemiec nie ukrywał, że pierwsze doświadczenia po przeprowadzce do Monachium są bardzo pozytywne. Szczególnie docenił sposób, w jaki został przyjęty przez nowych kolegów oraz pracowników klubu.
– Moi koledzy z drużyny bardzo dobrze mnie przyjęli, wszyscy są dla mnie bardzo mili, łącznie z personelem. Wszystko było bardzo miłe – powiedział Saibari.
Saibari wrócił do pełnych treningów
Jedną z najważniejszych kwestii dotyczących Marokańczyka pozostawał jego stan zdrowia. Saibari podczas ostatnich Mistrzostw Świata zmagał się z kontuzją mięśniową, przez którą nie mógł pomóc swojej reprezentacji w ćwierćfinałowym spotkaniu z Francją.
Z tego powodu Bayern podchodził ostrożnie do jego powrotu. Zawodnik nie uczestniczył w azjatyckim tournée drużyny, lecz pozostał w Monachium, gdzie realizował indywidualny program. Teraz sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej.
– Dobrze wyzdrowiałem i teraz w pełni wróciłem do treningów z drużyną – zapewnił reprezentant Maroka.
To istotna wiadomość dla Vincenta Kompany’ego, który w najbliższym czasie będzie mógł stopniowo wprowadzać nowego zawodnika do swojego zespołu.
Trudne początki Saibariego. „Moi rodzice ponieśli wiele poświęceń”
Podczas prezentacji pojawił się również znacznie bardziej osobisty temat. Saibari został zapytany o problemy zdrowotne, z którymi zmagał się bezpośrednio po narodzinach.
Zawodnik potwierdził, że urodził się z deformacją stóp. Powrót do pełnej sprawności wymagał ogromnego zaangażowania jego rodziców. Dzisiaj piłkarz Bayernu nie zapomina o poświęceniu swojej rodziny i podkreśla, jak duże znaczenie miało ono dla jego późniejszego życia.
– To prawda, miałem problemy ze stopami, kiedy się urodziłem. Moi rodzice ponieśli wiele poświęceń, abym mógł normalnie chodzić i żyć. Jestem za to bardzo wdzięczny. Jestem też pobożnym muzułmaninem, wierzę w Boga i to, że było to częścią Jego planu – opowiedział Saibari.
REKLAMA
Droga Marokańczyka nabiera w tym kontekście szczególnego wymiaru. Problemy, które początkowo dotyczyły możliwości normalnego chodzenia, nie przeszkodziły mu w dotarciu na najwyższy poziom europejskiej piłki.
Najlepiej czuje się jako „dziesiątka”
Jednym z powodów, dla których Bayern zdecydował się na transfer Saibariego, jest jego wszechstronność. Max Eberl już wcześniej podkreślał, że monachijczycy poszukiwali zawodników mogących występować na kilku pozycjach i dających trenerowi większą elastyczność.
Sam Marokańczyk nie ukrywa jednak, gdzie czuje się najlepiej.
– Moją ulubioną pozycją jest numer 10, wszyscy to wiedzą. Ale mogę grać na różnych pozycjach; i tak zawsze zmienia się coś w meczu. Mogę też grać na skrzydle i trochę głębiej – wyjaśnił.
Saibari może więc być wykorzystywany zarówno za plecami napastnika, jak i na skrzydle czy w bardziej cofniętej roli w środku pola. Właśnie ta uniwersalność była jednym z argumentów przemawiających za jego sprowadzeniem.
Styl Kompany’ego przekonał Saibariego
Nowy zawodnik Bayernu miał już okazję przekonać się na własnej skórze, jak wygląda futbol drużyny prowadzonej przez Vincenta Kompany’ego. Jeszcze jako rywal mierzył się z monachijczykami i właśnie tamto spotkanie miało odegrać istotną rolę również w decyzji władz Bayernu o jego transferze.
Saibariemu odpowiada przede wszystkim intensywność, ruchliwość oraz ofensywne nastawienie zespołu belgijskiego szkoleniowca.
– Odkąd dołączył Vincent Kompany, Bayern gra w innym stylu, z większą ruchliwością i intensywnością. Sam tego doświadczyłem w zeszłym sezonie. Grają bardzo dobrą piłkę nożną, zawsze intensywnie, zawsze szukają okazji do strzału na bramkę. Naprawdę mi się to podoba – podsumował Marokańczyk.
Wiele wskazuje więc na to, że charakterystyka Saibariego dobrze odpowiada wymaganiom Kompany’ego. Szybkość, fizyczność, umiejętność gry między liniami i możliwość występowania na kilku pozycjach mają pozwolić trenerowi na jeszcze większą swobodę w ustawieniu ofensywy.
Najważniejszą informacją po oficjalnej prezentacji pozostaje jednak stan zdrowia zawodnika. Saibari zapewnił, że problemy mięśniowe są już za nim i ponownie trenuje na pełnych obrotach z pierwszym zespołem. Teraz przed Marokańczykiem kolejny etap – walka o miejsce w podstawowym składzie Bayernu Monachium.
REKLAMA




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA