W końcu! Włodarze Bayernu Monachium poinformowali o przedłużeniu współpracy z Dayotem Upamecano. Reprezentant Francji, będący pewnym punktem defensywy "Die Roten", złożył podpis pod umową obowiązującą aż do 30 czerwca 2030 roku.
Jan-Christian Dreesen, prezes zarządu FC Bayern, nie krył zadowolenia z nowego kontraktu Francuza.
– Dayot Upamecano dojrzał u nas na topowego zawodnika na najwyższym poziomie. Bardzo cieszymy się, że kontynuuje swoją drogę w Bayernie. To po raz kolejny potwierdza naszą pozycję w międzynarodowym futbolu. Jego wyraźne, osobiste zaangażowanie jest mocnym sygnałem, zarówno dla naszego sportowego kursu, jak i dla bardzo dobrej atmosfery w zespole i w klubie – powiedział Dreesen.
Max Eberl, członek zarządu ds. sportowych, podkreślił znaczenie utrzymania kluczowych zawodników.
– Dayot Upamecano to kolejna centralna postać naszej drużyny, z którą udało nam się przedłużyć kontrakt. Kadra potrzebuje punktów oparcia, z Dayotem stawiamy kolejny. Często nie chodzi o to, kogo się sprowadzi, ale kogo się rozwinie. Dayot dojrzał w FC Bayern na międzynarodowego zawodnika najwyższej klasy, cieszymy się na dalszą wspólną drogę – zaznaczył Eberl.
Z kolei dyrektor sportowy Christoph Freund zwrócił uwagę na walory piłkarskie Upamecano.
– Dayot Upamecano wnosi do naszego zespołu naprawdę mocną kombinację szybkości, fizyczności i antycypacji. Sposób, w jaki gra w piłkę, idealnie pasuje do naszej filozofii gry, a w FC Bayern rozwinął się w obrońcę absolutnej światowej klasy i zawodnika z cechami lidera. Pakiet, który sobą reprezentuje, jest niezwykle cenny dla naszej kadry. Cieszymy się, że zostaje z nami – powiedział Freund.
Sam zainteresowany również nie ukrywał radości z nowego kontraktu.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że zostaję i mogę dalej grać w tym zespole. Mamy świetną drużynę i świetnego trenera, a razem mamy wielkie cele. W życiu zawsze chodzi o mentalność. Daję z siebie wszystko dla moich kolegów z drużyny, na każdym treningu. Chcę zachować czyste konto w każdym meczu i wygrać z Bayernem jak najwięcej tytułów – podkreślił Upamecano.
Komentarze