Real Madryt niespodziewanie uległ w próbie generalne przed wtorkowym szlagierem Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Katem "Królewskich" okazała się Mallorca, gdzie szkoleniowcem jest świetnie nam znany — Martin Demichelis.
“Królewscy” przegrywali po pierwszej połowie 0-1 i w samej końcówce meczu zdołali — za sprawą powracającego po kontuzji Edera Militao — doprowadzić do remisu.
Gdy wydawało się, że w doliczonym czasie gry zagrają o pełną pulę, kolejny cios zadali jednak gospodarze i to oni triumfowali.
Zwycięstwo dla podopiecznych Martina Demichelisa jest tym cenniejsze, gdyż oznacza awans na 17. miejsce w tabeli i wyjście ze strefy spadkowej.
Argentyńczyk, który nie tylko grał w barwach “Die Roten”, ale także zdobył trenerskie “szlify” w Bawarii, pracuje w Hiszpanii dopiero kilka tygodni, ale może pochwalić się już niemałym sukcesem. Za jego kadencji Mallorca wywalczyła już 4 punktów (4 mecze, średnia 1.75 pkt./mecz, wcześniej 0.92).
Natomiast porażka mocno komplikuje sytuację w lidze Realu Madryt. Do zakończenia rozgrywek jeszcze wprawdzie 8 kolejek, ale zawodnicy Alvaro Arbeloi mają 7 punktów straty do Barcelony, która wczoraj ograła Atletico Madryt.
Komentarze