Losowanie fazy ligowej Ligi Mistrzów za nami! Bayern Monachium poznał ośmiu rywali, z którymi zmierzy się w nowym formacie rozgrywek. Na Bawarczyków czekają prawdziwe hity, w tym starcia z PSG, Chelsea i Arsenalem. Będzie się działo!
Poniżej znajdziecie wypowiedzi monachijczyków, które można znaleźć na oficjalnej stronie “Die Roten”.
Jan-Christian Dreesen
— Z niecierpliwością czekamy na ten sezon Ligi Mistrzów z bardzo mocnymi rywalami dla Bayernu w rundzie wstępnej. Nowy format już się sprawdził: każdy mecz się liczy, napięcie trwa do ostatniej sekundy ostatniej kolejki. Kibice mogą liczyć na ekscytujące rozgrywki bez fazy na rozgrzewkę i wiele magicznych nocy z europejską piłką na najwyższym poziomie. Już w tej fazie mecze takie jak Bayern przeciwko obrońcy tytułu Paris Saint-Germain czy zwycięzcy Klubowych Mistrzostw Świata, Chelsea, dostarczą mnóstwo tematów do rozmów i emocji.
Max Eberl
— Bayern przeciwko PSG, Chelsea i Arsenalowi – to brzmi świetnie, to prawdziwe hity dla każdego kibica. Takie spotkania mają w sobie wszystko to, co tworzy piłkę nożną. Do tego dochodzą mecze z innymi tradycyjnymi klubami, jak Sporting Lizbona i PSV Eindhoven, a także nowi rywale, jak Royale Union Saint-Gilloise i Pafos FC, którzy zapowiadają nowe historie. Bardzo cieszymy się na te wyzwania i w każdym meczu damy z siebie wszystko, aby osiągnąć nasze cele.
Manuel Neuer
— Chelsea to zawsze silny rywal, właśnie wygrali Klubowe Mistrzostwa Świata. PSG znamy z wielu spotkań i gra przeciwko najlepszym drużynom jest zawsze czymś wyjątkowym. Brugia bez problemu przeszła przez kwalifikacje. Nasz trener jest idealną osobą, aby przygotować nas na tego rywala, a także na Saint-Gilloise. Arsenal gra bardzo techniczną piłkę, będziemy potrzebować dobrego ustawienia i odwagi w grze z piłką. Ze Sportingiem nie graliśmy zbyt często. Eindhoven to mistrz Holandii, w którego szeregach zawsze znajdują się niemieccy gracze, jak teraz Paul Wanner. Saint-Gilloise i Pafos są tu po raz pierwszy. Ważne będzie, abyśmy nie zlekceważyli tych drużyn.
Komentarze