Przyszłość Juliana Nagelsmanna jako selekcjonera Niemiec stoi pod dużym znakiem zapytania po nieudanym mundialu i kolejnych rozmowach z władzami federacji.
Porażka reprezentacji Niemiec z Paragwajem w 1/16 finału
mistrzostw świata może mieć poważne konsekwencje dla Juliana Nagelsmanna.
Według informacji dziennika „Bild”, przyszłość selekcjonera była głównym
tematem czwartkowego spotkania z najważniejszymi przedstawicielami Niemieckiego
Związku Piłki Nożnej.
W rozmowach, które miały potrwać około trzech godzin,
uczestniczyli prezes DFB Bernd Neuendorf, Hans-Joachim Watzke, Rudi Voeller
oraz Andreas Rettig. Jak wynika z medialnych doniesień, włodarze federacji
zaproponowali Nagelsmannowi dobrowolne ustąpienie ze stanowiska, mimo że jego
kontrakt obowiązuje jeszcze przez dwa lata.
Taki scenariusz miałby umożliwić szkoleniowcowi zakończenie
pracy z reprezentacją bez konieczności formalnego zwolnienia. Według dziennikarzy,
trener otrzymał czas na podjęcie decyzji, jednak wszystko wskazuje na to, że
jego kadencja dobiega końca.
Jeśli Nagelsmann nie zdecyduje się zrezygnować, DFB będzie
musiał skorzystać z zapisów kontraktu i wypłacić szkoleniowcowi odszkodowanie,
które według mediów ma wynosić około siedmiu milionów euro.
Niemieckie media informują również, że faworytem do przejęcia reprezentacji pozostaje Juergen Klopp. Ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące przyszłości stanowiska selekcjonera ma zapaść najpóźniej na początku przyszłego tygodnia.
Komentarze