Podczas gdy piłkarze Bayernu koncentrują się na grze w Klubowych Mistrzostwach Świata rozgrywanych w USA, Max Eberl intensywnie pracuje nad kształtem kadry. Dyrektor sportowy monachijczyków prowadzi rozmowy z europejskimi agentami niemal o świcie. Jak sam przyznał, jego budzik dzwoni codziennie o 5:00 rano, by nie tracić kontaktu z wydarzeniami na Starym Kontynencie.

Nie mogę się przyzwyczaić do tej strefy czasowej. 

– Może zasnę na trybunie podczas meczu z Boca – mówi Eberl z przymrużeniem oka.

Na liście życzeń monachijczyków nie brakuje wielkich nazwisk: Bradley Barcola z PSG, Rafael Leao z Milanu i Nico Williams z Athletiku Bilbao. Każdy z tych piłkarzy wiąże się z niemałymi kosztami. PSG nie chce oddać Barcoli, Williams skłania się ku Barcelonie, a Milan żąda za Leao co najmniej 100 milionów euro.


Źródło TZ
Udostępnij