Bayern Monachium zainwestował w tę trójkę prawie 100 milionów euro. Teraz może odzyskać zaledwie ułamek tej kwoty. Jak wygląda sytuacja Palhinhi, Boey'a i Zaragozy?
Joao Palhinha i Sacha Boey zaczęli przygotowania do nowego sezonu z pierwszą drużyną “Die Roten”. Z kolei Bryan Zaragoza wciąż pracuje nad formą w centrum treningowym - zmaga się ze skutkami stanu zapalnego kolana.
Cała trójka nie ma przyszłości w Bawarii, ale póki co niewiele wskazuje, że dojdzie do szybkiego rozstania. W przypadku Palhini negocjacje mogą się jeszcze mocno przeciągnąć. Według informacji “Sport Bild”, ostatnio pojawiły się nawet lukratywne oferty od czołowych klubów z Arabii Saudyjskiej i Turcji.
Obie jednak zostały odrzucone. Portugalczyk żyje w separacji z żoną i chce jak najczęściej widywać swoje mieszkające w ojczyźnie dzieci. Dlatego w grę wchodzą Benfica i Sporting Lizbona, ale na przeszkodzie stoją finanse.
Najbliżej wydaje się Aston Villa, ale klub z Birmingham wciąż się waha i bierze pod uwagę wypożyczenie. Do Anglii zawitać może też Sacha Boey, który interesują się zespołu ze środka tabeli Premier League. Bayern nie odpuszcza i nadal upiera się przy kwocie 15 milionów euro odstępnego.
Zaragozę z kolei ciągnie z powrotem do ojczyzny. Według informacji medialnych, na celowniku mają go mieć Espanyol Barcelona oraz Sevilla, ale do konkretów nie doszło. Na przeszkodzie również stoi wysoka pensja Hiszpana…
Komentarze