Trzeci z rzędu nieudany mundial reprezentacji Niemiec. Philipp Lahm wypunktował błędy drużyny narodowej i podał w wątpliwość przyszłość obecnego selekcjonera.
Były zawodnik nie gryzł się w język oceniając wystąp podopiecznych Juliana Nagelsmanna na tegorocznych Mistrzostwach Świata, którzy w koszmarnym stylu odpadli z turnieju już w 1/16 finału.
– Generalnie po prostu brakuje nam pomysłu: jak chcemy grać w piłkę?
– Zmieniamy system i skład, przez co tracimy klarowność. Kiedyś ją mieliśmy. Gdzie jest tych ośmiu zawodników, na których spoczywa odpowiedzialność? Inne czołowe reprezentacje je mają.
Porównując obecną drużynę do tej z 2014 roku, Lahm stwierdził wprost:
– Wtedy mieliśmy sześciu, siedmiu graczy-liderów. Tej naturalnej hierarchii już nie ma. Od lat brakuje mi poczucia drużyny. Wiele się zmieniało, co nikomu nie pomogło – ani drużynie, ani poszczególnym zawodnikom.
Były znakomity obrońca nie widzi w drużynie żadnych pozytywów. To już trzeci z rzędu rozczarowujący mundial od czasu triumfu w Rio de Janeiro w 2014 roku. Lahm wskazuje jednak kierunku, w którym powinna zmierzać niemiecka kadra.
– Nie widać było żadnego rozwoju drużyny w trakcie turnieju. Żadnych postępów. Żadnego pomysłu na to, jak chcą grać, jak dochodzić do sytuacji bramkowych, jak bronić własnej bramki. Nigdy nie widziałem drużyny, która by ze sobą współpracowała.
– Potrzebujemy znów większej jasności co do tego, jak chcemy grać w piłkę. Potrzebujemy świadomości defensywnej – jako drużyna i w pojedynkach jeden na jeden. Każdy pojedynek musi być traktowany jak ostatni. Oprócz tej postawy trzeba zbudować drużynę i nie rozsypywać jej ciągłymi zmianami systemu i składu.
Oceniając poczynania kadry nie mogło oczywiście zabraknąć recenzji selekcjonera.
– Oczywiście ponosi odpowiedzialność za to odpadnięcie. Już podczas domowego Euro nie błyszczeliśmy naprawdę. Potem zabrakło rozwoju. Należenie teraz do najlepszych 32 drużyn świata nie może być naszym ambicją. Dlatego musi być stawiany pod znakiem zapytania.
REKLAMA
Komentarze