Thomas Mueller ocenił półfinałowy thriller Bayernu z PSG jako widowisko najwyższej klasy i przewiduje bardziej taktyczny rewanż w Monachium oraz możliwy awans gospodarzy.
Półfinał UEFA Champions League pomiędzy Paris Saint-Germain a Bayernem dostarczył kibicom jednego z najbardziej elektryzujących spotkań sezonu. Z wysokości trybun wydarzenia obserwował Thomas Mueller, który w swoim newsletterze nie szczędził mocnych słów.
– To był spektakl i prawdziwa reklama futbolu – ocenił były reprezentant Niemiec, odnosząc się do porażki Bayernu 4:5 w Paryżu. Mimo ofensywnego charakteru pierwszego meczu, Mueller nie spodziewa się powtórki takiego scenariusza w rewanżu.
– Moja teza: rewanż będzie inny. Od 60. minuty obie drużyny zaczną kalkulować wynik. Zespół prowadzący cofnie się, a rywal przejmie inicjatywę. To zmieni dynamikę meczu – zaznaczył.
36-latek pozostaje jednak optymistą wobec szans bawarskiego klubu.
– Wynik 5:4 to nie katastrofa. Oczywiście, są wygodniejsze sytuacje, ale PSG ma tylko jedną bramkę przewagi, a rewanż gramy u siebie (...). Podobało mi się to bardziej niż mecze w Madrycie. Bayern zachował spokój i wiarę, mimo że przegrywał 2:5. To nie był chaos, tylko świadome dążenie do odrabiania strat. Jeśli zagrają tak ponownie, mogą wygrać różnicą jednej lub dwóch bramek – podsumował Thomas Mueller.
Rewanż w Monachium zapowiada się jako starcie nie tylko jakości piłkarskiej, ale również odporności mentalnej obu zespołów.
Komentarze