Bayern Monachium oficjalnie zaprezentował Ismaela
Saibariego jako swojego nowego zawodnika. W konferencji prasowej
uczestniczył również Max Eberl, członek zarządu mistrzów Niemiec ds. sportu,
który szeroko opowiedział o powodach sprowadzenia reprezentanta Maroka.
REKLAMA
Saibari od dłuższego czasu znajdował się na radarze monachijskiego klubu. Jak przyznał Eberl, szczególne znaczenie miało jednak bezpośrednie starcie z Bayernem. To właśnie wtedy Marokańczyk ostatecznie przekonał władze bawarskiego giganta, że posiada odpowiednie cechy, aby poradzić sobie na Saebener Strasse.
– Znaliśmy Ismaela od jakiegoś czasu. Ostateczny impuls, który przekonał nas, że jest piłkarzem Bayernu Monachium, nadszedł w meczu z nami. Swoim stylem, fizycznością, prezencją, szybkością i wszechstronnością sprawił nam kilka problemów. Mimo to wygraliśmy. Ma w sobie coś wyjątkowego. Dlatego uważnie go śledziliśmy – powiedział Eberl.
Saibari odpowiedzią na potrzeby Bayernu
Bayern podczas letniego okna transferowego poszukiwał zawodnika, który zwiększy możliwości Vincenta Kompany’ego w ofensywie, a jednocześnie nie będzie ograniczony do jednej pozycji. Saibari spełniał te wymagania.
– W pewnym momencie stało się jasne, że chcemy wzmocnić nasz atak. Wtedy stało się jasne, że Ismael jest tym zawodnikiem. Oba transfery – Nene Brown i Ismaela Saibariego – pokazują, że chcemy postawić na elastyczność, zawodników, którzy mogą grać na różnych pozycjach i wnieść coś nowego do naszej gry, czego być może brakowało nam w zeszłym sezonie. Dlatego było jasne, że Ismael był dla nas najlepszym kandydatem i na szczęście to się udało – wyjaśnił członek zarządu Bayernu.
Słowa Eberla pokazują jednocześnie kierunek obrany przez
klub podczas budowania kadry na sezon 2026/27. Bayern stawia przede
wszystkim na wszechstronność, szybkość oraz możliwość elastycznego reagowania
podczas spotkań.
Zarówno Saibari, jak i Nathaniel Brown mogą występować w
różnych rolach. Ma to dać Kompany’emu więcej możliwości przy konstruowaniu
podstawowej jedenastki oraz dokonywaniu zmian w trakcie meczów.
Eberl zapytany o sprzedaż udziałów Bayernu
Podczas konferencji nie zabrakło również pytań niezwiązanych
bezpośrednio z nowym zawodnikiem. Eberl został poproszony o komentarz do
wcześniejszych doniesień dotyczących możliwości sprzedaży pięciu procent
udziałów Bayernu firmie Viessmann.
REKLAMA
52-latek zaznaczył, że nie uczestniczy w tej części działalności klubu i nie jest właściwą osobą do komentowania potencjalnej transakcji.
– Nie jestem w to zamieszany. Ale z tego, co wiem klub zawsze myśli o tym, jak zachować stabilność w tym szalonym świecie piłki nożnej. Jestem pewien, że prezes Herbert Hainer i jego koledzy dążą do tego. Nie jestem odpowiednią osobą, żeby o tym mówić – zaznaczył Eberl.
Najważniejszym tematem konferencji pozostał jednak Saibari. Bayern widzi w reprezentancie Maroka zawodnika, który może od razu zwiększyć jakość i różnorodność ofensywy, a jednocześnie rozwijać się w kolejnych latach.
Dla Eberla transfer jest również kolejnym elementem szerszego planu przebudowy kadry. Po pozyskaniu Browna Bayern ponownie zdecydował się na piłkarza charakteryzującego się wszechstronnością i dużymi możliwościami rozwoju. Teraz Saibari będzie miał okazję udowodnić, że obserwacje Bayernu i wrażenie, jakie zrobił podczas bezpośredniego starcia z monachijczykami, nie były przypadkiem.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA